Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2017. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2017. Pokaż wszystkie posty

Cenzor Świata: „1984” w wersji Google

        Google podjęło bezprecedensowy krok w kierunku cenzurowania materiałów prawicowych witryn internetowych, które Google uznało za nieodpowiednie. Główny problem jest w tym, że największa na świecie wyszukiwarka należy do firmy, która sama jest wybitnie lewicowa i wcale się z tym nie kryje.
Spójrzmy prawdzie w oczy. W głębi serca wiedzieliśmy przecież, że miesiąc miodowy naszego małżeństwa z Google nie będzie trwać wiecznie. Nasza gotowość do pokładania wiecznego zaufania w firmę, która w międzyczasie opanowała cały świat i jest teraz dysponentem największego zbioru wiedzy, jaką ludzkość kiedykolwiek zebrała, była przecież z góry skazana na gorzki rozwód. Wiadomo przecież, że każda korporacja, podobnie jak ludzie, musi dokonać politycznego wyboru i Google nie jest wyjątkiem. Rzecz jednak w tym, że nie mówimy tutaj o jakieś-tam średniej firmie produkującej samochody.

Dlaczego Krystyna Pawłowicz rozjedzie Owsiaka w sądzie?

Postać kontrowersyjna, to taka standardowa metka przyklejana ludziom, którzy po prostu mają swoje zdanie, swój styl, swój charakter. Drugim stygmatem jest rozbudowane „ale”. Niby prawdę mówi, niby mądrze prawi, ale: „ten styl”, „nie taka forma”, „szkodzi sprawie”. Pasuje do tej obróbki człowieka wielu „oszołomów”, nieskromnie sam się zaliczę do grona i z całą pewnością w taki sposób opisuje się działalność publiczną prof. Krystyny Pawłowicz. Dzieli mnie kilometr od światopoglądu wyznawanego przez Panią poseł, ale moje „ale” brzmi wyłącznie tak: „wielki szacunek za charakter i odwagę”. Słyszałem już ze 150 zapowiedzi, jak to się PiS rozliczy z tym, czy tamtym złodziejem, z tym czy tamtym oszczercą i na zapowiedziach się kończyło. Szczególnie szybko przechodziły w niepamięć deklaracje, które dotyczyły świętych krów.

Warto zobaczyć: Włocławek

Czy aby jesteśmy na właściwym, piastowskim szlaku? Patrząc na katedrę we Włocławku podobne wątpliwości mogą być uzasadnione. Przecież to neogotyk, świeżutki, jak spod stempla!
Zwykle stare miasta i grody pieczętują się na zewnątrz starodawną architekturą. Ale takiej we Włocławku nie uświadczymy. Jej brak wcale nie przekreśla piastowskiej metryki miasta. Silny gród stał tu już w okresie plemiennym, a oznacza to, że obaj nasi pierwsi władcy, Mieszko i Bolesław, nie pytając o zgodę jego mieszkańców włączyli gród do swego państwa, zapewne przy użyciu siły. Gdy stał się już piastowski, był w stanie wystawić na zawołanie Bolesława Chrobrego 800 pancernych i 2000 tarczowników, takich sił doliczył się tam Gall Anonim.

W przededniu narodzin nowego ruchu. Zanim strzelą rakietę. Iniuria polonica

Zanim strzelą rakietę
„Smok olbrzymi od morza do morza się wije
Nocą widzą go w ogniu najśmielsi lotnicy
Ciemny łopoce w miastach i na trwogę bije
Sygnał strzelił rakietę znad pruskiej granicy.”
        W naszym nieszczęśliwym kraju zapanował nastrój wyczekiwania. Najwyraźniej początek tegorocznej kampanii wrześniowej Nasza Złota Pani Adolfina wyznaczyła na 25 września, a więc już następnego dnia po wyborach, w których zamierza pokonać swego rywala Martina Schulza i objąć urząd kanclerza, który sprawuje nieprzerwanie od 2005 roku. Rzeczywiście – najpierw musi wyjaśnić się sytuacja w metropolii, żeby wszyscy wiedzieli, w jaki sposób mają robić porządek w peryferyjnych bantustanach. O ich roli przypomniał pupil Pani Wychowawczyni, którego podejrzewam, iż jest wydmuszką francuskiego wywiadu, wymyśloną gwoli zagrodzenia Marynie Le Pen drogi na fotel prezydenta Republiki Francuskiej. Pupil powiedział, że „Polska” nie będzie „definiować Europy jutra”. Skoro już dziś znalazła się „na marginesie”, to „jutro” może nawet zostać zepchnięta w słynne „ciemności zewnętrzne”, skąd dobiega „płacz i zgrzytanie zębów”.

