Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą III RP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą III RP. Pokaż wszystkie posty

Dlaczego Krystyna Pawłowicz rozjedzie Owsiaka w sądzie?

Postać kontrowersyjna, to taka standardowa metka przyklejana ludziom, którzy po prostu mają swoje zdanie, swój styl, swój charakter. Drugim stygmatem jest rozbudowane „ale”. Niby prawdę mówi, niby mądrze prawi, ale: „ten styl”, „nie taka forma”, „szkodzi sprawie”. Pasuje do tej obróbki człowieka wielu „oszołomów”, nieskromnie sam się zaliczę do grona i z całą pewnością w taki sposób opisuje się działalność publiczną prof. Krystyny Pawłowicz. Dzieli mnie kilometr od światopoglądu wyznawanego przez Panią poseł, ale moje „ale” brzmi wyłącznie tak: „wielki szacunek za charakter i odwagę”. Słyszałem już ze 150 zapowiedzi, jak to się PiS rozliczy z tym, czy tamtym złodziejem, z tym czy tamtym oszczercą i na zapowiedziach się kończyło. Szczególnie szybko przechodziły w niepamięć deklaracje, które dotyczyły świętych krów.

Prezydent w butach Marcinkiewicza?

Coraz głośniej mówi się o tym, że prezydent Andrzej Duda postanowił w oparciu o ugrupowania Kukiz’15 i postkomunistyczny PSL zbudować jak mówią jedni, swój własny obóz polityczny czy jak twierdzą drudzy, blok prezydencki. Coś musi być na rzeczy, ponieważ tuż po obchodach Święta Wojska Polskiego zapytany o to na antenie TVP Info wpływowy poseł Kukiz’15, Marek Jakubiak powiedział: Ja bym bardzo sobie życzył, gdyby takie ugrupowanie powstało, by pan prezydent był osobą, która zaczyna budować swego rodzaju koalicję. Wolałbym te sprawy zostawić w kuluarach, bo mówimy o sprawach wagi ciężkiej. Pozostańmy przy stanowiskach, że życzę panu prezydentowi jak najlepiej, jak i PSL-owi . Jakubiak dociskany przez prowadzącego rozmowę red. Adriana Klarenbacha pytaniem czy to właśnie jego ugrupowanie wraz z PSL-em będzie tworzyć wokół pałacu prezydenckiego ten „blok republikański” odpowiedział: Całkiem prawdopodobne, że ma pan rację.

Gwiazdy i gwiazdki

Że Amerykanie nawykowo już starają się obsługiwać tubylczych kacyków w dalekich dominiach takimi właśnie oficerami jak Hodges – na to nie mamy wpływu. Ale że osoba piastująca urząd Prezydenta RP zostaje z nimi sam na sam, traktując to najwyraźniej jako wyróżnienie i dowód głębokiego zaufania ze strony „strategicznych sojuszników” – to tylko dowód, jak dalece mentalność wasala i klienta dominuje w polskiej polityce.

Święto Wojska Polskiego belwederski prezydent Duda uczcił, m.in. nadając wysokie odznaczenie Amerykaninowi – notabene: było to jedyne odznaczenie, które uznał za stosowne osobiście wręczyć tego dnia.

Para z szampana o rajskim zapachu

        Ajajajajajajaj! Kiedy się przyjrzymy, ile odcinków frontu politycznej wojny zostanie otworzonych w naszym nieszczęśliwym kraju już na początku września, to możemy dostać nie tylko oczopląsu, ale i serca palpitacji. Bo popatrzmy tylko: 4 września do walki o sprawiedliwość społeczną ruszają nauczyciele pod wodzą żelaznego prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, pana Sławomira Broniarza, który temu związkowi prezesuje już prawie 20 lat! Warto tedy perzypomnieć, że ZNP podburzał opinię publiczną również za pierwszej sanacji – wtedy w obronie pisemka dla dzieci „Płomyk”, który w marcu 1936 roku poświęcony został Związkowi Radzieckiemu, z okładką przedstawiającą dwie radośnie uśmiechnięte dziewczynki. Po zawieszeniu w związku z tym Zarządu Głównego ZNP, który był wydawcą „Płomyka”, pracownice biur związkowych: Janina Broniewska, za komuny „Wdowa Narodowa” po Władysławie Broniewskim, upiorna stalinówa,

Farbowane lisy

„Obyś żył w ciekawych czasach” – głosi stare porzekadło, i nie ma co zaprzeczać, żyjemy zaiste w intrygującym momencie naszych dziejów. Dla tych ludzi, którzy przyzwyczaili się do życiowej stagnacji i gnuśnieją w fotelach przed telewizyjnym ogłupiaczem, powiedzenie to jest jak klątwa, zapowiadająca koniec ich błogiego spokoju. Dla innych zaś, którzy są ciekawi życia, choćby miało im ono przynieść masę rozczarowań, jest bodźcem pobudzającym do refleksji.

