Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

Bitwa pod Rząbcem

Ukrywane lub zniekształcane przez komunistyczną propagandę. Cały czas jednak prawda o wielu z nich nie przebiła się do publicznej świadomości. Jednym z nich jest bitwa pod Rząbcem.

Wydarzenia te miały miejsce 8 września 1944 roku. W tym czasie w rejonie wsi Rząbiec (dziś województwo świętokrzyskie, powiat włoszczowski) znaleźli się partyzanci Armii Ludowej dowodzeni przez Tadeusza Grochala ps. „Tadek Biały”. Ich celem było nawiązanie łączności z sowieckimi spadochroniarzami będącymi pod dowództwem oficera NKWD Iwana Karawajewa.

Minęła rocznica napadu III Rzeszy na II Rzeczpospolitą. Wnioski na dziś

Klęska wrześniowa była wynikiem świadomie błędnej polityki zagranicznej oraz nierealnej oceny polskiej siły bojowej przez wojskowych. Niektórzy politycy wiedzieli, że buńczuczne hasła: „Nie oddamy ani guzika” to tromtadracja.
Śp.płk.Józef Beck schodząc z mównicy sejmowej, po wygłoszeniu 5-V-1939 słynnego przemówienia z frazą: „My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelka cenę. Jest jedna rzecz w życiu narodów i państw, która jest bezcenna: tą rzeczą jest honor" (otrzymał za nią od tłumu idiotów kochających pompatyczne frazesy, huczną owację), powiedział do grupki zwolenników: „Właśnie zgubiłem Polskę”.
I tak się stało.

Adolf Hitler powiedział słusznie: „Gdyby żył Piłsudski do tej wojny by nie doszło”. Trudno się temu dziwić: śp.Józef Piłsudski był agentem niemieckiego Sztabu Generalnego.

Obchody 78 rocznicy niemieckiej napaści na Polskę i wybuchu II wojny światowej

Polska była ofiarą, ale i bohaterem II wojny światowej. Zachowaliśmy się, jak trzeba – powiedziała w piątek na Westerplatte premier Beata Szydło. W Gdańsku odbyły się uroczystości 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Z kolei prezydent Andrzej Duda wziął udział w uroczystościach w Wieluniu.

Premier Beata Szydło, wraz z członkami rządu, wzięła nad ranem udział w obchodach na Westerplatte. Poranne uroczystości rozpoczęły się, zgodnie z tradycją, tuż przed 4.45; o tej godzinie bowiem 1 września 1939 r. nastąpił niemiecki atak na polską Wojskową Składnicę Tranzytową, ulokowaną na gdańskim półwyspie.

Hołd żołnierzom


Jesteśmy tu, aby oddać hołd polskim żołnierzom, by upamiętnić ich heroizm – mówiła szefowa rządu.

List do żyda (Antoniego Słonimskiego)

29 sierpnia 1949 r. w UB–eckim więzieniu został zamordowany przez komunistów Adam Władysław Doboszyński, jeden z czołowych polskich polityków Narodowej Demokracji i wielki polski Patriota, a zarazem Chrześcijanin–Katolik.

W kolejną rocznicę mordu tego Polaka i Patrioty przypominamy nadal aktualny „List do żyda” Jego autorstwa, opublikowanego na łamach współredagowanego przezeń na emigracji w Londynie tygodnika „Jestem Polakiem”. Władysław Sikorski proponował mu stanowisko ministra informacji i propagandy w swoim gabinecie, ale Doboszyński odmówił, uważając, że praca dla Rządu stanowiłaby kaganiec dla Jego poglądów, a w swoim tygodniku potrafił bez patyczkowania krytykować nawet najwyższe osoby Rządu Polskiego na Uchodźstwie i niewłaściwą politykę lub decyzję tego rządu.
Za poniższy tekst Doboszyński został w 1941 r. skazany na rok pobytu w obozie odosobnienia na brytyjskiej wyspie Bute. Karę odbywał od kwietnia 1941 do stycznia 1942 (został przedterminowo uwolniony przez Rząd RP).

Powstanie Sejneńskie

23 sierpnia 1919 roku o godz. 3:00 w nocy Polacy rozpoczęli walkę z Litwinami o niepodległość i przyłączenie ich ziem do Polski, rozpoczynając tym samym jedno z jedynie czterech zwycięskich powstań Polaków w całej historii naszych zrywów patriotycznych.
Niestety, rzadko kto o nim wie, gdyż przez cały okres PRL natychmiast po zakończeniu II wojny światowej nawet najmniejsza wzmianka o nim została zabroniona przez komunistyczną cenzurę i otoczone było ścisłą tajemnicą. Skutecznie wymazane z kart historii, przemilczane przez historiografię PRL-u, pomijane na szkolnych lekcjach, wyparte ze świadomości społeczeństwa – jedno ze zwycięskich zrywów polskich, zaraz obok wielkopolskich (1806;1818-19) oraz II śląskiego (1920), powstanie sejneńskie.

