Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gospodarka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gospodarka. Pokaż wszystkie posty

Postępactwo w poznawczym dysonansie. Bezsilne złorzeczenia

Postępactwo w poznawczym dysonansie

        Ach, ileż uciechy może dostarczyć oglądanie programów stacji telewizyjnej TVN, którą podejrzewam o niebezpieczne związki ze starymi kiejkutami – a konkretnie o to, że została utworzona za pieniądze ukradzione przez starych kiejkutów z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Na tym etapie rozwoju dziejowego stare kiejkuty, a za nimi – ich poprzebierani za dziennikarzy funkcjonariusze w rodzaju resortowej „Stokrotki” – niezachwianie stoją na gruncie nieubłaganego postępu, chociaż oczywiście rodzaj postępu zmienia się wraz z mądrością etapu.

Patriotyzm konsumencki – tak, ale świadomie

Kontrowersyjna reklama napoju energetycznego „Tiger”, brutalnie wyśmiewająca pamięć o Powstaniu Warszawskim, wzbudziła nie tylko słuszny niesmak, ale także obudziła wielu przeciwników i sceptyków tzw. patriotyzmu gospodarczego. W sieci można było znaleźć wiele zjadliwych komentarzy wyśmiewających konsumentów, którzy preferując polskie produkty nad zagraniczne, stanęli przed pozornym dylematem, czy lepiej kupić napój produkowany w Polsce, którego producenci jednak otwarcie drwią z tradycji i historii narodu polskiego czy wyrób zagraniczny. Dylemat ten był jednak – tak jak wspomniałam – pozorny, bowiem patriotyzm gospodarczy w żadnym wypadku nie zakłada bezwzględnego i bezmyślnego wkładania do koszyka produktu tylko dlatego, że są one produkowane w Polsce, a właściciel marki legitymuje się polskim dowodem osobistym.

Aj-waj – biedny kraj!

Mowa, oczywiście, o tekście o Wielkiej Brytanii napisanym, oczywiście, w „Gazecie Wyborczej”. „GW” jest nieodmiennie pro-unijna – więc przedstawia Brexit, jako niemal katastrofę. Wprawdzie mniejszą, niż zapowiadała przed referendum – ale jednak!
A ja chcę zastanowić się nad tym obiektywnie.
Najpierw zróbmy pewien eksperyment myślowy. Powiedzmy, że było dokładnie odwrotnie. Zjednoczone Królestwo było pro-unijne – a pozostałe kraje UE: nie. I pół roku temu 27 krajów utworzyło Federację Anty-Unijną i z UE wystąpiły – a zrozpaczone władze Unii przeniosły się do Londynu i twierdzą, że Unia nadal trwa. Był taki precedens: gdy Irak i Syria wystąpiły ze Zjednoczonej Republiki Arabskiej – Egipt nadal nazywał się ZRA i śp.Gamal Abd el-Nasser twierdził, że ZRA istnieje, a On jest jej prezydentem.
I teraz patrzę, co by o tym napisała „GW”: katastrofalna sytuacja 27 krajów po wystąpieniu z UE?

Indie kontra McDonald's: ⅕ ludzkości bez Big Mac'a?

Ciekawa sytuacja prawna (i ekonomiczna) wydarzyła się w Indiach. Już w czerwcu 43 restauracje McDonald'a w stolicy Indii, Nowym Delhi, zostało zamkniętych z powodu wygaśnięcia (i celowego nie przedłużenia) licencji franczyzowych. Zaś tydzień temu korporacja McDonald's India oficjalnie zerwała umowę franczyzową z pozostałymi 169 punktami gastronomicznymi ulokowanymi w północnych i wschodnich Indiach i zarządzanymi przez Connaught Plaza Restaurant Ltd. (CPRL) w związku z naruszeniem warunków umowy i zaleganiem z płatnościami, w tym za niepłacanie opłat licencyjnych przez ostatnie dwa lata.

Sytuacja ta jest w bezpośrednim związku z postanowieniem Krajowego Trybunału Pracy (NCLT) w sprawie przywrócenia partnera spółki Vikrama Bakshi jako dyrektora zarządzającego spółką joint venture Connaught Plaza Restaurants Ltd. (CPRL), będącej równorzędnym partnerem McDonald'a w tym joint venture.

