Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiady. Pokaż wszystkie posty

Platforma do robienia biznesu, nie „obywatelska”

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Jak twierdzi TVP, która opublikowała nowe nagrania z restauracji Sowa i Przyjaciele, nadal z rozmowy między byłym szefem MSZ i byłym prezesem Orlenu, Radosław Sikorski udzielał prezesowi Orlenu porad w kwestii rafinerii Możejki. Jacek Krawiec poinformował, że rafinerię chciał kupić Igor Sieczyn, właściciel Rosnieftu, w czasach, gdy był jeszcze premierem. Po katastrofie smoleńskiej rozmowy zostały przerwane, Soczin nie podnosił tego tematu, ale w marcu 2014 prezes Orlenu miał się z nim spotkać, o czym mówi na nagraniach. Sikorski doradził Krawcowi, aby uczynił człowieka Władimira Putina mniejszościowym udziałowcem Możejek.

Ryszard Czarnecki, Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, PiS: Sam fakt rozmowy szefa Orlenu z ministrem spraw zagranicznych o sprawach polskiej spółki, nie jest oczywiście niczym złym. Natomiast, jeżeli Radosław Sikorski doradzał Krawcowi tego rodzaju rozwiązania, to najwyraźniej nie czuł intencji Rosji.

„Byłem wzruszony przemówieniem Trumpa. Uszanował Powstańców i Powstanie”

Wywiad z prof. Leszkiem Żukrowskim, powstańcem warszawskim, prezesem Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.


wPolityce.pl: Jak Pan, jako powstaniec warszawski, ocenia przemówienia prezydenta Trumpa w Warszawie?

Prof. Leszek Żukowski: Piękne wystąpienie. Muszę powiedzieć, że to pierwszy człowiek, który tak uszanował Powstańców i Powstanie. Na ogół my jesteśmy już nikomu niepotrzebni. Mówi się - Powstanie po co było? On przedstawił nas w innym świetle.


Co Pan czuł, kiedy Donald Trump podszedł do Państwa, podziękował za Państwa działalność?

Gen. Roman Polko: To jest hańba!

1 czerwca 2017 r. zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek przedstawił nowe informacje dotyczące ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Okazało się, że w trumnie ś.p. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego znajdowały się fragmenty ciał dwóch innych osób. O komentarz w sprawie obecnych wydarzeń poprosiliśmy generała Romana Polko.

Fronda.pl: Wyniki ekshumacji przynoszą dzień po dniu nowe fakty. W kolejnych trumnach odnajdywane są fragmenty innych ciał. Jak Pan odbiera to, co się dzieje?

Gen. Roman Polko: Ostatnie wydarzenia to prawdziwa tragedia dla rodzin ofiar katastrofy. Widzimy, że po katastrofie smoleńskiej wszystko wyglądało nie tak, jak powinno, ale poprowadzono działania w sposób absolutnie skandaliczny.

Nie możemy myśleć, że jesteśmy w pełni bezpieczni

Nie możemy zasypiać w błogiej nieświadomości. Przyjdzie taki moment, że i u nas się zacznie. (…) Terroryści wiedzą, że jesteśmy jedynym krajem w Europie, który jest tak chrześcijański. Na nabożeństwach jest mnóstwo ludzi, dlatego nie należy tego bagatelizować — mówi Witld Gadowski w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: W komentarzu dla Interia.pl mówił Pan o możliwych atakach terrorystycznych w Polsce. Skąd pochodzą te informacje?

Witold Gadowski, autor programu „Łowca Smoków” w TVP1: Taka informacja pojawiła się na grupach dyskusyjnych, na których rozmawiają środowiska salafitów, a także w kilku komunikatach sygnowanych przez Państwo Islamskie. Nie ma do końca pewności, czy są to oryginały. Możemy się jednak spodziewać zamachów w najbliższym czasie.

Dlaczego Lepper musiał zginąć?

O zabójstwie Andrzeja Leppera z Wojciechem Sumlińskim, dziennikarzem śledczym, autorem książki „Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera”, rozmawiała Aldona Zaorska.


