Po zamieszczeniu na fejsbukowej stronie Sztuki Alternatywnej, zdjęcia obrazu pt. Oddam córkę feministkę za dopłatą. Transport gratis, oburzyły się bardzo samice uważające się za feministki, a nawet jeden osobnik twierdzący, że jest feministą. Nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. Prędzej spodziewałbym się zobaczyć kurczaka o pięciu nogach, albo cielaka o trzech głowach niż feministę!
„Ma swastykę w galerii, można zgłaszać” – napisała jedna, mniejsza o nazwisko, bo nie jest ono tutaj istotne. I najwyraźniej, zgodnie ze starą gestapowską tradycją, postanowiły donieść, tym razem nie na Gestapo, tylko do innych władz, które obecnie wymierzają kary za nieprzestrzegania cenzury, na dziełko Europejska swastyka, przedstawiające żółtą swastykę w białym kole umieszczonym na niebieskim tle, bo cenzorzy zdjęcie tej właśnie pracy usunęli z Facebooka. Gdyby to było podczas II wojny światowej, to pewnie ta dzielna donosicielka byłaby szmalcownikiem i informowałaby Niemców, którzy Polacy ukrywają Żydów.
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Pluta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Pluta. Pokaż wszystkie posty
O awansach, jenerałach i wojsku w Polsce

Tak naprawdę, to trudno to uznać za nieszczęście, a wręcz przeciwnie. Skoro mniej będzie jenerałów w wojsku polskim, to znaczy, że parę gorszy zostanie w budżecie, no bo taki pułkownik pewnie bierze mniej pieniędzy za pierdzenie w stołek niż taki jenerał za pierdzenie w stołek. A nieszczęściem jest tylko to, że te zaoszczędzone parę groszy zamiast wrócić do podatników, to zostanie rozgrabione między tych, co zawsze.
Nie widzę żadnego powodu, aby hodować w wojsku wielu jenerałów. Paru niech sobie będzie i wystarczy. No bo czym zasłużyli na jeneralski stopień?
Refleksje nad zamieszaniem wokół sądów
W Polsce trwa zamieszanie z powodów nowej ustawy, którą przyjął parlament, a która coś tam zmienia w sądach. Dla jednych jest to demokracja, dla innych koniec demokracji. Trochę to śmieszne, że gdy demokratycznie wybrane władze, w demokratyczny sposób przegłosowują ustawę, to dla tzw. obrońców demokracji, jest to koniec demokracji. Można tą sytuację zrozumieć wtedy, gdy uświadomimy sobie, że tzw. obrońcy demokracji, są tak naprawdę obrońcami demokracji ludowej, czyli takiej, w której niezależnie kto i jak głosuje, to zawsze rządzi PZPR. A, że tam po drodze, może coś było nie tak, to przecież w urzędach jest to normalne, np. wszyscy urzędnicy są zatrudniani po znajomości, a więc nieuczciwie i nikt nie twierdzi, że ich decyzje nie mają mocy prawnej.
Ale miałem dzielić się refleksjami.
Ale miałem dzielić się refleksjami.
O histeryzowaniu wokół sądów
W telewizorze, parlamencie i pod parlamentem ględzą o nowej ustawie, która podobno coś tam zmienia w sądach. Zdaje się, że chodzi o to, że niektórych sędziów, tych takich najważniejszych z Warszawy i paru prezesów sądów, będzie wybierał parlament, czy minister, czy tam ktoś, a nie, jak dotychczas, że sama mafia prawnicza będzie decydowała, kto będzie zbijał kokosy jako sędzia. Jedni twierdzą że będzie lepiej, drudzy, że to dyktatura, koniec demokracji i takie tam różne.
Tak właściwie, to nie ma znaczenia kto wybiera tych paru dziadków, żeby siedziało sobie w gabinetach, nie wątpię, że wygodnych i pierdziało w stołki.
Bo po pierwsze, wyroki w naprawdę ważnych sprawach wydają prawdziwi zwierzchnicy sędziów (a całkiem możliwe, że prawdziwymi zwierzchnikami sędziów jest SB albo WSI), urzędnicy polegający sędziom wypełniają papierkową robotę, a te dziadki tylko ogłaszają wyroki.
