
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sądownictwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sądownictwo. Pokaż wszystkie posty
„Iustitia” pokpiwa z cymbałów

Ulica Zagranica Targowica
Abyście Państwo mogli w piątek wziąć do ręki „Warszawską Gazetę” musi ona trafić do drukarni już w środę wieczorem. Siłą rzeczy w ubiegłym tygodniu reakcja na dwa prezydenckie weta przynajmniej w moim przypadku była bardziej emocjonalna niż analityczna. Dlatego dzisiaj chciałbym przyjrzeć się bliżej nie tyle skutkom tej zaskakującej decyzji prezydenta, ile zastanowić się nad prawdziwymi motywami, którymi się kierował. Zrobię to bez znieczulenia, ponieważ nie jestem politykiem, nie należę i nigdy nie należałem do żadnej organizacji czy partii politycznej i mam ten komfort, że nie jestem publicystą partyjnej gazety, więc nie muszę zaciągać sobie żadnego hamulca.
Pierwszy sygnał, że coś jest nie tak otrzymaliśmy we wtorek 18 lipca, kiedy prezydent ku zaskoczeniu wszystkich wystąpił nagle przed kamerami szantażując rządzących groźbą, że nie podpisze ustawy, jeżeli nie będzie w niej zawarty zapis mówiący, że do Krajowej Rady Sądownictwa sędziowie nie będą wybierani zwykłą większością, ale kwalifikowaną 3/5 głosów, której jak wiemy obóz rządzący nie posiada.
Pierwszy sygnał, że coś jest nie tak otrzymaliśmy we wtorek 18 lipca, kiedy prezydent ku zaskoczeniu wszystkich wystąpił nagle przed kamerami szantażując rządzących groźbą, że nie podpisze ustawy, jeżeli nie będzie w niej zawarty zapis mówiący, że do Krajowej Rady Sądownictwa sędziowie nie będą wybierani zwykłą większością, ale kwalifikowaną 3/5 głosów, której jak wiemy obóz rządzący nie posiada.
Biegłość