Andrzej Lepper był ostatnią osobą, która chciała się zabić. Był człowiekiem, który miał wiele planów, wiele nadziei, ale wiedział też, że ma materiały i wiedzę, które jeśli się nimi posłuży, mogą go wynieść do wielkiej polityki z powrotem, ale też, jeśli się posłuży w sposób nieumiejętny, mogą go zakopać półtora metra pod ziemią. On o tym wiedział.

Aldona Zaorska: Dlaczego komuś ciągle zależy na tym, żeby sprawy śmierci Andrzeja Leppera nie wyjaśnić?

Wojciech Sumliński: Bo jest to jedna z wielu, a na pewno z kilku bardzo ważnych spraw,

Życzą mi śmierci. Dlaczego?

Polacy są uważani za jeden z najbardziej opowiadających się za życiem narodów na świecie, choć wiem, że w waszym prawie znajdują się wyjątki umożliwiające dokonanie aborcji. Polska jest także krajem uznawanym za bardzo katolicki. Byłam więc zdziwiona, że odwołano moje wystąpienia na niektórych uniwersytetach – mówi amerykańska działacz pro-life Rebecca Kiessling.

Łukasz Karpiel: Co oznacza w praktyce: być osobą „pro-life”?

Rebecca Kiessling: To całościowy sprzeciw wobec aborcji, nieustające dążenie do prawnej ochrony życia niewinnych dzieci bez żadnego wyjątku i bez żadnej dyskryminacji.

Jacek Saryusz-Wolski dowiódł, że jest lojalny wobec państwa polskiego

Komentarz posła do Parlamentu Europejskiego, Ryszarda Czarneckiego (PiS), jaki udzielił reporterowi Michałowi Gostkiewiczowi dla portalu gazeta.pl


Dlaczego kandydatem rządu PiS na szefa Rady Europejskiej jest do niedawna jeden z najsilniejszych polityków PO?

- Uznaliśmy, że najlepiej, aby kandydatem polskim i polskiego rządu była osoba, która nie jest politykiem partii rządzącej, a jednocześnie posiadająca znacznie większe doświadczenie w obszarze UE niż Donald Tusk. Co nie oznacza, że takich kandydatów nie mamy – mówił o tym w grudniu minister Jan Parys z MSZ. Wymieniał zresztą również mnie. Ale skoro wybór ma charakter decyzji państwowej, to lepiej, żeby to była osoba nie związana z Prawem i Sprawiedliwością, natomiast lojalna wobec państwa polskiego.

„PO bała się komisji ds. Amber Gold już w 2012. Tusk nie uniknie odpowiedzialności”

Jeżeli ABW posiadało wiedzę o zagrożeniach ze strony służb już w 2010 roku, to naszą rolą jest ustalenie co z tą wiedzą zrobiono i czy ktokolwiek z ówczesnego ABW będzie w stanie wyjaśnić zadziwiający brak determinacji ze strony służb specjalnych – powiedział w wywiadzie dla wPolityce.pl Jarosław Krajewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz członek komisji ds. Amber Gold.

Wojciech Biedroń (wPolityce.pl): Ten tydzień prac komisji śledczej przyniósł nam wiedzę, z której wynika, że ABW wiedziała o Amber Gold już w 2010 roku. Przełom?

Jarosław Krajewski: Są to nowe, szokujące informacje, o których wcześniej nie wiedzieliśmy, gdyż dopiero niedawno ta dokumentacja do nas trafiła.

Tacy ludzie jak Andrzej Lepper nie popełniają samobójstwa

Dziennikarka tygodnika „Wprost” Eliza Olczyk przeprowadziła interesującą rozmowę z posłem Ryszardem Czarneckim (PiS), która ukazała się w dodatku Plus minus dziennika „Rzeczpospolita”.


Eliza Olczyk: W tym roku minie sześć lat od samobójczej śmierci Andrzeja Leppera. Pan był przez jakiś czas związany z tym politykiem. Co pan sądzi o tym samobójstwie?

