WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Pierwsza polska transmisja telewizyjna

Rzadko kto dzisiaj pamięta, że próby stworzenia telewizji w II RP podejmowano przynajmniej już od 1929 roku.
Najwcześniej pracował nad telewizją oddział Polskiego Radia w Katowicach, który też był najbardziej zaawansowany, a jego konstruktorzy jako pierwsi w Polsce już w 1931 roku zbudowali działającą aparaturę do przekazu obrazu.
Telewizor Marconi 707 z 1939 roku
(fotografia współczesna z rzeczywistym obrazem na ekranie)
Co prawda obraz przesyłany był kablem z jednego pomieszczenia do drugiego, a sama telewizja była jeszcze mechaniczno-elektroniczna (z wykorzystaniem dysków Nipkowa, czyli działająca na tej samej zasadzie, co mechaniczna telewizja Johna Logie Bairda w Wielkiej Brytanii). Jednak doświadczenia przy tym zdobyte ogromnie pomogły podczas prac nad w pełni elektroniczną telewizją, podjętych za pomocą pieniędzy państwowych w Ośrodku Doświadczalnym Radia Polskiego.
W 1932 roku rząd Polski utworzył Państwowe Zakłady Tele i Radiotechniczne (PZT) z połączenia dwóch innych firm: Państwowej Wytwórni Łączności z Państwową Wytwórnią Aparatów Telegraficznych i Telefonicznych. W związku z przewidywanym wkrótce rozkwitem telewizji i ogólnym, gwałtownie postępującym rozwojem elektroniki i telekomunikacji - np. Poczta Polska zaczęła wtedy testy z używaniem tele-facsimile (znanego w Polsce dopiero wiele lat później na początku lat 1990 jako "telefaks" albo "faks"), rząd II RP powołał w 1934 roku Państwowy Instytut Telekomunikacji (PIT), którego jednym z pierwszych zadań było przygotowanie i opracowanie ogólnokrajowych standardów, m.in. dla przyszłej telewizji.

