UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Polański nadal poszukiwany. 40-letni proces trwa…

Niejasna i zagmatwana sprawa przeciw Romanowi Polańskiemu trwa już równo 40 lat i prawdopodobnie zakończy się dopiero po śmierci polskiego reżysera, gdyż sąd w Los Angeles po raz kolejny odmówił w ostatni piątek zamknięcia postępowania przeciwko Polańskiemu w związku z oskarżeniem go o gwałt na nieletniej.

Podczas ostatniego przesłuchania w czerwcu tego roku Samantha Geimer (domniemana „ofiara” gwałtu Polańskiego) powiedziała:
Proszę o rozważenie zakończenia sprawy bez uwięzienia 83-letniego człowieka – zaznaczając przy tym, że „wypowiada się nie w imieniu Romana, ale sprawiedliwości”.
Upraszam wysoki sąd, aby zrobił to dla mnie, przez litość dla mnie – oświadczyła.

        Dlaczego domniemana ofiara gwałtu miała prosić o zaprzestanie ścigania swego gwałciciela?
Dla wielu ludzi śledzących tę 40-letnią już sprawę jest dzisiaj oczywiste, że w 1977 roku do żadnego gwałtu nie doszło, gdyż to Samantha Geimer (wówczas pod panieńskim nazwiskiem jako Samantha Gailey) sama doprowadziła wówczas do zbliżenia seksualnego ze znanym reżyserem starszym od niej o 31 lat i ukryła przed nim swój rzeczywisty wiek. Dlaczego to zrobiła jest nadal niejasne i Samantha udzielała już wielu sprzecznych ze sobą wyjaśnień, ale większość badających tę sprawę skłania się ku przypuszczeniu, że najprawdopodobniej zrobiła to na żądanie własnej matki, która chciała w ten sposób zaszantażować reżysera aby w taki sposób pomóc swej wymarzonej, ale dotąd nieziszczonej karierze aktorki.
Dla żądnej sławy matki największą trudność stanowiło doprowadzenie do spotkania jej córki z Polańskim (chociaż niektórzy twierdzą, że w rzeczywistości zastawiała pułapkę na Jacka Nicholsona, który jednak nie „złapał się na haczyk przynęty” jaką była jej córka). Reszta jej planu była już oczywista i z pewnością łatwa do przeprowadzenia, gdyż Polański znany był ze swego uwielbienia dla młodzieńczo wyglądających dziewcząt…

        Nastoletnia wówczas Samantha oczywiście musiała w pełni zdawać sobie sprawę, że niecne plany jej matki to nic innego jak „zastawianie sideł na frajera” i zapewne stąd pochodzą późniejsze wyrzuty sumienia „ofiary gwałtu” i ciągłe nawoływanie, a ostatnio nawet gorące prośby do sądu o zaprzestanie ścigania Polańskiego. Przecież mając wtedy 13 lat prowadziła już regularne życie seksualne ze swym (także nastoletnim) przyjacielem.
Sama zresztą konsekwentnie twierdzi do dziś, że nie było wtedy żadnego gwałtu i „po prostu miała seks z Polańskim”. To prokuratura zrobiła z tego sprawę o gwałt i sodomię (gdyż mieli seks analny). Jak powiedziała w wywiadzie dla niemieckiego „Der Spiegel”:
Wcale tak tego nie uważałam. [...] Roman ciągle pytał mnie, czy jest mi dobrze. Nic nie mówiłam, w końcu to on był tym znanym reżyserem, więc powinien wiedzieć, jak tworzyć odpowiedni scenariusz [w takiej sytuacji]. Spytał kiedy miałam okres ostatni raz, ale byłam zbyt naćpana i pomieszało mi się wszystko i nie mogłam sobie przypomnieć. Wtedy zapytał mnie: „Chcesz, żebym wziął cię od tyłu?” Nie byłam pewna o co mu chodzi, więc powiedziałam „nie” ale to już się stało i wtedy pomyślałam sobie „chwileczkę... czy on mi właśnie wsadził w tyłek?”.
To brzmi przerażająco – stwierdził jakś wybitnie pruderyjny reporterk Der Spiegla – Nie mogę tego słuchać.
– [...] W tamtym czasie nie wiedziałam, że to nazywa się „sodomią” i że to okaże się takie ważne. To wcale nie było takie złe jak wszyscy uważają. Nic nie bolało. [Ale] byłam naćpana i jedyne, co mnie [w tamtej chwili] interesowało, to żeby skończył jak najszybciej i żebym mogła już iść do domu. [...] Było mi niedobrze [od narkotyków], ale wiem, że inni ludzie jeszcze gorzej je znosili.
Fotografie 13-letniej Samanthy
zrobione przez Polańskiego
(materiały dowodowe)
Wielu ludzi po takich przeżyciach są dożywotnio zniszczeni… – próbował w tym momencie podpowiedzieć jej odpowiednią interpretację wydarzeń reporter Der Spiegla, ale Samantha natychmiast go zgasiła:
Ja taka nie jestem. Nie zostałam wychowana w takim [pruderyjnym] domu, nie wychowano mnie z tym jakimś dziwacznym poczuciem wstydu. Seks nie był [u nas w domu] uważany za coś złego. Wiedziałam co to jest. Nikt nigdy nie wbijał mi do głowy że seks to coś brudnego lub wstydliwego. A poza tym, przecież nic mi nie groziło [ze strony Polańskiego]. Ani przez chwilę nie obawiałam się, że mógłby zrobić mi krzywdę.
[cały wywiad ☞ tutaj]