Ryszard Czarnecki: Moja pierwsza myśl była taka, że to niemożliwe. To był człowiek, który codziennie dzwonił do żony, pytał jak się ma, jak syn Tomasz, jak córki, w tym prawniczka Małgorzata, z której był bardzo dumny. A potem pytał, jak tam świnki, czy krowa się ocieliła, co ze strusiami, bo on strusie hodował. Ten człowiek żył rodziną i gospodarką. Tacy ludzie nie popełniają samobójstwa.

Mówiono, że miał kłopoty finansowe.

Stanisław „Cat” Mackiewicz – sentymentalny realista

Stanisław „Cat” Mackiewicz zmarł 18 lutego 1966 roku. Sylwetkę tego Polaka przypomina dziennikarz Mateusz Ambrożek w rozmowie z politologiem Maciejem Zakrzewskim dla „Nowej Konfederacji”.


Mateusz Ambrożek:
— Perspektywa Mackiewicza to mieszanka Henryka Sienkiewicza i Jacquesa Bainville’a. Pierwszy odpowiadał za jego marzenia o restytucji wielkiej Rzeczypospolitej, drugi był mistrzem politycznego realizmu​. [...] Dlaczego publicysta, który zmarł 50 lat temu, wciąż ma wielu czytelników? Na czym polega jego fenomen?


Maciej Zakrzewski:
— Mackiewicza, moim zdaniem, znamionuje to, co jest charakterystyczne dla każdego wielkiego pisarza czy polityka – nie daje się on zaszufladkować. Podział na zwolenników i przeciwników Cata nie przebiega wzdłuż linii prawica-lewica.

Faryzejskie knowania PO tym razem się nie powiodą

Wywiad z p. Marcinem Wolskim przeprowadzony przez Luizę Dołęgowską dla portalu Fronda.pl


Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Czy projekt metropolitalny dotyczący Warszawy, o którym mówi m. in. poseł Jacek Sasin - w kontekście najbliższych lat - to dobry pomysł dla rozwoju stolicy i gmin, które stworzą metropolię?

Marcin Wolski, publicysta, satyryk: Pomysł jest dobry. Najpierw zacznę od jego realności, bo pomysł jest wtedy dobry, kiedy jest realny, a ten jest na pewno do zrealizowania. Platforma wykorzystała po raz pierwszy broń, kiedy chodziło o odwołanie Gronkiewicz-Waltz, mianowicie wezwała do bojkotu referendum. Jeżeli PiS zrobi coś takiego, nie ma najmniejszej szansy, żeby referendum było ważne. W związku z tym w ogóle możemy się sprawą referendum nie przejmować,

Nigdzie na świecie nie ma tylu ludzi potulnych...

Andrzej Kumor:
— Spotykamy się na wywiad mniej więcej raz na dwa lata. Poprzednim razem był Pan zaangażowany w różne projekty w Polsce, mówiliśmy o Ruchu Narodowym, jeździł Pan na Marsze Niepodległości, poparł Pan kandydata Ruchu Narodowego Mariana Kowalskiego w wyborach prezydenckich, był Pan felietonistą, pisał na różnych portalach, m.in. w „Gońcu”. Co się zmieniło od 2014 roku? Czy stracił Pan wiarę w to, że w Polsce możliwa jest zmiana?


Stanisław Tymiński:
— W dużym stopniu tak, straciłem wiarę, że zmiana jest możliwa, ponieważ każdego roku jeżdżę do Polski z wizytą, aby zobaczyć, co się dzieje, i niestety, cały czas widzę tylko puste gadanie i brak akcji. Nie ma konkretnych akcji, nawet w Sejmie jest widoczne, że opozycja nie spełnia swojej roli, aby podpowiadać partii rządzącej, co ma zrobić, co ma zrobić lepiej.

Możemy wygrać wojnę z Rosją

Wywiad z Phillipem A. Petersenem, czołowy strategiem amerykańskim, wiceszefem Fundacji Potomac (jednego z najbardziej wpływowych think tanków w USA) jaki przeprowadziła Aleksandra Rybińska dla magazynu „Nowa Konfederacja”.