Dorzynanie przedwojennej watahy

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, gdy konstytuował się salon warszawski złożony w dużej części z obsadzających kulturę żon, kochanek i dzieci partyjnych prominentów nie zwracano zupełnie uwagi na sprzeczności tej konstrukcji społecznej. Nikogo nie dziwiło, że w tej samej grupie ludzi pojawiają się, spędzają razem czas, a nawet przyjaźnią się osoby z tak diametralnie różnych środowisk jak córki Ochaba i niedobitki kresowego ziemiaństwa. To tylko przykład. Akurat Zosię Ochab zapamiętałam jako uczciwą i skromną nauczycielkę matematyki i fizyki, a Marynę jako przebojową dziewczynę, świetną tłumaczkę i matkę grzecznego niemowlęcia, które targała w torbie na różne towarzyskie spotkania.

Wszyscy z nas mówili mniej więcej to samo i tak samo- tworzył się wówczas opozycyjny,

„Kultura Niepodległa”: marny tekst i błędy obsadowe

Z kilkutygodniowym, wakacyjnym opóźnieniem zapoznałem się z manifestem ruchu "Kultura Niepodległa".
Co kryje się w symbolu
Kultura Niepodległej?
Pierwsze, co mi się rzuca w oczy, to że reżyser, ktokolwiek nim jest, mówiąc językiem teatralnym - źle obsadził. Jeśli twarzami ruchu głoszącego "uwolnienie polskiej kultury spod wpływów polityki" mają być Krystyna Janda, Maciej Stuhr, Maja Ostaszewska czy Magdalena Cielecka oraz wiele innych osób znanych z histerycznego wręcz zaangażowania politycznego, to chyba tylko ostatni frajer może uwierzyć w zapewnienia, że inicjatywa "nie jest programowo antypisowska".

"Od wielu już lat rządy próbują podporządkować sobie kulturę..." - deklarują inicjatorzy nowego ruchu i już jest śmiesznie. No bo dwa lata to chyba nie jest "wiele lat", a zaangażowanie przytłaczającej większości kulturowych "niepodległościowców" nie sięga w przeszłość głębiej.

Bitwa pod Rząbcem

Ukrywane lub zniekształcane przez komunistyczną propagandę. Cały czas jednak prawda o wielu z nich nie przebiła się do publicznej świadomości. Jednym z nich jest bitwa pod Rząbcem.

Wydarzenia te miały miejsce 8 września 1944 roku. W tym czasie w rejonie wsi Rząbiec (dziś województwo świętokrzyskie, powiat włoszczowski) znaleźli się partyzanci Armii Ludowej dowodzeni przez Tadeusza Grochala ps. „Tadek Biały”. Ich celem było nawiązanie łączności z sowieckimi spadochroniarzami będącymi pod dowództwem oficera NKWD Iwana Karawajewa.

Postępactwo w poznawczym dysonansie. Bezsilne złorzeczenia

Postępactwo w poznawczym dysonansie

        Ach, ileż uciechy może dostarczyć oglądanie programów stacji telewizyjnej TVN, którą podejrzewam o niebezpieczne związki ze starymi kiejkutami – a konkretnie o to, że została utworzona za pieniądze ukradzione przez starych kiejkutów z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Na tym etapie rozwoju dziejowego stare kiejkuty, a za nimi – ich poprzebierani za dziennikarzy funkcjonariusze w rodzaju resortowej „Stokrotki” – niezachwianie stoją na gruncie nieubłaganego postępu, chociaż oczywiście rodzaj postępu zmienia się wraz z mądrością etapu.