Tak właściwie, to nie ma znaczenia kto wybiera tych paru dziadków, żeby siedziało sobie w gabinetach, nie wątpię, że wygodnych i pierdziało w stołki.
Bo po pierwsze, wyroki w naprawdę ważnych sprawach wydają prawdziwi zwierzchnicy sędziów (a całkiem możliwe, że prawdziwymi zwierzchnikami sędziów jest SB albo WSI), urzędnicy polegający sędziom wypełniają papierkową robotę, a te dziadki tylko ogłaszają wyroki.
O osobnikach nikczemnych i współwinie za holocaust
W Polsce może brakuje anestezjologów, sprawczy, kierowców ciężarówek, ale na pewno nie brakuje ludzi gotowych do każdej niegodziwości. Taki na przykład Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar , który zwykle dowiaduje się z telewizora o tym, co dzieje się w Polsce i dopiero gdy jakiś dziennikarz przygotuje reportaż o tym, że komuś, na przykład, jakaś państwowa instytucja bezpodstawnie zabrała dziecko, to wówczas podejmuje te swoje pozorowane działania, czyli wysyła jakiś świstek papieru i robiąc zatroskaną minę udziela wywiadu w telewizji i który wydaje się nic więcej nie wiedzieć i nie chcieć wiedzieć, powiedział ni z tego ni z owego że „musimy pamiętać, że wiele narodów współuczestniczyło w realizowaniu holokaustu. W tym, o czym mówię z ubolewaniem, także naród polski”. I dalej: „Przecież ile było wyroków wydanych przez AK na osoby, które ujawniały kryjówki dla Żydów. Te wyroki śmierci nie wzięły się znikąd”.Tak na marginesie, pan Adam Bodnar pewnie dostał takiego samego SMS-a co Tomasz Lis, z instrukcją, co ma aktualnie myśleć i robić.
O strajku czerwonej zarazy w szkołach
W telewizorze powiedzieli, że nauczyciele ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, które jeszcze niedawno było pasem transmisyjnym PZPR do mas uczniowskich, a teraz dostali rozkaz, żeby słuchać się PO, wymyślili sobie strajk. Szkoda, że nie strajk włoski, bo może nauczyciele skupieni w związku przeprowadziliby choć jedyną w życiu porządną lekcję, jeżeli przyjąć optymistyczną, choć mało wiarygodną wersję, że takową przeprowadzić by potrafili, tylko wybrali zwykłe łażenie, nudzenie się, plotkowanie, siorbanie kawki. Jak znam to środowisko, to jest to zachowanie dokładnie na ich poziomie i niewiele więcej potrafią, bo przecież książki do łap nie wezmą.
O KOD i ulepszonej demokracji ludowej
Trochę to zabawnie wyglądało, gdy publicyści, dziennikarze, politycy dziwowali się, że KOD, PO, Nowoczesna, „autorytety Solidarności” i tak dalej, stanęli w jednym szereg z pułkownikiem Adamem Mazgułą z ludowego Wojska Polskiego, który uważa, że w 1981 roku, w sposób kulturalny generał Wojciech Jaruzelski wprowadził stan wojenny i podjęli energiczną walką z polskim rządem, ramię w ramię z ubekami, którzy zapowiedzieli, że nie utrzymają się za 2 tysiące złotych miesięcznie.
Otóż nie ma co się dziwić, oni wszyscy są po tamtej stronie. Cytując Jarosława Kaczyńskiego, są tam, gdzie w sierpniu 1980 roku, stało ZOMO. Nie ma znaczenia, czy partia nazywa się PZPR, SLD, PO, Nowoczesna i czy jakaś organizacja nazywa się ORMO czy KOD.
Otóż nie ma co się dziwić, oni wszyscy są po tamtej stronie. Cytując Jarosława Kaczyńskiego, są tam, gdzie w sierpniu 1980 roku, stało ZOMO. Nie ma znaczenia, czy partia nazywa się PZPR, SLD, PO, Nowoczesna i czy jakaś organizacja nazywa się ORMO czy KOD.
