Brawa dla Beaty Szydło!
Wielkie brawa dla Beaty Szydło, zasłużenie wybranej Człowiekiem Roku Forum Ekonomicznego w Krynicy za rok 2017 !. Brawa dla uczestników Forum, którzy zagłosowali na właściwą kandydatkę, tak wiele robiąca dla Polski. I za to, że nie zdecydowali się na wybór kierującego gospodarką wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Wicepremiera M. Morawieckiego, który ma wielkie umiejętności pijaru i pięknie mówi o przedsiębiorczości i innowacyjności. Jak dotąd jednak - w przeciwieństwie do Węgier, gdzie od razu obniżono podatki średnich i małych przedsiębiorców do 10 proc.
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerzy Robert Nowak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerzy Robert Nowak. Pokaż wszystkie posty
Zdrada Andrzeja Dudy (IV)

Uczestnictwo A. Dudy w strukturach Unii Wolności po 2000 i opisany przez W. Gadowskiego liczny obecny udział b. działaczy tej partii w kancelarii prezydenckiej nie pozostają bez wpływu na zafałszowywanie ocen (w duchu upiększania) różnych lewicowych tradycji przez A. Dudę. Widać to bardzo mocno m.in. w jego bezkrytycznej chwalbie Jacka Kuronia i KOR-u.
Jak Duda panegirycznie wychwalał Kuronia, postać bardzo kontrowersyjną i jednego z największych szkodników III RP
A. Duda coraz wyraźniej staje się w obozie PiS-u ostatnim Mohikaninem polityki wybielania postaci okrągło-stołowych. 5 grudnia 2015 r. podczas spotkania z wolontariuszami w Banku Żywności Duda wychwalał z werwą i nostalgią Jacka Kuronia, jednego z najgorszych zdrajców z Magdalenki.
Zdrada Andrzeja Dudy (III)
Mięczak A. Duda z b. Unii Wolności (I)
Znakomity publicysta Witold Gadowski w swym niedawnym, ze wszech miar godnym polecenia wywiadzie udzielonym 10 sierpnia 2017 r. Ewie Stankiewicz przytoczył dość szokujące uwagi na temat prezydenta A. Dudy i, dowodząc, że jego dwa ostatnie weta są przejawem powrotu do korzeni, tj. do czasów, gdy Duda był członkiem Unii Wolności. A krakowianin Gadowski dobrze pamięta te czasy, bezpośrednio po 2000 r. Sprawa jest dość niesamowita. Prezydent Duda wybrany przy tak wielkim zmobilizowaniu elektoratu patriotycznego był jeszcze po 2000 r. działaczem tak antynarodowej i szkodliwej partii jak Unia Wolności. Z dokumentów przytaczanych w sprawie członkostwa A. Dudy w UW wynika, że 15 grudnia 2001 r. Duda uczestniczył w III Zjeździe Regionalnym Małopolskiej UW, a jeszcze w 2002 r. opłacił składki w tej partii. Sam Duda, pytany na Twitterze, ile czasu był w Unii Wolności, odpowiedział zręcznie, ale wymijająco: „Wystarczyło by się zrazić”
Zdrada Andrzeja Dudy (II)
Część 1 tutaj: ☞ Zdrada Andrzeja Dudy (I)
Prezydent Duda przez swe piękne, z patosem wypowiadane przemówienia, wyrobił sobie wśród milionów patriotycznych Polaków opinię prezydenta prostolinijnego i dbającego przede wszystkim o sprawy Polski. Niestety jest to z gruntu fałszywa opinia. W jego przypadku mamy bowiem do czynienia z udawaczem, daleko odbiegającym od głoszonych ideałów. Przytoczę w tym kontekście rozliczne przykłady dowodzące jak Duda arogancko łamał złożone przez niego przedwyborcze obietnice, wychwalał lub promował przeciwników patriotycznej Polski, cynicznie dążył do umacniania swej osobistej kariery kosztem czarnej niewdzięczności wobec tych, którzy go wcześniej protegowali, donosił na swego b. protektora Z. Ziobrę.
Niejasne moralnie sprawy Andrzeja Dudy
Prezydent Duda przez swe piękne, z patosem wypowiadane przemówienia, wyrobił sobie wśród milionów patriotycznych Polaków opinię prezydenta prostolinijnego i dbającego przede wszystkim o sprawy Polski. Niestety jest to z gruntu fałszywa opinia. W jego przypadku mamy bowiem do czynienia z udawaczem, daleko odbiegającym od głoszonych ideałów. Przytoczę w tym kontekście rozliczne przykłady dowodzące jak Duda arogancko łamał złożone przez niego przedwyborcze obietnice, wychwalał lub promował przeciwników patriotycznej Polski, cynicznie dążył do umacniania swej osobistej kariery kosztem czarnej niewdzięczności wobec tych, którzy go wcześniej protegowali, donosił na swego b. protektora Z. Ziobrę.
Zdrada Andrzeja Dudy (I)
(Manifest antyprezydencki)
W tekście tym odsłaniam dla szerszego grona wiele faktów mało znanych z życia i wystąpień Dudy, cierpliwie wygrzebanych z wielostronnej literatury na jego temat.
Najhaniebniejszym i zarazem najbardziej wstydliwym wydarzeniem ostatniego roku było ogłoszenie w dniu 24 lipca 2017 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę dwóch wet paraliżujących na nie wiadomo jak długo, gruntowną reformę sądownictwa w Polsce. Sądownictwa stanowiącego najbardziej patologiczną dziedzinę III Rzeczpospolitej, faktycznie swoistej stajni Augiasza. Sądownictwa, które umożliwiło zablokowanie skazania największych zbrodniarzy PRL-u na czele z gen. W .Jaruzelskim i C. Kiszczakiem, które wielokrotnie prowadziło do uwalniania wielkich złodziei i skazywania ludzi niewinnych. Weta Dudy doprowadziły do czasowego utrącenia najważniejszej reformy rządu Dobrej Zmiany,
Histeria opozycji i straszna miękkość PiS-u, który nadal tylko szczeka, a nie gryzie