Antykomunizm odtwórczy. Sztandar wyprowadzić

Współczesny antykomunizm nie ma już nic wspólnego z odpowiedzią na rzeczywiste problemy, jakie nas dotykają.

Pod koniec lipca skończył się w Polsce antykomunizm. Przynajmniej w dotychczasowej formie. I to nie dlatego, że teraz nagle w Polsce nie będzie antykomunistów czy ludzi za takich się uważających – wręcz przeciwnie. On nadal będzie funkcjonował, często jako uzasadnienie czy to własnej wyższości nad przeciwnikami politycznymi, czy to kolejnych zmian w prawie. Jednak ta forma została zdelegitymizowana w momencie, w którym ustawa o Sądzie Najwyższym (a także o Krajowej Radzie Sądownictwa) forsowana jako rzekoma próba oczyszczenia SN z postkomunistycznych złogów została zawetowana przez Andrzeja Dudę powołującego się na autorytet Zofii Romaszewskiej, która to stwierdziła że „żyła już w kraju, w którym prokurator generalny miał pełną władzę nad sądami i nie ma ochoty żyć w nim ponownie”. Ustawę dobił osikowym kołkiem Jan Olszewski, który już po jej zawetowaniu określił ją mianem „bubla”.

Minęło parę tygodni (I)

Brawa dla Beaty Szydło!

Wielkie brawa dla Beaty Szydło, zasłużenie wybranej Człowiekiem Roku Forum Ekonomicznego w Krynicy za rok 2017 !. Brawa dla uczestników Forum, którzy zagłosowali na właściwą kandydatkę, tak wiele robiąca dla Polski. I za to, że nie zdecydowali się na wybór kierującego gospodarką wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Wicepremiera M. Morawieckiego, który ma wielkie umiejętności pijaru i pięknie mówi o przedsiębiorczości i innowacyjności. Jak dotąd jednak - w przeciwieństwie do Węgier, gdzie od razu obniżono podatki średnich i małych przedsiębiorców do 10 proc.

U progu wielkiego odkrycia. Kara śmierci i chrześcijanie

U progu wielkiego odkrycia

        „Fenomen ten godzien rozbiorów” i mam nadzieję, że nauka zajmie się nim, zamiast pogrążać się w szamaństwie, suflowanym światłym jeszcze do niedawna Europejczykom przez żydokomunę, będącą w awangardzie rewolucji komunistycznej, pustoszącej umysły w Europie i Ameryce. W następstwie masowego duraczenia, prowadzonego przy pomocy piekielnej triady w postaci państwowego monopolu edukacyjnego, mediów i przemysłu rozrywkowego, na uniwersytetach pojawiła się współczesna wersja łysenkizmu w postaci „gender studies”, a rozmaici filozofowie opowiadają studentom, którzy myślą, że to wszystko naprawdę, że prawda nie istnieje.

Radosna szkoła kłamcy i matoła

Czas nieubłaganie biegnie i wkrótce rozpocznie się nowy rok szkolny. Lewacki przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz zapowiedział już na 4 września protest nauczycieli w związku z reformą szkolnictwa, która przecież nie jest niczym innym jak realizowaną i popieraną przez większość rodziców obietnicą PiS złożoną w kampanii wyborczej. Wiem, że wśród Czytelników „Polski Niepodległej” jest dużo młodych osób, które wraz ze swoimi rodzicami pamiętają jeszcze propagandowe kłamstwa dotyczące edukacji, jakie padały z ust premiera Donalda Tuska. Do dziś z tych kłamstw nie rozliczył Tuska nie tylko Broniarz z jego nauczycielską lewacką trzódką, ale także obecna władza. W czasach rządów koalicji PO-PSL także tak zwane salonowe media okazywały się bardzo pobłażliwe i wyrozumiałe w zetknięciu z wyjątkowo podłymi propagandowymi kłamstwami ówczesnego premiera.