„Myślę, więc jestem” – stwierdził onegdaj Kartezjusz, dowodząc, że skoro fakt myślenia jest niepodważalny, to w konsekwencji pewne jest także istnienie podmiotu myślącego. Z myśleniem u homo sapiens różnie bywa, zwłaszcza w epoce wszechobecnej propagandy, która na masową skalę ogłupia nasz gatunek, czyniąc z nas idiotes. Jako niepoprawny optymista, wciąż jednak wierzę, że nawet najgłupszemu człowiekowi może się przydarzyć moment iluminacji, gdy nagle między uszami rozbłyśnie mu iskierka myśli. Daj Boże samodzielnej.

Eunuchy chcą płacić haracz. Zostały całe 3 lata

Eunuchy chcą płacić haracz

        W związku z kolejną falą kryzysu spowodowanego napływem do Europy tak zwanych „uchodźców”, którzy – kiedy już uregulują swój pobyt w którymś z krajów europejskich i uzyskają zasiłek – zaraz wyjeżdżają na wakacje do... krajów ojczystych, z których niedawno uciekli w obawie o własne życie – włoski premier Paweł Gentiloni wyraził nadzieję, że jeszcze w tym roku państwa członkowskie Unii Europejskiej podpiszą porozumienie w sprawie „znaczącego finansowania projektów pomocowych w Libii”. Należy w związku z tym spodziewać się wzmożonych nacisków również na Polskę, by partycypowała w tym finansowaniu.

Ojczyzna utracona. Dzieje gospodarcze Polski w latach 1976-2015 (1)

Polska staje się powoli największym problemem elit unijnych, elit demoliberalno-lewicowych, które przyjęły sobie za cel upadek naszej Ojczyzny. Jesteśmy narodem i krajem jednym z największych w Europie a spośród tzw. demoludów największym i najbardziej znaczącym. A do tego krajem myślącym logicznie i zgodnie z chrześcijańskimi podwalinami istnienia współczesnego cywilizacyjnego świata Europy.

Nie jest to żadna nowość.

Od wieków stanowimy bowiem ostoję tolerancji, chrześcijaństwa, demokracji i logicznego oraz naturalnego myślenia. I z takim podejściem do naszego życia byliśmy bardzo podobni do elit europejskich w przeszłych wiekach... aż do momentu, kiedy Europa Zachodnia w XX wieku stała się spuścizną masońskiego komunizmu reprezentowanego przez wielu myślicieli - od Żydów Karola Marksa i W.I. Lenina oraz wcześniejszych filozofów w stylu Jean-Paula Sartr'a czy Friedricha Wilhelma Nietzsche'go aż do Anatonio Gramsciego,

Między ruskim sierpem i niemieckim młotem. Czerwone ścierwa wrzeszczą „precz z komuną!” obok Frasyniuka

W Polsce bardzo szeroko komentowany był artykuł opublikowany w niemieckim „Die Welt”, z którego jasno wynikało, że Niemcy stawiają na Tuska jako polskiego premiera po wyborach w 2019 r. Alexander Wöll – rektor Europejskiego Uniwersytetu Viadrina w swojej krótkiej analizie mówił także rzeczy o wiele ciekawsze.

Stwierdził, że krytyka polskich władz płynąca z ust Angeli Merkel i znaczących niemieckich polityków bardziej szkodzi niż pomaga, bo jak powiedział: Zdecydowany komentarz płynący z Niemiec pomoże w Polsce tym, którym akurat nie chce się pomóc. To na pewno wzmocniłoby pozycję Jarosława Kaczyńskiego. Jak widzimy, w Niemczech nikt nie zadaje sobie pytania, czy ingerować w wewnętrzne sprawy Polski? Tam toczy się dyskusja, jak robić to skutecznie. Stąd też Berlin nie chce podejmować żadnych działań, które później mogłyby źle wpłynąć na Tuska i liberalne siły – dodaje Wöll.

