WIADOMOŚCI NIE OBESRANE = żadnych GW, TVN i im podobnej sraczki medialnej

OSTRZEŻENIE: NINIEJSZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, OBYWATELOM UB, KOMUNISTOM, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACTWU I INNYM DEWIANTOM I ZBOCZEŃCOM SEKSUALNYM.

„Pucz – Reaktywacja” znowu im nie wyszedł…

"Polacy" bez biało-czerwonej...
Platformiarze spazmów dostają, że im "Pucz - Reaktywacja" nie wyszedł :-)
Mają pretensje, że mimo ich wielokrotnych namów nie wyszedłem z nimi na ulicę podburzać ludzi przeciw dzisiejszej władzy.
Spoko. Obiecuję Wam, POwcy, że wyjdę. Kiedy? Wtedy, gdy ludzie upomną się o przyspieszenie rozliczenia Waszych "rządów".
Modlić się codziennie za Kaczyńskiego powinniście, bo gdybym to ja miał władzę, to Nowakowi w życiu nie udałoby się uciec na Ukrainę a wielu z Was byłoby już w Sztumie.
Wyszliście na ulice by bronić układu, zostawić wszystko "po staremu", zostawić SWOJE sądy, które zagwarantują Wam "niezawisłość" :-)
Trudno jest dziś wytłumaczyć ludziom biorącym udział w protestach, że choć MAJĄ RACJĘ sprzeciwiając się ustawie dającej Ziobrze pozycję niewyobrażalną w państwie demokratycznym, to jednocześnie swoimi protestami budują Wam drogę do powrotu do władzy i opowiadają się za pozostawieniem starych "porządków".
A nie byłoby większej dla Polski tragedii niż Wasz powrót i stare "porządki".

Berlin i folksdojcze chcą obalić rząd

Mamy kolejną podkręcaną przez Berlin próbę obalenia legalnej i demokratycznie wyłonionej władzy w Polsce. Niestety, chociaż walczymy coraz skuteczniej z językiem poprawności politycznej i jako jawnego wroga Polski publicznie wymieniamy już Rosję, to o państwie niemieckim nikt tej prawdy otwarcie nie ma odwagi wyartykułować. Szkoda, bo już najwyższy czas, aby i z tą prawdą się oswoić. Tak, Niemcy obok Rosji są największym wrogiem Polski, a co najgorsze dysponują nad Wisłą całą siatką wiernych folksdojczów, których wystroili w piórka obrońców demokracji. Odsuniecie od władzy Platformy Obywatelskiej reprezentującej w Polsce obce, głównie niemieckie interesy wywołało w Berlinie amok, który od niemal dwóch lat nieustannie i z premedytacją niszczy spokój społeczny w naszym kraju. Żyjemy w świecie absurdów i odwróconych pojęć. Grudniowy atak na parlament pod pretekstem walki o wolność mediów i dzisiejszy dokonywany w obronie sądów to wyjątkowy pokaz niemieckiej obłudy.

Andrzej Duda to nie „śpioch”, ale polityczny mięczak odpowiedzialny za polityczny kryzys

Trwa właśnie ulubiona zabawa prawicy pod tytułem „Zaufajmy, nie dajmy się podzielić”. Jeśli chodzi o podziały to u mnie święty spokój, bo z nikim się nigdy nie połączyłem, robię swoje i mam nadzieję, że z pożytkiem dla innych. Zaufanie to odrębna kwestia, ale kryteria są dość czytelne. Ufać można komuś, kto nigdy zaufania zawiódł, kto się nie złamał w chwili próby, komu można powierzyć największe tajemnice i problemy. Po decyzji Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw, które były 1000 razy ważniejsze od 500+, wszystkie powyższe kryteria poleciały jak domek z kart. Moje zaufanie Andrzej Duda zawiódł, załamał się pod presją śmiesznych protestów, nie uniósł ciężaru problemu i prysła też tajemnica, jakim jest politykiem – miękkim. Proszę mnie zatem z nikim nie łączyć i nie molestować zaufaniem, bo nie ma do tego żadnych podstaw.

Jeszcze wczoraj kompletnie nie wiedziałem co się dzieje, dziś parę rzeczy to banały.

O Prawie i Lewie – kilka uwag podstawowych

W małych prymitywnych plemionach rządzi kacyk czy inny wódz. Gdy plemię staje się liczne, kacyk nie może sam decydować w każdej sprawie – wydaje więc ogólne przepisy normujące zachowanie. Im liczniejsze plemię – tym mniejszą część decyzyj kacyk może podejmować osobiście.
Do tej pory kacyk decydował sam. Był władcą zazwyczaj autorytarnym, ale na pewno totalitarnym. Teraz pojawia się Prawo – osobna władza.

Owoce zatrutego drzewa

Owoce zatrutego drzewa (fruit of the poisonous tree) to dowody zdobyte z naruszeniem prawa. W systemie prawnym USA takie dowody nie mogą być użyte w sprawie karnej. Zakaz używania dowodów zdobytych nie tyle nawet bezprawnie co z naruszeniem obowiązujących procedur stawia prawa jednostki ponad bezpieczeństwem zbiorowości, a paradoksalnie -często prawa sprawcy ponad prawami jego ofiary.

Zasada wyłączania zdobytych nielegalnie dowodów (exclusionary rule) funkcjonowała w Polsce tylko w szczególnych okolicznościach. Pozwoliła na przykład uniknąć odpowiedzialności karnej specjalistce od kręcenia lodów, posłance PO, niejakiej Sawickiej. To typowe, że różne szlachetne zasady a także sprawdzone w innych systemach korzystne dla obywateli mechanizmy, były używane w IIIRP przeciwko tym obywatelom i służyły do ochrony złodziei i hochsztaplerów.

Zdrada panowie, ale stójcie cicho

        A więc pan prezydent Andrzej Duda wkroczył na drogę przetartą przez Kazimierza Marcinkiewicza i wypowiedział posłuszeństwo swojemu wynalazcy – bo taką rolę odegrał prezes Kaczyński przy wyniesieniu go do godności prezydenta. Najwyraźniej Andrzej Duda musiał mu się zaprezentować jako osobnik pozbawiony własnego zdania, bezbarwny i bez inicjatywy - i dlatego go wynalazł. Cóż można o tym powiedzieć? Albo prezes Kaczyński nie zna się na ludziach – bo warto przypomnieć, że zdradzili go wszyscy, z który zrobił dygnitarzy. Nie tylko Kazimierz Marcinkiewicz, który z nauczyciela, bodajże fizyki w gorzowskiej podstawówce, niemal z dnia na dzień został wiceministrem, a potem – premierem rządu. Podobnie wyglądała sytuacja Joanny Kluzik-Rostkowskiej, absolwentki dziennikarstwa w Warszawie. Była nawet szefową sztabu wyborczego prezesa Kaczyńskiego, ale już w listopadzie 2010 roku wyleciała z PiS, wraz z Elżbietą Jakubiak zakładając partię pod nazwą Forsa , to znaczy pardon – nie żadna tam „forsa”, tylko Polska, Polska Jest Najważniejsza.