Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty

Nowy rok szkolny: Wielkia Brytania i Polska

        Wszystkim, którym może zrobić się „żal” Wielkiej Brytanii i Europy zachodniej przypominamy, że Brytyjczycy, Niemcy czy Francuzi nigdy nie chcieli naszych, polskich emigrantów.
Szczególnie Wielka Brytania i Niemcy długo opierały się przeciw przyjmowaniu imigrantów z Polski, ceniąc sobie wyznawców allaha z Turcji czy Pakistanu wyżej od „zacofanych papistów”, czyli katolickich Polaków. I nie jest to nic nowego w takim traktowaniu Polaków przez ludzi Albionu: już po II wojnie światowej nasi żołnierze - nawet generałowie! - którzy tak dzielnie walczyli także za ich brytyjską wolność, zostali przez naszych „przyjaciół” pozostawieni bez środków do życia i zmuszeni pracować nawet „na zmywakach” aby przeżyć. Brytyjczycy i Francuzi (gdyż dokładnie tak samo jest już od dawna we Francji) mają teraz dokładnie to, czego sami chcieli na własne życzenie, a Niemcy będą mieli już wkrótce.
        Pamiętaj, że cała tzw. obecna „opozycja” - Platforma Obywatelska, .N i inni - CHCĄ TEGO SAMEGO U NAS!

Aj-waj – biedny kraj!

Mowa, oczywiście, o tekście o Wielkiej Brytanii napisanym, oczywiście, w „Gazecie Wyborczej”. „GW” jest nieodmiennie pro-unijna – więc przedstawia Brexit, jako niemal katastrofę. Wprawdzie mniejszą, niż zapowiadała przed referendum – ale jednak!
A ja chcę zastanowić się nad tym obiektywnie.
Najpierw zróbmy pewien eksperyment myślowy. Powiedzmy, że było dokładnie odwrotnie. Zjednoczone Królestwo było pro-unijne – a pozostałe kraje UE: nie. I pół roku temu 27 krajów utworzyło Federację Anty-Unijną i z UE wystąpiły – a zrozpaczone władze Unii przeniosły się do Londynu i twierdzą, że Unia nadal trwa. Był taki precedens: gdy Irak i Syria wystąpiły ze Zjednoczonej Republiki Arabskiej – Egipt nadal nazywał się ZRA i śp.Gamal Abd el-Nasser twierdził, że ZRA istnieje, a On jest jej prezydentem.
I teraz patrzę, co by o tym napisała „GW”: katastrofalna sytuacja 27 krajów po wystąpieniu z UE?

Genewa, Garliński, Gajcy…

Progi słynnej biblioteki uniwersytetu w Oxfordzie przekroczyłem niedługo po studiach jako stypendysta Jagiellonian Foundation. Postanowiłem sprawdzić, który z polskich pisarzy ma najwięcej pozycji w tej jednej z najbardziej prestiżowych bibliotek europejskich. I niespodzianka. Nie Sienkiewicz ‒ choć nasz pierwszy literacki noblista był bardzo wysoko. Nie Lem, choć i ten miał tam masę swoich książek. Nie Mrożek. Liderem był mieszkający na Wyspach Brytyjskich historyk i popularyzator polskich dziejów Józef Garliński. Ten żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie angielskiego nauczył się już jako dorosły, mówił z wyraźnym akcentem, ale ożenił się z Irlandką, która czuwała nad absolutną poprawnością językową licznych książek męża, wydawanych ‒ Bogu dzięki z punktu widzenia naszych interesów ‒ w mowie Szekspira. Garliński początkowo zajmował się mocno działaniem na rzecz polskich kombatantów, ale kiedyś przegrał wybory na szefa jednej z organizacji grupujących byłych żołnierzy PSZ, obraził się i zajął… pisaniem.

