WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Ponad dwieście pytań (XIV)

do p. prezydenta A. Dudy i p. premier B. Szydło oraz do władz PiS-u


POPRZEDNIA CZĘŚĆ ☞ TUTAJ

Przeciw podłej cenzurze na Facebook-u


237) Czy rząd Zjednoczonej Prawicy ukróci próby bezprawnej cenzury na Facebooku?

Powiązany ze światowym lewactwem Facebook ostatecznie odsłonił się, pokazując swą dotąd mniej znaną brudną twarz (po angielsku face). Już 24 września 2016 r. Jan Bodakowski pisał w „Najwyższym Czasie” w tekście : „Facebook cenzuruje narodowców”: „Swoją monopolistyczną pozycję Facebook wykorzystuje do cenzury (…) Ostatnio administracja portalu zlikwidowała profil Marszu Niepodległości. (…) Z Facebooka i YouTube masowo znikają wszelkie materiały związane z Marszem Niepodległości, ONR, MW, Narodowymi Siłami Zbrojnymi, ale również powszechnie znane zdjęcia historyczne, czy materiały krytykujące politykę multi–kulti, Unię Europejską, bądź promowanie „tolerancji”.

Usuwane i blokowane są profile kolejnych internetowych twórców, osób publicznych, dziennikarzy śledczych, publicystów, informacje o obchodach patriotycznych, w tym również o wyjazdach na Marsz Niepodległości”. Rafał Ziemkiewicz komentował skandaliczne praktyki Facebooka: „W niektórych państwach Facebook miał problemy związane z oskarżeniami o stronniczość czy włączanie się w walkę polityczną, tak było w Stanach Zjednoczonych, gdzie Mark Zuckerberg (dyrektor generalny Facebooka- dop. red.) musiał się tłumaczyć z tego, że kierowany przez niego portal społecznościowy nadmiernie promuje lewicowe treści, utrudniając promowanie treści republikańskich,. Jednak nigdzie nie było takiej sytuacji jak w Polsce, gdzie Facebook starał się usunąć całe organizacje, mimo, że działają one w pełni legalnie”. (Por. M. Ziemkiewicz: Demonstracyjne lekceważenie prawa, „SuperExpress” z 2 listopada 2016 r.)|

Bezprawne działania cenzorskie Facebooka wywołały rozliczne protesty. Redaktor Michał Karnowski pisał w tekście „Nie dla cenzury” („w Sieci” 31 października 2016 r.) : „Facebook masowo blokuje strony internetowe związane z Ruchem Narodowym, w tym z Muzeum Niepodległości. Profile mające setki tysięcy sympatyków zniknęły całkowicie w ciągu kilku tygodni. Kochająca wolność ponad wszystko, ale wyłącznie, gdy służy to jej samej, „Gazeta Wyborcza” raduje się, że „Facebook kasuje narodowcom kasę”. Obrzydliwa to radość (…) Na pewno warto się domagać jasnych zasad. Można to robić także w sądach. A państwo polskie powinno zareagować. Instytucje chroniące wolność konkurencji i wolność słowa powinny wywrzeć presję na Facebooka, by zaniechał praktyk cenzorskich”. (Podkr.-J,.R.N.) Przypomnijmy tu, że Facebook bezczelnie łamie polskie prawo w sytuacji, gdy w Konstytucji RP zapisany jest zakaz cenzury.

Bezczelne zablokowanie kont naczelnemu „SuperExpressu” S. Jarzębowskiemu i posłowi „Kukiz 15” M. Jakubiakowi


