
A ja chcę zastanowić się nad tym obiektywnie.
Najpierw zróbmy pewien eksperyment myślowy. Powiedzmy, że było dokładnie odwrotnie. Zjednoczone Królestwo było pro-unijne – a pozostałe kraje UE: nie. I pół roku temu 27 krajów utworzyło Federację Anty-Unijną i z UE wystąpiły – a zrozpaczone władze Unii przeniosły się do Londynu i twierdzą, że Unia nadal trwa. Był taki precedens: gdy Irak i Syria wystąpiły ze Zjednoczonej Republiki Arabskiej – Egipt nadal nazywał się ZRA i śp.Gamal Abd el-Nasser twierdził, że ZRA istnieje, a On jest jej prezydentem.
I teraz patrzę, co by o tym napisała „GW”: katastrofalna sytuacja 27 krajów po wystąpieniu z UE?