O rządzie, sitwach, klikach, mafii i „organizacjach pozarządowych”
Minął rok, od kiedy najwyższe urzędy w państwie objęli politycy Prawa i Sprawiedliwości. Nie napiszę, że przejęli władzę, bo nie sądzę, aby tak dobrze było w Polsce, żeby Polacy mogli sobie wybierać rządzących. W XVIII wieku Rzeczpospolita była czymś w rodzaju „karczmy zajezdnej”, kto chciał właził z butami i robił co chciał, obce dwory zrywały nasze sejmy, Prusak pobierał rekruta, Rosja trzymała swoje wojska i tak dalej. Teraz jest podobnie, mocarstwa posługują się Polską zupełnie jak posługaczką najniższej kategorii, której można polecić opróżnienie nocnika, posprzątanie po psie, kocie i jej nawet za to nie trzeba rzucać ochłapka z pańskiego stołu.
O Teatrze Polskim we Wrocławiu
„Aktorzy” Teatru Polskiego we Wrocławiu po tym, jak władze województwa zdecydowały, że będzie jakiś nowy dyrektor teatru, podnieśli bunt, że tego nowego dyrektora teatru nie chcą, że mają ambitny program, że mają zobowiązania wobec widzów, że nowy dyrektor został wybrany w ustawionym konkursie, że nowy dyrektor chce wystawiać lektury szkolne i takie tam.
Celowo wziąłem słowo aktorzy w cudzysłów, bo zdaje się, że w takim teatrze, to co drugi, to dyrektor. Po drugie, jak się komuś nie podoba szef, to bardzo proszę, może się zwolnić z pracy i zatrudnić w innym teatrze, albo serialu, albo robić coś innego, na przykład handlować gaciami na targowiskach, albo zwyczajnie prostytuować się. Mają przecież wprawę.
Celowo wziąłem słowo aktorzy w cudzysłów, bo zdaje się, że w takim teatrze, to co drugi, to dyrektor. Po drugie, jak się komuś nie podoba szef, to bardzo proszę, może się zwolnić z pracy i zatrudnić w innym teatrze, albo serialu, albo robić coś innego, na przykład handlować gaciami na targowiskach, albo zwyczajnie prostytuować się. Mają przecież wprawę.
O 12 złotych za godzinę i złomie
Oglądałem w telewizorze program „Złomiarze”, albo o podobnym tytule.
O służbach mundurowych słów kilka
Powiadają, że w wakacje nie dzieje się nic godnego uwagi, ludzie martwią się tylko pogodą i temperaturą powietrza, wody w morzu i jeziorach. Ale jak się ogląda telewizor, to można coś wartego skomentowania zobaczyć. Na przykład takie zdarzenie. Oto niedawno, policjantka skakała człowiekowi po głowie, aż ten w wyniku odniesionych obrażeń parę dni później umarł. We Wrocławiu policjanci tak zatrzymali człowieka, że ten owego zatrzymania nie przeżył. A w sąsiedniej miejscowości synalek policjanta przewrócił się na rowerze, czy coś podobnego. Tatulkowi powiedział, że ktoś go poturbował i policjanci zaraz temu człowiekowi, w III RP, w demokratycznym państwie prawa realizującym zasady sprawiedliwości społecznej, w samym środku Europy, w dodatku w Unii Europejskiej, urządzili konwejer. I wszystko jest w porządku, prawo nie zostało złamane.
Tu nie ma co naprawiać, to trzeba rozpier...ć

O święcie żołnierzy wyklętych czyli biegi i przebierańcy

Z tego zapewne powodu, w telewizorze, pokazali polskiego żołnierza, który walczył z komuną o niepodległą Polską po 1944 roku. I zapytali go o to święto. Na co ów odpowiedział, że lekarze dają mu rok życia, po co mi to, lub po co mi to teraz? Dziennikarka szybko wmówiła dziadkowi, że chodzi mu o to, że to święto wprowadzono za późno, ale wcale nie jestem pewien, czy temu polskiemu żołnierzowi o to właśnie chodziło. Albo, czy tylko o to chodziło.
