Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwa. Pokaż wszystkie posty

Radosna szkoła kłamcy i matoła

Czas nieubłaganie biegnie i wkrótce rozpocznie się nowy rok szkolny. Lewacki przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz zapowiedział już na 4 września protest nauczycieli w związku z reformą szkolnictwa, która przecież nie jest niczym innym jak realizowaną i popieraną przez większość rodziców obietnicą PiS złożoną w kampanii wyborczej. Wiem, że wśród Czytelników „Polski Niepodległej” jest dużo młodych osób, które wraz ze swoimi rodzicami pamiętają jeszcze propagandowe kłamstwa dotyczące edukacji, jakie padały z ust premiera Donalda Tuska. Do dziś z tych kłamstw nie rozliczył Tuska nie tylko Broniarz z jego nauczycielską lewacką trzódką, ale także obecna władza. W czasach rządów koalicji PO-PSL także tak zwane salonowe media okazywały się bardzo pobłażliwe i wyrozumiałe w zetknięciu z wyjątkowo podłymi propagandowymi kłamstwami ówczesnego premiera.

Bez ich pomocy zawodowy kłamca Tusk nie mógłby przez lata z taką łatwością łgać w żywe oczy.

Sola Scriptura – błędne koło

W bieżącym roku przypada pięćsetna rocznica tzw. reformacji, w wyniku której powstała w chrześcijaństwie nowa gałąź heretyckich wspólnot wyznaniowych, czyli protestantyzm. W ślady pierwszego herezjarchy protestanckiego, Marcina Lutra, poszło wielu innych. Doktryny każdego z herezjarchów protestanckich znacznie się różnią, lecz mają też pewne zasady wspólne. Mam na myśli tzw. pięć zasad protestantyzmu. Jedną z nich jest zasada „sola scriptura”, która mówi, że tylko Pismo Święte jest źródłem wiary chrześcijańskiej. Na pierwszy rzut oka zasada ta wydaje się być zupełnie oczywista i logiczna. Jest ona rozpowszechniona wśród chrześcijan do tego stopnia, że nawet wykształceni katolicy stają w jej obronie, jeśli ktoś odważy się ją kwestionować. Nie potrafię jednak zrozumieć, czemu zasada „sola scriptura” cieszy się tak wielkim uznaniem wśród chrześcijan. Jest bowiem zupełnie sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem i co gorsza – z samą Biblią, co postaram się w swoim eseju wykazać.

Anonimowe śledztwo w sprawie fałszywych zeznań Lecha „Bolesława” Wałęsy

31 stycznia wysyłałem do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Lecha „Bolesława” Wałęsę i swoim zwyczajem opublikowałem na portalu Zawiadomienie! Panie Prokuratorze Generalny Lech Wałęsa vel „Bolek” składał fałszywe zeznania! Moje pismo zostało przesłane do Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. 29 czerwca 2017 IPN sporządził dokument, w którym informuje mnie, że z mojego zawiadomienia wszczęto śledztwo sygn. akt GK S 1.2017, o tym również pisałem i podawałem do publicznej wiadomości IPN, z mojego zawiadomienia, wszczął śledztwo w sprawie fałszywych zeznań „Bolka” Wałęsy.

Jakieś dwa tygodnie temu otrzymałem od IPN wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka, w dniu 16 sierpnia 2017 roku, w związku z toczącym się postępowaniem w sprawie składania fałszywych zeznań przez Lecha „Bolesława” Wałęsę.

Sprawdzone metody

Sprawa FOZZ zwana matką wszelkich afer III RP nie została dotąd do końca wyjaśniona. Skazano dwie osoby, czyli Janinę Chim oraz Grzegorza Rzemka, które dawno są na wolności. Nieznana jest pełna lista beneficjentów tej afery. Gdy tylko rozpoczął się proces sędzia Piwnik dostała jak to się mówi „kopniaka w górę” i została ministrem sprawiedliwości. Następny sędzia musiał zaczynać procedurę od początku. W związku z tym większość zarzutów przedawniła się. W skład Rady Nadzorczej FOZZ wchodzili: Janusz Sawicki, Jan Boniuk, Grzegorz Wójtowicz, Dariusz Rosati, Zdzisław Sadowski, Jan Wołoszyn, Sławomir Marczuk, Wojciech Misiąg. Kilka osób z tej listy było TW natomiast ani jednej z nich odpowiedzialność za aferę FOZZ nie przeszkodziła w dalszej karierze. Zainteresowanych odsyłam do książki Mirosława Dakowskiego i Jerzego Przystawy pod tytułem: „ Via bank i FOZZ” oraz do publikacji : „Violation of interest rate parity: Polish example” Jerzego Przystawy i Marka Wolfa.

