Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty

Wrogowie Europy

Strategią najpierw Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, a następnie Federacji Rosyjskiej było dzielenie narodów europejskich, skłócanie członków Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, następnie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) i Unii Europejskiej oraz atomizowanie inicjatyw integracyjnych. Moskwa konsekwentnie stosowała taktykę specjalnych relacji bilateralnych z krajami członkowskimi Wspólnot Europejskich, unikając załatwiania spraw na osi Federacja Rosyjska ‒ UE. 

Kolejne etapy rozszerzenia Unii, zwłaszcza te w XXI wieku, które objęły kraje pozostające przez kilkadziesiąt lat w sowieckiej strefie wpływów, były poważną polityczną porażką Kremla. Reakcją na to były plany dekompozycji Unii poprzez wykorzystanie tendencji odśrodkowych i separatystycznych. W ostatnich latach mówiono, że Rosja grała też kartą euronegatywizmu lub eurosceptycyzmu. To prawda.

Hipokryzja i zdrada

Jako historyk przypomnę, że w końcu XVIII wieku Rosja podejmowała interwencje zbrojne w Polsce pod pretekstem obrony „praw człowieka”, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, oraz „praw ludzi wierzących”. Hipokryzja pełną gębą. Ciekawe, że dzisiaj po sporo ponad dwóch wiekach znów politycy ościennych krajów czy organizacji międzynarodowych ociekają troską o – historia lubi się powtarzać, nawet farsą! ‒ „prawa człowieka” i „prawa obywatelskie”. Ale ta analogia historyczna może być użyta również w kontekście tego, co dzieje się wewnątrz Polski. KOD chce zawłaszczyć rocznicę „Solidarności”, dokonując tej kradzieży w biały dzień, też w trosce o… „Solidarność” właśnie.

„Przeszłość to dziś – tylko cokolwiek dalej” ‒ genialnie pisał czwarty wieszcz, tragiczny Cyprian Kamil Norwid. No, właśnie. Wszystko to, co dzieje się teraz znamy z dziejów Polski.

Przeciwko mitologom „georealizmu”

Wyhodowanie rzeszy „georealistów” jest największym, historycznym osiągnięciem komunizmu i jego sukcesorów. Na koncepcjach „georealizmu” zbudowano ład pojałtański, w którym okupacji sowieckiej nadano cechy pseudo-państwowości PRL, a gdy ta formuła zniewolenia okazała się zbyt anachroniczna, przekształcono ją w „państwo socjalistyczne nowego typy”, nazwane III RP.
„Georealizm” - to gatunek nienowy, wywodzący swoje korzenie z postaw targowiczan i tych XVIII –wiecznych „pragmatyków”, którzy wyborem „mniejszego zła” i poddaniem Polski Katarzynie II, zamierzali uniknąć agresji ze strony pruskiego monarchy.

Wojna polsko-bolszewicka trwa

Dobro i zło to dwie główne i przeciwstawne sobie kategorie moralne. Dla nas katolików zło zawsze ma wymiar osobowy, czyli za jego czynienie odpowiadają konkretni ludzie. Obcowanie ze złem jest na zawsze wpisane w nasze życie doczesne, a jego istnienie jest niestety stanem naturalnym. Jednak nam Polakom, trudno jest pojąć niektóre towarzyszące złu i obce naszej kulturze oraz tradycji azjatyckie barbarzyństwo i bestialstwo.

Ruskie trolle

Nadzwyczajna kasta gorszego sortu czerpie swoje umocowanie co najmniej z jednego ze stronnictw totalnie opozycyjnych wobec rządu. Są to stronnictwo pruskie i ruski. A zatem wybieranie między nimi, to jak wybieranie między prusakami, a wszami. Nie zaszkodzi przypomnieć sobie skąd się wzięło stronnictwo ruskie. Wywodzi się w prostej linii z okupanta sowieckiego, który przyszedł nas „wyzwalać” już 17 września 1939 roku i tak się zadomowił, że żadne odwszalnie nie pomogły.

Utrwalacze „władzy ludowej” między sobą też koty darli, ale cichcem. Wrogie frakcje nawzajem nazywały się „Żydy” i „Chamy”. W lawirowaniu między obiema frakcjami mistrzem był Jaruzelski. Raz o wszystkie niepowodzenia oskarżał żydów, to znowu stawał po ich stronie.

(Rosja : ZSRS) ≠ (Niemcy : III Rzesza)

Bardzo często używa się – sam to robię przy każdej właściwej okazji – porównania Napoleona, który w stosownym momencie zaczął posyłać Jakobinów na gilotyny, do więzień i zsyłać do Gujany – wprowadzając Cesarstwo – do Stalina. Istotnie: Józef Wissarionowicz Djougashwili z bolszewikami zaczął robić dokładnie to samo – tyle, że zdając się na mrozy, a nie na upały. Podobnie Hitler, który zniszczył swoich lewaków, mordując Ernesta Röhma, i rozwiązując SA (zdumiewające: 4-milionowa armia bez protestu zniosła zamordowanie swojego wodza – podobnie jak Armia Czerwona likwidację śp.gen.Michała Tuchaczewskiego).
Pod względem ustrojowym podobieństwo tych zmian jest uderzające – podobnie zresztą śp.Józef Piłsudski po zdobyciu władzy komunistów i socjalistów zaczął tępić, a sojusz zawarł z konserwą. Również inne aspekty życia wykazują uderzające podobieństwo: architektura stalinowska i hitlerowska to typowy „Empire”!

Gen. Roman Polko: To jest hańba!

1 czerwca 2017 r. zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek przedstawił nowe informacje dotyczące ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Okazało się, że w trumnie ś.p. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego znajdowały się fragmenty ciał dwóch innych osób. O komentarz w sprawie obecnych wydarzeń poprosiliśmy generała Romana Polko.

Fronda.pl: Wyniki ekshumacji przynoszą dzień po dniu nowe fakty. W kolejnych trumnach odnajdywane są fragmenty innych ciał. Jak Pan odbiera to, co się dzieje?

Gen. Roman Polko: Ostatnie wydarzenia to prawdziwa tragedia dla rodzin ofiar katastrofy. Widzimy, że po katastrofie smoleńskiej wszystko wyglądało nie tak, jak powinno, ale poprowadzono działania w sposób absolutnie skandaliczny.

W oczekiwaniu na kolejny reset

Jak groźne memento brzmią te trzy doniesienia z ostatnich tygodni: wprowadzenie ruchu bezwizowego dla obywateli Ukrainy wjeżdżających do UE (szykuje się nam nowy „Wołyń”, akcja „Wisła” czy jedno i drugie naraz?); skokowe zwiększenie liczby bezpośrednich połączeń lotniczych z Tel Awiwu do Polski (czyżby nowy most powietrzny do ewakuacji „uchodźców” z Bliskiego Wschodu?); zaprzysiężenie pierwszych ochotników do Obrony Terytorialnej. Oby tym ostatnim nie był przeznaczony los nowych orląt przemyskich w prowokacji, po której Polska zostanie spacyfikowana pod hasłem „walki z faszyzmem” i „przywracania demokracji”.

Parada Zwycięstwa Wojska Polskiego w Kijowie, 9 maja 1920 r.

Wojsko Polskie paraduje
na kijowskim Chreszczatyku

Dlaczego Piłsudski walczył o niepodległą Ukrainę?