Putin daje się Chińczykom rozgrywać jak dziecko. Wyszedł na idiotę, z czego dobrze zdaje sobie sprawę. Rosyjski prezydent jest w trudnej sytuacji, to właśnie czyni go tym bardziej niebezpiecznym.

Aleksandra Rybińska: W Warszawie odbyła się w minionym tygodniu symulacja komputerowa współczesnego konfliktu zbrojnego, pod nazwą Hegemon – Baltic Campaign, z udziałem m.in. byłych dowódców NATO. Została ona przygotowana wspólnie przez dwa think tanki: polską Fundację im. Kazimierza Pułaskiego i amerykańską Potomac Foundation.

Wywiad z Prezydentem RP w TV Republika

Wiemy o tym doskonale, jakie emocje społeczne wywołała kwestia projektów ustaw aborcyjnych. Źle się stało, że projekt obywatelski za liberalizacją ustawy został tak szybko odrzucony, że nie był rozpatrzony w komisji sejmowej. Oba projekty – zarówno zaostrzający, jak i liberalizujący prawo aborcyjne - powinny być rozpatrywane w komisji, bo były to projekty obywatelskie. Obywatele mieli takie oczekiwania i oba projekty powinny być potraktowane poważnie i jednakowo – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas specjalnego wydania programu „w punkt” prowadzonego przez pp. Tomasza Terlikowskiego i Ryszarda Gromadzkiego.

O przedwojennych smakołykach

Wspomnienia pani Izydory Kolińskiej (rocznik 1924) o przedwojennym chlebie, owocarni w Syfonie oraz smaki i zapachy z przedwojennych sklepów żydowskich – w tym makagigi palone...

Izydora Kolińska: Ludzie kupowali u Żydów i lubili kupować u Żydów dlatego, że jak się szło do Żyda to, jeśli chodzi o powiedzmy o pieczywo, to tak jak sobie pan mógł wybrać takie fatałaszki czy jakieś inne historie, czy korale i tak dalej, można było przewracać, wybierać, przebierać i tak dalej, aż sobie coś wybrał.

Przemysław Olszewski: A u Polaków?

U Polaków nie. Nie lubili Polacy. Tylko było: „Co pan sobie życzy?” czy tam „co pani”, „Co potrzeba? Tyle tego?” czy tak dalej to było i to wszystko. Przeważnie szli ludzie do Żydów, więc tu Polacy byli źli, niezadowoleni, bo tego handel im się tam bardzo nie rozwijał.

Antonio Tajani to człowiek kompromisu. Jego nominacja może być zła dla Tuska

Ulubionym słowem Antonio Tajaniego jest "kompromis". To doświadczony polityk, który w czasach konfliktu będzie umiał połączyć podzieloną Unię. Cieszę się z tego wyboru i nie jestem nim zaskoczony, natomiast nominacja chadeka na szefa Parlamentu Europejskiego to problem dla Tuska. Być może dla niego w tej układance nie będzie już miejsca - mówi Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, w rozmowie z Marcinem Makowskim dla WP Opinii.

Marcin Makowski: Znamy już wyniki głosowania na szefa Parlamentu Europejskiego, został nim Włoch Antonio Tajani. Czy jest pan tym wyborem zaskoczony?

Ryszard Czarnecki: Nie jestem. Tak jak mówiłem wcześniej, nowego przewodniczącego poznaliśmy dopiero w czwartej turze po autentycznych i twardych zmaganiach wyborczych.
Wiedziałem, że będzie to Włoch a ostateczna walka rozegra się pomiędzy Giannim Pitellą, a Antonio Tajanim, co też się stało.

Donald Trump — wywiad dla „The Times” i „Bild” (3)

poprzednia część ☞  TUTAJ


Czy ma pan jakieś wzorce? Jacyś bohaterowie, na których pan się wzorował, czy też postacie historyczne, które pan podziwiał?