Demokracja sięga bruku. Wrogowie i interesy. Ruscy agenci w Białym Domu i MON

Demokracja sięga bruku


        Po przeforsowaniu przez Sejm ustaw oznaczających przejście rządu na ręczne sterowanie niezawisłymi sądami, w szeregach totalnej opozycji zawrzało. Podniósł się klangor, że „gewałt” i „koniec demokracji”. Tymczasem nie jest to żaden „koniec demokracji”, tylko jej triumf. Demokracja oznacza przyznawanie racji większości, w mysl zasady – im większa Liczba, tym słuszniejsza Racja. Czyż nie na tę zasadę powoływali się mikrocefale z żydowskiej gazety dla Polaków przy uzasadnianiu legalizacji aborcji – że mianowicie Większość tego właśnie sobie życzy? Ale trudno od mikrocefali domagać się logiki, skoro mikrocefale, właśnie dlatego, że są mikrocefalami, nie myślą? Bo gdyby myśleli, to zauważyliby nieusuwalne sprzeczności w art. 2 konstytucji z 1997 roku, stanowiącym, iż Rzeczpospolita Polska jest „demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”.

Globalne ocipienie

Kto ma oczy i uszy otwarte wyraźnie widzi i słyszy, że dzisiejszy świat zwariował. W tym świecie najmniej mile widziani są ci ludzie, którzy nazywają rzeczy po imieniu. Tych tematów objętych swoistym poprawnym politycznie embargo jest wiele, a ja dzisiaj chciałbym zająć się kolejną nową postępową religią pod tytułem „zmiany klimatyczne” i „globalne ocieplenie”. Wydaje mi się, że trzeba ten temat podejmować póki jeszcze można, bo kto wie czy lada chwila tak jak „kłamstwo oświęcimskie” nie nastąpi penalizacja „kłamstwa klimatycznego”. I może nie tyle chodzi tu o to czy ocieplenie klimatu ma miejsce, ale raczej o to czy rzeczywiście człowiek jest głównym odpowiedzialnym za te zmiany. Jak wiemy światowe lewactwo neguje istnienie Boga i wszelkimi dostępnymi środkami i metodami zwalcza chrześcijaństwo. Według nich to człowiek jest współczesnym bogiem decydującym o wszystkim, także o klimacie.

Przemoc polityczna

04.10.2016. Poznań – napaść i obrzucenie petardami biur poselskich Prawa i Sprawiedliwości przez Antifę. 14.02.2017. napaść poznańskiej Antify na działaczy MW w centrum miasta. 26.02.2017. Hajnówka – anarchiści i działacze grupy Obywatele RP atakują dziennikarzy programu Emisja.TV.
03.07.2017. Warszawa – feministki atakują przy użyciu noża wolontariuszy Fundacji Pro-life. To tylko kilka wydarzeń z ostatniego roku w Polsce, podczas których, szeroko pojęta lewica dokonywała aktów przemocy umotywowanej politycznie. Gdyby wziąć pod uwagę podobne „incydenty” z innych państw europejskich lub nawet z USA, uzbierałoby się kilkanaście stron samych „suchych faktów”. Co więcej, w innych państwach europejskich odnotować możemy nawet zabójstwa nacjonalistów, dokonywanych przez antyfaszystowskie bojówki.

Zdarzenia przywołane w poprzednim akapicie wskazują, że wbrew przekazowi mediów głównego ścieku, nacjonaliści, czy nawet szeroko pojęta prawica, wcale nie mają monopolu na przemoc w przestrzeni publicznej.

Dranie tanie niesłychanie

Było to kilka lat temu. Mój kolega ze studiów, obecnie profesor politechniki zadzwonił do mnie żeby w trybie pilnym wezwać mnie do siebie do katedry. Powiedział, że sprawa jest bardzo dyskretna, jak to się mówi „nie na telefon”. Zachodziłam w głowę dlaczego nagle sobie o mnie przypomniał. Ponieważ mówił dość przejętym głosem doszłam do wniosku, że ma jakieś poważne problemy i szuka dobrego adwokata. Mógł wiedzieć, że zdarzyło mi się polecić komuś godnego zaufania i odważnego obrońcę. Okazało się jednak, że mój były kolega chciał tylko namówić mnie na ubezpieczenie na życie. Jego córka była akwizytorem pewnej firmy amerykańskiej działającej w Polsce w dziedzinie ubezpieczeń. Firma działająca prawidłowo na rynku amerykańskim w Polsce wsławiła się tym, że w przypadku śmierci ubezpieczonego nie wypłacała należnych odszkodowań. Cała armia agentów tej firmy przetrzepywała akta zmarłego w celu znalezienia pretekstu do odmowy wypłaty świadczeń. Takim pretekstem mogło być na przykład zatajenie przed agentem firmy faktu, że w wieku trzech lat klient spadł w przedszkolu z huśtawki albo, że ugryzł go pies.