Koniec świata Michników

Naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik dożył chwili, w której realizuje się jego koszmarny sen. III RP, którą budował, wali się na jego oczach. A nadziei na zmianę trendu nie ma. Oto bowiem okazuje się, że w sondażu Instytutu Ariadna dla „Dziennika Gazety Prawnej” poparcie dla obecnej władzy w przedziale wiekowym 18–24 lata wynosi… 63,4 proc.

A dla PO i Nowoczesnej (startujących razem!) – 3,5 proc. Kolejną pozycję zajmuje Kukiz ’15 z poparciem 10 proc., a ponad 16 proc. nie wie, na kogo głosować.

Pieriedyszka przed kampanią wrześniową. Na granicy mocarstwowości

Na granicy mocarstwowości

        Na filmie „Walka o ogień” mogliśmy obejrzeć sobie dwie hordy praludzi (niektórzy uważają, że np. australijscy Aborygeni stanowią odrębny gatunek człowieka, podobnie jak człowiek neandertalski był gatunkiem odmiennym od człowieka rozumnego), które najpierw przyjmują wobec siebie „postawę imponującą”, czyli – mówiąc po ludzku – straszą się nawzajem, a dopiero potem, gdy już się tym straszeniem dostatecznie podniecą – atakują. Okazuje się, że od tamtych czasów nic się nie zmieniło i konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Koreą Północną właśnie wkroczył w fazę, którą w Średniowieczu nazywano „łajaniem”. Przed bitwą wojownicy najpierw wyzywali się nawzajem, czyli „łajali”, a dopiero potem się bili. Szef Pentagonu James Mattis wezwał władze w Phenianie, by przestały myśleć o działaniach, które „doprowadziłyby do końca reżimu i zagłady narodu”.

Co się odwlecze…

"Nie ma takiej podłości, jakiej nie dopuści się najbardziej nawet liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - napisał jeden z klasyków nowożytnej ekonomii.

Rząd PiS nigdy liberalnego nawet nie udawał, czego dowodem choćby idiotyczna ustawa o aptece dla aptekarza czy jeszcze bardziej idiotyczny, a uparcie zapowiadany zakaz handlu w niedzielę (który, mówiąc nawiasem, zaszkodzi PiS bardziej niż wszystkie dęte "zamachy na demokrację i praworządność" razem wzięte). Więc co on gotów będzie zrobić, kiedy mu pieniędzy zabraknie, wolę sobie nawet nie wyobrażać.

A dlaczego miałoby zabraknąć? - żachnie się tutaj niejeden czytelnik. Przecież PiS poprawił ściągalność podatków, nawet wykazał pierwszą od lat nadwyżkę budżetową! Wystarczy nie kraść, a na wszystko wystarczy!

Wilk zmienia skórę. Zmiana gówniana

Zmiana gówniana

Mieliśmy wysłać pewną sumę dolarów do Stanów Zjednoczonych. W tym celu żona poszła do banku, w którym była również placówka Western Union. Wprawdzie pracownik, najwyraźniej w Wyższej Szkole Gotowania Na Gazie nauczony dobrych manier zapytał ją na „dzieńdobry”, co może dla niej zrobić, ale gdy przestawiła mu zamiar wysłania dolarów do USA, popadł w zakłopotanie i powiedział, że nie mają odpowiedniego programu. W tej sytuacji nie było rady i żona poszła do innego banku, gdzie też była placówka Western Union. Tam z kolei powiedziano jej, że owszem, a jakże – ale dolary trzeba zamienić na złotówki i dopiero te złotówki wysłać – no a w USA, to odbiorca ma odebrać należność w złotówkach, czy w dolarach – zapytała urzędniczka bankowa. Żona wyjaśniła, że raczej w dolarach, bo złotówek w USA nikt nie przyjmuje. Kiedy jednak przyszło do załatwiania sprawy, okazało się, że i tutaj nie ma odpowiedniego programu, to znaczy – jest, jakże by inaczej, ale akurat się „zawiesił”. W tej sytuacji żona udała się do kolejnego banku, gdzie też był punkt Western Union.

Armia Czerwona zwycięża – w Izraelu. Konwulsje i konfuzje

Okazuje się, że 9 maja będzie oficjalnym świętem, „dniem zwycięstwa” nie tylko w Rosji – ale także w państwie Izrael. Podejmujący taką decyzję Kneset jednocześnie łączy się z rosyjską Dumą we wspólnym potępieniu zamiaru niszczenia pomników „walki z faszyzmem” w Polsce.

