WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Józef Bem – generał i Bohater trzech krajów

10 grudnia 1850 roku w Halabie (obecnie Aleppo w Syrii) zmarł generał Józef Bem, Bohater Narodowy Polski i Węgier, który stał się także częścią historii Austrii, Turcji i Syrii.
Poeta i adiutant Bema w powstańczej armii węgierskiej powiedział o nim:
„Bemowi zawdzięczam więcej niż ojcu.
Ojciec dał mi życie, a Bem honor”

Sándor Petőfi
Zachariasz Józef Bem urodził się 14 marca 1794 roku w Tarnowie, w domu na przedmieściu zwanym Burkiem. Był synem Andrzeja Bema, wnukiem Wojciecha Bema i prawnukiem Christiana Bema, który był z kolei synem Kacpra Behma - siodlarza pochodzącego ze Świdnicy. Rodzina późniejszego generała wywodziła się z mieszczan śląskich.

Kacper Behm przeniósł się z Dolnego Śląska do Lwowa, w którym otrzymał obywatelstwo miejskie w roku 1794. Jego syn, a zarazem dziadek Józefa Bema – Wojciech – uzyskał tytuł szlachecki, był rajcą miejskim oraz konsyliarzem króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ojciec Andrzej natomiast pracował w radzie miejskiej miasta Lwowa oraz był adwokatem w tarnowskim sądzie szlacheckim i nauczycielem matematyki w Tarnowie. Andrzej Bem ożenił się z Agnieszką Gołuchowską i z nią mieli jednego syna Józefa. Na początku 1801 roku rodzina Bemów zamieszkała w Krakowie, w którego okolicy wykupiła dwie pobliskie wsie Gaj oraz Brzyczynę Górną. Gdy zmarła matka Józefa ojciec ożenił się ponownie w 1804 roku z Marianną Ostafińską.

W tym czasie mały Józef ukończył krakowskie Gimnazjum św. Anny, które po rozbiorach Polski zostało przemianowane przez Austriaków na Cesarsko-Królewskie Gimnazjum Akademickie.
W wieku lat 15 młody Józef został umieszczony przez rodziców w 1809 roku w warszawskiej Szkole Elementarnej Artylerii i Inżynierii, gdzie zdobył podstawy wiedzy przydatnej w praktyce inżynierskiej ucząc się arytmetyki, geometrii teoretycznej i praktycznej, trygonometrii, algebry, topografii, a także języków: polskiego, francuskiego, niemieckiego i rosyjskiego.
Po ukończeniu szkoły 1 kwietnia 1810 roku otrzymał stopień podporucznika artylerii i otrzymał przydział do artylerii konnej Księstwa Warszawskiego. Równocześnie podjął dalszą naukę w elitarnej Szkole Aplikacyjnej Artylerii i Inżynierów, w której na każde miejsce przypadało aż 3 kandydatów. Po ukończeniu szkoły z wyróżnieniem z nominacji Józefa Poniatowskiego otrzymał stopień porucznika II klasy artylerii konnej, a wkrótce awansował na porucznika artylerii I klasy.

Druga Wojna Polska

Gdy 24 czerwca 1812 roku wybuchła Druga Wojna Polska osiemnastoletni Bem jako porucznik Wielkiej Armii Cesarstwa Francuskiego wziął udział w całej kampanii przeciw Rosji, a w 1813 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Legii Honorowej za zasługi w obronie Gdańska przed połączoną armią rosyjsko-pruską.
Po upadku Napoleona już jako kapitan armii Królestwa Polskiego wykładał w Szkole Zimowej Artylerii, w międzyczasie zajmując się fascynującymi go od dzieciństwa racami, jak nazywano wówczas miniaturowe rakiety.
Znając prawie na pamięć wydane prawie 200 lat wcześniej fundamentalne dzieło „Artis Magnae Artilleriae pars prima” ("Wielkiej sztuki artylerii część pierwsza") Kazimierza Siemienowicza, które nadal było wówczas jedną z podstaw nauki wojsk artyleryjskich w większości krajów świata, a także pamiętając własne doświadczenia z obrony Gdańska, gdy po raz pierwszy spotkał się z pociskami rakietowymi, jakich wojska pruskie użyły podczas oblężenia, większość wolnego czasu poświęcał badaniom i eksperymentom z rakietami „kongrewskimi” (jak od nazwiska ich wynalazcy - Williama Congreve - nazywano je wówczas w Polsce).
„Rakietnicy piesi”
akwarela Józefa Bema
Podczas jednej z prób w kwietniu 1819 roku doznał ciężkiego poparzenia twarzy, którego ślady pozostały mu do końca życia. Od tego czasu nosił brodę od ucha do ucha.
Wyniki swoich prac zawarł w raporcie „Notes sur les fusees incendiares” w języku francuskim, który prawie natychmiast został przetłumaczony i opublikowany w Niemczech pod tytułem „Erfahrungen über die Congrevischen Raketen” (Doświadczenia z rakietami kongrewskimi). Dzięki tym publikacjom i uporowi Bema utworzono w armii kongresowego Królestwa Polskiego pierwsze oddziały wojsk artylerii rakietowej.