Ojczyzna utracona. Dzieje gospodarcze Polski w latach 1976-2015 (1)

Polska staje się powoli największym problemem elit unijnych, elit demoliberalno-lewicowych, które przyjęły sobie za cel upadek naszej Ojczyzny. Jesteśmy narodem i krajem jednym z największych w Europie a spośród tzw. demoludów największym i najbardziej znaczącym. A do tego krajem myślącym logicznie i zgodnie z chrześcijańskimi podwalinami istnienia współczesnego cywilizacyjnego świata Europy.

Nie jest to żadna nowość.

Od wieków stanowimy bowiem ostoję tolerancji, chrześcijaństwa, demokracji i logicznego oraz naturalnego myślenia. I z takim podejściem do naszego życia byliśmy bardzo podobni do elit europejskich w przeszłych wiekach... aż do momentu, kiedy Europa Zachodnia w XX wieku stała się spuścizną masońskiego komunizmu reprezentowanego przez wielu myślicieli - od Żydów Karola Marksa i W.I. Lenina oraz wcześniejszych filozofów w stylu Jean-Paula Sartr'a czy Friedricha Wilhelma Nietzsche'go aż do Anatonio Gramsciego,

Co się odwlecze…

"Nie ma takiej podłości, jakiej nie dopuści się najbardziej nawet liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - napisał jeden z klasyków nowożytnej ekonomii.

Rząd PiS nigdy liberalnego nawet nie udawał, czego dowodem choćby idiotyczna ustawa o aptece dla aptekarza czy jeszcze bardziej idiotyczny, a uparcie zapowiadany zakaz handlu w niedzielę (który, mówiąc nawiasem, zaszkodzi PiS bardziej niż wszystkie dęte "zamachy na demokrację i praworządność" razem wzięte). Więc co on gotów będzie zrobić, kiedy mu pieniędzy zabraknie, wolę sobie nawet nie wyobrażać.

A dlaczego miałoby zabraknąć? - żachnie się tutaj niejeden czytelnik. Przecież PiS poprawił ściągalność podatków, nawet wykazał pierwszą od lat nadwyżkę budżetową! Wystarczy nie kraść, a na wszystko wystarczy!

W kombinacie przemysłu rozrywkowego. Wrogowie Polski się pienią

W kombinacie przemysłu rozrywkowego

        Z Phoenix w Arizonie do Las Vegas w Nevadzie jedzie się około sześciu godzin – cały czas przez pustynię. Toteż kiedy tylko opuściliśmy Phoenix, przypomniała mi się popularna w swoim czasie piosenka, że „od Meksyku do Nevady, tam gdzie żyją koniokrady, płynie piosnka wśród zielonych wzgórz”. Od razu widać, że autor tych słów o „zielonych wzgórzach” nie miał zielonego pojęcia, jak wygląda obszar leżący między Meksykiem i Nevadą. Wzgórza są, a jakże, nawet jest ich całkiem sporo, z tym, że nie są zielone, tylko w odcieniu raczej brązowym. To spalone słońcem nagie skały, prawie zupełnie pozbawione roślinności, która w nieco większej ilości występuje dopiero niżej. Wracając do piosenki, to o jej popularności świadczy również trawestacja, znana na Zamojszczyźnie: „Od Zamościa do Zawady, tam gdzie żyją... ” - i tak dalej – bo dalej było jeszcze ciekawiej: „Od Zamościa do Wielączy, gdzie się świat miłości kończy...” - co zapamiętałem z obozów harcerskich w okolicach Zwierzyńca w roku 1957 i 1958.

Kłopoty z równością. Sprawdzamy Boeinga

Sprawdzamy Boeinga


        „Potęga ich przemysłu budzi grozę” - mówił admirał Jamamoto o Amerykanach w filmie „Tora, tora, tora”, opowiadającym o japońskim ataku na Pearl Harbor. Jak pamiętamy, Japonia, po tym, jak w roku 1854 roku komandor Perry wymusił na niej przerwanie ponad 200-letniej izolacji, w ciągu zaledwie 50 lat przekształciła się z zacofanego kraju w nowoczesne państwo przemysłowe, które w roku 1905 pokonało jedno z ówczesnych europejskich mocarstw – Rosję. Toteż w okresie międzywojennym Stany Zjednoczone systematycznie blokowały Japonii dostęp do źródeł surowców strategicznych, aż kraj ten doszedł do wniosku, że nie ma innej rady, jak wyrąbać sobie ten dostęp mieczem.