Brytyjska lekcja

Warto wyciągnąć wnioski dla Polski z brytyjskiej lekcji. Rządzący konserwatyści rządzili od 6 lat i rozpisali wcześniejsze wybory, aby wykorzystać świetne sondaże i powiększyć przewagę nad lewicą w Izbie Gmin (brytyjski odpowiednik Sejmu) oraz przedłużyć swoje rządy o co najmniej o dwa lata. Gdy premier Jej Królewskiej Mości Theresa May ogłosiła przed dwoma miesiącami datę przyspieszonych wyborów, miała 20 % przewagi nad Partią Pracy. Trzy zamachy terrorystyczne, paradoksalnie, zamiast skupić wyborców przy rządzie ‒ jak to się zwykle dzieje ‒ napędziły głosujących opozycji. W efekcie Wielka Brytania może mieć rząd mniejszościowy, co jest precedensem w jej dziejach. Będzie to zapewne rząd słaby zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie: w negocjacjach z UE w sprawie warunków Brexitu.

Prawdziwi inwestorzy z Kataru i polska podróż emira

Londyn, 2017.03.22. Pierwsze minuty po zamachu terrorystycznym. Były minister spraw zagranicznych w rządzie PO-PSL Radek Sikorski robi zdjęcia, aby za chwilę umieścić je na portalach społecznościowych. W tym samym czasie wiceminister spraw zagranicznych w rządzie Jej Królewskiej Mości Tobias Elwood rzuca się w wir akcji ratunkowej. Świat obiegną zdjęcia, jak reanimuje ciężko rannego policjanta. Dwóch ludzi, dwóch ministrów, dwie postawy.

Atak w Manchester

Felieton wideo Maxa Kolonko

Atak w Manchester

Czy człowiek o pseudonimie owys663 który pozostawił na twitterze groźby pod adresem sali Manchester Arena w której odbywał się koncert amerykańskiej piosenkarki, w którym zginęły po zamachu 22 osoby, ma jakiś związek z terrorystą, który tego zamachu dpkonał?

Oś Transatlantycka USA – Wielka Brytania – Polska

Felieton wideo Maxa Kolonko

Głos prezydenta USA Donalda Trumpa:
Więc ochraniamy Niemcy. Niemcy, które są ekonomicznym kolosem... Ona niszczy Niemcy. Merkel niszczy Niemcy, tak mówią mi przyjaciele z Niemiec. Niemcy powstaną i obalą tę kobietę. Co do diabła jej przyszło do głowy?
Głos komentatora TV: w Berlinie zginęło dzisiaj przynajmniej 9 osób...

Brytyjskie media zachwycone polską reklamą

Świąteczna reklama stworzona przez serwis aukcyjny Allegro zachwyciła zachodnie media. Jeden z serwisów zatytułował swój artykuł o reklamie: To najlepsza świąteczna reklama, jaką w tym roku mogliście zobaczyć. Dzięki Polsko.

Reklama opowiada historię starszego pana, który postanawia nauczyć się języka angielskiego. Nie zna nawet podstaw, dlatego w serwisie aukcyjnym zamawia materiały, aby rozpocząć naukę. Widać, że nasz bohater potraktował to wyzwanie poważnie, ponieważ każdą chwilę poświęca nauce. Pomaga w tym mu nawet jego piesek.
Dlaczego starszy pan postanowił rozpocząć tak intensywną naukę? Tego dowiadujemy się na koniec filmu. Jest bardzo wzruszająco. Serwis Daily Mail napisał m.in.: prawdziwe łzy płyną nam po twarzy.

Reklamę możecie ocenić sami poniżej:

Polak zarabia w Anglii - i...