Królestwo Polskie

W 1822 roku Józef Bem został wyrzucony z wojska, aresztowany przez władze rosyjskie i spędził kilka miesięcy w areszcie. Został posądzony o przynależność do Wolnomularstwa Narodowego - tajnej organizacji stworzonej na wzór masoński przez majora Waleriana Łukasińskiego w 1819 roku, rozwiązanej w sierpniu 1820. Za przynależność do tej organizacji groziło zesłanie na Sybir. Bemowi zarzucono także uczestnictwo w pojedynku (które były zabronione przez cara) oraz zaniedbania w rozliczeniach finansowych.
Z tarapatów wyciągnęła go osobista interwencja i wstawiennictwo u cara przez generała Piotra Bontempsa, pod którego wodzą Bem służył wcześniej jako jego adiutant w ostatnich latach wojen napoleońskich. Wielki książę Konstanty na prośbę Bontempsa złagodził Bemowi wymiar kary, pozbawiając go jedynie stałego etatu.
Bem powrócił do wojska w 1823. W międzyczasie zabił w pojedynku nieznanego przeciwnika, został też ciężko postrzelony w udo i od tego czasu kulał już do końca życia.
Jego dalsza kariera w wojsku nie potrwała jednak długo. W 1829 został zdymisjonowany ze względu na słaby stan zdrowia i wyjechał do Galicji gdzie zajął się gospodarką, wydzierżawiając od swojego stryja, kanonika lwowskiego Jakuba Bema wieś Basiówka. Także będąc już od 1826 roku administratorem dóbr hrabiego Franciszka Potockiego w galicyjskich Brodach, prowadził prace budowlane i zajmował się uprzemysławianiem majątku Potockich, wprowadzając w nich szereg innowacji i racjonalizacji. Z funduszy Potockiego założył i zorganizował również w Brodach fabrykę papieru.
W 1827 podjął się bezinteresownie kierowania robotami przy przebudowie byłego klasztoru i kościoła ss. Karmelitanek trzewiczkowych we Lwowie na potrzeby Ossolineum, przygotował też niezbędne szkice i obliczenia. Zajął się również w tym czasie odrestaurowaniem zabytkowej cerkwi prawosławnej Bogurodzicy w Brodach wybudowanej w 1600 roku. Kierował także przebudową pałacu Potockich w Brodach oraz pałacu Lubomirskich w Przeworsku gdzie opracował i zainstalował nowy system ogrzewania.

Józef Bem miał wówczas szerokie zainteresowania techniczne związane z przemysłem. Zamierzał się zająć górnictwem i we Lwowie w 1829 wydał też podręcznik obsługi silników parowych dla mechaników „O machinach parowych”. Dzieło to, wkrótce przetłumaczone na kilka języków  miało być pierwszym z 3 tomów naukowych całościowo opisujących to zagadnienie i natychmiast stało się podręcznikiem szkolnym w kilku krajach.  Publikację dalszych części przerwały Bemowi wydarzenia polityczne, do jakich doszło w kongresowym Królestwie Polskim.

Powstanie Listopadowe

Wieczorem 29 listopada 1830 roku podporucznik Piotr Wysocki wszedł do Szkoły Podchorążych Piechoty w warszawskich Łazienkach, przerwał zajęcia z taktyki i wygłosił mowę: „Polacy! Wybiła godzina zemsty. Dziś umrzeć lub zwyciężyć potrzeba! Idźmy, a piersi wasze niech będą Termopilami dla wrogów”, a następnie wyprowadził podchorążych na miejsce zbiórki pod pomnikiem króla Jana III Sobieskiego, skąd grupa 24 młodych spiskowców przedostała się i zajęła Belweder - zmuszając wielkiego księcia Konstantego do ucieczki i rozpoczynając tym samym Powstanie Listopadowe.
Nie wiadomo, kiedy dokładnie Józef Bem dowiedział się o wybuchu Powstania. Samo powstanie także rozszerzało się poza Warszawę raczej powoli. Prawdopodobnie wprowadzenie przez cara stanu wojennego w tzw. prowincjach zabranych (Западный край, Kraj Zachodni - jak wówczas nazywano terytoria Rzeczypospolitej wcielone do Rosji po rozbiorach) w dniu 13 grudniu 1830 roku uświadomiło Bemowi o powadze sytuacji.

Bem dotarł do Warszawy na początku marca 1831 roku i jako major objął dowództwo 4. baterii lekkokonnej, składającej się z 12 armat i 291 żołnierzy.
Walczył m.in. w bitwie pod Iganiami, po której wyróżnił go w swoim raporcie gen. Ignacy Prądzyński, a naczelny wódz gen. Jan Skrzynecki zwiedzając pobojowisko po bitwie natychmiast mianował Bema podpułkownikiem.
Bitwa pod Ostrołęką - obraz Juliusza Kossaka
W kolejnym starciu z Rosjanami pod miejscowością Przetycz, dzięki celnemu ogniowi baterii Bema,przeważające wojska rosyjskie zmuszone zostały do odwrotu. Powtórzyło się to także w kilku innych potyczkach m.in. pod wsią Długosioło, nad rzeką Orzyc, pod Rużem oraz Złotorią.
Jego imię było na ustach wszystkich Polaków, kiedy to uratował polską armię przed całkowitą klęską, przeprowadzając niezwykle skuteczną szarżę artyleryjską w bitwie pod Ostrołęką. Został w niej ranny, ale jeszcze na polu walki mianowany pułkownikiem.
Za bitwy pod Iganiami i Ostrołęką oraz obronę Warszawy otrzymał nominację generalską, a wkrótce na wniosek samego gen. Kazimierza Małachowskiego został awansowany do stopnia generała brygady wraz z późniejszym obrońcą Woli - generałem Józefem Sowińskim.
1 lipca 1831 roku generał Bem został odznaczony Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari.

Gdy w wyniku szturmu wielokrotnie przeważających sił rosyjskich obrona stolicy załamała się, Bemowi udało się wydostać do Prus i w początku października wraz z resztkami polskiej artylerii stacjonował w Elblągu, Kwidzynie i okolicach. Powstanie jednak zostało już stłamszone przez Rosjan i jednostka Bema została rozwiązana.

Emigracja

Po upadku powstania, nie chcąc zostać kolejnym zesłańcem na Sybir, Józef Bem udał się na przymusową emigrację początkowo do Niemiec, a później do Francji dołączając do grona tzw. Wielkiej Emigracji.
W 1832 był jednym z założycieli Towarzystwa Literackiego w Paryżu. Z Paryża wyjechał w 1832 roku udając się do Drezna, a później do Lipska, gdzie organizował punkty etapowe dla polskich żołnierzy i powstańców uciekających po powstaniu na zachód. Wtedy też starał się stworzyć Legiony Polskie, które służyłby przy wojsku jednego z państw Europy, jednak próby podjęte w Belgii, Egipcie i Portugalii z różnych przyczyn zakończyły się niepowodzeniem.
Torre de Belém
(wieża-więzienie w Belém)
19 maja 1833 podpisał jednak konwencję z cesarzem Brazylii Piotrem I, w myśl której u boku jego wojsk walczących o tron Portugalii miał być sformowany Legion Polski. Wkrótce jednak działający prawdopodobnie na zlecenie Rosji ppor. Pasierbski dokonał nieudanego zamachu na życie generała. Niedługo potem, pod naciskiem Rosji, rząd portugalski uwięził Bema na dwa miesiące w wieży Belém.