Należy tu nadmienić, że w ówczesnej Polsce istniało ponad 100 różnych, niezależnych producentów odbiorników radiowych, aparatów telefonicznych i innych urządzeń elektrycznych. W Warszawie miały także swoje siedziby wielkie wówczas koncerny, takie jak Marconi, Philips czy Telefunken, które nierzadko oferowały różniące się między sobą rozwiązania technologiczne - a przez to niewspółpracujące ze sobą urządzenia (jak dzisiaj powiedzielibyśmy - były niekompatybilne). Dlatego właśnie powołanie Państwowego Instytutu Telekomunikacji i opracowanie przez niego teraźniejszych standardów oraz "ramówek" dla przyszłych standardów, w tym dla telewizji jeszcze przed rozpoczęciem jakiejkolwiek emisji telewizyjnej, było bardzo mądrym posunięciem ówczesnego rządu II RP. Z pewnością pozwoliło to na uniknięcie "wojen standardów", jak to miało miejsce lub wkrótce nastąpiło w innych krajach. Dla przykładu: W USA, pomimo że oficjalny początek "stałej" telewizji zaczyna się od transmisji przez RCA nowojorskiej wystawy światowej, tylko między 1936 a 1939 rokiem powstało tam kilka różnych systemów telewizyjnych nawzajem wykluczających się (nie działających na urządzeniach konkurencji). Rząd amerykański rozwiązał ten problem dopiero w 1940 roku, powołując odpowiednik polskiego PIT - czyli National Television System Committee (NTSC, Krajowy Komitet do spraw Systemu Telewizyjnego ), który dopiero wtedy opracował jednolity standard, który od tego czasu stał się obowiązującym w całych Stanach Zjednoczonych. Podobnie było w Anglii, gdzie istniały co prawda tylko 2 konkurencyjne systemy, ale z uwagi na niemoc rządu (lub brak woli porozumienia się) nigdy nie doszło tam do opracowania jednolitego krajowego standardu i aż do wybuchu wojny - gdy zawieszono wszelką telewizję - emisja telewizyjna była tam nadawana naprzemiennie raz w jednym, raz w drugim systemie (gdyż nadawano z jedynego istniejącego wówczas w Londynie nadajnika, zarządzanego przez BBC). Dopiero wojna, doprowadzając do upadku telewizję Johna Bairda, spowodowała "naturalne" ujednolicenie standardu telewizji w Anglii. Podobnie też było we Francji, gdzie raczkująca telewizja rozdarta była pomiędzy rywalizujące między sobą rozwiązania. Tak więc, jak widać z tych przygotowań, rząd Polski i Polskie Radio miały naprawdę bardzo ambitne plany w stosunku do telewizji, co powojenni komunistyczni okupanci Polski notorycznie przemilczali i wręcz nie dopuszczali do świadomości społeczeństwa. Fakty są jednak takie, że w 1940 roku Polska z pewnością stałaby się czwartym lub piątym krajem na świecie z własnym, codziennym przekazem telewizyjnym. Prawdopodobnie też Polska była wtedy drugim po Niemczech krajem na świecie, gdzie istniały jakiekolwiek prawnie uregulowane normy telewizyjne i jeden ogólnokrajowy standard. Dodajmy do tego kolejny fakt: już od kilku lat Polskie Radio miało wtedy najsilniejszą na świecie radiową stację nadawczą w Raszynie pod Warszawą (wraz z jedną z najwyższych wówczas anten nadawczych o wysokości 280m - prawie takiej samej, co wieża Eiffla), a sama rozgłośnia Polskiego Radia było też jedną z najnowocześniejszych na świecie pod względem technicznym. Wnioski z tych faktów proszę sobie wyciągnąć samemu...
Po zbudowaniu studia telewizyjnego przy Ośrodku Doświadczalnym Polskiego Radia w 1936 roku, niecały rok później oddano też pierwszy, całkowicie polskiej konstrukcji, stały nadajnik telewizyjny. Zainstalowany został na 16 piętrze ówczesnego warszawskiego drapacza chmur - wieżowca "Prudential", a telewizyjny maszt antenowy "oszpecił" (jak twierdzili wówczas Warszawiacy) jego dach. W tym samym czasie podjęto też decyzję o budowie nowego centrum Polskiego Radia (i telewizji). Prace budowlane rozpoczęto w marcu 1939, a gigantyczny, dwudziestopiętrowy kompleks budynków miał zostać ukończony i oddany do użytku na początku 1942 roku (zobacz fotografie poniżej).
Philips model 2405
(wycinek z angielskiej broszury z 1939)
W tym samym czasie PZT - z ramienia Polskiego Radia - nawiązało rozmowy z holenderskim Philipsem w celu podjęcia licencyjnej produkcji dwóch modeli odbiorników telewizyjnych, które miały być produkowane przez PZT od 1940 roku. Nie znalazłem nigdzie informacji które dokładnie modele zostały wybrane do produkcji w Polsce, ale nawet bez tych szczegółów jest dla mnie pewne, że jednym z nich musiał z pewnością być najmniejszy, a zarazem najbardziej przystępny cenowo, model 2405 z 1938 roku. Drugim prawdopodobnie był jeden z trochę droższych modeli "środkowej półki", trudno jednak powiedzieć, który z produkowanych wtedy przez Philipsa modeli został wówczas wybrany: Philips 2415, Philips 2412, czy Philips 2407. Wszystkie inne modele odbiorników telewizyjnych Philipsa i innych producentów były zresztą dostępne w Polsce tak samo jak ich odbiorniki radiowe - poprzez ich własne salony sprzedaży, od dawna istniejące w Warszawie. Jednak jest pewne, że odbiorniki produkowane w innych krajach musiałyby być oferowane po wyższych cenach, z uwagi na istniejące wówczas cło na importowane urządzenia elektryczne. Rząd Polski bardzo mądrze chronił wtedy polskich producentów i ich pracowników przed importem produktów, które mogły być (i z reguły były) produkowane na miejscu, w Polsce. Zmuszało to producentów takich jak np. Philips do licencjonowania produkcji ich radioodbiorników polskim zakładom, zamiast produkowania ich w Holandii i przywożenia do Polski...