IPN, z mojego zawiadomienia, wszczął śledztwo w sprawie fałszywych zeznań „Bolka” Wałęsy

Życie płata różne figle, miałem dziś pisać felieton z tezą, która się właśnie potwierdziła dowodem, ale to za chwilę, na początek pytanie? Kto zauważył taką prawidłowość, że najbardziej aktywni „obrońcy demokracji” albo usłyszeli wyroki albo zainteresowała się nimi prokuratura? Tak się stało z Konradem M., który dostał wyrok za stręczenie i handlowanie kobietami. Odrobinę lepszy los spotkał Mateusza K. obecnie oskarżonego o defraudację mienia KOD. W podobnej sytuacji jest nieco zapomniany Józef Pinior, podejrzewany o korupcję. Bliski znajmy Piniora, Władek Frasyniuk, w opinii policji dopuścił się wykroczenia i przestępstwa związanego z naruszeniem nietykalności cielesnej policjanta. W końcu do „obrońców demokracji ma dołączyć” Lech „Bolesław” Wałęsa i tym sposobem dochodzimy do sedna sprawy oraz informacji dnia.

O osobnikach nikczemnych i współwinie za holocaust

W Polsce może brakuje anestezjologów, sprawczy, kierowców ciężarówek, ale na pewno nie brakuje ludzi gotowych do każdej niegodziwości. Taki na przykład Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar , który zwykle dowiaduje się z telewizora o tym, co dzieje się w Polsce i dopiero gdy jakiś dziennikarz przygotuje reportaż o tym, że komuś, na przykład, jakaś państwowa instytucja bezpodstawnie zabrała dziecko, to wówczas podejmuje te swoje pozorowane działania, czyli wysyła jakiś świstek papieru i robiąc zatroskaną minę udziela wywiadu w telewizji i który wydaje się nic więcej nie wiedzieć i nie chcieć wiedzieć, powiedział ni z tego ni z owego że „musimy pamiętać, że wiele narodów współuczestniczyło w realizowaniu holokaustu. W tym, o czym mówię z ubolewaniem, także naród polski”. I dalej: „Przecież ile było wyroków wydanych przez AK na osoby, które ujawniały kryjówki dla Żydów. Te wyroki śmierci nie wzięły się znikąd”.
Tak na marginesie, pan Adam Bodnar pewnie dostał takiego samego SMS-a co Tomasz Lis, z instrukcją, co ma aktualnie myśleć i robić.

Pod znakiem Psiej Gwiazdy. Okrucieństwa faszystowskiego reżymu

Pod znakiem Psiej Gwiazdy


Wreszcie nadeszły tak zwane „letnie kanikuły”. Tak zwane – bo jak wyjaśnił mi już dawno pewien Czytelnik – kanikuły muszą być „letnie”, bo zimowych kanikuł nie ma i być nie może. Chodzi o to, że właśnie latem Słońce ukazuje się na tle gwiazdozbioru Psa, podczas gdy w innych porach roku na tel całkiem innych znaków Zodiaku. Z tej okazji w starożytnym Rzymie odbywały się igrzyska, podobnie zresztą, jak i u nas, to znaczy – w naszym nieszczęśliwym kraju. Na przykład przed sejmową komisję śledczą został wezwany Michał Tusk, któremu towarzyszył pan mecenas Roman Giertych.

List otwarty red. Stanisława Michalkiewicza do Adama Bodnara. Folksdojcze w „szoku” i „oburzeniu”

List Otwarty obywatela polskiego do pana Adama Bodnara, osadzonego na operetkowej posadzie rzecznika praw obywatelskich


Słuchaj Synu!

        Przez uprzejmość nie będę już precyzował – jaki Synu – chociaż nie zamierzam ukrywać, że ta intytulacja wynika nie tylko z różnicy wieku między nami, ale również, a może nawet przede wszystkim – z intencji okazania Ci pogardy z powodu wypowiedzi, iż „musimy pamiętać, że wiele narodów współuczestniczyło w realizowaniu holokaustu. W tym także naród polski.” Wypowiedź ta dowodzi, że nie wiesz, co to jest naród. Wprawdzie z Twego życiorysu wynika, że jesteś wypustnikiem (celowo nie używam słowa „absolwent”, tylko jego rosyjskiego odpowiednika: „wypustnik”, które, jak sądzę, znacznie lepiej Cię charakteryzuje) rozmaitych uczelni, ale najwyraźniej nie przykładałeś się do nauki. Tacy niedoukowie są plagą naszego nieszczęśliwego kraju, zwłaszcza gdy są osadzani na różnych, nawet operetkowych posadach, jak Twoja.