Historia kradzieży na dwie raty

Stało się to, co miało się stać: „Rząd” p.Mateusza Morawieckiego zrabuje drugą połowę pieniędzy Otwartych Funduszów Inwestycyjnych.
Może już nie pamiętacie Państwo, jak powstawały OFE? Tłumaczono ludziom, że na ZUS to już nie można liczyć – trzeba się ubezpieczać samemu. I właśnie do tego miały służyć OFE: by ludzie mieli pewną emeryturę, wyższą od ZUS-owskiej...

I zapewniano frajerów, że pieniądze z OFE będą ich własnością prywatną.

Pieniędzmi z OFE zarządzały prywatne towarzystwa inwestycyjne, dla niepoznaki zwane PTE. Zarządzały źle, bo... w umowie nie było napisane, że ich zarobki zależą od zysków ich OFE!!! Opiekowały się więc tymi pieniędzmi gorzej, niż ZUS!!

Klasa średnia czyli ryby i wędki

Klasa średnia to warstwa społeczna żyjąca z własnej pracy lub z własnego kapitału, zatem w dużej mierze niezależna od państwa. Gdyby jedną tysięczną starań i środków jakie wpakowano w Polsce w budowanie tak zwanego społeczeństwa obywatelskiego włożono w tworzenie klasy średniej sytuacja Polski wyglądałaby dzisiaj zupełnie inaczej. Wbrew wszelkim frazesom, które słyszeliśmy na temat świadomego swych praw i obowiązków społeczeństwa obywatelskiego, modelem implantowanym w Polsce w okresie transformacji ustrojowej był paternalizm. Społeczeństwo polskie, ta brzydka panna bez posagu musiało zdaniem prominentów godzić się na wszelkie narzucone jej warunki

Polska ma potencjał, ale nie ma mocy

Robiący medialną furorę „Indeks Mocy Państw” w swej najistotniejszej warstwie zaciemnia rzeczywistość. A szkoda, bo zawiera wiele cennych informacji i solidną dawkę porządnej, eksperckiej roboty

„Polska jest krajem silnym, znalazła się wśród 20 proc. najsilniejszych państw na świecie (27. miejsce na 168 krajów)” – głoszą autorzy publikacji eksperckiej nowego think tanku (czy też „do tanku”, jak chce jego założycielka Anna Radwan) Instytut Europa. Dodając, że w ciągu ćwierćwiecza (1991-2016) awansowaliśmy z 35. na 27. pozycję w „Indeksie mocy państw”, jak zatytułowali swój ranking i raport Piotr Arak i Grzegorz Lewicki. Krzepiące serca to wieści, chętnie podchwytywane przez media. Problem w tym, że pozorne.

Jest zasadnicza różnica między polityczną potęgą czy mocą (power) a potencjałem czy też zasobami (capacity, resources, potential).

Matko Boska! Czyli: Matko Kurko: mniej sloganów, więcej myślenia!

Tyle nieporozumień w jednym wpisie... Dla wygody cytuję tekst Matki Kurki pt. Kiedyś Polscy Murzyni mieli „szczęki” teraz mają Allegro – wypad, „liberalni” pajace! - w całości:
Flaki mi się wywracają, gdy słucham „liberałów” i sekciarskich mantr z tą ulubioną, że rynek sam się wyreguluje. Na proste pytanie gdzie jest taka planeta, bo na pewno nie w gospodarczych potęgach takich jak USA, Niemcy, Chiny, „liberałowie” odpowiadają jak Grzegorz Schetyna. Od 14 lat prowadzę rodzinną mikro firmę i wiem doskonale, co to znaczy być polskim przedsiębiorcą w Polsce.
Zaraz po 1989 roku i mniej więcej do 1997 roku mogliśmy zauważyć prawdziwą hossę w sektorze „prywatnej inicjatywy”. Polacy bez większego kapitału masowo otwierali sklepy, firmy rzemieślnicze, hurtownie.