        W czasie I wojny światowej całą Suwalszczyznę razem z Sejnami okupowały niemieckie wojska. Po zakończeniu działań zbrojnych Niemcy tereny te mieli zamiar przywłaszczyć w swoje granice.

Ojczyzna utracona. Dzieje gospodarcze Polski w latach 1976-2015 (1)

Polska staje się powoli największym problemem elit unijnych, elit demoliberalno-lewicowych, które przyjęły sobie za cel upadek naszej Ojczyzny. Jesteśmy narodem i krajem jednym z największych w Europie a spośród tzw. demoludów największym i najbardziej znaczącym. A do tego krajem myślącym logicznie i zgodnie z chrześcijańskimi podwalinami istnienia współczesnego cywilizacyjnego świata Europy.

Nie jest to żadna nowość.

Od wieków stanowimy bowiem ostoję tolerancji, chrześcijaństwa, demokracji i logicznego oraz naturalnego myślenia. I z takim podejściem do naszego życia byliśmy bardzo podobni do elit europejskich w przeszłych wiekach... aż do momentu, kiedy Europa Zachodnia w XX wieku stała się spuścizną masońskiego komunizmu reprezentowanego przez wielu myślicieli - od Żydów Karola Marksa i W.I. Lenina oraz wcześniejszych filozofów w stylu Jean-Paula Sartr'a czy Friedricha Wilhelma Nietzsche'go aż do Anatonio Gramsciego,

Tymczasowe internowanie Żydów umożliwiło Polsce zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej?

16 sierpnia 1920 r. w kluczowym momencie wojny polsko-bolszewickiej minister spraw wojskowych gen. Kazimierz Sosnkowski zdecydował o internowaniu tysięcy oficerów i żołnierzy pochodzenia żydowskiego w obozie w Jabłonnej. Środowiska żydowskie ubolewają, że żołnierze pochodzenia żydowskiego nie mogli obserwować rodzącej się niepodległości Polski.
Ale, czy gen. Sosnkowski mógł postąpić inaczej?

Kiedy wojska bolszewickie podchodziły do Warszawy gen. Kazimierz Sosnkowski, obawiając się, iż żołnierze żydowskiego pochodzenia przejdą na stronę wroga wydał taki rozkaz:
„Ministerstwo Spraw Wojskowych — Oddział I Sztabu Licz. 13679 mob.
Usunięcie żydów z D.O. Gen. Warszawy i formacji podległych wprost M. S. Wojsk.

Pierwsze ludobójstwo Polaków: 200,000 ofiar

Rzadko kto dziś pamięta, że równo 80 lat temu ówczesny szef NKWD - służb bezpieczeństwa ZSRS - Nikołaj Jeżow w tym dniu (11 sierpnia 1937 roku) podpisał rozkaz wymordowania setek tysięcy naszych rodaków. Wymordowania ich tylko za to, że byli Polakami.
Było to pierwsze na tak wielką skalę, planowe wyniszczenie ludności polskiej w naszej całej, tysiącletniej historii Polski. Pierwsze ludobójstwo Polaków.

Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek robisz… 
Jeżeli uważasz się za należącego do narodu polskiego, zatrzymaj się na chwilę, stań w milczeniu i zastanów się…

Rozkaz numer 00485: Zabijcie ich, bo są Polakami. „Zapomniane ludobójstwo. Polacy w państwie Stalina”

Fragmenty książki Nikołaja Iwanowa „Zapomniane ludobójstwo” opisującego przebieg „Operacji polskiej” i skutki rozkazu nr. 00485...

Pierwszy naród ukarany


        Totalitarny system stalinowski w celu jeszcze większego utrwalenia władzy komunistycznej rozpoczął w latach 1937-1938 kolejną czystkę społeczeństwa sowieckiego z rzeczywistych i potencjalnych wrogów ustroju. Szczególny nacisk kładziono na represjonowanie niepewnych obywateli kilkunastu narodowości, mających za granicą własne państwa narodowe. Jednak nawet na tle prześladowania Niemców, Finów, Koreańczyków, Czechów czy Łotyszy terror antypolski wyróżniał się swą bezprecedensową skalą, bezwzględnością i surowością stosowanych represji.