Bez ich pomocy zawodowy kłamca Tusk nie mógłby przez lata z taką łatwością łgać w żywe oczy.

Patriotyzm konsumencki – tak, ale świadomie

Kontrowersyjna reklama napoju energetycznego „Tiger”, brutalnie wyśmiewająca pamięć o Powstaniu Warszawskim, wzbudziła nie tylko słuszny niesmak, ale także obudziła wielu przeciwników i sceptyków tzw. patriotyzmu gospodarczego. W sieci można było znaleźć wiele zjadliwych komentarzy wyśmiewających konsumentów, którzy preferując polskie produkty nad zagraniczne, stanęli przed pozornym dylematem, czy lepiej kupić napój produkowany w Polsce, którego producenci jednak otwarcie drwią z tradycji i historii narodu polskiego czy wyrób zagraniczny. Dylemat ten był jednak – tak jak wspomniałam – pozorny, bowiem patriotyzm gospodarczy w żadnym wypadku nie zakłada bezwzględnego i bezmyślnego wkładania do koszyka produktu tylko dlatego, że są one produkowane w Polsce, a właściciel marki legitymuje się polskim dowodem osobistym.

O sztuce alternatywnej, feministkach i cenzurze

Po zamieszczeniu na fejsbukowej stronie Sztuki Alternatywnej, zdjęcia obrazu pt. Oddam córkę feministkę za dopłatą. Transport gratis, oburzyły się bardzo samice uważające się za feministki, a nawet jeden osobnik twierdzący, że jest feministą. Nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. Prędzej spodziewałbym się zobaczyć kurczaka o pięciu nogach, albo cielaka o trzech głowach niż feministę!

„Ma swastykę w galerii, można zgłaszać” – napisała jedna, mniejsza o nazwisko, bo nie jest ono tutaj istotne. I najwyraźniej, zgodnie ze starą gestapowską tradycją, postanowiły donieść, tym razem nie na Gestapo, tylko do innych władz, które obecnie wymierzają kary za nieprzestrzegania cenzury, na dziełko Europejska swastyka, przedstawiające żółtą swastykę w białym kole umieszczonym na niebieskim tle, bo cenzorzy zdjęcie tej właśnie pracy usunęli z Facebooka. Gdyby to było podczas II wojny światowej, to pewnie ta dzielna donosicielka byłaby szmalcownikiem i informowałaby Niemców, którzy Polacy ukrywają Żydów.

Wrogowie Europy

Strategią najpierw Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, a następnie Federacji Rosyjskiej było dzielenie narodów europejskich, skłócanie członków Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, następnie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) i Unii Europejskiej oraz atomizowanie inicjatyw integracyjnych. Moskwa konsekwentnie stosowała taktykę specjalnych relacji bilateralnych z krajami członkowskimi Wspólnot Europejskich, unikając załatwiania spraw na osi Federacja Rosyjska ‒ UE. 

Kolejne etapy rozszerzenia Unii, zwłaszcza te w XXI wieku, które objęły kraje pozostające przez kilkadziesiąt lat w sowieckiej strefie wpływów, były poważną polityczną porażką Kremla. Reakcją na to były plany dekompozycji Unii poprzez wykorzystanie tendencji odśrodkowych i separatystycznych. W ostatnich latach mówiono, że Rosja grała też kartą euronegatywizmu lub eurosceptycyzmu. To prawda.

Festiwal niesmaku

Nie wszystko, co zgodne z prawem, jest też prawowite. Nie wszystkie działania władzy wynikające z litery prawa należy uznać za godziwe, słuszne i pożyteczne dla państwa i jego znękanych obywateli. Żaden automatyzm bynajmniej tu nie zachodzi, a wręcz przeciwnie – akcja celników, skarbówki i policji w Grucznie jest klinicznym przykładem patologii postsowieckiego i neoeurosowieckiego aparatu.