Jednym z najbardziej skandalicznych wybryków Facebooka było zablokowanie konta naczelnego redaktora „SuperExpressu” Sławomira Jastrzębowskiego. Został tak „ukarany” za udostępnienie przez niego na Facebooku plakatu z napisem „Polska bastionem Europy”, wizerunkiem szlachcica na koniu oraz informacją o miejscu i godzinie rozpoczęcia Marszu Niepodległości. Po pewnym czasie odwieszono konto red. Jastrzębowskiego,.ale on sam postanowił usunąć swe konto na Facebooku. (Wg. Cenzura na Facebooku, „SuperExpress” z 2 listopada 2016 r.). Z powodu promowania Marszu Niepodległości zablokowano na Facebooku nawet stronę posła na Sejm Marka Jakubiaka. Szefowie Facebooka za niedozwolone uznali opublikowane przez posła Jakubiaka zdjęcie z Marszu Niepodległości, zrobione na Moście Poniatowskiego, wypełnionym biało-czerwonymi flagami. (Wg. Łukasza Woźnickiego: Marsz Niepodległości znów na Facebooku, „Gazeta Wyborcza” z 3 listopada 2016 r.).Poseł Marek Jakubiak skomentował w trakcie programu „Gość Poranka” skandaliczne zablokowanie jego strony słowami: – „Moja wolność wypowiedzi została brutalnie zdeptana. Tutaj państwo polskie musi upomnieć o prawa Polaków w Polsce. Nie może być tak, ze zachodni koncern będzie decydował, co ma być biało czerwone, a co nie, Zabrania się w Polsce być dumnym z bycia Polakiem, na to nie ma zgody”. (Wg. Onet.Wiadomości z 2 listopada 2016 r.). W wywiadzie udzielonym red. Tomaszowi Walczakowi z „Super Expressu”(5 listopada 2016 r.) poseł M. Jakubiak tak skomentował wycięcie zdjęcia z biało-czerwonymi flagami, umieszczonego przez polskiego parlamentarzystę: : „(…) Facebook musi wziąć pod uwagę, że Polska to nie Europa Zachodnia i jesteśmy wrażliwi na tym punkcie. Rozumiem, że portal posłużył się pewnego rodzaju wzorcem wolności słowa, tzn. jak w Niemczech kobiety były gwałcone przez imigrantów, to wszystkie media miały zakaz mówienia o tym. Natomiast w Polsce wolność słowa jest dosłowna i nawet jeśli Facebookowi nie podobają się biało-czerwone flagi, to nie powinien tego banować (…) Skoro (Facebook- J.R.N.) jest prywatną spółką, powinna zarabiać pieniądze, a nie brać się za robienie polityki/mieszanie do polityki sprawi, że czarny PR prędzej czy później odbije się ich dochodach (…) Rozmawiałem z kilkunastoma posłami, których Facebook w przeszłości potraktował podobnie. Będziemy rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi albo z akcjonariuszami Facebooka”.. Czyż to nie jest prawdziwy szczyt bezczelności? Facebook, amerykańsko-żydowski portal, monopolizujący przestrzeń internetową w Polsce, miał czelność cenzurowania kilkunastu. polskich posłów do parlamentu! Dlaczego polskie władze na to dotąd pozwalały?

„Nie ma wielkiej różnicy między cenzurą, stosowaną przez rząd Chin, a ideową cenzurą Facebooka”


Z bardzo ostrą krytyką cenzorskich działań Facebooka wystąpił jeden z najlepszych polskich znawców mediów, prezes Instytutu Nowych Mediów Eryk Mistewicz. W wywiadzie udzielonym Mateuszowi Zardzewiałemu „Facebook zrzuca maskę” („SuperExpress” z 2 listopada 2016 r.) Mistewicz stwierdził m.in.: „Gogle, Facebook, Twister, Amazon czy Apple, czyli największe korporacje świata nowych mediów, zrzucają maskę. Zrzucają maskę uśmiechniętych chłopaków, którzy w swoich garażach tworzą dobre i sympatyczne aplikacje ułatwiające nam życie. Stają się one mechanizmami kontroli, gwarantami politycznej poprawności, budowy nowego wspaniałego świata. Przypominają w tym cenzurę komunizmu, z którą można było grać, ale też nie dopuszczała ona do pojawienia się jakichkolwiek innych myśli niż te, które promowały ówczesne władze. Nie ma wielkiej różnicy pomiędzy cenzurą PRL a tym, co robią korporacje nowych mediów. Nie ma wielkiej różnicy między cenzurą, którą dziś stosuje rząd Chin, a cenzura ideową, którą stosuje np.Facebook”.