W 1835 roku gen. Bem powrócił do Francji i założył w Paryżu Towarzystwo Politechniczne Polskie, którego był pierwszym prezesem.
Organizacja zajmowała się kształceniem technicznym Polaków na emigracji, podnoszeniem ich kwalifikacji zawodowych oraz pomocą w zdobywaniu pracy, a jej długofalowym celem była nauka nowoczesnych wówczas technologii oraz przeniesienie ich w przyszłości do ojczyzny. Generał Bem był wielkim zwolennikiem samokształcenia.
w 1838 roku w jednej ze swoich broszur napisał:
„Polacy mający teraz sposobność doskonalenia się za granicą we wszystkich częściach nauk, sztuk, zawodów i rzemiosł, powinni uważać za święty obowiązek przysposabiać dla ojczyzny synów zdatnych i utalentowanych”.
Sam również się uczył zostając we Francji słuchaczem paryskiej École nationale des ponts et chaussées (Narodowej Szkoły Dróg i Mostów). W okresie tym zajął się również działalnością publicystyczną i wydawniczą publikując szereg książek, w tym m.in. w roku 1836 dzięki mecenatowi ks. Adama Czartoryskiego „Zarys historii Polski”, a w 1845 „Zarys historii Francji” oraz trzyczęściową pracę p.t. „O powstaniu narodowym w Polsce” wydaną w latach 1846-1848.

Wiosna Ludów

Po stłumieniu 2 lata wcześniej krótkotrwałego Powstania w Wolnym Mieście Krakowie (dzisiaj zwanego Powstaniem Krakowskim) i antyszlacheckiego powstania chłopskiego na terenach Galicji głównie pod przywództwem Jakuba Szeli (zwanego dzisiaj „rzezią galicyjską”), sytuacja na terenach Cesarstwa Austro-Węgier była w 1848 roku ogromnie napięta, zarówno wśród chłopów, jak i szlachty, przerażonej niedawnymi wydarzeniami w zachodniej Galicji.
Po klęsce nieurodzaju, gdy głód zaczął zaglądać w oczy wielu rodzin, chłopi zaczęli coraz bardziej stanowczo domagać zniesienia tzw. „pańszczyzny”. Będący u progu swego rozwoju przemysł także ponosił straty spowodowane spadkiem popytu na rynku wewnętrznym i brakiem eksportu. Cesarstwo znalazło się największym kryzysie gospodarczym od czasów średniowiecza, który w większym lub mniejszym stopniu dotyczył dotknął także większości państw europejskich.
Nic dziwnego więc, że w tak podatnej na wszelkie rozruchy i zamieszki sytuacji w wielu krajach wybuchł szereg mniejszych i większych rewolucji.
Gdy do Wiednia dotarły wieści o paryskiej Rewolucji Lutowej, nastąpił krach na giełdzie wiedeńskiej, co doprowadziło do wrzenia ludności. Na fali tego niezadowolenia wielu działaczy patriotycznych krajów, z których składało się Cesarstwo, błyskawicznie podjęło działania. Tak też w marcu, na sejmie stanowym w Preszburgu Lajos Kossuth zażądał rządów konstytucyjnych na Węgrzech, jak również wprowadzenia konstytucji dla wszystkich krajów pod berłem Habsburgów, a Sejm uchwalił adres do cesarza, zawierający te postulaty. Polacy w tym czasie utworzyli Komitet Narodowy, który wybrał skład deputacji do Wiednia. Deputacja lwowska kierując się do Wiednia połączyła się po drodze z krakowską. Natomiast na terytoriach pod okupacją niemiecką wybuchło krótkotrwałe Powstanie Wielkopolskie (1848 roku), które zostało szybko stłumione przez Niemców.
W Wiedniu rozpowszechniano też treść przemówienia Kossutha w tłumaczeniu na język niemiecki.
Gdy zebrał się sejm stanowy Dolnej Austrii, studenci wiedeńscy postanowili przekazać sejmowi swoje petycje. Przed budynkiem Stanów zebrał się tłum, a w tym czasie na przedmieściach Wiednia rozpoczęły się rozruchy. Ze strony wojska padły podobne przypadkowe strzały, które wywołały jednak ogólną rewolucję i ustawianie barykad. Rewolucjoniści węgierscy ogłosili drukiem, bez zgody cenzury, manifest domagający się niepodległości Węgier, jak również zniesienia pańszczyzny oraz konstytucji i swobód demokratycznych.

W nadziei uspokojenia sytuacji, cesarz Ferdynand I udzielił dymisji znienawidzonemu kanclerzowi Metternichowi, który opuścił Wiedeń. Wyrażono także zgodę na utworzenie Legii Akademickiej i Gwardii Narodowej, a wojsko opuściło stolicę, zaś Cesarz zobowiązał się również do ogłoszenia Konstytucji i wprowadzenia monarchii konstytucyjnej.
Tego samego dnia bez jednego wystrzału rewolucjoniści opanowali Budapeszt, i wysłali delegację sejmu węgierskiego do Wiednia. Na czele delegacji stał Kossuth, znany i popularny w Wiedniu, i została ona przyjęta bardzo entuzjastycznie. Dlatego też cesarz austriacki zgodził się na postulaty węgierskie, i 17 marca 1848 r. desygnował na premiera pierwszego rządu węgierskiego hrabiego Lajosa Batthyány. W kwietniu cesarz zatwierdził jako król węgierski konstytucję uchwaloną przez sejm węgierski, wskutek czego Węgry stały się oddzielnym państwem, połączonym tylko unią personalną z Austrią. Jasne było jednak, że Habsburgowie nie wyrażą zgody na odłączenie się Węgier i prawie natychmiast utworzyli wiedeńsko-chorwacki sojusz, nominując płk. Josipa Jelačicia, bardzo popularnego przywódcę, na bana Chorwacji.