Zwolennicy Brytyjskiej Partii Narodowej oskarżają pracujących w Anglii Polaków, że ci zarabiają u nich pieniądze – a potem wywożą je do Polski, gdzie za te pieniądze budują sobie domy. I jest to prawda: pracują, zarabiają, wywożą i budują.
Taki Polak wybuduje w Anglii dziesięć domów – i za zarobione pieniądze buduje sobie w Polsce jedenasty.
Teraz wyobraźmy sobie, że ten Polak został w Polsce. Wybudował w Polsce dwadzieścia domów (z uwagi na podatki musiał się dwa razy bardziej naharować) – i wybudował sobie dom w Polsce.
W Polsce słusznie biadolimy, że Polacy wyjeżdżają pracować za granicą. Winne są nasze podatki. Gdyby były tak niskie, że wystarczyłoby w Polsce wybudować osiem domów, by sobie zbudować dziewiąty – ten Polak niewątpliwie pozostałby w Polsce. Jednak jest, jak jest – Zjednoczonym Królestwem rządzą mniej pazerni idioci, niż Rzecząpospolitą. Więc wyjechał. I Wielka Brytania na tym zyskała, a nie straciła. To Polska poniosła stratę. Stratę, której nie widać – bo domu nie wybudowanego zobaczyć nie można.

Opozycyjny samogwałt

W naszym kraju od jakiegoś czasu sprawuje rządy drużyna „dobrej zmiany”, jak samochwalczo nazwał się PiS i jego przystawki. Nie wdając się w rozważania nad jakością tych rządów, można stwierdzić, że w zakresie utrzymywania się na wysokiej fali poparcia społecznego, jak na razie, radzi sobie znakomicie, zwłaszcza, że kawiorowa opozycja wykazuje się całkowitą bezradnością.Komfortowa sytuacja obozu rządowego, który posiada nie tylko większość w Sejmie i Senacie, ale również własnego prezydenta, pozwala na swobodne kreowanie polityki wewnętrznej.

Brexit a emigracja do Kanady

Kanada staje się ośrodkiem zainteresowania polskich imigrantów w Anglii, którzy chcą poszukać innego, stabilnego kraju do życia.

Kanada jest jednym z wyborów; otrzymuję e-maile i telefony od Polaków na Wyspach szukających możliwości emigrowania i pracy. Ktoś poinformował mnie także, że do polskich imigrantów w Brytanii docierają informacje o tym, iż minister imigracji w Kanadzie zachęca Polaków do przyjazdu do Kanady, są oni bowiem atrakcyjnymi kandydatami, ponieważ znają angielski i posiadają doświadczenie zawodowe w kraju anglojęzycznym.

Goliat i Tereska. Rubikon czy „rubikoń”?

„Gadał dziad do obrazu, a obraz doń ani razu” ‒ to staropolskie określenie pasuje do bytowania w czasach „Brexitu”. „Dziad” to obywatele wielu krajów UE, którzy w różny sposób okazywali swoje zniecierpliwienie wobec instytucji unijnych. „Obraz” zaś to właśnie owe nadęte unijne organy, za przeproszeniem, które wyniośle milczą w odpowiedzi na pytania stawiane przez „dziada” czy obywateli. Choć prawdę mówiąc bardziej niż słowo „obraz” pasuje tu inne: „karykatura”.

Po „Brexicie” ‒ i tu znów polskie powiedzenie ‒ unijna „góra urodziła mysz”. Ale żeby jednak było choć trochę „internacjonalnie” ‒ jesteśmy w UE to wypada – to przypomnę słynną frazę prezydenta Francji Jacquesa Chiraca. Zirytowany Polską, która cały czas czegoś się domagała powiedział, że nie skorzystaliśmy z okazji, aby siedzieć cicho… Dziś z tej okazji nie skorzystała Jej Wysokość Unia Europejska, która po brytyjskim referendum zamiast wziąć, co oczywiste, całą winę na siebie, posypać głowę popiołem, uderzyć się w brukselskie piersi i chociaż poudawać, że udaje się do Kanossy (Unio, czy wiemy o czym mówimy?) poszła, jak to się mówi w języku, sorry, złodziei: „na rympał” albo też „po bandzie” i starym zwyczajem reagując na unijne problemy ryczy, niczym wciąż głodna krowa: „więcej Unii w Unii!”.