Nawet nazwa, żołnierze wyklęci, jest taka sobie. Może dobrze brzmi dla młodych ludzi, którzy lubią słowa łatwo wpadające w ucho, np. Doda, Nergal, Margaret. Ale jak kiedyś we Wrocławiu zrobili wystawę poświęconą żołnierzom polskim walczącym po rozwiązaniu Armii Krajowej o niepodległą Polskę, to ci żołnierze oburzali się na określenie żołnierze wyklęci. Mówili, że byli żołnierzami Wojska Polskiego, albo jakoś podobnie, już dokładnie nie pamiętam, bo było to dobrych parę lat temu. I może lepiej ich nazywać żołnierzami Wojska Polskiego niż żołnierzami wyklętymi? A może najzwyczajniej ich zapytać o zdanie, w końcu podobno jest wolność, demokracja i w ogóle wszystko co najlepsze.
Wizytacja SB u pana prezydenta. Odpowiedzi
CIĄG DALSZY ARTYKUŁU:
☞ „Wizytacja SB u pana prezydenta”
Zamieściłem na Prawica.net artykuł, o tym, jak to UB, czy Informacja Wojskowa, czy jak tam to się teraz nazywa, zmontowało akcję propagandową wymierzoną w prezydenta Andrzeja Dudę. Pretekstem do owej akacji było podpisanie przez prezydenta jednej z ustaw przyjętej przez Sejm. No i spotkała mnie krytyka. Rozumiem, że gdy coś głupiego napisze, to i nawet krytyka mi się należy, ale w tym wypadku zostałem skrytykowany za to, czego nie napisałem.
No więc po kolei. Pan Zbrozło poruszył temat teorii spiskowych. Nie znam się na teoriach spiskowych. I nie o tym pisałem.
Ale wiem, że u nas sprzątaczką w szkole nie można zostać bez znajomości. Warto więc zastanowić się co takiego trzeba zrobić, żeby pracować w telewizorze i mówić ludziom co mają myśleć.
☞ „Wizytacja SB u pana prezydenta”
Zamieściłem na Prawica.net artykuł, o tym, jak to UB, czy Informacja Wojskowa, czy jak tam to się teraz nazywa, zmontowało akcję propagandową wymierzoną w prezydenta Andrzeja Dudę. Pretekstem do owej akacji było podpisanie przez prezydenta jednej z ustaw przyjętej przez Sejm. No i spotkała mnie krytyka. Rozumiem, że gdy coś głupiego napisze, to i nawet krytyka mi się należy, ale w tym wypadku zostałem skrytykowany za to, czego nie napisałem.
No więc po kolei. Pan Zbrozło poruszył temat teorii spiskowych. Nie znam się na teoriach spiskowych. I nie o tym pisałem.
Ale wiem, że u nas sprzątaczką w szkole nie można zostać bez znajomości. Warto więc zastanowić się co takiego trzeba zrobić, żeby pracować w telewizorze i mówić ludziom co mają myśleć.
Wizytacja SB u pana prezydenta

Pod pałac prezydencki przyszły sobie jakieś ludki, postały sobie, potrzymały tabliczki z napisami i od razu funkcjonariusze pracujący na odcinku mediów ich sfilmowali i zaraz później owe ludki były w telewizorze. I to nie byle gdzie, ale w głównych wydaniach dzienników telewizyjnych. I to nie jako ciekawostka, prezentowana obok wiadomości, że się kurczak wykluł z czterema łapkami, wójt na zadupiu się opił gorzałką w miejscu publicznym, czy przyleciały bociany, ale jako najważniejsze wydarzenie co najmniej dnia.
Promocja Polski czyli złodziejstwo
CIĄG DALSZY ARTYKUŁU ☞ „Wrocław – Europejska Stolica Kultury”

Na Prawica.net zamieściłem artykuł, w którym to nabijałem się z hucznych obchodów we Wrocławiu tej jakiejś Europejskiej Stolicy Kultury, że to durnota, która nic dobrego nie przyniesie. Artykuł skomentowała jedna z użytkowniczek portalu. Zwróciła uwagę, że u Niemców jakaś gazeta aż dwa razy napisała o Wrocławiu i nawet w telewizorze o grodzie nad Odrą poszwargotali w onym, jak to pan Zagłoba powiedział, psim języku.