Wiedeń

W lecie przeciw rządowi węgierskiemu wystąpiły narody żyjące w odrodzonym Królestwie Węgier - najpierw Serbowie, a następnie Chorwaci, Rumuni, Słowacy i Rusini węgierscy. Mniejszości te, inicjowane przez Austrię, poparły dwór wiedeński i wystąpiły przeciwko Węgrom. W sierpniu 1848 Austria udzieliła pomocy finansowej Jellacićowi na przygotowania do wojny z Węgrami.
21 sierpnia 1848 roku generał Bem na krótko przyjechał do Lwowa, gdzie - według podsuniętych mu, błędnych informacji - miała rozszerzać się rewolucja w Austro-Węgrzech, której Galicja po rozbiorach Polski była wówczas częścią.
Lajos Kossuth
W tym czasie rewolucyjny sejm węgierski powołał Komitet Obrony Narodowej, którego przewodnictwo objął w październiku Lajos Kossuth. Komitet przystąpił do tworzenia armii narodowej (honwédów). Powstańców mobilizowała pieśń Petőfiego „Powstań, Węgrze, Ojczyzna Cię woła!”, symbolem rewolucji stał się trójkolorowy sztandar: czerwono-biało-zielony, a hasłem (wzorem rewolucji francuskiej): „Wolność, Równość, Braterstwo”.
Cesarz Ferdynand I abdykował, a na tron wstąpił osiemnastoletni Franciszek Józef Habsburg, który już wcześniej nie mógł doczekać się rozpoczęcia działań wojennych przeciwko zbuntowanym Węgrom, całkowitego stłamszenia rewolucji anty-cesarskiej i odbicia Wiednia.
Generał Bem dotarł do częściowo opanowanego przez rewolucjonistów Wiednia w trzy dni po ucieczce Cesarza do Ołomuńca, 10 października 1848 roku. W ciągu dwóch tygodni, opierając się na proletariacie, studentach i legionach (w tym 500-osobowym Legionie Polskim), postawił pod bronią lub zaciągnął do budowania fortyfikacji blisko 25 tysięcy ludzi. Nowi żołnierze wywodzili się z reguły z mieszczaństwa, jego średniozamożnej warstwy, jak też proletariatu, czyli najbiedniejszych. Z reguły za żołd, jedzenie, czy tytoń stali się oni obrońcami młodej demokracji wiedeńskiej, pierwszego w dziejach austriackiego parlamentu.
Generał Bem, pomimo że faktycznie dowodził obroną rewolucyjnego Wiednia, oficjalnie nigdy nie został mianowany dowódcą.
Swoją pozycję zawdzięczał wsparciu Węgrów i parlamentu Przedlitawii [Przedlitawia], gdzie olbrzymią rolę odgrywali Polacy. Cäsar Wenzel Messnhauser, wywodzący się z Moraw młody porucznik-poeta, oficjalnie pełniący obowiązki głównodowodzącego, w rzeczywistości wykonywał polecenia Bema.
Jednak wojska austriackie wzmocnione armią chorwacką Jelačicia otoczyły miasto, zaś jedyna nadzieja dla obleganych, Węgrzy – stojący na granicy nad Litawą - przegrali potyczkę z wojskami cesarskimi pod Schwechat i Wiedeń został zupełnie odcięty. Pomimo, że brak odsieczy przesądził o losach miasta, Bem nie poddał się. Ze swoim dwudziestopięciotysięcznym wojskiem podjął 26 października nierówną walkę z przeważającymi oddziałami cesarskimi, zakończoną 31 października kapitulacją. Nadal nie chciał się jednak poddać i w przebraniu woźnicy przedostał się na Węgry do Pozsony (dzisiejsza Bratysława).
Śmierć Roberta Bluma
Wraz z upadkiem Wiednia wszystkie, nawet pozorne zmiany w Cesarstwie, wymuszone przez rewolucjonistów zostały odwrócone, a Cesarstwo Austro-Węgier wkroczyło w jeszcze większy absolutyzm.
Największym ciosem było to dla Niemców, gdyż wojsko cesarskie aresztowało wtedy w wiedeńskim hotelu (pomimo immunitetu dyplomatycznego) Roberta Bluma, polityka demokratycznego walczącego o zjednoczenie Niemiec i domagającego się m.in. równouprawnienia dla kobiet i dla religii katolickiej (dyskryminowanych w ówczesnych państwach niemieckich), a także natychmiastowego zaprzestania okupacji terytoriów Rzeczypospolitej przez Prusy i przywrócenia niepodległej Polski.
Blum został rozstrzelany 9 listopada 1848 r., pośmiertnie stając się symbolem daremności niemieckiej rewolucji 1848 roku, a Niemcy do dzisiaj upamiętniają dzień jego śmierci jako Schicksalstag (Dzień Przeznaczenia).

Powstanie węgierskie

Gen. Bem w Siedmiogrodzie
W czasie walk o Wiedeń Bem został ugodzony w pierś odłamkiem kartacza, który usunięto mu dopiero po przekroczeniu granicy w węgierskiej wiosce Senic. Po krótkotrwałym - z przymusu - leczeniu udał się do Budapesztu. Tam, zaraz po przejeździe, nastąpił kolejny nieudany zamach na życie generała.

W grudniu 1848 wojska cesarskie dowodzone przez feldmarszałka Windischgrätza przekroczyły granice Węgier i sytuacja powstańców stała się dramatyczna. Na południu kraju trwały walki z powstańcami serbskimi, do Siedmiogrodu wkroczyły wojska austriackie, Windischgrätz zajął Budę, Peszt i inne miasta. Sejm węgierski oraz Komitet przeniosły się do Debreczyna, skąd kierowano walkami. Wśród węgierskiej arystokracji i szlachty następował coraz większy rozłam, część nawoływała do kapitulacji, m.in. Batthyány, który został aresztowany i rozstrzelany, a inni zwolennicy ugody udali się na emigrację.