Oczywiście: istnieją przypadki, gdy normalny sędzia chce lub musi skorzystać z opinii biegłego w jakiejś dziedzinie. Tym niemniej twierdzę, że biegli pojawiają się w sądach w 95% przypadków – niepotrzebnie.
Różnie można tłumaczyć to zjawisko. Jednym z wyjaśnień jest nieuctwo sędziów - drugim: ich brak wiary w swój zdrowy rozsadek. Trzecim, ważniejszym: troska o „czlowieka pracy” - by i biegły sobie zarobił (a i tak płaci za to przegrywający proces – i dobrze mu tak!).
Czwartym, chyba najważniejszym: chęć ucieczki od odpowiedzialności: „Zawyrokowalem w oparciu o opinie biegłego”.
W rzeczywistości płacimy sędziom niemałe pensje po to, by rozstrzygali sprawy w oparciu o własny zdrowy rozsadek – i nie spychali odpowiedzialności na innych.
Są dziedziny – np. sprawy o wypadki drogowe – w których wszystko zależy od opinii biegłych. W takim zaś razie to biegli powinni po prostu być sędziami.
To już nie jest „Nasz Sąd Najwyższy” – totalna konsternacja w szeregach totalnej opozycji
Maski opadły? Nic głupszego w kontekście najnowszej komedii w wykonaniu spadkobierców PRL-u napisać się nie da. Oni nie mają żadnych masek, na ich twarzach wszystko jest odmalowane realistycznie, bez żadnych udziwnień kubistycznych, czy innych kolaży. Reżyserowane protesty w obronie konstytucji i sądownictwa miały tak jasno wyłożone intencje i motywacje, że nie trzeba było tworzyć „teorii spiskowych”. Napis rzucony na budynek Sądu Najwyższego „To jest nasz sąd” też nie był, ani wpadką, ani metaforą, był stanem umysłu i przekonań protestujących. Bronili „swojego” Trybunału Konstytucyjnego i bronią „swojego” Sądu Najwyższego!
Zdrada panowie, ale stójcie cicho
A więc pan prezydent Andrzej Duda wkroczył na drogę przetartą przez Kazimierza Marcinkiewicza i wypowiedział posłuszeństwo swojemu wynalazcy – bo taką rolę odegrał prezes Kaczyński przy wyniesieniu go do godności prezydenta. Najwyraźniej Andrzej Duda musiał mu się zaprezentować jako osobnik pozbawiony własnego zdania, bezbarwny i bez inicjatywy - i dlatego go wynalazł. Cóż można o tym powiedzieć? Albo prezes Kaczyński nie zna się na ludziach – bo warto przypomnieć, że zdradzili go wszyscy, z który zrobił dygnitarzy. Nie tylko Kazimierz Marcinkiewicz, który z nauczyciela, bodajże fizyki w gorzowskiej podstawówce, niemal z dnia na dzień został wiceministrem, a potem – premierem rządu. Podobnie wyglądała sytuacja Joanny Kluzik-Rostkowskiej, absolwentki dziennikarstwa w Warszawie. Była nawet szefową sztabu wyborczego prezesa Kaczyńskiego, ale już w listopadzie 2010 roku wyleciała z PiS, wraz z Elżbietą Jakubiak zakładając partię pod nazwą Forsa , to znaczy pardon – nie żadna tam „forsa”, tylko Polska, Polska Jest Najważniejsza.
Zabójcza rutyna rewolucji
W walce o utrzymanie status quo w wymiarze sprawiedliwości „opozycja totalna” zdołała zamienić salę sejmową w pełną wrzasku i przepychanek remizę, zmobilizować do walki o „wolne sądy” i „przeciwko zamachowi stanu” sporą grupę celebrytów oraz kilku-kilkunastotysięczne demonstracje w trzech swoich głównych wyborczych bastionach i kilkusetosobowe w innych miastach. Udało się jej także, i to sukces największy, wciągnąć do walki o zablokowanie zmian w sądownictwie urzędników Unii Europejskiej. Nie tylko tych z Komisji Europejskiej, którzy nie czekając nawet na uchwalenie ustaw, i zresztą wyraźnie nie bardzo wiedząc, co w nich jest, zaczęli straszyć Polaków karami, sankcjami i „procedurą kontroli praworządności”, ale nawet różnych ministrów spraw zagranicznych. Skądinąd to broń obosieczna, bo dla przeciętnego Polaka pouczenia jakiegoś bubka z Niemiec czy Luksemburga (skądinąd bezprecedensowe) co do naszych wewnętrznych spraw są raczej powodem do irytacji niż zmiany wyborczych preferencji.
Lewatywa dla niezawisłych sądów. Rola „biologii” w praworządności
Lewatywa dla niezawisłych sądów
Kto by pomyślał, że sprawa wyboru sędziów, to znaczy – tego, kto będzie ich wybierał do Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego, wyzwoli takie emocje? Wyzwoliła – a przecież nie powinna, bo każdy sędzia jest przecież niezawisły aż do bólu, więc jeden do drugiego nie tylko podobny, ale nawet identyczny, niczym spod sztancy. Tak w każdym razie muszą uważać mikrocefale, którzy tak się rajcują sprawą sposobu wybierania sędziów, że aż kicają na ulicach i palą świeczki. To emocjonalne zaangażowanie świadczy jednak, że nie są do końca pewni niezawisłości sędziów, że nie jest im obojętne, który będzie wybrany do KRS i Sądu Najwyższego. Najwyraźniej obawiają się, że jeśli tych sędziów wybierze PiS, to będą sypać piękne wyroki politycznym przeciwnikom PiS.
Kto by pomyślał, że sprawa wyboru sędziów, to znaczy – tego, kto będzie ich wybierał do Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego, wyzwoli takie emocje? Wyzwoliła – a przecież nie powinna, bo każdy sędzia jest przecież niezawisły aż do bólu, więc jeden do drugiego nie tylko podobny, ale nawet identyczny, niczym spod sztancy. Tak w każdym razie muszą uważać mikrocefale, którzy tak się rajcują sprawą sposobu wybierania sędziów, że aż kicają na ulicach i palą świeczki. To emocjonalne zaangażowanie świadczy jednak, że nie są do końca pewni niezawisłości sędziów, że nie jest im obojętne, który będzie wybrany do KRS i Sądu Najwyższego. Najwyraźniej obawiają się, że jeśli tych sędziów wybierze PiS, to będą sypać piękne wyroki politycznym przeciwnikom PiS.
Kaczyński, Ziobro, Piotrowicz i PiS dokonali rzeczy WIELKIEJ i CUDOWNEJ
W 2015 roku i przez kolejne dwa lata postanowiłem sobie, że nie będę siał defetyzmu związanego z reformą sądownictwa. Był to dla mnie temat święty, bo na własnej skórze doświadczyłem czym ten system jest. Zdarzało się, że co jakiś czas piałem felietony z lekką nutką niecierpliwości albo nawet wątpliwości, ale generalnie nie oczekiwałem od PiS cudów. Powiem więcej i tak między nami, że na przykład na reformę Sądu Najwyższego bez ruszania konstytucji, nie miałem żadnego pomysłu i wielu prawników, z którymi rozmawiałem też widziało czarną dziurę. O wszystkim możemy sobie pogadać, zwłaszcza jak powinno być i co wygląda fatalnie, przychodzi jednak taki czas, że trzeba coś z tym zrobić.
Przyjęcie trzech ustaw sądowniczych: KRS, sądy powszechne, Sąd Najwyższy, to jest mistrzostwo świata i olimpijskie razem wzięte.
Przyjęcie trzech ustaw sądowniczych: KRS, sądy powszechne, Sąd Najwyższy, to jest mistrzostwo świata i olimpijskie razem wzięte.
Bójcie się teraz