Samantha Gailey już dekadę temu oświadczyła publicznie, że „przebaczyła Polańskiemu” i chce „zaoszczędzić dalszych cierpień sobie i rodzinie”. Bardzo możliwe jest, że dorastając w pewnym momencie musiała zdać sobie sprawę z jakże oczywistego faktu, że samemu (lub wraz z matką) jest bezpośrednio odpowiedzialna za zniszczenie nie tylko kariery jednego z najlepszych wówczas reżyserów filmowych, ale i życia tego człowieka. Wyobraźmy tylko sobie ile wspaniałych filmów Polański mógłby przecież nakręcić w Hollywood, gdyby nie był ścigany przez FBI i nie musiał ukrywać się i ograniczać do tworzenia jedynie we Francji, ile Oskarów mógłby zdobyć przez te wszystkie lata? Oczywiście są to dzisiaj jedynie pytania retoryczne, gdyż nawet gdyby sąd kalifornijski umorzył tę sprawę, wiekowy obecnie reżyser nigdy nie będzie już w stanie nadrobić straconych 40 lat życia.

Samantha Geimer przed sędzią Gordonem
Los Angeles, 18 sierpnia 2017
        Dokładnie w dniu 84. urodzin reżysera, w piątek 18 sierpnia 2017 r., w 40 lat od rozpoczęcia sprawy przeciw Polańskiemu, prowadzący ją obecnie kalifornijski sędzia Scott Gordon ogłosił swoją decyzję. W uzasadnieniu stwierdził:
Nie mogę zamknąć sprawy tylko dlatego, iż leży to w najlepszym interesie ofiary. [...] Oskarżony nie chce stosować się do nakazów sądowych i uciekł przed wymiarem sprawiedliwości – powiedział sędzia Gordon, podkreślając jednocześnie, że Polański musi wrócić do Kalifornii, jeśli chce rozstrzygnięcia sprawy.
Polański już kilkakrotnie próbował doprowadzić do zakończenia procesu bez konieczności osobistego stawiennictwa w sądzie, gdyż ostatnim razem (40 lat temu) gdy podporządkował się nakazom sądowym, został przez żądnego sławy ówczesnego sędziego prowadzącego sprawę uwięziony na półtora miesiąca w zakładzie psychiatrycznym w celu „ewaluacji”, a sam sędzia nie ukrywał w wywiadach, że zrobi wszystko, aby doprowadzić do skazania „obrzydliwego gwałciciela i sodomity”.
Samantha Geimer
2017
Słusznie więc nie ufając kalifornijskiemu wymiarowi sprawiedliwości Polański uciekł wtedy ze Stanów Zjednoczonych. Niestety, sprawy o gwałt są w USA ścigane z urzędu i po opuszczeniu Stanów Zjednoczonych do akcji wkroczyło FBI, wpisując Polańskiego na listę przestępców poszukiwanych międzynarodowym listem gończym. Stąd też żadna z dotychczasowych prób i apelacji Polańskiego i jego prawników o prowadzenie procesu bez konieczności przybycia Polańskiego do USA nie powiodła się i zapewne nigdy nie zostanie zaakceptowana, gdyż ustawodawstwo federalne (ogólno-amerykańskie) jak i kalifornijskie (stanowe) nie przewidują takiej możliwości.
Pomimo istnienia kilku starych precedensów, amerykańskie prawo federalne i stanowe nie przewidują gwarancji nietykalności dla osób ściganych listem gończym, tak więc nawet gdyby sędzia Gordon przyznał jednorazowy immunitet Polańskiemu (choćby na odwiedzenie po raz pierwszy od 40 lat grobu jego żony Sharon Tate i ich nienarodzonego dziecka, zamordowanych pół wieku temu przez bandę narkomanów, o co w lutym tego roku prosił reżyser) nie byłoby to podtrzymane, gdyż zgodnie z wykładnią Sądu Najwyższego USA prawo federalne zawsze jest ponad prawem stanowym. Nawet posiadając immunitet sądu kalifornijskiego Polański i tak zostałby aresztowany przez FBI na mocy prawa federalnego w chwili przybycia na terytorium USA. A ponieważ FBI ma prawo aresztować poszukiwane osoby także i poza granicami Stanów Zjednoczonych, Polański od 40 lat musi unikać krajów posiadających umowy z USA o ekstradycji i do dzisiaj mieszka w Szwajcarii i tworzy we Francji, które takiej umowy z USA nigdy nie podpisały.