Węgrom udało się jednak zimą 1848 pokonać Austriaków w Siedmiogrodzie, właśnie dzięki generałowi Bemowi, któremu powierzono dowództwo walk o Siedmiogród. Dowodząc 8-tysięcznym korpusem odrzucił 10-tysięczny korpus austriacki i wyzwolił północny Siedmiogród, następnie odbił dla Węgier Bukowinę. Do marca 1848 cały Siedmiogród był już w węgierskich rękach.

Gen. Bem z Gwiazdą z korony Stefana I Świętego
W lutym 1849 inny Polak, generał Henryk Dembiński został mianowany naczelnym dowódcą wojsk węgierskich. Został jednak zdymisjonowany po klęsce w bitwie pod Kápolną. Jednak wiosną 1849 generałom Bemowi, Görgey i Damjanichowi udało się całkowicie wyprzeć Austriaków, a Józef Bem zdobył sobie sławę wielkiego wodza. Pod jego dowództwem powstańcza armia węgierska odniosła 33 zwycięstwa nad wojskami austriackimi, a Józef Bem został bohaterem narodowym Węgrów, którzy z wdzięczności nadali mu specjalne i niecodzienne odznaczenie dekorując go gwiazdą wyjętą z historycznej korony pierwszego króla Węgier Stefana I Świętego. W miejsce wyjętego z fragmentu korony diamentu wstawili oni plakietkę z nazwiskiem generała „Józef Bem”...

Pod wpływem wiadomości o zwycięstwach, ewakuowany do Debreczyna sejm węgierski ogłosił 19 kwietnia 1849 roku całkowitą niepodległość Węgier, detronizując Habsburgów. W miejsce Komitetu Obrony Narodowej powołano Rząd narodowy, na czele którego stanął Bertalan Szemere, a głową państwa – prezydentem – został Lajos Kossuth. Ministrem obrony narodowej wybrany został generał Artur von Görgey, chociaż gdyby nie osobista odmowa, motywowana brakiem znajomości języka węgierskiego – zostałby nim generał Bem.

W tym czasie gen. Bem przyjmował do służby również wielu Polaków, którzy przyjeżdżali głównie z Galicji. Początkowo wraz z majorem Władysławem Jordanem oraz pułkownikiem Franciszkiem Łosiem organizował polskie oddziały w armii węgierskiej. Bem był przeciwny tworzeniu osobnego polskiego legionu, prawdopodobnie nie chcąc drażnić Rosji.
Liczba Polaków w armii się jednak zwiększała. W styczniu 1848 wśród powstańców służyło 200 Polaków, w lutym 400, w maju sformowany został batalion piechoty i szwadron jazdy, a w lipcu bateria artylerii. Ostatecznie w powstańczej armii węgierskiej powstały dwa polskie legiony. Jeden założony został przez gen. Bema w Siedmiogrodzie - Legion Polski, a drugi przez gen. Józefa Wysockiego - Legion Polski Wysockiego. Obydwa nie oszczędzały się walcząc u boku Węgrów w czasie całej kampanii w latach 1848-1849 i wniosły istotny wkład militarny, znacznie przyczyniając się do sukcesu węgierskich wojsk powstańczych.

Niestety, w maju 1849 cesarz Franciszek Józef I otrzymał od Rosji pomoc wojskową.
Przeciwko 17 tysięcznej węgierskiej armii powstańczej na północy i wschodzie Siedmiogrodu przeciwnicy skoncentrowali 56 tysięczną armię austriacko-rosyjską. W czerwcu Węgrów zaatakowali rosyjski feldmarszałek Paskiewicz na czele 100-tysięcznej armii rosyjskiej oraz austriacki feldmarszałek Haynau z pozostałymi wojskami austriackimi, chorwackimi, serbskimi i innymi.
Sándor Petőfi
Nierówna walka Węgrów z ponad dziesięciokrotnie większymi siłami przeciwników trwała przez całe lato 1849 roku.
Pomimo błyskotliwego umysłu i znakomitej taktyki, korpus Bema został zepchnięty do Banatu przez połączone wojska austriacko-rosyjskie. Dowodzący nimi generał Ludersa w raportach wysyłanych carowi wyrażał szereg pochlebnych opinii o umiejętnościach militarnych swojego antagonisty.
Po bitwie pod Segesvárem (dzisiejsza Sighişoara) wojska węgierskie pod dowództwem Bema został wyparte z Siedmiogrodu. W bitwie tej poległ adiutant i przyjaciel Bema, poeta Sándor Petőfi (rzeczywiste imię i nazwisko to Alexander Petrovic).
Po klęsce honwédów pod Temeszwarem (dzisiejsza Timișoara w Rumunii), gdzie wojska feldmarszałka Haynaua pokonały wojska gen. Bema, a następnie ostatecznej walce i kapitulacji pod Világos, 13 sierpnia 1849 rewolucja węgierska upadła, a Lajos Kossuth, generał Bem i wielu z ocalałych żołnierzy przedostało się do Turcji.

Na całym terytorium Cesarstwa, pomimo pomocy udzielonej władzom austriackim przez Chorwatów, Serbów i Rumunów, rząd wiedeński po złamaniu Powstania Węgierskiego nie miał najmniejszego zamiaru wynagrodzenia ich lojalności i stosował wobec nich taką samą politykę represji i germanizacji, jak robił to wobec Polaków i Węgrów.
Mimo iż jest bardzo mało prawdopodobne, aby Powstanie Węgrów mogło zakończyć się zwycięstwem (jedynie w przypadku braku pomocy dla Cesarstwa ze strony Rosji), gdyby jednak Chorwaci, Rumuni, Serbowie i inne mniejszości narodowe Cesarstwa przyłączyły się do powstania, to jest pewne, że Europa po Powstaniu Węgierskim wyglądałby zupełnie inaczej...