Chiny-Polska-Indie. Refleksje wokół wizyty B. Szydło w Pekinie

Dzisiaj premier B. Szydło od spotkania z prezydentem Chin Xi Jinpingiem rozpoczęła wizytę w Pekinie. Spotkała się też z premierem Li Keqiangiem. Wizyta polskiej premier związana jest z jej uczestnictwem w I edycji Forum Pasa i Szlaku (Jedwabnego Szlaku), które odbędzie się w Pekinie w dniach 14 i 15 maja. W tym międzynarodowym spotkaniu będzie uczestniczyć około 30 państw z 60, które położone są wzdłuż planowanego przez Chiny Jedwabnego Szlaku. Polska już kilkakrotnie wcześniej rozmawiała o tym projekcie, zarówno podczas wizyty prezydenta A. Dudy w Pekinie, jak i prezydenta Chin w Warszawie oraz podczas szczytu Europa Środkowo-Wschodnia - Chiny - m.in. kraje byłej Jugosławii (16+1) w Rydze, w listopadzie 2016 roku.

Ile Polska traci wskutek istnienia podatków dochodowych?

Państwo naprawdę nie macie cienia wyobrażenia, jak niszczące są podatki dochodowe – oraz od kupna-sprzedaży-zamiany – i jaki mały procent dochodów przynoszą Skarbowi Państwa.
Co do wpływów: jest to w sumie ok. 30% dochodów – ale 3/4 z tego to wpływy od „budżetówki” i emerytów! Czyli płacimy komuś 700 zł by nam zapłacił 700 zł – od czego trzeba odjąć koszt tej operacji. Realne wpływy do budżetu to poniżej 10% - od przedsiębiorców ( od czego trzeba odjąć monstrualny koszt ściągania)!!!
To od strony III RP – naszego okupanta. A teraz od strony Polaków.
  1. Te podatki są demoralizujące. Więcej zarabia się na ich unikaniu, niż na produkcji. I bardzo opłaca się oszukiwać.

Polska gazową potęgą

Felieton wideo Maxa Kolonko

Stany Zjednoczone i Polska uniezależniają się energetycznie.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał ostatni już chyba Rozkaz Prezydencki w ciągu pierwszych stu dni swojego urzędowania - chodzi o bezpieczeństwo energetyczne Stanów Zjednoczonych, uniezależnienie Stanów Zjednoczonych. Podpisał rozkaz w myśl którego Stany Zjednoczone będą eksploatować złoża ropy i gazu...

Patriotyzm w sklepie

Ostatnimi czasy zauważyć możemy rosnące zainteresowanie polskimi markami. Ludzie coraz chętniej wsadzają do koszyka produkty rodzimego pochodzenia.

Niegdyś w branży odzieży sportowej królował niemiecki Adidas lub amerykański Nike, obecnie bardzo silnym konkurentem jest polski 4F. Dziś dział kosmetyczny to nie tylko Schwarzkopf, czy Loreal ale również wysokiej jakości Ziaja, Joanna, Inglot czy Biały Jeleń. Przykładów polskich firm produkujących wysokiej jakości towary w różnych działach można szukać w nieskończoność: w transporcie króluje Pesa i Solaris, w dziale spożywczym bezkonkurencyjne są Mlekovita, Maspex czy Sonko, naszych rodaków (i nie tylko) ubiera Reserved, Carry czy Giacomo Conti (niech nazwa Was nie zmyli). Wiele polskich marek może spokojnie konkurować z zachodnimi odpowiednikami. Każdego z nas to zapewne cieszy. Niektórzy zapytają: a co w tym takiego fajnego? Co za różnica czy kupię włoskie, niemiecki czy polskie?