Donald Trump: Nie lubię bohaterów ani samego konceptu "bohaterstwa", które nigdy nie było naprawdę wielkie, jednak z pewnością niektórym ludziom należy się szacunek i na pewno jest wiele takich osób — sam wiele nauczyłem się od mojego ojca, który był budowniczym w Brooklynie i Queens — stawiał domy i mieszkania i to właśnie od mojego ojca bardzo wiele nauczyłem się o negocjowaniu — chociaż uważam też, że [umiejętność] negocjowania jest cechą wrodzoną i  można jedynie uczyć się, jak być w tym jeszcze lepszym, tak więc przede wszystkim ludzie

Donald Trump — wywiad dla „The Times” i „Bild” (2)

początek ☞  TUTAJ


Czy zerwie pan porozumienie z Iranem?

Donald Trump: Cóż, nie chcę mówić, co zrobię w sprawie porozumienia z Iranem. Ja po prostu nie chcę grać w [te] karty. Widzicie, nie jestem politykiem, nie wchodzę [na mównicę] i nie oznajmiam, że "mam zamiar zrobić to czy siamto". Zrobię to, co będę musiał zrobić, a w żadne gierki nie chcę się bawić. Zresztą kto gra w karty tak, że pokazuje wszystkim co ma w ręku jeszcze przed otwarciem rozdania? Ale [powiem]. że nie jestem zadowolony z porozumienia z Iranem. Uważam, że jest to jedno z najgorszych porozumień w historii, myślę, że jest to jedno z najgłupszych porozumień, jakie kiedykolwiek widziałem, jedno z najgłupszych, jeśli chodzi o to, co [nam] oferuje. Jeżeli dajesz — jeżeli masz zwrócić 150 miliardów dolarów do jakiegoś kraju, jeżeli dajesz 1,7 miliarda dolarów w gotówce — czy widzieliście kiedyś milion dolarów w studolarowych banknotach? To ogromny stos.

Donald Trump — wywiad dla „The Times” i „Bild” (1)

Oto pełny zapis wywiadu z Donaldem Trumpem, przeprowadzonego przez Michaela Gove oraz Kai Diekmanna, byłego redaktora naczelnego niemieckiej gazety Bild. Tłumaczenie specjalnie dla Ilustrowanego Tygodnika Polskiego.


Panie prezydencie-elekcie, pański dziadek pochodził z Niemiec, a matka ze Szkocji. Jak pan wie, Michael jest Szkotem, a ja Niemcem. W jaki sposób poprowadzi pan stosunki z naszymi krajami?

Donald Trump: No cóż, będą bardzo podobne. Kochamy obydwa wasze kraje. To są wspaniałe kraje i wspaniałe miejsca. [Jest to dla mnie] Bardzo ciekawe, że Wielka Brytania odłączyła się. W pewnym sensie, jak wiecie, przepowiedziałem to. Byłem w Turnberry na uroczystym otwarciu gdy kupiłem Turnberry [chodzi o wspaniały hotel „Turnberry” w miejscowości Turnberry w UK], który zarabia wręcz niewiarygodnie, a to, że wasz funt szterling ostro spadł?

„Perła. Afrykański przypadek księdza Grosera”

O o. Janie Górze, św. Faustynie, Janie Kochanowskim i Jacku Pałkiewiczu, a także o tym, kim jest, a kim nie jest dobry kapłan opowiada z okazji ukazania się książki pt. Perła Jan Grzegorczyk, autor serii książek o ks. Groserze.

„Kapłan to znaczy miłość”


Magdalena Mądrzak: Zaprosił Pan do specjalnego udziału w najnowszej książce, czyli Perle cztery osoby. Zacznijmy od o. Jana Góry. Dlaczego właśnie jemu dedykował Pan tę książkę?

Jan Grzegorczyk: Znałem się z nim prawie przez 40 lat i to była najbardziej twórcza przyjaźń w moim życiu. Byłem nim zafascynowany, jego ekspresją, energią, z jaką przetwarzał rzeczywistość. Najpierw redagowałem mu książki, a potem pisaliśmy je razem. Podróżowaliśmy po ludziach. Niebotyczne przygody. Gdy napisałem powieść o księdzu Groserze, nastąpił okres zlodowacenia. Stwierdził, że nie tak pisze się „o matce Kościele”.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2