Murad Pasza

Podobnie jak generałowie węgierscy, mając nadzieję na kontynuację swej życiowej misji w walce o Polskę w armii sułtana, aby móc wstąpić do armii tureckiej generał Bem wraz z generałami Jerzym Kmety i Miksą Steinem dokonali formalnej konwersji na islam. Wraz z przyjęciem islamu Józef Bem przyjął imię Murat Pasza (Murad Pasa, Yusuf Paşa). Próby te zostały jednak ucięte w zarodku dzięki dyplomacji rosyjskiej. Pomimo przychylności sułtana dla Polaków, w grudniu 1849 roku Imperium Ottomańskie zawarło oficjalną umowę z Imperium Rosyjskim o nieudzielaniu pomocy i nie wspomaganiu osób i organizacji wrogich tych krajom, przez co generał Bem został internowany w Kütahyi. Dzięki angielskim zabiegom dyplomatycznym został wkrótce „zesłany” do Aleppo w północnej Syrii (wówczas pod okupacją turecką), które było wówczas - z uwagi na liczną ludność syryjskich Chrześcijan - chyba najbardziej „chrześcijańskim” miastem w całym Imperium Ottomańskim. Dwór sułtana, jak z tego wynika, najwyraźniej nie miał chyba żadnych wątpliwości co do rzeczywistego charakteru fasadowej konwersji religijnej Bema.
Murad Pasza / Józef Bem, 1850
Wraz z grupą polskich i węgierskich powstańców generał Bem zamieszkał w miejscowych koszarach wojskowych. Jednak na mocy rozkazu miejscowego gubernatora Mustafy Paszy obowiązywał ich całkowity zakaz odwiedzania meczetów, kościołów oraz bazarów. Zakazano im również jakichkolwiek kontaktów z mieszkańcami, a poruszać się mogli jedynie w asyście tureckich strażników.

Pomimo tych początkowych szykan, wraz z grupą polskich oficerów, starał się w tej miejscowości uruchomić arsenał. Opracował także plany reorganizacji armii tureckiej, budowy twierdz pogranicznych, rozbudowy otaczających Turcję umocnień, a także projekty uregulowania przepływających przez ten kraj rzek Tygrysu i Eufratu. W 1850 roku badając grunt, na którym zbudowane było Aleppo stwierdził, że leży ono na bogatych złożach saletry, siarki oraz żelaza. Wykorzystując tą wiedzę uruchomił sfinansowaną z własnych środków małą manufakturę saletry oraz prochu. Dzięki temu mógł zaoferować tureckiemu rządowi proch w cenie niższej o 20% od ceny rynkowej, składając tym samym wniosek o pozwolenie na budowę fabryki. Jesienią 1850 roku Turcja zezwoliła mu na zbudowanie w mieście rafinerii saletry oraz przeznaczyła na ten cel 50 tysięcy piastrów z państwowej kasy. Bem mógł rozpocząć produkcję na skalę przemysłową i do pracy w powstającej fabryce ściągnął kilkudziesięciu innych internowanych polskich oficerów, weteranów powstania węgierskiego. Na ich bazie planował też utworzyć w Aleppo nowoczesną szkołę artylerii, ale – podobnie jak 20 lat wcześniej we Lwowie – wydarzenia, jakie nastąpiły, przekreśliły te plany.

Ostatnia bitwa

W uznaniu zasług został oficjalnie zwolniony z internowania, a Wysoka Porta otomańska mianowała go generałem tureckiej armii. W samą porę, gdyż już wkrótce – w październiku 1850 roku – w mieście i okolicach Aleppo wybuchły krwawe zamieszki zainicjowane przez Beduinów z powodu nieumiejętnej polityki tureckiego gubernatora. Bunt wymierzony był zarówno przeciwko władzy Imperium Ottomańskiego na tym terenie, jak i przede wszystkim przeciwko chrześcijanom syryjskim.
Trwające od kilku lat reformy w Imperium Ottomańskim po raz pierwszy w jakimkolwiek muzułmańskim kraju pozwoliły na oficjalne wyznawanie religii innych niż islam, dzięki czemu m.in. w Aleppo zbudowano pierwszy kościół prawosławny. Od samego początku jego powstania był przyczyną wielu mniejszych rozruchów oburzonych tym muzułman, którzy stanowili większość okolicznej biedoty i byli łatwo podburzani przez imamów. Także zubożali i bezrobotni Janczarzy z rozwiązanego wcześniej korpusu stacjonującego w Aleppo byli niezadowoleni z władz Imperium i pałali żądzą zemsty na Chrześcijanach i Żydach, których uważali za przyczynę rozwiązania swoich oddziałów i związanych z tym problemów materialnych. Nieudolnie przeprowadzony przez władze spis ludności został wzięty przez Beduinów za przygotowania do poboru ich mężczyzn do wojska i spowodował pierwsze mniejsze rozruchy.
W tym samym czasie władze Imperium zezwoliły Patriarsze grecko-katolickiemu Maksymowi III Mazloumowi na pierwszą publiczną procesję ulicami Aleppo (dotychczas odbywały się jedynie symbolicznie wewnątrz kościołów), czego miejscowym muzułmanom było już za wiele. Ogromne tłumy muzułman pomaszerowały do urzędu gubernatora i zażądały wstrzymania wyimaginowanego poboru, zwolnienia wszystkich muzułman od płacenia podatków, oraz zabronienia Chrześcijanom procesji na ulicach miasta. Wiedząc, że żadnego z tych życzeń nie jest w stanie spełnić i obawiając się o swoje życie gubernator uciekł i schronił się w twierdzy górującej nad miastem, która było pod kontrolą wojska tureckiego.
Rozwścieczony tłum ruszył wtedy na chrześcijańską dzielnicę miasta. Nowo zbudowane kościoły i wiele domów chrześcijańskiej dzielnicy spalono bądź zburzono, a kilkuset Chrześcijan zostało w okrutny sposób zamordowanych. Wówczas władzę nad tłumem przejęli dawni Janczarzy, obiecując doprowadzić do rozpatrzenia żądań przez gubernatora. Dzięki ich wiedzy i pod ich kierownictwem w krótkim czasie zaprowadzili porządek i zorganizowali muzułmańskie tłumy i Beduinów w 30-tysięczne wojsko, a spośród miejscowych muzułman utworzony został miejscowy rząd, na czele którego stanęli Janczarzy. Miasto zostało szczelnie otoczone przez ich armię, o teraz zaczęli domagać się okupu, grożąc w razie odmowy spaleniem całego Aleppo i wymordowaniem wszystkich Chrześcijan.
W środku tego „kotła”, w twierdzy zamkniętych zostało ok. 1200 żołnierzy tureckich, a wśród nich m.in. także Józef Bem i gubernator. Po odrzuceniu żądań buntowników rozpoczęło się oblężenie Aleppo.
Dowodzenie artylerią obrońców, którą stanowiło 16 armat, otrzymał generał Murad Pasza - czyli Józef Bem.
Ciężkie walki trwały ponad tydzień. Nieliczne armaty Bema siały jednak ogromne spustoszenie wśród atakujących i muzułmanie zostali wkrótce odparci. Pomimo przegranej bitwy i ogromnych strat po stronie muzułman (co najmniej 5000 zabitych - w większości przez artylerię Bema), muzułmanie jednak osiągnęli swój cel, aczkolwiek tylko na pewien czas: prawie wszyscy tamtejsi Chrześcijanie wyemigrowali do Bejrutu i Smyrny, zaś w wyniku walk – jak później skrupulatnie zliczyli to urzędnicy Imperium Ottomańskiego – wszystkie 6 kościołów w Aleppo zostało zniszczonych (a także 688 domów i 36 sklepów, w przeważającej większości należących do Chrześcijan).
Niestety, jeszcze przed końcem swej ostatniej bitwy, na początku listopada generał Bem został zarażony febrą, jak wówczas nazywano malarię (zimnicę). Czy było to przypadkowe, czy może celowe zarażenie nie dowiemy się już nigdy, jednak faktem jest, że malaria na tym terenie występuje rzadko. Na chorobę tę nie znano wówczas żadnego lekarstwa, a umieralność wynosiła ponad 50% osób chorujących na nią po raz pierwszy.

