W krajowej polityce w zasadzie bez zmian – Schetyna i Petru ogłaszają faszyzmem, putinizacją i wyprowadzaniem Polski z Europy wszystko, cokolwiek robi PiS, choćby robił dokładnie to samo, co robili lub czego jeszcze niedawno domagali się oni, PiS uśpiony tym, że opozycję ma głupią i nieudolną, robi rzeczy dziwne i coraz mniej się stara wyjaśniać Polakom, o co mu właściwie chodzi, Kukiz w zasadzie nie robi nic, bo jak ten chłop ze znanego powiedzonka właśnie jak nic nie robi to mu rośnie. Jedyną ucieczką przed nudą jest dla komentatora politycznego pan prezydent.
Niestety, i on nie dostarcza komentatorowi zbyt wielu powodów, by go chwalić. W święto 3 maja zaskoczył wszystkich zapowiedzią, że rozpisze referendum konstytucyjne, żeby Polacy wypowiedzieli się co do tego, jaki ustrój ma właściwie mieć Polska. Pomysł sam w sobie bardzo dobry, bo obecna konstytucja RP, przez „opozycję totalną” fetyszyzowana jakby przyniósł ją Mojżesz na kamiennych tablicach, a nie uchwalił Sejm,