Minął tydzień (4) Duda szantażuje PiS

Cieszę się, że nagłaśniana przeze mnie po tylekroć potrzeba czystki (audytu) wewnątrz PiS-u podjęta została wreszcie piórem znakomitego nonkonformistycznego publicysty prawicowego Witolda Gadowskiego, i to na łamach bardzo lizusowatego wobec luminarzy PiS-u tygodnika „Gazety Polskiej”. Rzecz to bardzo nieoczekiwana. Jak taki „heretycki” tekst mógł przejść przez sito arcycenzora „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza? W artykule zatytułowanym „Półmetek rządzenia” („Gazeta Polska” z 12 lipca 2017 r.) Gadowski pisze m.in.: „Twarda ręka wymiaru sprawiedliwości musi dosięgnąć także środowiska lokalne, gdzie - niestety - działacze PiS szybko weszli w komitywę z aferzystami z PSL, postkomunistami i działaczami promowanymi przez PO. (Podkr.- JRN). W tym wypadku kary powinny spadać solidarnie i na przedstawicieli PiS uwikłanych w lokalne gangi i na nietykalnych do tej pory samorządowych baronów. PiS musi bezwzględnie karać przede wszystkim własnych ludzi nie respektujących zasad, na których rozpoczęto proces odbudowy kraju.
Minął tydzień (3)