Po kilkutygodniowych cierpieniach generał Bem zmarł w nocy 10 grudnia 1850 roku.
Według relacji jego adiutanta w Turcji – Józefa Tabaczyńskiego – przed śmiercią generał zdążył jeszcze powiedzieć:
– Polsko, Polsko... Ja cię już nie zbawię.
Jako Murad Pasza i turecki tym razem bohater, generał Józef Bem został pochowany z honorami na starym cmentarzu wojskowym położonym na skalistej górze Dżebel el Isam (Góra Wielkich Ludzi).

80 lat później...

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rodacy postanowili przenieść prochy Bema z tureckiego cmentarza do ojczyzny. Prawie 80 lat od śmierci generała, w Polsce zawiązał się „Komitet Sprowadzenia do Kraju Zwłok Generała Józefa Bema”, w którego skład wszedł m.in. marszałek Józef Piłsudski. Powstał wtedy dylemat co do miejsca pochówku: Warszawa, Wawel, czy rodzinny Tarnów? W 1927 r. ustalono ostatecznie, że miejscem tym będzie jednak Tarnów.
W tym samym czasie Komitet w Tarnowie zajął się budową mauzoleum, zarówno jego kształtem architektonicznym, jak i usytuowaniem. Pochowanie generała w którymś z tarnowskich kościołów, lub na katolickim cmentarzu nie wchodziło w grę, ponieważ Bem formalnie przeszedł w Turcji na islam.

20 czerwca 1929 roku w Aleppo, w obecności konsulów: Polski, Francji, Węgier, Turcji, Belgii, Holandii, kolonistów polskich, w asyście francuskich wojsk, przy odgrywanych hymnach polskim i francuskim dokonano ekshumacji, a następnie szczegółowych oględzin sądowych zwłok Bema. Trumnę ze szczątkami generała w pierwszym etapie podróży do kraju przewieziono do Budapesztu, gdzie 27 czerwca została wystawiona na widok publiczny w węgierskim Muzeum Narodowym. Natychmiast ściągnęły nieprzebrane tłumy pamiętających o nim Węgrów. Było ich tak wielu, iż aby zabrać złożone przez nich wieńce i kwiaty musiano dołączyć do składu kolejowego dwa kryte wagony towarowe. Jak naliczyli ówcześni reporterzy, od samych tylko miast węgierskich było aż 165 wielkich wieńców. Powiadomiony o tej sytuacji burmistrz Tarnowa w pośpiechu zatrudnił dodatkowe osoby do niesienia tychże wieńców w kondukcie żałobnym.

29 czerwca 1929 roku wagon z prochami generała Bema przejechał granice Polski.
Trumnę ze zwłokami Generała powitano na stacji w Dziedzicach, gdzie oddano honory wojskowe i 21 salw armatnich, odegrano hymny Polski, Węgier i Turcji, a następnie w asyście polskich lotników trumnę przewieziono pociągiem do Krakowa (z trzyminutowymi postojami w Oświęcimiu i Trzebini). Tam, po oddaniu należnych honorów i 21 wystrzałach armatnich, została w uroczystym pochodzie drogą królewską przewieziona na lawecie, a następnie przeniesiona na ramionach generałów na dziedziniec arkadowy Wawelu, gdzie była udostępniona publiczności aż do zmierzchu.