Zdaje się, że chodzi o to, że to jest jednak jakiś sukces, że gdzieś tam za granicą o Wrocławiu powiedzieli czy napisali.

Na Prawica.net zamieściłem artykuł, w którym to nabijałem się z hucznych obchodów we Wrocławiu tej jakiejś Europejskiej Stolicy Kultury, że to durnota, która nic dobrego nie przyniesie. Artykuł skomentowała jedna z użytkowniczek portalu. Zwróciła uwagę, że u Niemców jakaś gazeta aż dwa razy napisała o Wrocławiu i nawet w telewizorze o grodzie nad Odrą poszwargotali w onym, jak to pan Zagłoba powiedział, psim języku.
Zdaje się, że chodzi o to, że to jest jednak jakiś sukces, że gdzieś tam za granicą o Wrocławiu powiedzieli czy napisali.
SS-mani III RP (o tych „gorszego sortu” po raz ostatni)
Jak tu nie napisać o osobnikach gorszego sortu, skoro przedstawiają sobą taki pocieszny widok.
Ech, gdyby tak jeszcze poprzyczepiali sobie ogony, racice i świńskie ryje, ale nie wymagajmy zbyt wiele. Dobre i to. Zdaje się, że Jarosław Kaczyński coś tam powiedział i oni od razu zaczęli sobie na szyjach wieszać, czy też przyczepiać do swych cielsk kartki z napisem „Jestem gorszego sortu” oraz oznajmiać wszystkim, nawet tym, którzy podobnych głupot nie mają zamiaru słuchać, te swoje mądrości.
Sami sobie tymi działaniami wystawiają jak najgorsze świadectwo. Oto, ktoś coś powiedział, a oni zaraz tak bardzo się tym przejęli, że bez kartek uwieszonych na szyjach nie mogą ani chwili wytrzymać. Jak taki np. pan premier Donald Tusk albo pani premier Ewa Kopacz coś tam sobie gadali i gadali, to nikomu do głowy nie przyszło, żeby z tego powodu robić z siebie dziwowisko. Albo są tak durni, albo działają na rozkaz. Pewnie to drugie.
Ech, gdyby tak jeszcze poprzyczepiali sobie ogony, racice i świńskie ryje, ale nie wymagajmy zbyt wiele. Dobre i to. Zdaje się, że Jarosław Kaczyński coś tam powiedział i oni od razu zaczęli sobie na szyjach wieszać, czy też przyczepiać do swych cielsk kartki z napisem „Jestem gorszego sortu” oraz oznajmiać wszystkim, nawet tym, którzy podobnych głupot nie mają zamiaru słuchać, te swoje mądrości.
Sami sobie tymi działaniami wystawiają jak najgorsze świadectwo. Oto, ktoś coś powiedział, a oni zaraz tak bardzo się tym przejęli, że bez kartek uwieszonych na szyjach nie mogą ani chwili wytrzymać. Jak taki np. pan premier Donald Tusk albo pani premier Ewa Kopacz coś tam sobie gadali i gadali, to nikomu do głowy nie przyszło, żeby z tego powodu robić z siebie dziwowisko. Albo są tak durni, albo działają na rozkaz. Pewnie to drugie.
Wrocław – Europejska Stolica Kultury
Jak tu mam nie napisać o tym, że we Wrocławiu rozpoczął się cykl spektakli propagandowych pod hasłem, że to niby Wrocław jest jakąś Europejską Stolicą Kultury, skoro mieszkam jakieś 45 km od tego miasta? Gdyby rzeczywiście gród nad Odrą był tak ważny dla kultury Europy, to by sobie był, a skoro z wielką pompą i za niemałe pieniądze trzeba to głosić wszem i wobec, to pewnie to tylko taka lipa, żeby motłoch miał igrzyska a chleb ci, co zawsze, ci co są przyssani do cycka z pieniędzmi zrabowanymi podatnikom. Dzięki temu tym drugim nawet się nie przyśni, że Polska bez Unii Europejskiej może istnieć. I żeby, jak co do czego przyjdzie, pierwsi zapisali się do konfederacji targowickiej.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2