Minister Zbigniew Ziobro coraz bardziej wyrasta na najdynamiczniejszego i najskuteczniejszego ministra rządu Zjednoczonej Prawicy. Staje się tak pomimo faktu, że właśnie on dostał w rządzie najtrudniejszą działkę - wymiar sprawiedliwości w Polsce jest od dziesięcioleci najstraszniejszą stajnią Augiasza. Jaki poziom reprezentuje wielka część sędziów i prokuratorów najlepiej widać z przebiegu działań komisji śledczej do spraw Amber Gold, świetnie prowadzonych przez Małgorzatę Wassermann. Przypomnę choćby jedną z ostatnio przesłuchiwanych osób -żałosną prokurator Kijanko, która powinna być natychmiast wyrzucona z pracy w sądownictwie, pozbawiona jakiejkolwiek emerytury i pójść natychmiast do więzienia za swe świadome tak kosztowne dla tysięcy osób zaniedbania. Minister Ziobro już dotąd przesunął na podrzędne stanowiska aż 114 prokuratorów (ok. jednej szóstej całego stanu osobowego).
Godne uroczystości kresowe - niegodna postawa Prezydenta RP
![]() |
| PREZYDENT OLAŁ OBCHODY! |
Kresowianie od ponad siedemdziesięciu lat nieustannie walczą o prawdę i sprawiedliwość w ukazywaniu najnowszych dziejów Rzeczypospolitej, a przede wszystkim o pamięć pomordowanych przez ukraińskich szowinistów w latach 1939-1947 rodaków. Dzięki niestrudzonej pracy rzetelnych badaczy, mimo obojętności lub niechęci władz politycznych kraju, wiemy coraz więcej o tej straszliwej tragedii, która dotknęła Polaków, ale także Ormian, Żydów, Czechów, Cyganów, Rosjan, a także samych Ukraińców, którzy sprzeciwiali się nieludzkiej, banderowskiej ideologii. Ludobójstwo na Kresach objęło cztery pełne województwa, lwowskie, stanisławowskie, tarnopolskie i wołyńskie, a także po części poleskie, lubelskie i małopolskie. Bandy złożone z członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii, wymordowały około dwustu tysięcy Polaków i dziesiątki tysięcy obywateli mniejszości etnicznych. Apogeum tych mordów nastąpiło w niedzielę 11 lipca 1943 r. na Wołyniu. Dlatego też 11 lipca, dzięki Uchwale Sejmu RP, obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ukraińskiego Ludobójstwa.
Minął tydzień (II)

Przyjazd Trumpa do Polski
Musimy być mocno zadowoleni, że po serii fatalnych prezydentów USA, w tym dwóch najgorszych : Clintonie i Obamie, Stanami Zjednoczonymi rządzi ktoś taki jak Trump, w imię własnych amerykańskich interesów wspierający państwa narodowe w Europie, przeciwstawiający się zalewowi imigrantów i dewiacji antychrześcijańskiej. Dobrze się stało, że swoją wizytą w Polsce jako pierwszej przed Niemcami i Francją Trump dał wielkiego prztyczka w nos zarozumiałym liderom tych państw, chcących zdominować przez swą oś inne państwa europejskie. Dobrze też, że prezydent Trump patronuje zacieśnieniu zbliżenia kilkunastu krajów Trójmorza. Znaczący jest fakt, że zapowiada się bardzo silnie propolskie wystąpienie Trumpa w pobliżu pomnika ku czci Powstania Warszawskiego.
Minął tydzień (I)

A oto pierwsze informacje w ramach tego programu.
Milczenie owiec w wykonaniu Doroty Kani, Piotra Lisiewicza i Roberta Tekieli

