
Nigdy się nie dowiemy, jakie dzieło powstać by mogło, gdyby u schyłku karnawału A.D. 2017 nasz narodowy geniusz, i reformator polskiego teatru, Stanisław Wyspiański pokręcił był się wśród obecnych weselników. Aż strach pomyśleć, jakież to postaci i kreatury zaludnić by mogły znacznie większą salę, niż skromna izba domu pod Krakowem.
Przycichły wyczyny kodomitów, zwłaszcza po rozlaniu się na całą Polskę wieści o wielce niefrasobliwym traktowaniu funduszy tej grupy harcowników przez naczelnego harc-mistrza tegoż towarzystwa.