Paru ministrów rządu B. Szydło skrytykowało cenzorskie działania Facebooka


Ze zdecydowaną krytyką cenzorskich zapędów Facebooka wystąpiło paru ministrów rządu Zjednoczonej Prawicy. Minister cyfryzacji Anna Streżyńska zapisała się do facebookowego wydarzenia „Idę na Marsz Niepodległości”., stwierdzając: „Zobaczymy, czy skasują inicjatywę, w której bierze udział polski minister. Nie popieram skrajności, ale w tym profilu nie ma niczego, co narusza wolność innych ludzi” (Cyt. Za: AKA :Ministrowie zajmą się cenzurą, „SuperExpress” 3 listopada 2016 r.). Minister Streżyńska ma odbyć rozmowy z administracją portalu. Poinformowała: „Poprosiłam o rozmowy na odpowiednim szczeblu w ich strukturze”. (Wg. Cenzura na Facebooku, „SuperExpress” z 2 listopada 2016 r. ) Z kolei wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki powiedział ; „To, co się dzieje na Facebooku, woła o pomstę do nieba. Mogą być tam strony, które wulgarnie obrażają Kościół katolicki, nawiązują do ideologii komunistycznej, natomiast nie może być polskich haseł patriotycznych”.(Podkr.- J.R.N.).(Cyt. tamże).

Dwulicowość szefów Facebooka


Liczni autorzy zwracają uwagę na dwulicowość postępowania kierownictwa Facebooka. Łukasz Warzecha pisał w tekście „Zwykłe lewactwo Facebooka” („”SuperExpress” z 4 listopada 2016 r.) o przedsięwzięciach wirtualnych takich jak Facebook: „Nie tworzą ich na ogół konserwatyści i przeważnie są one przesiąknięte bredniami o wielokulturowości, poszanowaniu i różnorodności, wzajemnym szacunku i tak dalej. W praktyce sprowadza się to do tego, co teraz widzimy na Fejsie: za wpis o tym, że pederaści to zboczeńcy, albo że muzułmanie to terroryści grozi natychmiastowe skasowanie konta; za wpis o tym, że papież to pedofil albo, że patriotyzm to samo co faszyzm – nie grozi nic. Miałbym dla ludzi z Facebooka – z którego sam korzystam – znacznie większy szacunek, gdyby przyznali wprost: „Tak, jesteśmy lewakami, u nas zawsze lewackie tezy będą promowane, a prawakom utrudnimy życie, jak się da”. Ale tego oczywiście ludzie Zuckerberga powiedzieć nie mogą, bo mogliby stracić część użytkowników (…) Jak ludzie z FB definiują „mowę nienawiści”? Dlaczego cenzurują symbol Falangi, a nie sierp i młot, w imię których zamordowano dziesiątki milionów ludzi?”. Z kolei Rafał M. Ziemkiewicz tak pisał w tekście „Demonstracyjne lekceważenie prawa” („SuperExpress” z 2 listopada 2016 r.) o demonstracyjnym lekceważeniu prawa przez Facebook:: „Z jednej strony (przyznaje sobie (Facebook-J.R.N.) prawo do cenzurowania treści, które są w Polsce najzupełniej legalne. Na przykład, jak twierdzi sam Facebook, powodem cenzurowania plakatów Marszu Niepodległości było umieszczenie na nich znaku Falangi. Znak Falangi jest znakiem zarejestrowanym sądownie i nie wolno umieszczać go na jakiejś liście liście znaków zakazanych, tak jak to zrobił Facebook. Z drugiej strony mamy w Polsce prawo chroniące przed obrażaniem uczuć religijnych, a Facebook – co wielokrotnie wskazywano – chroni strony służące obrażaniu uczuć religijnych, twierdząc, że są one zgodne ze standardami społeczności Facebooka”.

Niegodziwe praktyki cenzorskie Facebooka wobec poszczególnych osób


Facebook od dawna stosuje praktyki cenzorskie nie tylko wobec narodowców. Kilka dni temu w TVP Info poinformowano jak Facebook zaangażował się w obronie KOD-u. Facebook wyłączył stronę emerytowanego oficera Agencji Wywiadu Piotra Wrońskiego, który przeszedł weryfikacje i służył najpierw w UOP, a potem w Agencji Wywiadu i otwarcie demaskować różnych esbeków i sowieckich agentów. Szefom Facebooka nie spodobało się to, że Wroński napisał, iż jednym z liderów warszawskiego KOD jest Tadeusz Korablin, były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych. Juz po kilku godzinach Wrońskiemu wyłączono stronę. Sam miałem przykre doświadczenie z Facebookiem około rok temu. Jeden z liderów Klubu Gazety Polskiej namówił mnie do umieszczenia konta na Facebooku. Nie minęło pół dnia jak konto zniknęło. Parę miesięcy później mój syn spróbował umieścić moje konto na Facebooku. „Za karę” usunięto również jego konto. Jak widać amerykańsko-żydowskiemu Facebookowi nie podobało się to, że przez lata w sposób udokumentowany obiektywnie krytykowałem przejawy żydowskiego antypolonizmu, w tym takich polakożerców jak Leon Uris czy Jan Tomasz Gross. Jak z tego wynika Facebook ma swoją czarną listę „niepoprawnych politycznie” autorów, w których uderza. Czy takie praktyki dyskryminacyjne nie powinny być karane, a Facebook nie powinien zapłacić za nie słone grzywny. Dla mnie jest oburzające, że jakieś niedouczone pętaki z Facebooka bezczelnie blokują moje kontro, nie bacząc na cały mój dorobek naukowy. Podobnie jak robią to w przypadku licznych polskich posłów.

Szefowie Facebooka nie blokują pronazistowskich treści w Niemczech. Blokują za to polskie wezwania do Marszu Niepodległości


Przed kilku dniami w TV Info informowano: „Sprawdziliśmy, czy w innych krajach Facebook też masowo zamyka strony organizacji narodowych i nacjonalistycznych. W Niemczech bez większych problemów działa fanpage Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD), która nawołuje m.in. do rewizji granic z Polską, czy docenienia osiągnięć III Rzeszy. Podobnie jest na Ukrainie. Na Facebooku działa strona nacjonalistycznej organizacji UNA — UNSO.

– To radykalna organizacja występująca przeciwko mniejszościom czy Unii Europejskiej – mówi Marek Sierant, ekspert do spraw Ukrainy.
Podobnie jest w Rosji, gdzie na Facebooku działa strona skrajnie nacjonalistycznego Bractwa Słowiańskiego. W Holandii swój fanpage prowadzi nacjonalistyczny Voorpost. Podobnie jest w Bułgarii czy Chorwacji. W tym pierwszym kraju na Facebooku aktywny jest Bułgarski Ruch Narodowy, w drugim Chorwacka Partia Czystych Praw. Portal nie zamyka też strony Serbskiej Partii Radykalnej”. Jak z tego widać „mądrym inaczej” panom z Facebooku nie przeszkadzają niemieckie roszczenia rewizjonistyczne wobec Polski, czy wychwalanie nazistowskiej III Rzeszy. Przeszkadzają im wezwania do polskiego Marszu Niepodległości. Jak widać uważają Polaków za naród, z którym mogą sobie na wszystko pozwolić. Czas z tym skończyć!

Co zrobić z Facebookiem?


Pod naciskiem fali protestów Facebook przywrócił strony z Marszem Niepodległości, ale to nie zamyka sprawy. Blokowanie informacji o Marszu Niepodległości przez paru niezbyt rozwiniętych umysłowo lewaków z Facebooka warto zapamiętać i wyciągnąć z tego wnioski. Musi się położyć kres narzucaniu w Polsce wyłącznie amerykańskiego lub żydowskiego punktu widzenia w Facebooku poprzez ograniczanie wolności Internetu. Czas położyć kres dowolności samowolnych praktyk dyskryminacyjnych, stosowanych dotąd przez Facebook. Polskie państwo musi bronić praw wolnościowych swoich obywateli! Aby zapobiec stosowaniu w przyszłości arbitralnych decyzji szefów Facebooka wobec klientów w Polsce proponuję podjęcie następujących kroków przez polskie władze:

  1. Należy postawić kierownictwu Facebooka ultimatum, uzależniające możliwość dalszego działania koncernu Facebooka w Polsce od specjalnego porozumienia z polskimi władzami. Szefowie Facebooka musieliby zaakceptować działania specjalnego pełnomocnika polskich władz ds. Facebooka. Pełnomocnik ten oceniałby słuszność każdego posunięcia szefów Facebooka, ograniczającego wolność korzystania z niego przez poszczególnych Polaków czy grupy Polaków.! Za arbitralne łamanie zasad poprzez bezpodstawne cenzurowanie jakiegokolwiek tekstu powinni płacić surową grzywnę!
  2. Polskie władze powinny zacząć przygotowywanie materialnej bazy dla stworzenia niezależnego polskiego Facebooka. Parę osób już wystąpiło w prasie z podobna propozycją .Red. Łukasz Warzecha napisał w „SuperExpressie” z 4 listopada 2016 r. w cytowanym już wyżej tekście „Zwykłe lewactwo Facebooka”: „Marzy mi się, żeby oczywisty lewacki przechył FB wykorzystał innowator, który zaproponuje przestrzeń w sieci – ani lewicową, ani prawicową, ale po prostu pozbawiona cenzury politycznej. Jest miejsce i sposobność. Można zarobić”. Z kolei prezes Instytutu nowych Mediów Eryk Mistewicz napisał: „Spory o Facebook lepiej uświadamiają nam, że to nie jest nasza przestrzeń -wspólna, ani tym bardziej prywatna. Nasze konto, profil czy fanpage wcale nie należy do nas. Nasze treści w każdej chwili mogą przestać być przekazywane dalej., a z dnia na dzień możemy zostać wykasowani (Zatem, gdy tylko możemy, budujmy własne media i własne przestrzenie”.(Podkr.-J.R.N.)(Por. E.Mistewicz: Na Facebooku jesteśmy jedynie towarem., „Rzeczpospolita” 3 listopada 2016 r.)



238) Dlaczego władze PiS-u nie poparły sobotniego protestu narodowców przeciw cenzurze na Facebooku , ani nie zorganizowały własnego protestu w tej tak ważnej sprawie?

Uczestniczyłem w sobotniej manifestacji przeciwko cenzurze Facebooka, z udziałem głównie narodowców i organizacji Kukiz 15., i nawet przemawiałem na niej. Nie mogę zrozumieć jednak faktu, że PiS ani nie wsparł tej tak potrzebnej manifestacji, ani nie zorganizował własnej manifestacji w tej sprawie. Czy PiS-owi nie zależy na obronie wolności słowa. A może robi to z chronicznego lenistwa, które tak długo kazało mu biernie patrzeć na manifestacje hołoty z KOD- czy rozszalałych feministek, zamiast zorganizować w odpowiedzi własne o wiele liczniejsze kontrmanifestacje? I kolejne pytanie, dlaczego kierowana przez nie wiadomo czemu popartego przez PiS lizusa J. Kurskiego TVP nie zamieściła w sobotę 5 listopada 2016 r. żadnej informacji o proteście przed siedziba Facebooka .Informował o tym nawet Polsat, a główne Wiadomości nabrały wody w usta w tej sprawie. Czy tak ma wyglądać Dobra Zmiana w telewizji publicznej?


© Jerzy Robert Nowak
6 listopada 2016
źródło publikacji:
www.jerzyrnowak.blogspot.com



Sto kilkadziesiąt pytań (I)
Sto kilkadziesiąt pytań (II)
Sto kilkadziesiąt pytań (III)
Sto kilkadziesiąt pytań (IV)
Sto kilkadziesiąt pytań (V)
Folwark prezesa J. Kurskiego (P.S. / Nota)
Sto kilkadziesiąt pytań (VI)
Sto kilkadziesiąt pytań (VII)
Sto kilkadziesiąt pytań (VIII)
Sto kilkadziesiąt pytań (IX)
Ponad dwieście pytań (X)
Ponad dwieście pytań (XI)
Ponad dwieście pytań (XII)
Ponad dwieście pytań (XIII)
Ponad dwieście pytań (XIV)
Ponad dwieście pytań (XV)
Ponad dwieście pytań (XVI)
Ponad dwieście pytań (XVII)






Ilustracja © brak informacji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz