
Gdzie mądry człowiek ukryje liść? - pytał ksiądz Brown w opowiadaniu Chestertona „Złamana Szabla” - i odpowiadał - W lesie. - A jeżeli nie ma lasu? To mądry człowiek zasadzi las, żeby ukryć w nim liść. Powiedzmy sobie szczerze i otwarcie, że niekoniecznie zaraz „mądry”, a jeśli nawet – to takim rodzajem mądrości, który nazywamy sprytem – bo żeby zostać pracownikiem przemysłu rozrywkowego niekoniecznie trzeba być mądrym – ale sprytnym – ooo, to już koniecznie. Niekiedy oprócz sprytu niezbędna jest również pewna doza poświęcenia – o czym wspomina Janusz Szpotański w nieśmiertelnym poemacie „Bania w Paryżu”, w którym główna heroina, niejaka Bonja, „przez łóżek sto przechodzi szparko, stając się damą i pisarką”. Nie zawsze towarzyszy temu przyjemność, co to, to nie – ale cóż począć – nie ma rzeczy doskonałych, nawet w przemyśle rozrywkowym.



