W imieniu Polski wznoszę okrzyk: niech żyje wolna Ukraina! – fraza wypowiedziana przez Józefa Piłsudskiego 17 maja 1920 roku w Winnicy doskonale odzwierciedla główną ideę koncepcji geopolitycznej Marszałka.
Naczelny Wódz zdawał sobie sprawę, że bez wolnej Ukrainy nie będzie wolnej Polski, dlatego walka o odzyskanie ukraińskiej niepodległości stała się priorytetem w polityce zagranicznej Piłsudskiego. W przeddzień wyprawy kijowskiej wiosną 1920 roku Naczelnik Państwa powiedział:
Idąc w głąb Ukrainy, ale tylko do granic 1772 roku, przez to samo nie uznajemy rozbiorów i głosząc samostijność na tych ziemiach, jakby poprawiamy błędy naszych przodków. Chcemy dać [Ukrainie] możliwość samookreślenia i rządzenia się przez własny naród. […] Postawiłem na kartę […], żeby coś zrobić na przyszłość dla Polski, choć takim sposobem osłabić możliwości przyszłej, potężnej Rosji, i jeśli się uda, dopomóc [w] stworzeniu Ukrainy, która będzie zaporą między nami i Rosją, i na długie, długie lata nie będzie nam groźna”.

Marzenie o państwie wszechmocnym. Prawdziwy koniec II wojny. Ruszyło natarcie

Marzenie o państwie wszechmocnym


        W „Bajce o trzech maszynach opowiadających króla Genialona” Stanisław Lem wspomina o niejakim Malapucyuszu Chałosie, który gwoli ulepszenia świata wprowadził zamiast dotychczasowych połączeń równoległych, połączenia szeregowe. Chodziło o to, że przy takim połączeniu wystarczy, żeby tylko jeden robot potarł się, a wszystkie tryskały energią aż po dziurki w nosie. Ale stało się inaczej; żaden nie chciał się pocierać, bo mówił: niech się inny pociera – więc zapanowało straszliwe bezprądzie. Malapucyusz Chałos próbując temu zaradzić obmyślał coraz to nowe ulepszenia, aż wreszcie z przepięcia umarł.

Polska niewdzięczność wobec Olega Zakirowa

Parę tygodni temu zmarł mieszkający od łat w Lodzi bardzo zasłużony dla Polski (za odkrywanie materiałów katyńskich), "dysydent z KGB" Oleg Zakirow. Jego dziadka rozstrzelano jako „wroga ludu” w czasie terroru stalinowskiego w 1931 r., a on sam był postacią nietuzinkową Przeszedł dramatyczna drogę. Zaczął od pracy w KGB, gdzie doszedł do stopnia majora. Badał przestępstwa korupcyjne. Nagle dowiedział się, że dacze różnych komunistycznych prominentów stoją na grobach rozstrzelanych w katyńskiej ziemi. Jako człowiek o bardzo silnym morale zaczął drążyć ten temat i w listach do władz zwierzchnich domagał się ujawnienia prawdy o zbrodni katyńskiej. Żądał też usunięcia dacz komunistycznych prominentów z ziemi katyńskiej. Co więcej tropił podejrzanych o udział w zbrodni funkcjonariuszy KGB, wkraczał do ich mieszkań i naciskał na wyjaśnienie zbrodni, machając służbową legitymacją KGB. Udało mu się wykryć nazwiska kilku z morderców polskich oficerów: Iwana Tutkowa, Iwana Nozdriewa i Kiryła Borodienkowa.

Rosjanka która szpiegowała Einsteina

Głośna u zarania obecnej dekady Anna Chapman miała prekursorki o niejednokrotnie porywających życiorysach. Jedna z nich – córka prowincjonalnego prawnika i muza artystycznej elity – została żoną najwybitniejszego rosyjskiego rzeźbiarza swojego pokolenia, a w 1998 r. pojawiła się na ustach całego świata jako ostatnia miłość samego Alberta Einsteina...

Polakom (choć, jak wiadomo, nie wszystkim) może się to wydawać dziwne, lecz nasz wschodni sąsiad od dawna ma doskonały kulturalny PR. Może kojarzyć się nam z Katyniem i zsyłkami na Sybir, ale wielu mieszkańców Zachodu i tak na dźwięk słowa „Rosja” wyobrazi sobie występ teatru Bolszoj lub koncert muzyki Piotra Czajkowskiego (skądinąd syna carskiego generała polskiego pochodzenia). Swoich admiratorów mają tamtejsze krajobrazy, pełna przepychu architektura, a także rosyjskie kobiety. Dość wspomnieć o Elenie Diakonowej, która w ciągu 88 lat życia zdążyła obdzielić gorącym uczuciem Paula Eluarda, Maxa Ernsta i Salvadora Dalego, muzie Henriego Matisse’a Lidii Delektorskiej czy żonie Pabla Picassa, tancerce Oldze Chochłowej.

