UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Faryzejskie knowania PO tym razem się nie powiodą

Wywiad z p. Marcinem Wolskim przeprowadzony przez Luizę Dołęgowską dla portalu Fronda.pl


Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Czy projekt metropolitalny dotyczący Warszawy, o którym mówi m. in. poseł Jacek Sasin - w kontekście najbliższych lat - to dobry pomysł dla rozwoju stolicy i gmin, które stworzą metropolię?

Marcin Wolski, publicysta, satyryk: Pomysł jest dobry. Najpierw zacznę od jego realności, bo pomysł jest wtedy dobry, kiedy jest realny, a ten jest na pewno do zrealizowania. Platforma wykorzystała po raz pierwszy broń, kiedy chodziło o odwołanie Gronkiewicz-Waltz, mianowicie wezwała do bojkotu referendum. Jeżeli PiS zrobi coś takiego, nie ma najmniejszej szansy, żeby referendum było ważne. W związku z tym w ogóle możemy się sprawą referendum nie przejmować,
to jest zły pomysł. Sejm - jeżeli będzie wola PiS-u - przyjmie ustawę i ta kwestia będzie załatwiona. Być może są wewnątrz PiS-u dyskusje i dobiegają różne sygnały. Wszelkie pomysły, które coś ujednolicają, koncentrują, zapewniają silne wykonawstwo - to działa dobrze na rzecz całego 'organizmu'. Owszem, powinien być możliwie największy pluralizm w trakcie dyskusji, natomiast działanie musi być po prostu energiczne i zdecydowane.

Dotychczasowy ustrój Warszawy i jej kształt to uniemożliwiał. Choćby sprawa dróg w mieście - jedne są lokalne, drugie krajowe, trzecie dzielnicowe - to powodowało i nadal powoduje, że w każdym miejscu miasta można było spotkać rozmaite, zupełnie niewytłumaczalne absurdy.

W sytuacji, kiedy byłby jeden, zdecydowany zarząd i jedna wizja - to jest czymś bardzo korzystnym dla funkcjonowania tego rodzaju metropolii. W wielu miejscach pojawiają się uwagi, że Warszawa jest i tak bardzo duża, ale po pierwsze - ten szeroki organizm, o którym mówimy, i tak - i tak funcjonuje, ponieważ z tych regionów ludzie codziennie dojeżdżają do miasta.

To nie jest tak, że przypadkowo jakieś gminy wiejskie żyjące własnym bytem mają być do tego włączone - nie. To są te miasta jak np. Legionowo czy Pruszków - de facto są to sypialnie Warszawy, więc ich włączenie tak jak funcjonuje np. wielki Londyn są absolutnie naturalne. Można powiedzieć tyle - w naszym życiu jest tak strasznie dużo niemożności, które trzeba upraszczać i minimalizować. Ich symbolem była chociażby ta kamienica, czy willa na ul. Powstańców Śląskich, która blokowała tę ulicę przez lata, czy różne idiotyczne dycyzje - np. budowa Mostu Północnego, który jest ciągle znikąd donikąd, zamiast wybudowanie mostu autostradowego, który byłby najważniejszym z warszawskich mostów, ponieważ zdjąłby ruch tranzytowy przec Trasę Siekierkowską czy Łazienkowską.

Sądzę, że przy jednolitej administracji dla całego obszaru, to wszystko razem by się układało. Nie tylko, jeśli idzie o ruch drogowy, ale również należałoby ujednolicić sprawę kolejek dojazdowych, które też należą a to do Szybkich Kolei Miejskich, a to do Kolei Mazowieckich - absolutna bzdura, bo powinno to być jednolicie administrowane, a nie tak jak teraz, że kupuje się bilety w różnych okienkach.


Pan Jan Śpiewak ze stow. Miasto jest Nasze złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, tj. o przyjęcie kwoty 2,5 miliona przez prezydent m. st. Warszawy - Hannę Gronkiewicz-Waltz lub jej zastępcę - to poważny zarzut, co Pan o tym sądzi?

Trudno mi sądzić, bo od sądzenia jest sąd a od przygotowania materiałów do aktu oskarżenia są śledczy. To oskarżenia tak ciężkie, że moje doświadczenie życiowe mówi mi, że nie ma dymu bez ognia. Zresztą skala patologii, jaka istniała w Warszawie ma dwie odpowiedzi: albo sterująca Warszawą osoba była kompletnie niepoczytalna i nie miała kontaktu z rzeczywistością, i nie nadawała się na to stanowisko, albo była w tej ośmiornicy istotną częścią. Ja nie twierdzę, że mózgiem, ale może jakimś innym ważnym organem.. Może np. trzustką?


Ale tymczasem pani prezydent Gronkiewicz-Waltz usłyszała słowo ,,metropolia''czy rozszerzenie Warszawy - i nie bacząc na to, jakie afery są wokół niej, atakuje ten pomysł i ludzi personalnie. Z czego to może wynikać?

Oczywiście - jest podnoszony drugorzędny argument, że Warszawa - ta poszerzona - zwiększy szanse PiS-u na wygraną. Biorę pod uwagę, że w tej atmosferze, która będzie panowała w Warszawie, zwycięstwo Platformy jest mało prawdopodobne. Ale oczywiście mogą się pojawić jakieś ciała zastępcze, co w końcu znamy w samorządach polskich, że pojawia się nagle jakiś 'ruch obywatelski'.

Dzisiaj monopol na ruch obywatelski ma opozycja, więc nie wiem jak to będzie wyglądało - to jest jedna sprawa, a druga strona - jest to absolutne faryzeuszostwo, ponieważ w poprzednich latach, kiedy rządziła Platforma, były robione bardzo podobne zabiegi, np. połączenie konserwatywnego Wawra z postępowym Wilanowem. Owocowało to tym, że na tych obszarach wygrywała non stop Platforma, co nie doszłoby do skutku, gdyby te dzielnice były rozdzielone.

Więc jeśli chodzi o zabawy z ordynacją wyborczą - każda partia, która jest przy władzy, próbuje coś na tym ugrać, czasami jednak przegrywa. Dlatego nie trzeba za bardzo wierzyć w ordynację, trzeba wierzyć po pierwsze w dobre władze a po drugie w dobrych kandydatów. Mankamentem PiS-u do tej pory było to, że dla Warszawy od czasów Lecha Kaczyńskiego nigdy nie zgłosił charyzmatycznego przywódcy. Żaden z kandydatów, których oczywiście cenię osobistym szacunkiem - Czesław Bielecki jest uroczym gawędziarzem, Kazimierz Marcinkiewicz był kiedyś miłym bywalcem na studniówkach czy wreszcie pan Jacek Sasin - jest mądrym człowiekiem i wytrawnym dyskutantem, ale żaden z nich nie ma wystarczającej porcji charyzmy, żeby zachwycić mieszkańców i być drugim Starzyńskim.


Jaki wobec tego kandydat na prezydenta Warszawy byłby najwłaściwszy Pana zdaniem?

Szukałbym wśród takich ludzi jak pan Śpiewak, takich ludzi można byłoby wymienić więcej - na pewno jakimś kandydatem jest pan Guział, aczkolwiek jest trochę demagogiczny, więc ja osobiście nie miałbym aż takiego zaufania, by na niego głosować - ale gdzieś wśród takich ludzi należy szukać, z którymi łączy nas współnota poglądów, nie tylko list partyjnych. Ludzi, którzy reprezentują coś sobą, aby kryterium nie była tylko przynależność polityczna czy wierna służba.

Dziękuję za rozmowę


© Luiza Dołęgowska
12 lutego 2017
źródło publikacji: „Marcin Wolski dla Frondy: Faryzejskie knowania PO tym razem się nie powiodą. Warszawa powinna być metropolią”
www.fronda.pl





Ilustracja © brak informacji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2