Piotr Lisiewicz - warchoł, kłamca i wariatuńcio (I)
Począwszy od paszkwilu Piotra Lisiewicza i Elizy Michalik w 2002 r. na współpracowników Radia Maryja redaktorzy „Gazety Polskiej” niejednokrotnie starannie obrzucali mnie błotem podłych pomówień i oszczerstw .
Wszystkich kalumniatorów przebił jednak najnowszy tekst niejakiego Roberta Tekielego, byłego zajadłego ateisty, bluźniercy i satanisty, z 24 maja 2017 roku .Przypomnę tu, że Tekieli „popisał się” łajdackim bluźnierstwem „Baranku Boży ... odpie.. się.”. (Por. R. Tekieli : „Wikicytaty”, Brulion nr 16 z 1991 r. Niestety nie został za to ukarany wbrew prawu o ochronie uczuć religijnych. Później Tekieli przedstawiał się jako nawrócony na wiarę, w co po prostu nie wierzę, zważywszy na jego najnowszy obrzydliwy „wyczyn”.
Otóż w swym tekście z 24 maja 2017 r. Tekieli wymienił przykładowo dwie osoby, którym nie powinno się udzielać łamów prasy, zestawiając obok siebie mordercę księdza Jerzego Popiełuszki kpt. Grzegorza Piotrowskiego i mnie.
Wszystkich kalumniatorów przebił jednak najnowszy tekst niejakiego Roberta Tekielego, byłego zajadłego ateisty, bluźniercy i satanisty, z 24 maja 2017 roku .Przypomnę tu, że Tekieli „popisał się” łajdackim bluźnierstwem „Baranku Boży ... odpie.. się.”. (Por. R. Tekieli : „Wikicytaty”, Brulion nr 16 z 1991 r. Niestety nie został za to ukarany wbrew prawu o ochronie uczuć religijnych. Później Tekieli przedstawiał się jako nawrócony na wiarę, w co po prostu nie wierzę, zważywszy na jego najnowszy obrzydliwy „wyczyn”.
Otóż w swym tekście z 24 maja 2017 r. Tekieli wymienił przykładowo dwie osoby, którym nie powinno się udzielać łamów prasy, zestawiając obok siebie mordercę księdza Jerzego Popiełuszki kpt. Grzegorza Piotrowskiego i mnie.
„Wichry życia” tom II: Moja praca w Ambasadzie PRL w Budapeszcie (III)
Starałem się jak najszybciej wydostać spod nienawistnej kurateli Zielińskiego jako szefa działu politycznego. Zieliński, chcąc utrącić mój zapał do niektórych, „trefnych” jego zdaniem, tematów (takich, jak walka z żydowskim antypolonizmem na Węgrzech) narzucał mi, jako zwierzchnik, zajmowanie się najgorszymi możliwymi nudziarstwami w ówczesnej sytuacji.
„Wichry życia” tom II: Moja praca w Ambasadzie PRL w Budapeszcie (II)
Kolejne fragmenty z pamiętników p. Jerzego Roberta Nowaka „Wichry życia, tom II”, które jeszcze w tym roku ukażą się drukiem.
Zieliński miał w Ambasadzie sporo oddanych zauszników. Jednym z najgorszych był stary totumfacki Zielińskiego, niejaki Rytel, szef działu administracyjnego Ambasady (wiadomo, z jakich ludzi rekrutowano takich szefów). Żona Rytla była sekretarką ambasadora i stanowiła pod tym względem cenne „ucho” dla Zielińskiego. Z kontaktów z Rytlami zapamiętałem dość groteskową historię z przyjęciem w ich domu. Przyjęto tam mnie i żonę bardzo wykwintnie, obstawiono wódkami i świetnym jadłem. Gospodarz bardzo szybko jakoś pokierował moją rozmowę w kierunku kawałów politycznych. Na moje szczęście, nigdy nie miałem dobrej pamięci do kawałów politycznych.
Zausznicy Zielińskiego
Zieliński miał w Ambasadzie sporo oddanych zauszników. Jednym z najgorszych był stary totumfacki Zielińskiego, niejaki Rytel, szef działu administracyjnego Ambasady (wiadomo, z jakich ludzi rekrutowano takich szefów). Żona Rytla była sekretarką ambasadora i stanowiła pod tym względem cenne „ucho” dla Zielińskiego. Z kontaktów z Rytlami zapamiętałem dość groteskową historię z przyjęciem w ich domu. Przyjęto tam mnie i żonę bardzo wykwintnie, obstawiono wódkami i świetnym jadłem. Gospodarz bardzo szybko jakoś pokierował moją rozmowę w kierunku kawałów politycznych. Na moje szczęście, nigdy nie miałem dobrej pamięci do kawałów politycznych.
„Wichry życia” tom II: Moja praca w Ambasadzie PRL w Budapeszcie (I)

Pisałem już na tym blogu o niezwykle podłym zachowaniu Doroty Kani, typowej cynicznej „chuliganki pióra”. W 2007 r. roku Kania jako dziennikarka tygodnika „Wprost” zemściła się za obnażenie przeze mnie w „Naszym Dzienniku” w 6 artykułach antypolskich i antykatolickich publikacji „Wprost”, a w szczególności redaktora naczelnego tego tygodnika Stanisława Janeckiego. Kania, wyraźnie specjalistka od brudnej roboty, napisała wówczas atakujący mnie paszkwil. Przypisała mi wymyślając i fałszując fakty rzekomą współpracę z SB. Natychmiast zdemaskowałem w „Naszym Dzienniku” jej obrzydliwe kłamstwa. Parę lat temu dowiedziałem się przez przyjaciela z „Gazety Polskiej” (pracuje tam dotąd), że w środowisku Kani dalej upowszechnia się kłamstwa na mój temat.
Bęcwalstwa skandalisty Roberta Tekieli oraz para oszczerców : Dorota Kania i Piotr Lisiewicz
Rok 2017 może być decydującym rokiem w bitwie o naprawę Polski przeciw opozycyjnej Targowicy. Tym potrzebniejsze jest skonsolidowanie wszystkich sił patriotycznych zamiast ich rozproszenia i dzielenia., Tym podlejszym wyskokiem na tym tle był niedawny jątrzący tekst niejakiego Roberta Tekieliego w „Gazecie Polskiej”, Przypomnijmy, że Tekieli byhł przez lata fanatycznym ateistą i bluźniercą. Ten współczesny gorszego sortu Herostrates z „Gazety Polskiej” „wsławił się” niegdyś nikczemnym świętokradczym tekstem „Baranku Boży...odpier...się”. (Por. R. Tekieli: Wikicytaty, „Brulion, nr 16 z 1991 r.). Tekst ten był nie tylko podłym bluźnierstwem, ale absolutnym bęcwalstwem. Zgodnie z prawami III RP Tekieli powinien za swe bluźnierstwo być bezwarunkowo zapakowany do więzienia. Niestety w III RP nie ma zwyczaju stanowczego egzekwowania prawa wobec najpodlejszych nawet bluźnierców.. Potem zaś Tekieli „nawrócił się” jakoby. Śmiem jednak wątpić w jakość jego nawrócenia w świetle jego ostatniego podłego ataku na mnie, sprzecznego z jakimikolwiek założeniami chrześcijaństwa..
Udział prezydenta A. Dudy w pogrzebie A. Wajdy - specjalisty od plugawienia i fałszowania historii Polski

Jako jeden z pierwszych poznał się na wymowie twórczości Andrzeja Wajdy nieoceniony Stefan Kisielewski („Kisiel”). W swych „Dziennikach” zapisał pod datą 13 grudnia 1969 r.: „W kinie widziałem po raz pierwszy „Lotną” Wajdy. To ostatnie oburzyło mnie okropnie, choćby jako żołnierza Kampanii wrześniowej. Jak można było na tle narodowego dramatu wykoncypować tak niesmaczną bzdurę, istną antologię stereotypów z Mniszkówny rodem, to już tajemnica tego reżysera (Wajdy), który nie wiedząc o tym lubuje się w karykaturowaniu polskości (...)”. (Podkr. -JRN) Por. S. Kisielewski : „Dzienniki”, Warszawa 1996, s.311).
Dowartościowywanie przez prezydenta wrogów obozu patriotycznego

Hołubienie przez A. Dudę prezesa sorosowskiej Fundacji Batorego
Żydowski miliarder z USA George Soros jest powszechnie znany jako wróg chrześcijaństwa i państw narodowych. Premier Węgier Viktor Orbán, który przez wiele lat z bliska obserwował katastrofalne oddziaływania Sorosa i jego fundacji na Węgrzech od dawna prowadzi z nim bezkompromisową walkę. Jako pierwszy powstrzymał najazd muzułmanów na Węgry, bardzo mocno wspierany przez Sorosa. Przeprowadził rewizje w lokalach organizacji sponsorowanych na Węgrzech przez Sorosa. A dziś, pomimo protestów luminarzy UE dąży do zlikwidowania sorosowskiej uczelni na Węgrzech, uczelni kształcącej przyszłych wrogów idei narodowych i chrześcijaństwa. Tak robi wielki patriota węgierski, traktujący interesy narodowe jako rzecz najważniejszą.A co robi polski prezydent Andrzej Duda?
Prezydent-struś A. Duda jako spec od „chowania głowy w piasek”

Nader wymowne i wręcz oburzające pod tym względem jest ponad roczne zwlekanie A. Dudy z odebraniem orderu J. T. Grossowi (pewnie boi się gniewu własnego teścia Juliana Kornhausera, który zdążył sam już dawno „wsławić się” polakożerczym wierszem o Kielcach w 1946 r.) A tymczasem Gross dalej sobie nic nie robi z polskich krytyk i mnoży ataki na Polskę. Dość przypomnieć rozmowę Aleksandry Pawlickiej z Grossem w szmatławcu T. Lisa - „Newsweek”-u. Gross z furią atakował tam nie tylko Polskę ,ale i przywódcę PiS Jarosława Kaczyńskiego, mówiąc m.in.: „Pyta pani, czy Kaczyński jest antysemitą? Otwarcie nie, ale jego hurranacjonalizm przejawiający się choćby w sposobie mówienia o uchodźcach, to odwołanie do nazistowskiego języka antysemickiego”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2




.jpg)




