Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lewactwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lewactwo. Pokaż wszystkie posty

Cenzor Świata: „1984” w wersji Google

        Google podjęło bezprecedensowy krok w kierunku cenzurowania materiałów prawicowych witryn internetowych, które Google uznało za nieodpowiednie. Główny problem jest w tym, że największa na świecie wyszukiwarka należy do firmy, która sama jest wybitnie lewicowa i wcale się z tym nie kryje.
Spójrzmy prawdzie w oczy. W głębi serca wiedzieliśmy przecież, że miesiąc miodowy naszego małżeństwa z Google nie będzie trwać wiecznie. Nasza gotowość do pokładania wiecznego zaufania w firmę, która w międzyczasie opanowała cały świat i jest teraz dysponentem największego zbioru wiedzy, jaką ludzkość kiedykolwiek zebrała, była przecież z góry skazana na gorzki rozwód. Wiadomo przecież, że każda korporacja, podobnie jak ludzie, musi dokonać politycznego wyboru i Google nie jest wyjątkiem. Rzecz jednak w tym, że nie mówimy tutaj o jakieś-tam średniej firmie produkującej samochody.

Austriackie gadanie

Termin „austriackie gadanie”to spuścizna po czasach C. K. Austrii, gdy część polskich ziem była pod zaborem austriackim. Polacy radzili sobie w nim znacznie lepiej niż w bardziej opresyjnych zaborach rosyjskim i pruskim. Do tego stopnia, że dochodzili nawet do funkcji premiera Austro-Węgier (Kazimierz Badeni), nie mówiąc o stanowiskach ministerialnych. A „austriackie gadanie” oznaczało – tłumacząc to polskim porzekadłem – „przelewanie z pustego w próżne” .

O „austriackim gadaniu” pomyślałem dopiero co, gdy przeczytałem bełkotliwy wywiad kanclerza Austrii Christiana Kerna dla niemieckiej „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Wciąż jeszcze urzędujący szef socjalistycznego rządu w Wiedniu zagroził Polsce (i Węgrom) zabraniem unijnych funduszy, jak będą niegrzeczne. Upały? Nie. Wybory. Jesienią tego roku nad Dunajem będą przyspieszone wybory parlamentarne i lewica walczy o życie.

Prawdą prosto w lewackie ślepia

Na trzy lata przed wyborami prezydenckimi lewackie media z „Gazetą Wyborczą” na czele rozpoczęły stręczenie nam kochającego inaczej Roberta Biedronia jako przyszłego prezydenta Polski, aby w ten sposób upowszechnić na ogólnopolską skalę demoralizujący i niestety udany lewacki „słupski eksperyment”. Powstał już nawet sondaż w którym prezydent Duda w drugiej turze przegrywa z Biedroniem. Jak wiemy eksperymenty w nauce są doświadczeniami i badaniami czegoś, ale w warunkach ściśle kontrolowanych i pod baczną obserwacja naukowców. Zawsze służą one potwierdzeniu lub zanegowaniu jakichś teorii. O co chodzi w przypadku kandydatury Biedronia? Lewactwo doszło najwyraźniej do wniosku, że w Polsce już czas iść krok dalej we wcielaniu w życie założeń szkoły frankfurckiej, której celem jest rozbiórka od fundamentów chrześcijańskiego dziedzictwa Europy poprzez destabilizowanie społeczeństw, a więc przede wszystkim zniszczenie tradycyjnie pojmowanej rodziny. Polska jawiąca się jako ostatni silny europejski bastion chrześcijaństwa od dawna jest na celowniku neomarksistów.

2017 początkiem końca lewactwa i „postępaków”?

Już wkrótce cała postępowa Europa będzie kurczowo wpijać palce w poręcze foteli, śledząc wybory prezydenckie we Francji i wynik Marine Le Pen, tudzież nerwowo obserwując przyrost sondażowych słupków niemieckiej AfD.
Teraz cały mainstream, bez względu na wewnętrzne różnice, będzie musiał się napinać, żeby pokonać jednego „populistę” czy antyestablishmentowe ugrupowanie, i to bez gwarancji sukcesu. Narody, społeczeństwa – dotąd pogardliwie spychane na margines – odzyskują głos i oby to właśnie one (nareszcie!) zadecydowały o przyszłości Europy.

Psychoza elit


Z rozbawieniem patrzyłem na euforię medialną po porażce Norberta Hofera (Austriacka Partia Wolności – FPÖ) w powtórzonej (i przełożonej) drugiej turze wyborów prezydenckich w Austrii.

„Motłoch Trumpa” – czyli Newsweek w maglu

Amerykański „Newsweek” upodabnia się, gdy chodzi o chamstwo, do jego polskiego odpowiednika. W złożonym do druku jeszcze przed wyborami prezydenckimi numerze, który ukazał się z powyborczą datą 11 listopada 2016, Nina Burleigh pisze o tym, że „motłoch przychodził na wiece Trumpa”. A więc już nie sam Donald J. Trump był rasistą, seksistą, islamofobem, homofobem, faszystą i generalnie burakiem, ale też zdaniem światłego (a jakże) liberalno-lewicowego tygodnika wybrało go bydło. Jaki to polityk w Polsce, były szef MSZ i były doradca premiera Tuska mówił o przeciwnikach politycznych per „bydło”? Zaiste, szef dyplomacji… Tyle, że zdaje się, że był znacznie starszy niż owa autorka „Newsweeka”. Na tym tle portal internetowy Onet to istny wersal: można tam było przeczytać, że Donalda J. Trumpa wybrała „Ameryka przyczep kempingowych” czyli ludzie „wykluczeni”, nieudacznicy, zmuszeni do życia w przyczepach kempingowych. Akurat ten ton wyższości i arogancji znamy w polskim życiu publicznym doskonale.

Zielono mi

Moja znajoma, pani Renia prowadzi na swojej działce prywatne nieformalne schronisko dla zwierząt. Trafiają do niej porzucone psy i koty, najczęściej brzydkie, chore i stare. Renia opiekuje się nimi z najwyższym oddaniem. Robi to na własną rękę i na własny koszt, co najwyżej dorzucają się do jej wydatków ujęci jej postawą znajomi. Renia nie zakłada żadnych stowarzyszeń ani fundacji i nie ma zamiaru, jak te fundacje, doić budżetu. Otóż wśród pensjonariuszy pani Reni znalazły się dwa psy z tak zaawansowaną chorobą nowotworową, że uniemożliwia im ona zwykłe funkcjonowanie i naraża na wielkie cierpienia. Między innymi pies, któremu guz nowotworowy zwisa aż do ziemi utrudniając poruszanie się. Pani Renia z wielkim bólem zdecydowała się tego psa uśpić.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2