Świnie w awangardzie. W 20 rocznicę konstytucji

W 20 rocznicę konstytucji

        „Mówisz, że jestem słaba. Ty chyba żartujesz. Jestem twardym diamentem, ty go tylko szlifujesz” - śpiewała słynna „Kora” jeszcze chyba w stanie wojennym, a przypomniała mi się ta piosenka, bo właśnie pan Andrzej Rzepliński, który najwyraźniej nie może pogodzić się z utratą stolca prezesa Trybunału Konstytucyjnego tym bardziej, że nie wie, czy będzie lansowany („a potem lansował mnie przez dwie godziny...”) na prezydenta naszego nieszczęśliwego kraju, czy też Nasza Złota Pani będzie forsowała kandydaturę Donalda Tuska, w którym chyba naprawdę sobie upodobała – więc pan Andrzej Rzepliński z okazji 20 rocznicy uchwalenia konstytucji z 1997 roku buńczucznie oświadczył, że przez te 20 lat była ona „szlifowana” przez Trybunał Konstytucyjny”.

Wiatry znad Sekwany

Wiele lat temu w Paryżu spacerując nad Sekwaną podziwiałam bukinistów sprzedających konserwy z napisem: „ powietrze z Paryża”. O ile pamiętam taka puszka kosztowała wówczas 15 franków. Była to cena bagietki z szynką natomiast już za 25 franków można było w pierwszej lepszej knajpce otrzymać na papierowym obrusie menu ( danie szefa kuchni) z kieliszkiem czerwonego wina marki wino czyli popularnego wówczas we Francji i zupełnie nie znanego w Polsce „wina z kartonika”. Tłumaczyłam znajomym żabojadom, że wprawdzie w Polsce z czerwonych win mamy tylko Egri Burgundi oraz Egri Bicaver jednak nikt nie ośmieliłby się sprzedawać tego szlachetnego trunku w papierowym pudełku i nikt nie pozwoliłby na tak jawne oszustwo jakim jest handlowanie pustą puszką z napisem powietrze z Paryża. Zaśmiewając się do łez Francuzi przypominali mi, że w Polsce są tylko dwa gatunki żółtego sera miękki i twardy, a we Francji jest ich przynajmniej 300. Wolność gospodarcza polegała ich zdaniem na tym, że, można sprzedać pustą kartkę z napisem kilogram złota oraz pustą puszkę z rzekomym powietrzem z Paryża jeżeli tylko ktoś zechce to kupić,

Piraty z Mesko

Będą lekkie, tanie, wyjątkowo proste w obsłudze i skuteczne. Zakłady Mesko SA kończą prace nad demonstratorem przeciwpancernej rakiety PIRAT i jej wyrzutni. Skarżyska spółka należąca do PGZ SA finalizuje także działania w zakresie integracji laserowego podświetlacza celu w pocisku.

PIRAT TO WSPÓLNE DZIECKO MESKO SA I KIJOWSKIEGO BIURA Łucz. Jego konstrukcja jest oparta na ukraińskim pocisku Korsarz o zasięgu 2,5 km. Nowe rakiety mogłyby wejść do seryjnej produkcji w 2019 r. i znaleźć się na wyposażeniu m.in. nowo tworzonych Wojsk Obrony Terytorialnej.
PIRAT to lekka, przenośna rakieta przeciwpancerna krótkiego zasięgu odpalana z ramienia, samonaprowadzająca się na laserowe promieniowanie odbite od celu. Jest przeznaczona do zwalczania transporterów opancerzonych, bojowych wozów piechoty, umocnień i śmigłowców.

„Wesele”, Titanic i zabawy magistratu …

Właśnie zakończyło się głosowanie nad lekturą Narodowego Czytania 2017. „Wesele” Wyspiańskiego wygrało zdecydowanie nad „Przedwiośniem” Żeromskiego i mocno zdystansowało dwie inne propozycje – „Beniowskiego” Słowackiego oraz „Pamiątki Soplicy” Rzewuskiego.

Nigdy się nie dowiemy, jakie dzieło powstać by mogło, gdyby u schyłku karnawału A.D. 2017 nasz narodowy geniusz, i reformator polskiego teatru, Stanisław Wyspiański pokręcił był się wśród obecnych weselników. Aż strach pomyśleć, jakież to postaci i kreatury zaludnić by mogły znacznie większą salę, niż skromna izba domu pod Krakowem.

Przycichły wyczyny kodomitów, zwłaszcza po rozlaniu się na całą Polskę wieści o wielce niefrasobliwym traktowaniu funduszy tej grupy harcowników przez naczelnego harc-mistrza tegoż towarzystwa.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2