Zmasowany nalot służb państwowych na Festiwal Smaku w Grucznie wygrywa w moim prywatnym rankingu najdurniejszych, najbardziej antypaństwowych działań podjętych przez same władze państwowe w ostatnich tygodniach. Godzi bowiem w same podstawy suwerennej państwowości, kto angażuje aparat państwowy do gnębienia własnych obywateli, których największym błędem okazało się przejawienie gospodarnej zapobiegliwości i przedsiębiorczej inicjatywy.

Nowy rok szkolny: Wielkia Brytania i Polska

        Wszystkim, którym może zrobić się „żal” Wielkiej Brytanii i Europy zachodniej przypominamy, że Brytyjczycy, Niemcy czy Francuzi nigdy nie chcieli naszych, polskich emigrantów.
Szczególnie Wielka Brytania i Niemcy długo opierały się przeciw przyjmowaniu imigrantów z Polski, ceniąc sobie wyznawców allaha z Turcji czy Pakistanu wyżej od „zacofanych papistów”, czyli katolickich Polaków. I nie jest to nic nowego w takim traktowaniu Polaków przez ludzi Albionu: już po II wojnie światowej nasi żołnierze - nawet generałowie! - którzy tak dzielnie walczyli także za ich brytyjską wolność, zostali przez naszych „przyjaciół” pozostawieni bez środków do życia i zmuszeni pracować nawet „na zmywakach” aby przeżyć. Brytyjczycy i Francuzi (gdyż dokładnie tak samo jest już od dawna we Francji) mają teraz dokładnie to, czego sami chcieli na własne życzenie, a Niemcy będą mieli już wkrótce.
        Pamiętaj, że cała tzw. obecna „opozycja” - Platforma Obywatelska, .N i inni - CHCĄ TEGO SAMEGO U NAS!

Byłby ulubionym aktorem Hitlera, a Stalin obsadziłby go w serialu

Człowiek całe życie się uczy i głupi umiera. Połóżcie rękę na sercu i przysięgnijcie, że słyszeliście o magazynie „Esquire”! Ano właśnie, wielu chętnych nie widzę, ale Maciej Stuhr jakoś dotarł do tego pisemka dla mężczyzn i pisemko dotarło od Stuhra. Dobre połączenie, mam na myśli magazyn dla mężczyzn i mężczyznę Macieja. Gdzieś mi to czasem wpada w ręce w czasie wizyt u stomatologa, a wieki temu u fryzjera. Charakterystyczna rzecz, w tych biuletynach męskości można znaleźć wszystko, co się kojarzy z kobietami, na przykład depilowanie owłosienia.

Równe prawa - czy przywileje

Kobiety powinny mieć przywileje, a nie "równe prawa". Równouprawnienie jest dla kobiet szkodliwe - tu zabawny (dla nas) ale tragiczny dla zainteresowanej przykład.
P. Ginewra Krystyna Fichter, nauczycielka z Florydy, uwiodła trzech swoich uczniów. Oczywiście babę należało wywalić ze szkoły i zapewne zażądać odszkodowania (bo szkoła traci renomę!) - ale p.Fichter trafiła pod sąd i otrzymała... 22 lata więzienia!!! Dlaczego? Dlatego, że sędzia czuł się związany zasadą równouprawnienia. Prokuratorka, p.Ashley Krieger, powiedziała: "Powinna otrzymać taką samą karę jak mężczyzna, który uwiódłby trzy siedemnastoletnie dziewczyny. Gdyby w takiej sytuacji znalazł się mężczyzna byłby pogrzebany. Dlatego (podkreślam to słowo: DLATEGO - JKM) żądam dla niej 25 lat więzienia w stanie Floryda".

Tymczasem nie ma tu żadnego porównania. Nie ma symetrii. Uwiedzenie dziewczyny powoduje skutki często nieodwracalne - zwłaszcza, jeśli była dziewicą. Skutki te, oczywiście, nie muszą być tragiczne - ale mogą.

Geopolityczny Tygiel (15)

Felieton wideo dr. Jerzego Targalskiego
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2