        Przykre jest, że nieodpowiedzialne czyny nastoletniej panienki sprzed 40 lat, być może podpuszczonej przez niedobrą matkę (a także gust Polańskiego do młodych dziewcząt) w tak okrutny sposób odbiły się na karierze tego jednego z najlepszych filmowców drugiej połowy XX wieku. Wyrzuty sumienia „ofiary gwałtu” objawiające się w nieustawicznych prośbach o zaprzestanie ścigania jej „gwałciciela” – nawet gdyby zostały w końcu pozytywnie rozpatrzone – w niczym już tu nie pomogą i są jedynie kolejnym dowodem na to, jak chore jest (nie tylko amerykańskie) prawo.


© Sunt Facta
Manhattan, 19 sierpnia 2017,
(otrzymane przez email 20.08.2017)
specjalnie dla Ilustrowany Tygodnik Polski: ☞ tiny.cc/itp2


Creative Commons License
Wolne do kopiowania na tej samej licencji: CC-BY-NC-ND
(Creative Commons Licence - By Attribution, No Commercial Use, No Derivatives -
polskie tłumaczenie tutaj)




Polański, Roman (Raymond Thierry Liebling)




Ilustracje:
fot.1 © Daily News
fot.2-4 © Roman Polański / Los Angeles Superior Court (materiał dowodowy)
fot.5-6 © AFP / Getty Images
(wybór ilustracji - Redakcja ITP)

10 komentarzy:

  1. Zadziwiający dobór hashtagów pod artykułem: bigoteria, pruderia, propaganda.
    Sex z trzynastolatką /nawet za jej zgodą/ to waszym zdaniem pruderia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zasady nie odpowiadamy i nie dyskutujemy z komentarzami anonimowymi, pozwolę sobie jednak zrobić wyjątek.
      Etykiety artykułów - "hashtagi", jak je Pan/Pani określił(a) - dobierane są przez samych autorów (jak w tym przypadku) lub przez redaktora dodajacego. Jedyne "obowiązkowe" etykiety dodawane przez nas to Rok i Autor.

      Usuń
  2. No to Zadziwiający dobór hashtagów przez autora. Teraz pasuje ?
    Usprawiedliwianie pedofilii Polańskiego i innych ludzi z mainstreamu niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połowa czarnych w USA rodzi pierwsze dziecko w wieku 15 lat co jest poniżej dozwolonego wieku we wszystkich stanach USA i nikt nie ściga ojców ich dzieci za gwałt nieletniej a Polańskiego za to samo gnoją tyle lat! Dla ciebie to nie jest bigoteria i pruderia???

      Usuń
    2. To właśnie w mainstreamie nazywają polańskiego pedofilem gwałcicielem sodomitą

      Usuń
  3. Zerżnął małolatę - dziecko właściwie, chociaź rzeczywiście wyglądała na 18 lat - to i nie dziwne że go ścigają? Gdyby odsiedział swoje już dawno byłoby po sprawie, ale nie chciał więc to trwa już 40 lat.
    Gdyby myślał wtedy głową a nie główką to zaoszczędziłby sobie kłopotu i zmarnowania talentu, a dziewczynie zmarnowanego życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady z zmarnowaniem życia dziewczynce! 13 - latka co to pieprzyła się od dawna jeszcze przed Polańskim ale na tym jednym razie z nim to wielkie halo? Kutas Polańskiego nagle był inny od chłopaków przed nim??? To był los na loterii takie małe cwaniary tylko o tym marzą dać komuś znanemu raz dupy i potem doić i zarabiać na tym całe życie!!!

      Usuń
    2. Anonimowy (24 sierpnia 2017 04:41) nie rozumiesz że sędzia chciał go na chama zamknąć na jak najdłużej? Przecież dał się zamknąć w więzieniu i dał się badać psychiatrykom. Uciekł dopiero gdy stało się jasne że sędzia chce go udupić za wszelką cenę, może najpierw poczytaj trochę o tej sprawie? A co do "dziewczynki" to przeczytaj sobie wywiad to zobaczysz jaka to "niewinna dziewczynka" w jej własnych słowach i to pomimo oczywistego wybielania się jej samej i jej matki:
      http://ilustrowanytygodnikpolski.blogspot.com/2013/09/ofiara-gwatu-polanskiego-nigdy-nie.html

      Usuń
  4. M I A Ł A     T R Z Y N A S C I E      L A T
    co tu jeszcze gadać?
    autor weż ty się walnij w łeb co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam się walnij naiwniaku! Gdyby on był jej pierwszym facetem to rozumiem że gwałt ale ta 13 - latka miała życie seksualne lepsze od wielu 18 - latek więc o co chodziło? Chodziło o pieniądze, nie kapujesz?

      Usuń

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2