
Izydora Kolińska: Ludzie kupowali u Żydów i lubili kupować u Żydów dlatego, że jak się szło do Żyda to, jeśli chodzi o powiedzmy o pieczywo, to tak jak sobie pan mógł wybrać takie fatałaszki czy jakieś inne historie, czy korale i tak dalej, można było przewracać, wybierać, przebierać i tak dalej, aż sobie coś wybrał.
Przemysław Olszewski: A u Polaków?
U Polaków nie. Nie lubili Polacy. Tylko było: „Co pan sobie życzy?” czy tam „co pani”, „Co potrzeba? Tyle tego?” czy tak dalej to było i to wszystko. Przeważnie szli ludzie do Żydów, więc tu Polacy byli źli, niezadowoleni, bo tego handel im się tam bardzo nie rozwijał.