Philips TEL61 - telewizor z "projektorem"
(ekran powiększony na szklanej matówce)
Po tak godnych podziwu przygotowaniach, Polskie Radio w kooperacji z Philipsem było gotowe do przedstawienia swej oferty telewizyjnej Polakom. Nastąpiło to uroczyście podczas otwarcia "II Dorocznej Wystawy Radiowej", 26 sierpnia 1939 roku, w budynku YMCA w Warszawie. Zaprezentowano wtedy m.in. odbiorniki telewizyjne Philipsa, które miały być produkowane przez PZT, a także wyroby innych producentów. Następnie nastąpiła najważniejsza część Wystawy - oficjalna, pierwsza w Polsce, transmisja telewizyjna z niewielkiego Studia Telewizyjnego Polskiego Radia w Warszawie. Sygnał telewizyjny transmitowano z dopiero co uruchomionego, pierwszego w Polsce i czwartego na świecie stałego nadajnika telewizyjnego ze szczytu wieżowca "Prudentialu". Firma Philips, w ramach promocji, udostępniła dla publiczności kilka ze swoich "flagowych" modeli z "wielkimi" (jak na tamte lata) ekranami projekcyjnymi, Sam nadajnik miał teoretycznie ogromny, jak na tamte lata, zasięg 20km, ale zapewne nie chciano podejmować ryzyka, aby pogoda lub cokolwiek innego mogło zakłócić transmisję podczas pokazów, stąd ulokowanie odbiorników w niewielkiej odległości od nadajnika w głównej "widowni" ulokowanej w budynku YMCA (goszczącym zresztą całą Wystawę). Tam też zgromadziły się tłumy ciekawych "radia z wizją" Warszawiaków, zaś reszta Polski słuchała transmisji radiowej nadawanej bezpośrednio z Wystawy.
Pierwsza emisja telewizyjna trwała niewiele ponad 2 godziny. Podczas niej pokazano program muzyczny z piosenkami wykonywanymi przed kamerami na żywo, z udziałem m.in. Mieczysława Fogga. "Mobilne studio" zorganizowano specjalnie na drugim końcu Wystawy, po to, aby największe niedowiarki (tak tak - było takich dużo) mogły przekonać się na własne oczy, że w telewizorach pokazywany jest rzeczywiście program na żywo i nie są to żadne "sztuczki filmowe".
A na zakończenie programu z dumą zaprezentowano ze studia w telewizji film „Barbara Radziwiłłówna” [obejrzyj film TUTAJ], który był wielkim przebojem kinowym w 1937 roku. Film ten był pierwszym polskim i pierwszym w ogóle filmem wyemitowanym przez polską telewizję, a także jednym z pierwszych na świecie, dźwiękowych filmów pełnometrażowych transmitowanych w telewizji (jeśli nie pierwszym?). Drugiego dnia wystawy, jak twierdzą jedne źródła, emisja filmu została podobno powtórzona także na zakończenie kolejnej audycji, ale gdzie indziej znalazłem też informację, że drugi dzień transmisji telewizyjnej wypełniły tylko występy komików i piosenkarzy na żywo, m.in. ponownie Mieczysława Fogga. Niestety, jak dotąd nigdzie nie znalazłem więcej informacji na temat programów emitowanych w następnych dniach. Każdego dnia przedstawiciele producentów przyjmowali zapisy na zakup odbiorników telewizyjnych (które wówczas były produkowane tylko w ilościach zamówionych, a nie stały czy leżały na półkach w sklepach). Nie wiadomo jednak, czy było dużo chętnych. Nigdzie nie znalazłem też żadnych cenników ani reklam, które z pewnością były wtedy rozdawane publiczności. II Doroczna Wystawa Radiowa i transmisje telewizyjne miały zakończyć się 10 września 1939. Regularna emisja codziennego programu telewizyjnego planowana była na początek 1940 roku. Niestety, po niecałym tygodniu codziennych, 2-godzinnych próbnych transmisji, Niemcy napadły na Polskę i wybuchła II wojna światowa, co zatrzymało rozwój telewizji nie tylko w Polsce. Brytyjska BBC wstrzymała transmisje od końca 1939 aż do 1945 roku; w USA większość stacji - oprócz bodajże trzech - także zawiesiło działalność w latach 1943-1944, zaś Niemcy zaprzestali berlińskich transmisji jako ostatni, dopiero pod koniec 1944 roku. Natomiast na wybuchu wojny niezmiernie zyskały telewizje rosyjska i francuska: Niemcy wkrótce po zajęciu Paryża zainstalowali na wieży Eiffla własne nadajniki i praktycznie wymusili jeden "niemiecki" standard w całej Francji, dzięki czemu Francuzi mieli ułatwiony rozwój własnej telewizji po wojnie. Sowieci natomiast, jak zwykle jak to oni: z Pragi i Wiednia (gdzie Niemcy także stworzyli studia), oraz z samych Niemiec zabrali nie tylko absolutnie cały sprzęt jaki tylko wpadł im w ręce, ale wywieźli też całe studia telewizyjne i to dosłownie - włącznie ze ścianami, podłogami i sufitami, a nierzadko nawet wraz z niemiecką obsługą techniczną... W Polsce ponowne próbne transmisje, trwające po ok. pół godziny dziennie, rozpoczęto niestety dopiero w 1953 roku. Należy jednak podkreślić, że - biorąc pod uwagę niewyobrażalne dzisiaj zniszczenia wojenne i ruiny, w jakich znajdowała się po wojnie Polska - komunistom udało się dokonać tego stosunkowo szybko. Ale to już osobna historia...