Dodatnie i ujemne plusy Brexitu

Ajajajajajajaj! Co to będzie? Panie Cyngielman, pan ruszaj na ratunek Europie, a jak pan nie możesz, to przyślij mi pan te dwanaście tuzinów gaci! Ajajajajajajaj! Jak tak dalej pójdzie, to europejsy ogłoszą paneuropejską żałobę („A my wszyscy w żałobie!”) jako nieutuleni w żalu po brytyjskim referendum. Premier Cameron najwyraźniej tego się nie spodziewał, skoro natychmiast złożył dymisję. Chodziło mu raczej o podlizanie się angielskim narodowcom, no i wytargowanie dla Wielkiej Brytanii Korzystniejszych warunków w Eurokołchozie, co nawiasem mówiąc, mu się udało, bo Nasza Złota Pani opowiedziała się za mniejszym złem – ale niczym uczeń czarnoksiężnika uruchomił proces, który nabrał własnej dynamiki, zwłaszcza w kontekście muzułmańskiej inwazji, której zorganizowanie węgierski premier Orban przypisuje żydowskiemu grandziarzowi finansowemu Jerzemu Sorosowi. Jaki Soros ma w tym interes? Jakiś musi mieć; warto przypomnieć, że Żydzi są mściwi, jak mało kto, a w tej sytuacji nie można wykluczyć, że wpadli na pomysł, by zemścić się na mniej wartościowych europejskich narodach rękami bisurmanów.

Brexit Bonanza

Felieton wideo Maxa Kolonko

Rozpoczęła się bitwa o Wielką Brytanię, a ściślej - o umowy handlowe z Wielką Brytanią.
Kanclerz Niemiec Merkel dwa dni siedziała na telefonie z Barackiem Obamą (piątek i sobotę). Barack Obama pchnął swego Sekretarza Stanu Johna Kerry, który przebywał z wizytą w Rzymie. Teraz pojechał do Londynu, gdzie ma rozmawiać o Brexicie, o terminie i warunkach Brexitu.

Bliższe i dalsze skutki Brexitu

        Chociaż referendum, w którym nieznaczna większość Brytyjczyków zdecydowała o wyprowadzeniu tego kraju z Unii Europejskiej, zaledwie zapoczątkowuje proces „wychoda”, to Niemcy, najwyraźniej rozwścieczone rozwojem sytuacji, natychmiast podjęły kroki zmierzające nie tylko do rozpoczęcia przywracania pruskiej dyscypliny w Unii, ale również zmierzające do intensyfikacji „regionalizowania” poszczególnych krajów. Brytyjskie referendum bowiem zobowiązuje tamtejszy rząd do złożenia w UE stosownego wniosku, który następnie staje się przedmiotem negocjacji na temat warunków wyjścia zainteresowanego kraju z UE. Jeśli negocjacje doprowadzą do porozumienia, to zostaje ono przedstawione do zatwierdzenia Radzie Europejskiej i Parlamentowi Europejskiemu. Jeśli obydwie te instytucje porozumienie zatwierdzą, to kraj opuszcza Unię na uzgodnionych warunkach.
Jeśli natomiast negocjacje nie doprowadzą do porozumienia, albo jeśli nie zostanie ono zatwierdzone, to zainteresowany kraj tez może opuścić Unię, ale dopiero po 2 latach od złożenia wniosku.