Prawo i Sprawiedliwość połączyło w przypadku ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i prawie o ustroju sądów powszechnych słuszny zapał reformatorski z poważnym zagrożeniem dla państwa prawa. Przysłowie o łyżce dziegciu w beczce miodu wymagałoby na tę okoliczność paradoksalnego przekształcenia: te przepisy to ocean goryczy w jeziorze słodkości.
Oddana po PRL-u we władanie samej sobie, stojąca korporacyjnym narcyzmem i niepodatna na presję obywatelską trzecia władza jest w złym stanie.
Kaczyński stoi po mojej stronie, Owsiak i Ścios tam gdzie ZOMO
Bardzo mi przykro, ale na wstępie muszę się odnieść po raz 100 do sądów i kolejnych kilkunastu tysięcy, które zapłaciłem za pisanie prawdy o ludziach i zjawiskach, które od prawdy są bardzo dalekie. Trwa stały teatrzyk, media całkowicie przemilczały przegrany proces karny Owsiaka, który został uznany winnym popełnienia przestępstw "hejterstwa" i "mowy nienawiści". Przemilczały serię wyroków i kar nałożonych przez WSA oraz NSA na Fundację WOŚP za notoryczne łamanie prawa, w tym ustawy od dostępie do informacji publicznej. Huk się zrobił za to w dwóch innych procesach o naruszenie dóbr osobistych Owsiaka za stare przezwisko „król żebraków” i naruszenie dóbr osobistych administratora Kręcioła TV, zwrotem „funkcjonariusz WOŚP”. Te same sądy pozwoliły obu funk…, członkom WOŚP, nazywać mnie: „wariatem ze Złotoryi”, „chorym z nienawiści gościem”, "głęboko upośledzonym”, „oszołomem”, „żulem” o „pierd..l się” i „będziesz miał w dupę” nie wspomnę.
Polska i niemiecka droga do socjalizmu. Faszyści opanowują niezawisłe sądy. Czyżby znowu moralne zwycięstwo?

Polska i niemiecka droga do socjalizmu
Przygotowania do kolejnej kombinacji operacyjnej, która ma doprowadzić do przesilenia politycznego w Polsce i do ponownego zainstalowania na pozycji lidera ekspozytury Stronnictwa Pruskiego, tym razem prowadzone są gruntownie i staranniej. Konfidenci i pozostała zbieranina z Komitetu Obrony Demokracji została usunięta w cień, natomiast na plan pierwszy, to znaczy – do pierwszego szeregu płomiennych obrońców demokracji i praworządności stare kiejkuty wypychają po kolei coraz to nowe środowiska społeczne, żeby – jak już przyjdzie co do czego – kierownictwo Unii Europejskiej mogło przedstawić światu pełny i wyczerpujący rejestr nieprawości, dla których trzeba nasz nieszczęśliwy kraj zdyscyplinować.Dziś na wokandzie: „Przypadki Wacka Kapuśniaczka”

Sprawą prywatną funkcjonariusza publicznego, jakim jest sędzia, może być to, czy jada na śniadanie płatki z mlekiem, czy jajecznicę na kiełbasie.
PILNE! Sędzia Tuleya orzekł, że SO w Warszawie i władza PO-PSL łamali konstytucję!
Ściśle przestrzegam dwóch zasad, które w sumie nie bardzo pasują do felietonu, bo jak wiadomo jest to gatunek lekki i nieco przerysowany, tymczasem trzymanie się faktów i realiów to straszna nuda. Kosztem felietonowej formy staram się jak mogę, aby zasada fakty i zasada realia stały ponad wszystkim. Wymaga to odrobiny wysiłku, przede wszystkim trzeba ominąć medialne nagłówki i sięgnąć do źródeł. Tak też zrobiłem, gdy tylko pojawiło się sensacyjne orzeczenie sędziego Tuleyi, który przyznał bandziorowi Boguckiemu 300 tysięcy odszkodowania za niesłuszne aresztowanie. Od razu powiem, że zgadzam się z głównymi tezami wyroku i nie daj Boże, żeby kiedykolwiek sądy w Polsce owe tezy podważały.
Pan sędzia ma absolutną rację, że nawet przestępca posiada swoje konstytucyjne prawa i w ramach tych praw z całą pewnością nie powinien przesiedzieć 9 lat w areszcie, za przestępstwo, którego nie popełnił. Myślę, może nieco naiwnie, że wielu rozsądnych i trochę ekscentrycznych ludzi, zgodzi się ze mną w tym zakresie, który został powyżej wyznaczony.
Pan sędzia ma absolutną rację, że nawet przestępca posiada swoje konstytucyjne prawa i w ramach tych praw z całą pewnością nie powinien przesiedzieć 9 lat w areszcie, za przestępstwo, którego nie popełnił. Myślę, może nieco naiwnie, że wielu rozsądnych i trochę ekscentrycznych ludzi, zgodzi się ze mną w tym zakresie, który został powyżej wyznaczony.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2