Następnego dnia, 30 czerwca 1929 roku, pociąg z trumną Bema przybył do stacji w Tarnowie, gdzie wśród szpalerów kolejarzy, harcerzy i innych stowarzyszeń, w asyście kompanii honorowej Wojska Polskiego przeniesiono trumnę na stojący na peronie katafalk, po czym płk Krukowicz-Przedrzymirski przekazał prochy Generała władzom miasta reprezentowanym przez Przewodniczącego Komitetu Józefa Jakubowskiego. Tarnów przyjął generała w sposób niezwykle uroczysty. Udekorowano zarówno dworcowe perony, jak i ulice miasta i budynki znajdujące się na trasie przemarszu konduktu od dworca kolejowego do Parku Strzeleckiego.
Tarnów, 30 czerwca 1929
Przy dźwiękach "Warszawianki" kondukt przemaszerował ulicami Krakowską, Wałową i Piłsudskiego, pomiędzy szpalerami mieszkańców, żegnających narodowego bohatera. U wylotu ulicy Krakowskiej ustawiono bramę triumfalną. Na czele tego szczególnego konduktu szli: zastępujący Marszałka gen. Romer, wojewoda Kwaśniewski, węgierski minister gen. zbrojmistrz György Balás, turecki minister Vassif Bey, władze miasta i rzesze ludzi, w tym bardzo duża grupa węgierska. Ponowny pochówek generała Bema uznano za wydarzenie takiej rangi, że po raz pierwszy w dziejach miasta z Tarnowa odbyła się transmisja radiowa na całą Polskę.

W ostatnim fragmencie trasy – w Parku Strzeleckim – trumnę generała ponieśli na ramionach oficerowie artylerii.

Po uroczystych przemówieniach czterej trębacze zagrali kolejno pobudkę z 1812, 1839, 1848 roku oraz pobudkę kawalerii konnej, a chór odśpiewał "Poloneza" Fryderyka Chopina, po czym złożono zwłoki w sarkofagu. Wraz z trumną umieszczono urnę z ziemią spod domu rodzinnego, z pól bitewnych Ostrołęki i Igani, z 63 historycznych województw węgierskich i z 28 miejscowości Siedmiogrodu.

Reporter "Ilustrowanego Kuryera Codziennego" relacjonował:
Jak Tarnów Tarnowem, tak nie pamięta to stare miasto podobnego święta. W mauzoleum tarnowskim spoczęły zwłoki tego, który nie tylko jest chlubą tego starego grodu, ale sławą dwóch narodów. Nastrój można porównać z uroczystościami, jakie się odbywały ongi w Krakowie podczas pogrzebu Kościuszki. Chwile takie są niezapomniane. Uczuciom tym niejednokrotnie dawali wyraz Węgrzy twierdząc, iż nie spodziewali się, by Tarnów zdobył się na tak wspaniała oprawę uroczystości.
Szczątki tego wielkiego polskiego generała, który przez całe życie walczył o wolność wszędzie tam, gdzie było to możliwe, spoczęły w specjalnie zaprojektowanym przez prof. Adolfa Szyszko–Bohusza (rektora Akademii Sztuk Pięknych) mauzoleum na wyspie w Parku Strzeleckim.
Prostokątny sarkofag wznosi się na sześciu korynckich kolumnach otoczonych kulami, łączące je łańcuchy wykonano z przetopionych armat. Na ścianach sarkofagu widnieją daty – 1794 (narodzin), 1850 (śmierci), 1929 (powrotu zwłok do kraju), oraz napisy w języku polskim, węgierskim oraz pismem arabskim:
  • Józef Bem
  • Bem Apó, a Magyar szabadságharc legnagyobb hadvezére 1848–1849
    (Ojczulek Bem, największy wódz walki wolnościowej Węgier 1848–1849)
  • الحديديك باشا مراد
    (turecki: Ferik Murad Pasza; arabski: El hadidi Murad Pasza / tłum. polskie: Generał/Wódz Murad Pasza)


© DeS / Ilustrowany Tygodnik Polski
Tekst pierwotny: DeS, 10 grudnia 2010
Opracowanie: Doxa, J.A. i Kamin, 2014
tiny.cc/itp2


Creative Commons License
Artykuł wolny do kopiowania na tej samej licencji: CC-BY-ND 4.0
(Creative Commons Licence v.4.0 By Attribution, No Derivatives - 
polskie tłumaczenie tutaj)




Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba,
W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne,
Przeogromna chorągiew, co się wśród dymów koleba,
Włóczni ostrzem o łuki, rzekłbyś, oparta podniebne...

Cyprian Kamil Norwid
„Bema pamięci żałobny–rapsod”






żródła:
Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom USA (CDC): Rozpowszechnienie malarii w świecie / LINK
Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr.176, 30 czerwca 1929: „Bohater Polski, Węgier i - Wolności”
Ilustrowana Republika, nr.177, lipca 1929: „Zwłoki gen. Bema w Tarnowie złożone w mauzoleum”
Kovács, István: „Józef Bem. Bohater wiecznych nadziei”, 2009
Melchicki Kościół Katolicki: Patriarcha Maksym III Mazloum / LINK
Roberson, Ronald: "The Eastern Christian Churches: a brief survey; Aleppo Massacre of 1850", 1999
Wikipedia - Józef Bem / wersje: arabska angielska polska turecka węgierska
Zgórniak, Marian: „Za Waszą i naszą wolność. Polacy w europejskiej Wiośnie Ludów 1848-1849”, 1979
i inne

Ilustracje:
fot.1-5,7-8,10-11,13-17 © domena publiczna
fot.4,18,19 © ITP / domena publiczna
fot.6 © Leandro Neumann Ciuffo
fot.9 © Deutsches Historisches Museum
fot.12 © Piotr Szczepańczyk / Muzeum Wojska Polskiego
fot.20 © Pz / wikipedia




Uaktualnienie, poprawki oraz przywrócenie usuniętych ilustracji i części źródeł:
DeS, J.A., Dokumendalista i inni; listopad - grudzień 2015


ARTYKUŁ PRZYWRÓCONY Z KOPII ZAPASOWYCH, Z TEGO POWODU ORYGINALNY FORMAT ARTYKUŁU MOŻE NIE PASOWAĆ DO FORMATU OBECNEGO BLOGU. NIEKTÓRE ILUSTRACJE MOGĄ BYĆ OBECNIE NIEDOSTĘPNE, A LINKI MOGĄ BYĆ NIEAKTUALNE.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz