UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Smaż się w piekle, Wajda!

Zmarł Wajda, Andrzej. Niech smaży się w piekle jak najdłużej. I to jest wszystko, co mam do powiedzenia o tym człowieku.
Z pewnością wielu będzie teraz kadziło jego postać przypominając jego twórczość i - czasami nawet niezłe - produkcje filmowe, jednak dla mnie (i dla wszystkich Polaków także powinien pozostać) pozostanie on właśnie tym sk...synem, który rozpowszechnił na całym świecie obrzydliwie zakłamaną propagandę o polskiej kawalerii szarżującej z szablami na czołgi we wrześniu 1939 roku.

        Tak, to właśnie Andrzej Wajda w 1959 roku zrealizował film „Lotna”, w którym wespół ze scenarzystą Andrzejem Żukrowskim umieścił scenę polskiego szwoleżera szabelką siekącego niemiecki czołg, wychodząc tym samym naprzeciw propagandowym potrzebom i życzeniom ówczesnych komunistycznych władz Polski.
Komunistyczni okupanci Polski wymagali w każdej ówczesnej produkcji filmowej dotyczącej II Rzeczypospolitej, aby II RP była zawsze pokazywana źle, a najlepiej wcale. Oczywiście w filmach o napaści niemieckiej na Polskę nie można było pominąć II RP jakby nie istniała, dlatego pokazując Wojsko Polskie II RP należało pokazać nieudolność dowództwa polskiego wywodzącego się z II RP. Jedynie żołnierzy można było przedstawiać jako bohaterów, ale i tu nie można było przesadzać, gdyż największymi bohaterami twórczości okresu PRL-u mogli być jedynie towarzysze z AL (komunistycznej podziemnej Armii Ludowej), GL (komunistycznej podziemnej Gwardii Ludowej) i - oczywiście - komunistyczne Wojsko Polskie dowodzone przez polskojęzycznych Rosjan, które wraz z „bratnią” Armią Czerwoną „wyzwalało” Polskę z okupacji niemieckiej wprost pod okupację sowiecką.
Stąd też ówczesna twórczość (nie tylko filmowa) o wrześniu 1939 pełna jest bohaterskich szeregowych i co najwyżej kaprali, ale ze świecą w ręku widz lub czytelnik nie znajdzie tam żadnego oficera. „Dobrymi” mogli być jedynie komuniści, lub dawni oficerowie z II RP. którzy „nawrócili się” i współpracowali z komunistami. Wszyscy inni byli „źli” i nierzadko właśnie ich oskarżano o „upadek Polski”, ale to już osobna historia.

        W takich właśnie warunkach młody Andrzejek Wajda, krótko po jakże anty-AK-owskich (i zgodnych z powyższymi wytycznymi „zgodnymi z linią Partii”) sukcesach swych filmów „Pokolenie”, „Kanał” i „Popiół i diament”, chcąc jeszcze bardziej podlizać się komunistycznej władzy i pokazać najlepiej jak potrafił nieudolność oficerów Wojska Polskiego II RP, wymyśla jakże fascynującą w pokazaniu niemocy i bezradności żołnierzy Wojska Polskiego II RP scenkę ataku polskiej kawalerii na niemieckie czołgi, a w szczególności żołnierza tnącego szablą po czołgu. Obraz totalnej desperacji bohaterskich żołnierzy polskich, wysyłanych do walki nie przygotowanych i nawet odpowiednio nie uzbrojonych do walki z Niemcami, po którym widzowi tylko żal gardło ściska, a w tle czai się grubymi nićmi uszyte motto tego całego przekaziora: „gdyby tylko II RP zaprzyjaźniła się z ZSRS, to nigdy by do tego nie doszło...”. Wot szto - jakby powiedzieli nasi „przyjaciele” ze wschodu.
        Oczywiście w „Lotnej” Wajda pokazuje kilka innych scen batalistycznych, ale ta jedna - ataku kawalerii z szablami na czołgi - przeszła do historii, gdyż, niestety, ten gniot propagandowy Andrzeja Wajdy bardzo szybko, bo już w następnym roku zostaje wykorzystany przez amerykańską telewizję w migawce podczas kolejnej rocznicy wybuchu II wojny światowej. Scena ta była w następnych latach wykorzystywana w programach nadawanych 1 września przez telewizje: argentyńską, australijską, austriacką, belgijską, brazylijską, brytyjską, chińską, czechosłowacką, duńską, estońską, fińską, francuską, w Hong Kongu, w Indiach, irlandzką, izraelską, japońską, kanadyjską, kubańską, litewską (i to jeszcze na początku XXI wieku!), łotewską, niemiecką, szwedzką, polską (tak tak - nawet TVP jeszcze w latach 1970. pokazywała tę scenę 1 września!), szwedzką, węgierską i prawdopodobnie jeszcze wiele innych, o których nie mam informacji (jak pisał jeden z czytelników, np. w telewizji koreańskiej jeszcze w 2008 roku pokazano ten właśnie fragment filmu Wajdy, ale uczyniono to wraz z jego zdjęciem - więc możliwe jest, że tylko wspomniano o tym jako o propagandzie lub przedstawiono jako „mit”, ale i tu - z braku wideo z tej transmisji - nie ma przecież pewności). Aż do pierwszej dekady XXI wieku, gdy mieszkający za granicą Polacy zaczęli słać listy i protesty, nigdzie nie informowano widzów, że sceny te pochodzą z filmu i są fikcją. Dlatego też do dzisiaj przeciętny np. Amerykanin czy Niemiec myślą, że tak było naprawdę.
        Tak więc przez ostatnie 50 lat - jeszcze raz podkreślę: przez ostatnie pół wieku! - media krajów większości świata używały celuloidowe kłamstwo Wajdy jako „fakt” podczas ilustracji swych programów o wybuchu II wojny światowej lub o polskim wrześniu 1939 roku. To są miliardy ludzi na świecie, których Wajda utwierdził w przekonaniu o głupocie, lub przynajmniej o desperackim szaleństwie Polaków atakujących niemieckie czołgi szabelkami. Miliardy ludzi!
Proszę przeczytać powyższy akapit kilkakrotnie i uświadomić sobie, jak wielkie, jak niebotycznie kolosalne znaczenie ma ten fakt...

        Nawet Niemcy w swej goebbelsowskiej propagandzie nie zeszli tak nisko, choć - podobno - któryś z włoskich korespondentów wojennych napisał podobny paszkwil już w 1939 roku. Pomimo to nie ma żadnej wątpliwości, że to właśnie mitoman Andrzej Wajda jest tym człowiekiem, który wyprodukował i rozpowszechnił na całym świecie tak obrzydliwie szkalujący nas mit. Tą jedną sceną Wajda przyprawił wszystkim Polakom okrutną „gębę”, która też idealnie wpasowała się w antypolską propagandę o „głupich Polakach” ("dumb Pollacks"), jaka trwa do dzisiaj - o czym łatwo można przekonać się samemu czytając obcojęzyczne komentarze np. na YouTube.
I za tak parszywe obesranie własnego narodu Wajdzie należy się jedynie czołowe miejsce w panteonie ścierw antypolskich, gdyż choćby nawet żył 200 lat, to i tak cała jego twórczość już nigdy nie byłaby w stanie naprawić szkód wyrządzonych Polakom tą jedną, obrzydliwą sceną z filmu „Lotna”.

        Dlatego mam wielką nadzieję, że większość Polaków nie jest tak głupia, jak przedstawiają ich w antypolskich dowcipach i propagandzie nasi wrodzy - i nie dadzą sobie zrobić wodę z mózgu żadnymi peanami na cześć tego szubrawca, jakie z pewnością od jutra rozleją się po wszystkich medialnych przekaziorach typu TVN, GW i im podobnych ściekach antypolskiej propagandy.
Naprawdę mam wielką nadzieję, że już w niedalekiej przyszłości nagrobek Wajdy Andrzeja będzie nosił odpowiedni dla jego tfuj!czości napis:
smaż się w piekle jak nadłużej, sk...synie.


© DeS
(Digitale Scriptor)
9 października 2016, specjalnie dla: Ilustrowany Tygodnik Polski ☞ tiny.cc/itp2
(tekst otrzymano przez email 2016-10-10)






Ilustracje:
fot.1 © PISF
fot.2 © w domenie publicznej od 1969 roku (zgodnie z prawem autorskim PRL)

16 komentarzy:

  1. Filmem o Bolku też nieźle "wykazał się". Po jego obejrzeniu ludziska na świecie będą myśleć "jaki ten Wałęsa był wspaniały" i nie będą wierzyć, że tak naprawdę to jeden sqrwysyn-mitoman zrobił fikcyjny film-kadzidło o drugim sqrwysynie-agencie, aż rzygać się chce

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam obejrzenie filmu Kampfgeschwader Lützow (pol. Szwadron bojowy Lützow) – niemiecki propagandowy film wojenny z 1941. Jego reżyserem był Hans Bertram. Tam jest identyczna scena z szabelką na czołgi. I to nie jest żadna metafora. To była celowa propaganda hitlerowska, a później wykorzystywała to także propaganda komunistyczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda smoły w piekle na takie ścierwo

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta scena z „Lotnej” już na zawsze zrobiła z nas idiotów. Niedawno oglądałem na youtub film dokumentalny o taktyce blitzkriegu i tam też była ta scena bez żadnej notatki że to fikcja. Tylko kilka sekund i bez koloru więc wyglądała jak prawdziwy dokument ale od razu poznałem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorsze że tego już nigdy nie da się odkręcić

      Usuń
  5. Dla autora: po 10 tys. wyświetleniach i ponad 100 komentarzach na salon24.pl żydokomuna już usunęła pańską notkę. I tak długo tam była, bo prawie cały dzień.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Antoni

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybitny twórca w młodości popełnił błąd i za to cały jego dorobek życia ma być przekreślony? To skandal! Straciliście czytelnika. Żegnam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytaj Wyborczą, tam każdy komunistyczny dupowłaz jest teraz bohaterem

      Usuń
    2. Wajda "popełniał błędy" przez całe życie, od samego początku aż do końca. Jego film o TW "Bolek" to też błąd młodości? Otwórz w końcu gały i dobrze przyjrzyj się twórczości tego "wybitnemu twórcy"!

      Usuń
  7. Wajda całe życie był dupowłazem, najpierw kadził komunie, potem wałęsie i całej tej POpranaje bandzie. Gdyby żył następne 10 lat to napewno kadziłby teraz Kaczńskiemu i kto wie, czy nie zrobiłby nawet filmu o Smoleńsku. Typowy dupowłaz, który żeby nie wyglądać na takiego od czasu do czasu zamieścił "szpilkę" w swych "dziełach" którą niby to lekko kłuł władzę.

    Autor dobrze napisał: niech smaży się w piekle.

    OdpowiedzUsuń
  8. bredzisz idioto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj sobie ile komunistycznych medali i odznaczeń otrzymał Wajda za swoją twórczość i dodaj sobie jedno z drugim zamiast powtarzać komunstyczną propagandę.

      Wajda był całe życie inteligentnym oportunistą i zawsze płynął z prądem. Jego drobne przytyki względem komunistycznych władz były zawsze z góry zaaprobowane przez samych komunistów, gdyż samym komuchom zależało na podtrzymywaniu fikcji jakoby w Polsce istniała jakaś "niezależna" kultura, czego najlepszym dowodem jest fakt, że żaden z jego filmów nigdy nie trafił do kazamatów cenzury, wręcz przeciwnie: jedynie podkreślano jego niby-"niezależną" twórczość czasami usuwając mu scenę czy dwie z filmu, jednocześnie przyznając mu najwyższe komunistyczne ordery.
      Wystarczy tylko troszeczkę pomyśleć aby to zrozumieć...

      Usuń
  9. Wajda-bajda czyli czołowy mitoman PRL. Za parę lat zrobią z niego Wielkiego Bohatera Walki z Komuną, bo przecież on, wielce kadząc komuchom w każdym swoim gniocie, walczył z nimi ten sposób. Po prostu chciał ich zakadzić na śmierć, przecież to oczywiste!
    Tak samo jak cwanie wytłumaczył swój paszkwil na Wojsko Polskie i szwoleżerów atakujących szabelkami niemieckie czołgi: to przecież była tylko "alegoria", a nie komunistyczna propaganda. I niektórzy nawet mu szczerze wierzą, ha ha ha!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak jest. AKowiec umierający na śmietniku też był "alegorią" tylko przypadkiem zgodną z komunistyczną propagandą... Nie chce mi się podawać więcej przykładów, bo ci co znają temat sami to wiedzą, a niedowiarki i tak nie uwierzą nawet w niezaprzeczalny fakt, że wszystkie jego "metafory" i "alegorie" jakimś dziwnym trafem zawsze były zgodne z czerwoną propagandą.
    Jak to mówią - naiwnych nie sieją

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2