I jak tu nie wyjść na obsesjonata – kiedy po raz kolejny przychodzi notować fakty, dla których w głównym ścieku medialnym jakoś nigdy nie ma miejsca? Zwłaszcza w sprawie tzw. stosunków polsko-żydowskich, kiedy dzieją się rzeczy dla Polski niewątpliwie istotne, a przez postpeerelowskie media gadzinowe (i z lewej, i z prawej strony) zgodnie przemilczane – temu, kto ciszę w eterze przerywa, zawsze ktoś przypisze „manię antyżydowską”. Ten mechanizm miałem okazję poznać doskonale z autopsji – za publicznie deklarowany judeorealizm doczekałem się wszak nawet anatemy rzuconej przez Wildsteina seniora, który na marginesie swoich memuarów etykietuje mnie jako „żarliwego antysemitę”.

O awansach, jenerałach i wojsku w Polsce

W telewizorze mówią o strasznym nieszczęściu, jakim ma być brak awansów na generałów w Święto Wojska Polskiego. Przyczyną tego, że armii nie przybędzie osobników, którzy swoje portki mundurowe ozdabiają lampasami, ma być z kolei brak porozumienia między panem prezydentem Andrzejem Dudą, a ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem.

Tak naprawdę, to trudno to uznać za nieszczęście, a wręcz przeciwnie. Skoro mniej będzie jenerałów w wojsku polskim, to znaczy, że parę gorszy zostanie w budżecie, no bo taki pułkownik pewnie bierze mniej pieniędzy za pierdzenie w stołek niż taki jenerał za pierdzenie w stołek. A nieszczęściem jest tylko to, że te zaoszczędzone parę groszy zamiast wrócić do podatników, to zostanie rozgrabione między tych, co zawsze.

Nie widzę żadnego powodu, aby hodować w wojsku wielu jenerałów. Paru niech sobie będzie i wystarczy. No bo czym zasłużyli na jeneralski stopień?

„Iustitia” pokpiwa z cymbałów

        Fortuna kołem się toczy i pysznych poniża. Nic tedy dziwnego, że ledwo tylko „organizator łańcucha światła”, to znaczy masowych demonstracji „w obronie praworządności”, Stowarzyszenie Sędziów „Iustitia” 30 lipca ogłosiło postulaty pod tytułem „5 razy tak dla wolnych sądów”, 1 sierpnia Sąd Najwyższy, wbrew swojemu dotychczasowemu pryncypialnemu stanowisku „zawiesił” sprawę Mariusza Kamińskiego, dając w ten sposób dowód na piśmie nie tylko, że jest przekupny, ale nawet – za jaką cenę. Przyczyną tej zmiany stanowiska była niewątpliwie obietnica, jaką w tej sprawie musiała złożyć panu prezydentowi Dudzie pani Pierwsza Prezes SN Małgorzata Gersdorf podczas rozmowy w Belwederze – no a „niezawisły” Sąd Najwyższy z miedzianym czołem siuchtę wykonał. Esperons tedy, że cymbałów, które myślały, że z tą „obroną praworządności” to wszystko naprawdę, latały ze świeczkami i rozkładały pod Sejmem nogi, incydent z Sądem Najwyższym otrzeźwi i następnym razem będą ostrożniejsi – chociaż pewności nie ma, bo głupota ludzka jest niezmierzona i może być porównana tylko do cierpliwości Boskiej.

Biegłość

Jedną z plag gnębiących sądownictwo jest korzystanie z biegłych.
Oczywiście: istnieją przypadki, gdy normalny sędzia chce lub musi skorzystać z opinii biegłego w jakiejś dziedzinie. Tym niemniej twierdzę, że biegli pojawiają się w sądach w 95% przypadków – niepotrzebnie.
Różnie można tłumaczyć to zjawisko. Jednym z wyjaśnień jest nieuctwo sędziów - drugim: ich brak wiary w swój zdrowy rozsadek. Trzecim, ważniejszym: troska o „czlowieka pracy” - by i biegły sobie zarobił (a i tak płaci za to przegrywający proces – i dobrze mu tak!).

Czwartym, chyba najważniejszym: chęć ucieczki od odpowiedzialności: „Zawyrokowalem w oparciu o opinie biegłego”.
W rzeczywistości płacimy sędziom niemałe pensje po to, by rozstrzygali sprawy w oparciu o własny zdrowy rozsadek – i nie spychali odpowiedzialności na innych.
Są dziedziny – np. sprawy o wypadki drogowe – w których wszystko zależy od opinii biegłych. W takim zaś razie to biegli powinni po prostu być sędziami.

Prezydent musi być niczym latarnia…

Daleki jestem od posądzania pana prezydenta o działania nierozważne lub przypadkowe. Z jeszcze większym dystansem oceniam rozmaite „teorie ambicjonalne” oraz diagnozy o „konfliktach silnych osobowości”. Nie byłoby tego typu fantazji, gdyby głoszący je zechcieli zrozumieć treść zeznań Andrzeja Dudy z 29.10.2010 roku, złożonych przed zespołem smoleńskim Antoniego Macierewicza, ale też potrafili dostrzec, kim naprawdę jest ów wyniesiony na wyżyny prawnik, na tle historycznej postaci obecnego ministra obrony narodowej.
„Prezydent musi być niczym latarnia morska - szukać tych, którym należy pomóc i ostrzegać przed zagrożeniem” –  20 maja 2015 roku napisał na Twitterze ówczesny kandydat na prezydenta

Wolność i inne wyższe cwele

        Któż w Polsce najbardziej narzeka na brak wolności? A któż by, jeśli nie pani redaktor Justyna Pochanke, jedna z gwiazd stacji telewizyjnej TVN, ale nie z tych, które mają ściągać przed kamerami majtki, tylko tych – jak np. resortowa „Stokrotka”, czyli p-ani red. Monika Olejnik – które stworzone są do wyższych celów, a ściślej – do wyższych cwelów. W ogóle stację telewizyjną TVN podejrzewam o niebezpieczne związki ze starymi kiejkutami, a zwłaszcza – z Najstarszym Kiejkutem III Rzeczypospolitej, czyli panem generałem Markiem Dukaczewskim. Pan generał Dukaczewski, potomek porządnej ubeckiej dynastii, jak tylko coś się w naszym nieszczęśliwym kraju dzieje, zaraz zapraszany jest do TVN, gdzie resortowa „Stokrotka” wypytuje go a to o to, a to o tamto – a pan generał, niekiedy wspomagany przez pana generała Gromosława Czempińskiego, któremu jakiś Turek miał ukręcić z bankowego konta w szwajcarskich Skarbach Labiryntu, których strażnikiem był, a może nawet jest nadal pan Peter Vogel – a pan generał Dukaczewski nie tylko mówi, jak jest, ale również – jak będzie.

Miasteczko B, czyli prywatny folwark prezydencika B

Od Redakcji:
Ponieważ wydaje nam się, że opisane w artykule osoby, sytuacja i "miasteczko B" pasują do miasta Bydgoszcz, dlatego - jak zwykle w tym cyklu - towarzyszy mu obrazek z zaznaczeniem tego miasta na mapie Polski. Jeżeli jednak jesteśmy w błędzie zostanie to poprawione w uaktualnieniu.



Napiszę wprost: w mieście B już dawno temu rozpanoszyła się klika cwaniaczków z Platformy Oszustów podwieszonych pod obecnie urzędującego prezydenta miasta - oby jak najprędzej znanego wszystkim jako „Rafał B.” - platfusiarza ogromnie zasłużonego dla jego ukochanej i jedynej partyji PełO. Za co zresztą towarzysze partyjni - tuż przed tym, jak w 2015 r. społeczeństwo wykopało ich z Rządu - przyznali mu nawet w ostatniej chwili Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Sam naczelny platfusiaty pajacyk od pilnowania żyrandoli, niejaki Bul-Komorowski, czyli ówczesny pożal-się-Boże Prezydent RP, oficjalnie przypinał mu order do klapy.

Zdrada Andrzeja Dudy (II)

Część 1 tutaj: ☞ Zdrada Andrzeja Dudy (I)


Niejasne moralnie sprawy Andrzeja Dudy


Prezydent Duda przez swe piękne, z patosem wypowiadane przemówienia, wyrobił sobie wśród milionów patriotycznych Polaków opinię prezydenta prostolinijnego i dbającego przede wszystkim o sprawy Polski. Niestety jest to z gruntu fałszywa opinia. W jego przypadku mamy bowiem do czynienia z udawaczem, daleko odbiegającym od głoszonych ideałów. Przytoczę w tym kontekście rozliczne przykłady dowodzące jak Duda arogancko łamał złożone przez niego przedwyborcze obietnice, wychwalał lub promował przeciwników patriotycznej Polski, cynicznie dążył do umacniania swej osobistej kariery kosztem czarnej niewdzięczności wobec tych, którzy go wcześniej protegowali, donosił na swego b. protektora Z. Ziobrę.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2