Balcerowicza pożegnanie z rozumem i przyzwoitością

„Nie można być obojętnym wobec niebywałego psucia Polski, robienia z niej w świecie pariasa, wobec podłości i kłamstwa” – oznajmił Leszek Balcerowicz Magdalenie Rigamonti w wywiadzie, który powinien znaleźć się w antologii podobnych wypowiedzi dokumentujących intelektualne wypalenie i graniczącą z histerią frustrację tzw. elit III RP (roboczo opatrzyłbym taką antologię tytułem: „Oni nic nie zrozumieli”). I jedno trzeba mu przyznać – obojętny nie jest. Każde zdanie tej rozmowy pokazuje, że Balcerowicza dosłownie roznosi furia.

Prawda zawsze wypływa: CNN wycofuje oszczerstwa, NYT zaczyna zdychać...

        Liberalna stajnia prania amerykańskich mózgów znana pod nazwą CNN, a zarazem największa stacja telewizyjna z wiadomościami w USA, którą prezydent Donald Trump już od czasu swej kampanii wyborczej głośno i oficjalnie oskarżał o propagowanie kłamstw i fałszerstw („very fake news” - bardzo zakłamane wiadomości), cichcem przyznała się dzisiaj właśnie do tego, o co oskarżał ich prezydent Trump. Jednym z ich ostatnich fałszerstw był artykuł sprzed dwóch dni, w którym propagandzista CNN udający dziennikarza podał wyssane z palca „wiadomości” o powiązaniach Antoniego Scaramucci z Rosjanami.

Anthony Scaramucci, pełniący z powołania prezydenta Trumpa od stycznia funkcję Dyrektora Spraw dot. Białego Domu i Agencji Rządowych (ang.Director of the White House Office of Public Liaison and Intergovernmental Affairs) został przez CNN 22 czerwca opisany w absolutnie skandaliczny sposób sugerujący, jakoby miał głębokie powiązania z finansowaną przez rosyjskie KGB (obecnie zwane FSB) i podlegającą Putinowi grupą inwestycyjną „Russian Direct Investment Fund”.

Pacta non servanda

Przede wszystkim nie obowiązują nas cudze umowy. Przy okrągłym stole komuniści umawiali się z konstruktywną częścią opozycji, to znaczy wyłonioną z ich własnego grona i zmierzająca do tego samego celu, jakim była zmiana stosunków własnościowych na własną korzyść.

W szczególności nie obowiązują nas umowy przestępcze albo skierowane przeciwko nam. Czy jeżeli dwóch włamywaczy umawia się, że korzystając z otwartych drzwi wejściowych wspólnie obrabują moje mieszkanie powinnam dopilnować aby te drzwi rzeczywiście pozostały otwarte? Czy wręcz przeciwnie, powinnam starannie zamykać drzwi i wystrzegać się włamywaczy.

Tusk: „wiedzieliśmy, że to lipa”

Brałem udział w kilkudziesięciu posiedzeniach sądu, obserwowałem kilku pełnomocników w akcji i jedno mogę powiedzieć, bez złośliwości. Nie mam pojęcia kto wmówił Romanowi Giertychowi, że jest wybitnym mecenasem. Podczas posiedzenia komisji sejmowej przecierałem oczy i uszy ze zdziwienia, tak słabego, pogubionego i nieskutecznego adwokata nie widziałem nigdy. Podobne zaskoczenie wywołały we mnie tylko zeznania Owsiaka przed sądem w Złotoryi, który w 1% nie przypominał tego Owsiaka z ekranów telewizorów i pogubił się tak mocno, że zapomniał czy jest prezesem „Złotego Melona”.

U Giertycha i Owsiaka zadziałał ten sam mechanizm, czym innym jest odstawianie tandetnego show w zaprzyjaźnionych mediach, a czym innym rygor rozprawy sądowej, gdzie dla błaznowania po prostu nie ma miejsca. Każde posiedzenie sądu to bardzo ściśle określony schemat postępowania obejmujący wszystko, co się dzieje na sali sadowej.