Impresje waszyngtońskie

        „Manchester England, England, across the Atlantic Sea...” (Manchester Anglia, Anglia za Atlantykiem gdzieś) – tak zaczynał się song w filmie „Hair”, towarzysząc scenie, gdy żołnierze maszerują do samolotu, który za chwilę zawiezie ich na wojnę do Wietnamu. Tekst oczywiście głupi, jak to w większości takich produkcji, ale muzyka nastrojowa, oddająca powagę sytuacji i rozterkę żołnierzy, przed którymi otwiera się czarna czeluść samolotu, niczym wrota inferna. Przypomniała mi się ta melodia i pierwsze słowa songu przed kilkusetmetrową, wysoką ścianą z czarnego, wyszlifowanego granitu, na której od góry do dołu wyryto nazwiska amerykańskich żołnierzy, poległych w wojnie wietnamskiej.

Poddaję się!

Poddaję się – bo nie mam już czasu i siły na przekopywanie sterty bzdur, które większość ludzi ma w głowach. Konkretnie: n/t okupacji hitlerowskiej. Nawet z prostowaniem bzdur n/t okupacji Polski przez PRL idzie mi ciężko – więc na tym poprzestanę.

Poddałem się – gdy mój zacny i uczciwy współpracownik zarzucił mi niezgodność z faktami – a okazało się, że nie wiedział, co to były „łapanki” (kto wie, że łapano ludzi nie mających stałego zatrudnienia – i wysyłano do obozów pracy lub na roboty do Niemiec?) i napisał o mordowaniu mieszkańców Zamojszczyzny podsyłając mi plik, z którego wynikało, że nie chodziło o mordowanie, tylko o wysiedlenia; jednak mała różnica...

Powstańcze wspomnienia

z cyklu „Tak było…”

Prof. Witold Kieżun mimo sędziwego wieku zaskakuje determinacją i siłą ducha. 

Wspomnienia powstańcze profesora przeplatane są fragmentami monodramów (recytują: Jerzy Zelnik i Robert Grudzień)

Jak kradną Szwedzi

21 lipca 1655 roku wojska Szwecji zaatakowały Rzeczpospolitą rozpoczynając tym samym pięcioletnią wojnę zwaną dzisiaj „potopem szwedzkim”.
Ich najazd odznaczał się ogromnym rabunkiem polskich majątków, a nieprzebrane łupy zagrabione wówczas Polakom przez zachłannych Szwedów do dzisiaj zdobią m.in. szwedzkie muzea...


„Nie wiem, czy 350 lat później, czyli po ponad jednej trzeciej tysiąclecia, można prosić o wybaczenie za cierpienia i zniszczenia, których w Polsce dokonały wojska pod dowództwem Szwedów, ale ubolewamy, gdyż spowodowane wtedy na ziemiach polskich zniszczenia były tak ogromne, iż Polacy zapamiętali je jako swoisty potop” – oświadczył Tomas Bertelman, ambasador Szwecji w Polsce w latach 2005– 2008. To miło ze strony ambasadora, że poczuwa się do odpowiedzialności za haniebne czyny swoich przodków, tyle że słowa nic nie kosztują i zapewne dlatego jego ekscelencja tak wspaniałomyślnie nimi Polaków obdarowuje.

Cień

Głównymi powodami obecnego stanu rzeczy w Polsce – to jest nędzy, słabizny wewnętrznej i zewnętrznej – były złodziejstwa, pozostające bezkarne. Ponad wszystkim w Polsce zapanował interes jednostki i partii, zapanowała bezkarność za wszelkie nadużycia i zbrodnie.
W odrodzonym państwie nie nastąpiło odrodzenie duszy narodu. 
Gdy wróciłem z Magdeburga i posiadłem władzę, jakiej nikt w Polsce nie piastował, wierząc w odrodzenie narodu, nie chciałem rządzić batem i oddałem władzę w ręce zwołanego przez siebie Sejmu Ustawodawczego, którego wszak mogłem nie zwoływać. 
Naród się jednak nie odrodził. Szuje i łajdaki rozpanoszyły się. Naród odrodził się w jednej tylko dziedzinie, w dziedzinie walki orężnej, tzn. pod względem odwagi osobistej i ofiarności względem państwa w czasie walki. Dzięki temu mogłem doprowadzić wojnę do zwycięskiego końca. We wszystkich innych dziedzinach odrodzenia nie znalazłem.

Grunwald 1410: fakty mało znane

W czasie trwania wielkiej wojny między zjednoczonymi siłami Zakonu krzyżackiego (ogromnie wspomaganego przez rycerstwo zachodnioeuropejskie) a Królestwem Polski, 15 lipca 1410 r. doszło do decydującej bitwy nieopodal miejscowości Grunwald (niem. Grünfelde, lit. Žalgiris / Griunvaldas).
Tego dnia potęga zakonu została zniszczona przez polsko-litewskie wojska pod dowództwem króla Polski Władysława II Jagiełły i jego brata, wielkiego księcia litewskiego Witolda.

Oto kilka mniej znanych i często przeinaczanych faktów o bitwie pod Grunwaldem.

        Przede wszystkim, wbrew obiegowym opiniom (spopularyzowanym w literaturze i filmie), Krzyżacy wcale nie wybrali starannie miejsca bitwy, ani też nie przygotowywali zasadzek.

Hittin, 4 lipca 1187

Rycerz co przyodziewa duszę w pancerz wiary i ciało swoje okrywa zbroją musi już być nieustraszony i całkowicie bezpieczny, bowiem pod swoją podwójną zbroją nie może bać się ni człeka, ni diabła. Daleki od strachu przed śmiercią pożąda jej. Istotnie, czegóż ma się obawiać żyjący lub martwy, skoro jedynie Jezus Chrystus jest życiem i dla niego śmierć jest zwycięstwem.” – w ten podniosły sposób wyrażał się św. Bernard z Clairveaux. Przez lata słowa te stały się przykazaniem dla tysięcy wojowników podążających do Ziemi Świętej, by walczyć za wiarę. Słowa swe kierował przede wszystkim do templariuszy, którzy przez dziesięciolecia dawali liczne przykłady poświęcenia – zdarzało się, że w jednej bitwie zginęła większość braci i struktury trzeba było tworzyć od nowa. Pięciu wielkich mistrzów zginęło w boju. Jednak po niemal stuleciu od pierwszej krucjaty nie wszyscy byli wierni słowom opata z „Jasnej Doliny” i majestatyczny gmach Królestwa Jerozolimskiego zaczął pękać. Znowu tysiącom maluczkich przyszło czynić krwawą pokutę za grzechy krnąbrnego Jeruzalem…

„Wichry życia” tom II: Moja praca w Ambasadzie PRL w Budapeszcie (III)

Kolejne fragmenty z pamiętników p. Jerzego Roberta Nowaka „Wichry życia, tom II”, które jeszcze w tym roku ukażą się drukiem.

        Starałem się jak najszybciej wydostać spod nienawistnej kurateli Zielińskiego jako szefa działu politycznego. Zieliński, chcąc utrącić mój zapał do niektórych, „trefnych” jego zdaniem, tematów (takich, jak walka z żydowskim antypolonizmem na Węgrzech) narzucał mi, jako zwierzchnik, zajmowanie się najgorszymi możliwymi nudziarstwami w ówczesnej sytuacji.

„Wichry życia” tom II: Moja praca w Ambasadzie PRL w Budapeszcie (II)

Kolejne fragmenty z pamiętników p. Jerzego Roberta Nowaka „Wichry życia, tom II”, które jeszcze w tym roku ukażą się drukiem.

Zausznicy Zielińskiego


        Zieliński miał w Ambasadzie sporo oddanych zauszników. Jednym z najgorszych był stary totumfacki Zielińskiego, niejaki Rytel, szef działu administracyjnego Ambasady (wiadomo, z jakich ludzi rekrutowano takich szefów). Żona Rytla była sekretarką ambasadora i stanowiła pod tym względem cenne „ucho” dla Zielińskiego. Z kontaktów z Rytlami zapamiętałem dość groteskową historię z przyjęciem w ich domu. Przyjęto tam mnie i żonę bardzo wykwintnie, obstawiono wódkami i świetnym jadłem. Gospodarz bardzo szybko jakoś pokierował moją rozmowę w kierunku kawałów politycznych. Na moje szczęście, nigdy nie miałem dobrej pamięci do kawałów politycznych.

„Wichry życia” tom II: Moja praca w Ambasadzie PRL w Budapeszcie (I)

Kolejne fragmenty z pamiętników p. Jerzego Roberta Nowaka „Wichry życia, tom II”, które jeszcze w tym roku ukażą się drukiem.


        Pisałem już na tym blogu o niezwykle podłym zachowaniu Doroty Kani, typowej cynicznej „chuliganki pióra”. W 2007 r. roku Kania jako dziennikarka tygodnika „Wprost” zemściła się za obnażenie przeze mnie w „Naszym Dzienniku” w 6 artykułach antypolskich i antykatolickich publikacji „Wprost”, a w szczególności redaktora naczelnego tego tygodnika Stanisława Janeckiego. Kania, wyraźnie specjalistka od brudnej roboty, napisała wówczas atakujący mnie paszkwil. Przypisała mi wymyślając i fałszując fakty rzekomą współpracę z SB. Natychmiast zdemaskowałem w „Naszym Dzienniku” jej obrzydliwe kłamstwa. Parę lat temu dowiedziałem się przez przyjaciela z „Gazety Polskiej” (pracuje tam dotąd), że w środowisku Kani dalej upowszechnia się kłamstwa na mój temat.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2