Rosja, Polska i Związek Sowiecki

Ręce opadają. Większość tych, co atakują mnie za prostowanie bzdur wypisywanych n/t Rosji to nie PiSowskie trolle – tylko ludzie tak przesiąknięci nienawiścią do Rosji, że ŻADNE argumenty do nich nie trafiają. Może jak się je powtórzy sto razy... Więc powtarzam. Zaczynam od uwagi ogólnej - potem dwa komentarze z góry:
Ogólna uwaga jest taka, że napisałem: „Federacja Rosyjska NIC nam nie zrobiła” - i NIKT temu nie zaprzeczył. Na szczęście na moim FB nie ma wariatów wierzących w rozpylenie helu i bombę próżniową nad Smoleńskiem.
Teraz p. @Adam Kostyra: "...a naziści to nie Niemcy bo przecież tamto państwo, czyli III Rzesza, już nie istnieje. Skoro Rosja obecna nie jest spadkobiercą Sowietów to czemu bezustannie atakuje kraje, które się wyzwoliły spod ruskiej okupacji gdy pomniki sowieckie trafiają na śmietnik historii. Dlaczego jednostki wojskowe szczycą się sowieckimi tradycjami, zaś Rosja nie oddała ziem zajętych przez Sowiety. Jedno wielkie kłamstwo".

Czym się różni moher od astrofizyka

Napisałam dawno temu (styczeń 2011) taką notkę „Dla Jej Wielmożności prof. gen. Anodinej adres dziękczynny”, cytuję:
Jako prosty obywatel polskiego państwa chcę Waszej Wielmożności złożyć wyrazy najgłębszej wdzięczności i uszanowania. [....] To Wy, Szanowna Towarzyszko, wyrżnęliście nas w pysk! Aż się nogami nakryliśmy! [....] Pysk boli, nogami przebieramy, wstyd straszny i pomstowanie wielkie się rozlega, ale też jakby mgła z durnego czerepu schodzi. Może ten czerep rubaszny (jak mówi – cholera, kto to powiedział?) do jakiegoś rozumu dążyć zacznie?....
Dzisiaj stwierdzam z pewną taką nieśmiałością, że jak zwykle trafiłam w samo sedno. Naród powoli i opornie, ale jednak do rozumu dąży, choć trzeba przyznać, że strasznie mu to ciężko idzie.

Na krawędzi wojny

Felieton wideo Maxa Kolonko

Trump i Putin w sprawie Assada
Po ataku rakietowym Stanów Zjednoczonych na Syrię świat stoi na granicy poważnego konfliktu między supermocartwami nuklearnymi - Stanami Zjednoczonymi i Rosją.
Rosja i Iran zapowiadają, że jeżeli dojdzie do ponownego ataku na Syrię odpowiedzą siłowo...

7 rocznica tragedii smoleńskiej i 77 ludobójstwa w Katyniu...

Dzisiaj mija już 7 lat od tragedii smoleńskiej, największej w czasie pokoju hekatomby polskich elit w historii.

Przez ten okres wiele razy pisałem o moim smutku, ale też o zmienności emocji: od rozpaczy poprzez złość, modlitwę, gniew i chęć zemsty. Emocje w końcu trochę opadły a dziś niemal pewna hipoteza zamachu tylko potwierdza moje pierwsze tragiczne przypuszczenia: dokonano po raz kolejny zbrodni na polskiej, patriotycznej elicie politycznej i społecznej.

Osobiście mój zasób słów na wyrażenie mojego bólu po stracie tylu wielkich Polaków już się wyczerpał, podobnie jak wyczerpał się ów zasób słów, którymi opisałem haniebne, rządzące nami ówcześnie elity tzw. III RP lub lepiej chyba PRL-bis.

Dziś sytuacja w Polsce jest inna. Od roku działa nowa komisja badająca tą tragedię, która przychyla się do stwierdzenia, iż rządowy samolot w wyniku wewnętrznych wybuchów rozpadł się jeszcze w powietrzu.

Czas na ucieczkę do przodu

Ostrzał Konsulatu RP w Łucku na nowo rozbudził debatę o relacjach polsko-ukraińskich. Nie można ich poważnie analizować bez uwzględnienia strategicznego kontekstu i roli czynnika rosyjskiego.

Obecnie to Rosja wydaje się w kontekście relacji polsko-ukraińskim czynnikiem najbardziej sprawczym, zarówno w wymiarze strategicznym, jak i również w przypadku ataku w Łucku. Od początku śledztwa Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) informowała, że według wstępnych ustaleń ostrzał polskiego konsulatu jest prowokacją rosyjskich służb specjalnych.

Armenia – zapach wojny na Kaukazie?

Gagik Carukian, największy oligarcha ormiański, do którego należy niemalże jedna z dzielnic stolicy – Erywania, którego aktywa wyceniane są na 300 milionów dolarów mówi mi, że „rewolucji nie zrobi”. Ale mówi mi to nie jako najbardziej zamożny Ormianin mieszkający w ojczyźnie, ale jako lider opozycyjnej przynajmniej w teorii partii Prosperous Armenia. Gdy on sam i jego partia za bardzo urośli i stanęli na czele protestów i demonstracji przed dwoma laty, nagle pojawiły się naloty rosyjskiego Specnazu na jego firmy, a on sam miał dostać propozycję: „wycofuj się z polityki albo siedzisz”. Carukian nie chciał siedzieć, zrezygnował z partii, skupił się na robieniu pieniędzy i kierowaniu Komitetem Olimpijskim Armenii. Teraz wrócił i dziś jego partia prowadzi w niektórych sondażach, w innych jest na drugim miejscu tuż za Republikanami czyli tutejszą „partią władzy” związaną z prezydentem Serżem Sarkisjanem.

Czy zasłużymy na nienawiść Moskwy?

Zakres polityki zagranicznej rządu Prawa i Sprawiedliwości, wytyczają słowa Andrzeja Dudy z orędzia prezydenckiego –  „Polityka zagraniczna, która nie lubi rewolucji, potrzebuje dzisiaj korekty. Ta korekta to zwiększenie aktywności”. Kilka dni później, prezydent powtórzył: „Absolutnie nie będzie żadnej rewolucji. Potrzebna jest nam korekta. Chodzi mi o zwiększenie aktywności. Akcentowałem konieczność poprawy relacji z sąsiadami.
Zapowiedź „korekty” zasadniczo przeczyła wcześniejszym ocenom polityki zagranicznej rządów PO-PSL. Szereg wypowiedzi polityków PiS oraz sztandarowy dokument tej partii, tzw. „Program PiS 2014” zawierał wyłącznie negatywne opinie na temat  dokonań poprzedników i w okresie przedwyborczym zapowiadał wręcz rewolucyjne zmiany.
Zasada „konieczności poprawy relacji z sąsiadami”,

Do rusofobów i antydemokratów

Próba antyrządowego puczu, awaria systemów informatycznych PAP, zakłócenia w odbiorze TVP, włamanie do mieszkania wiceministra spraw wewnętrznych i administracji, zagadkowe awarie sieci komórkowych, kombinacja operacyjna „sprawa Misiewicza”, atak na domenę internetową Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej, próba włamania hackerskiego do MSZ, wypadek samochodowy z udziałem ministra Antoniego Macierewicza, ataki internetowe na polski sektor bankowy, włamanie do systemu informatycznego Komisji Nadzoru Finansowego, wypadek samochodowy z udziałem premier Beaty Szydło – to tylko niektóre z wydarzeń, jakie miały miejsce w Polsce w okresie ostatnich trzech miesięcy.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2