Wielka Brytania zerwała z Unią

Unia Europejska zapłaciła bardzo wysoką cenę za arogancką politykę M.Schulza, A.Merkel, J-C.Junkersa i G.Verhofstadta, tracąc Anglię w swym składzie. Można się tylko dziwić jak czołowi idioci unijni nie rozumieli, że prowadzą do katastrofy UE swą antynarodową polityką, zwłaszcza próbami dyktatu w sprawie imigrantów,. próbami ograniczanie suwerenności państw europejskich i wrzaskiem „Więcej Europy”!. Jakże głupie i chamskie były kolejne pouczania Polski w w ostatnich miesiącach, wspierane u nas przez równie głupią dywersyjną opozycję. Czy eurokraci wyciągną z tego jakieś mądrzejsze wnioski? Przypuszczam, że wątpię, jak pisywał kiedyś nieodżałowany Stefan Kisielewski (Kisiel) .

Naczelny redaktor „SuperExpressu” o samobójczej polityce eurourzędasów.

W dzisiejszym „SuperExpressie” (nr z 25 czerwca ) szczególnie polecam świetny tekst naczelnego tego dziennika Sławomira Jastrzębowskiego : „Merkel, ale narobiłaś,. A to przecież nie koniec”.

Brexit a sprawa polska

Gdybyśmy mieli klasę polityczną wolną od dogmatyki „georealizmu”, obecna sytuacja zostałaby wykorzystana w polskim interesie i stała się impulsem do odbudowy zdrowych relacji z państwami Europy. Ponieważ od ćwierćwiecza rządzą nami politycy owładnięci mitologią „integracji europejskiej” i utrzymywania „dobrosąsiedzkich relacji” z Niemcami i Rosją, zewsząd dobiega lament nad rzekomo fatalnymi skutkami Brexitu i „osłabienia spoistości” Unii Europejskiej.
        Takie sytuacje przypominają, że jednym z polskich nieszczęść jest dominacja niewolniczej klasy politycznej, która od początku ułomnej państwowości III RP próbuje narzucić przeświadczenie, jakoby suwerenność Polski była oparta na „integracji” z państwami europejskimi i zależna od wypracowania „georealitycznego konsensusu” między Rosją i Niemcami. To rozumowanie doprowadziło Polaków do zguby w wieku XVIII, zdecydowało o narzuceniu okupacji sowieckiej w roku 1945 i do dziś niweczy wszelkie próby wybicia na Niepodległość.

Brexit, czyli nowe porządki

Niewykluczone, że Brytyjczycy wywołali lawinę, która zakończy się zniknięciem Unii z mapy Europy. Jedno jest pewne: Polska straciła przeciwwagę dla Francji i Niemiec.

Spokojnie:
nie doszło jeszcze do Brexitu.
Na razie miejsce miało jedynie referendum, które wcale nie jest wiążące.

Brytyjczycy zadeklarowali przy urnach, że chcą wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE. Teraz Wielka Brytania musi, zgodnie z Art. 50 p. 2 Traktatu o Unii Europejskiej „zgłosić swój zamiar wyjścia Radzie Europejskiej”.
Kiedy, i czy w ogóle to zrobi, to jeszcze sprawa otwarta, ale zanim do tego dojdzie, może minąć kilka lat – jeśli „Rada Europejska w porozumieniu z danym państwem członkowskim podejmie jednomyślnie decyzję”, nawet w nieskończoność. I choć oczywiście UK może wyjść z UE, nie potrzeba powtarzania referendów czy ich fałszowania, by Brexit stał się fikcją.

Brexit - komentarz Grzegorza Brauna

Takt TV:
– Panie Grzegorzu, jakiś komentarz do Brexitu Anglii, jakie to może mieć skutki dla Polski? Czy coś możemy...

Grzegorz Braun:
– Skutki może mieć tylko ozdrowieńcze. Każda chwila prawdy służy człowiekowi i oto właśnie taki moment prawdy w tej chwili mamy.  Ci, którzy wszystko stawiali na ten projekt jakim jest eurokołchoz, ci wszyscy, którzy... tylko w podpięciu do eurokołchozowego koryta widzieli przyszłość dla siebie i swoich bliskich, krewnych i znajomych królika, oni właśnie dzisiaj stoją w obliczu bankructwa.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2