Freudowskie pomyłki sekretarzy. Dwie konkurencyjne szanse

Dwie konkurencyjne szanse


        „Dano mi dobra? Wziąłem” - bąka sędzia Soplica w „Panu Tadeuszu”, wyjaśniając, w jaki to sposób stał się posiadaczem części dóbr skonfiskowanych Horeszkom przez Targowicę. Podobnie tłumaczy się pan Ryszard Schnepf, były ambasador naszego i tak już przecież dostatecznie nieszczęśliwego kraju w Waszyngtonie, oskarżając jednocześnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, że to ono wypłaca ambasadorom wynagrodzenia. Chodzi o to, że okazało się, iż pan ambasador pobierał wynagrodzenie również na czcigodną małżonkę, która przez cały ten czas pracowała w TVP i że nazbierało się tego prawie pół miliona. Przypomina mi to aferę, jaka przed laty wybuchła w magistracie w Nicei na francuskiej Riwierze. Dyrektor jednego z wydziałów, przypadkowo Żyd, okazał się malwersantem.

„Bliżej świata” – autorytet z artystą tłumaczą ciemnogrodowi o co chodzi

Jeden z TVN-owskich programów po prostu uwielbiam, zakochałem się od pierwszego wejrzenia i jestem wierny do dziś. Na „Drugie śniadanie mistrzów”, prowadzone przez kelnera Marcina, czekam jak 30 lat temu czekałem na kolejny odcinek „Stawki większej niż życie”, a 25 lat temu na Benny Hilla w „Bliżej świata”. Zdaję sobie sprawę, że tylko niewielka część Czytelników ogląda TVN, ale od razu powiem, że nie podejmę się opisu i tym bardziej wykładni fenomenu „Drugiego śniadania mistrzów”. Niestety trzeba to zobaczyć, żeby wiedzieć o czym mowa. Postaram się za to zilustrować moją ulubioną część rytuału, która się przy telewizyjnym stoliku odbywa i chodzi o tytułowe tłumaczenie ciemnogrodowi świata.

Meller zaprasza do studia rozmaitych dziwaków, kiedyś byli to emerytowani gwiazdorzy PRL, tacy jak Pszoniak, czy Mleczko, teraz raczej wybiera młodszych i mniej znanych.

Zdrajcom ku pamięci

Donosy składane na Polskę w Brukseli i Berlinie stały się podstawowym narzędziem, którym posługują się pseudoelity III RP odsunięte od władzy i coraz bardziej pozbawiane wpływów. Jednak to nie donosy są głównym dowodem ich zdrady. Zdrajców, jak to niestety bywało już w naszej historii, najbardziej pogrążają apele, a nawet błagania o oddanie Polski pod kuratelę obcego państwa. Lech „Bolek” Wałęsa podczas wizyty w niemieckim Akwizgranie gdzie odbierał nagrodę „Polonicusa 2017” za dokonania na rzecz wolności i demokracji w Europie i Polsce powiedział: „Musicie skończyć z kompleksami i przejąć odpowiedzialność za Europę”. Podczas swojego wystąpienia radził: „Jeśli chcecie zbudować mądrą Europę to musicie ją osadzić na wartościach, i jeśli Polska, Węgry czy ktokolwiek inny rozbije Unię, to wy, jako wiodąca siła, musicie mieć przygotowane w kieszeni rozwiązanie”.

Afera marszałkowa, Aneks – nierówna gra

„Gdyby afera marszałkowa została rzetelnie wyjaśniona, a jej mechanizmy ujawnione społeczeństwu, zablokowałoby to karierę Bronisława Komorowskiego, udaremniało jego udział w wyborach prezydenckich i oszczędziło Polakom wielu bolesnych doświadczeń i upokorzeń.
Odsłonięcie patologicznych relacji już w roku 2008 uchroniłoby nas od niebezpieczeństw wywołanych wpływem Rosji na polskie życie polityczne, zapobiegło obcym knowaniom w ramach konfliktu rząd-prezydent, a w rezultacie – o czym jestem przeświadczony, udaremniło pułapkę smoleńską i zamach z 10 kwietnia.
Nie trzeba tworzyć alternatywnej historii, by zrozumieć, że do dziś płacimy cenę za zignorowanie tego największego zagrożenia.”
Cytowany fragment pochodzi z jednego z moich tekstów z roku 2013. Przyznaję, że w tamtym czasie do głowy mi nie przyszło, że po wygranych wyborach parlamentarnych partia pana Kaczyńskiego nie powróci do wyjaśnienia okoliczności afery marszałkowej i nie pokaże Polakom, kim był człowiek sprawujący najwyższy urząd w III RP.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2