DeS
wersja skrócona dla www.FilmyPolskie888.blogspot.com
© Digitale Scriptor, Sierpień 2014 


P.S.
Wielu ludzi nie zdaje sobie dzisiaj sprawy z tego, jak nowoczesne i "przyszłościowe" były to działania rządu II RP i jak wielkie znaczenie miała właśnie ta II Doroczna Wystawa Radiowa dla rozwoju i przyszłości polskiej telekomunikacji, techniki i elektroniki. Dla przykładu w 1939 roku w całych Stanach Zjednoczonych było niecałe 2000 odbiorników telewizyjnych w prywatnych domach (prawie wszystkie w Nowym Jorku), w Anglii kilkaset (choć jedno ze źródeł - oczywiście brytyjskie - podaje absurdalną liczbę 19 000 odbiorników), w Niemczech zależnie od źródeł między 200 a 1000, we Francji kilkaset, w Związku Sowieckim kilka (od 6 do 20, zależnie od źródeł), a na całym świecie łącznie działało nie więcej niż 5000 telewizorów (a najprawdopodobniej trochę mniej niż 4000), tak więc potencjalna sprzedaż nawet kilkudziesięciu odbiorników podczas II Wystawy Radiowej byłaby już ogromnym sukcesem, a ówczesne plany rządu II RP i Polskiego Radia można dzisiaj przyrównywać jedynie do jakiegoś naprawdę fantastycznego projektu (gdyż absolutnie żaden z polskich rządów, od 1945 roku aż do dzisiaj, nie miał nigdy w swych planach nic równie nowoczesnego i nic równie wyprzedzającego resztę świata; od czasów wojny aż po dzień dzisiejszy prawie wszystkie plany i projekty, niezależnie jak wielkie, były i są jedynie "doganianiem" reszty świata). Jeszcze raz podkreślę na takim fantastycznym przykładzie: gdyby np. Rząd Polski w 1990 roku sfinansował zakup licencji na produkcję procesorów Intela w Polsce (i zarazem produkcję komputerów) przez ówczesne państwowe zakłady Unitra Eltra, a następnie promował komputeryzację Polski, to wówczas z pewnością byłoby to niezłym, nowoczesnym krokiem w przyszłość - ale i tak nie byłoby to nawet zbliżone skalą swego rozmachu i nowoczesności do planów telewizji polskiej w 1939 roku...

Nadajniki telewizji polskiej, 1938
Nadajniki wizyjny i dźwięku, 1938
Polska aparatura "telecine" przechwytująca obraz z taśmy filmowej
wykonana przez inżynierów i pracowników PIT w Warszawie, 1939
(prawdopodobnie pierwsza na świecie)
Nowe centrum Polskiego Radia i Telewizji, które zaczęto budować w marcu 1939
i miało być ukończone w 1942 - widok z góry (makieta, 1939)
Nowe centrum Polskiego Radia i Telewizji - widok z tyłu
Na pierwszym planie 20-piętrowy budynek mieszczący studia (makieta, 1939)
Nowe centrum Polskiego Radia i Telewizji - widok z przodu (makieta, 1939)
Tymczasowe "mobilne studio" telewizji polskiej na czas
II Dorocznej Wystawy Radiowej w budynku YMCA. 1939
Mieczysław Fogg występuje przed kamerą TV podczas
pierwszej transmisji telewizyjnej, 26 sierpnia 1939
Budynek "Prudentialu" w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego;
na dachu nadal widać maszt telewizyjny. Niestety, w 1944 roku maszt ten
był wszystkim, co pozostało z polskich marzeń o telewizji. Całą aparaturę i
wyposażenie studia ukradli Niemcy już na początku okupacji w 1940 roku,
a polska "mobilna" kamera tv była używana w Berlinie prawie do końca wojny,
gdy berlińskie studio tv zostało zniszczone podczas jednego z
alianckich nalotów dywanowych w styczniu 1945 roku.








POWYŻSZY ARTYKUŁ ZOSTAŁ PRZYWRÓCONY Z KOPII ZAPASOWYCH, Z TEGO POWODU FORMATOWANIE ARTYKUŁU LUB ILUSTRACJI MOŻE NIE PASOWAĆ DO FORMATU TEGO BLOGU. NIEKTÓRE ILUSTRACJE MOGĄ BYĆ OBECNIE NIEDOSTĘPNE.

10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe, jestem już na emeryturze, większość życia pracowałam w regionalnej rozgłośni TVP, a wstyd przyznać że nawet nie miałam pojęcia iż w II RP była jakakolwiek telewizja!
    (nic w tym dziwnego, w PRL uczono nas przecież że II RP to była tylko zacofana i zapyziała nędza i nic więcej)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, taka jest prawda o naszym pokoleniu (ja też jestem emerytem wychowanym w PRL). Nakładli nam do głów tyle kłamstw i bzdur o Rzeczpospolitej, że nic dziwnego do dzisiaj nasze pokolenie jest najbardziej skażone socjalizmem i uwielbia Gierka. Ale my już wymieramy coraz szybciej, za najdalej 20 lat nie będzie śladu po naszym pokracznym pokoleniu i mam nadzieję że wtedy Polska stanie na nogi i będzie Wielka jak powinna.

      Usuń
  2. Poniżej pseudonimu autora jest informacja że to "wersja skrócona dla www.FilmyPolskie888.blogspot.com". Jednak podana witryna nie istnieje (pojawia się informacja o jej usunięciu)
    Gdzie można przeczytać całość tego artykułu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie nie ma takiej możliwości.

      Usuń
    2. Temat jest niezmiernie ciekawy. Bardzo proszę o opublikowanie całości powyższego artykułu czy też felietonu.

      Usuń
    3. Dołączam do prośby. Ja też chciałbym przeczytać całość!

      Usuń
  3. Nawet nie wiedziałem że Polska już przed wojną miała takie dalekosiężne plany co do telewizji. Dziękuję autorowi za otwierające oczy artykuły (jak te o II wojni swiatowej, polskiej kinematografii i inne). Jak też wychowany byłem w PRL na kłamstwach o siermiężnej i zacofanej II RP. Oczywiście zdawałem sobie sprawę że to propaganda, ale to nie to samo co przeczytać i wiedzieć jak było naprawdę. Dziękuję i proszę o więcej!
    Z serdecznymi pozdrowieniami,
    Stanisław Kaczmarek

    OdpowiedzUsuń
  4. Prowadzę sobotnie nauki języka polskiego dla dzieci polskiego pochodzenia w jednej z naszych parafii i własnie przygotowuję sobie materiały na wrzesień. Chciałabym wykorzystać powyższy artykuł podczas lekcji nawiązującej do ogromnego rozwoju II Rzeczypospolitej w latach 1918-1939 (naukę języka zawsze próbujemy łączyć z historią Polski). Ponieważ artykuł jest oznaczony jako "copyrighted" (c) nie wiem, czy mogę go wykorzystać bezpłatnie? Ewentualnie z kim i jak mam się skontaktować w celu uiszczenia opłaty? (jeśli nie jest wysoka)

    Serdecznie pozdrawiam,
    "Ticzerka" z Toronto

    (proszę wybaczyć anonimowy wpis, nie posiadam jednak żadnego z kont w sugerowanych tu serwisach)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W celach edukacyjnych, podczas lekcji, można korzystać do woli i bez żadnych opłat z wszelkich źródeł jeżeli tylko są dostępne publicznie (a więc z naszej i innych witryn).
      Pokrótce (cytuję za odpowiedzią prawnika): Prawo autorskie odnosi się m.in. do kopiowania i korzystania w innych celach i dotyczy praktycznie wszystkich materiałów, nie tylko oznaczonych symbolem © (jednak nawet jeśli skopiuje Pani jakiś artykuł do rozdania uczniom na lekcji, to w Pani przypadku nadal będzie to zgodne z prawem).
      Także pozdrawiam z Neuchâtel.

      Usuń
  5. nadawali tylko przez tydzień gimme a break lol

    OdpowiedzUsuń