Jak tak dalej pójdzie, to nie Wrocław, tylko Poznań stanie się europejska stolicą kultury – a to za przyczyną nieubłaganego postępu, który najwyraźniej tam jeśli jeszcze nie zwyciężył, to właśnie zwycięża. Świadczą o tym nie tylko Marsze Równości, w których ulicami miasta paradują sodomici płci obojga, demonstrując przy pomocy czynności konkludentnych swoje ulubione zabawy erotyczne, ale również Dni Judaizmu, które też są formą perwersji, tyle – że nie cielesnej, a raczej intelektualnej. A właśnie w stolicy Wielkopolski rozpoczęły się przygotowania do obchodów XX, jubileuszowych Dni Judaizmu, więc warto przypomnieć, od czego wszystko się zaczęło.
W połowie lat 90-tych dialog z judaizmem przybierał formy raczej aluzyjne. W 1994 roku ośmiu polityków amerykańskich (m.in. Newt Ginrgich), wystosowało od ówczesnego sekretarza stanu Warrena Christophera
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty
Kolejna niegodziwość platfusiatego prezydencika miasta

W tym roku przypadła 60. rocznica wielkiego wolnościowego zrywu poznańskich robotników, którzy w czasie bardzo represyjnego i opresyjnego okresu stalinowskiej dyktatury w Polsce zaprotestowali przeciw nieludzkim warunkom bytowania i pracy, poniżania ludzkiej godności, kłamstwa i fałszu w polskim życiu publicznym i politycznym. Ten bunt robotniczy wymagał wielkiej determinacji i odwagi. Został brutalnie i krwawo stłumiony: zginęło prawie 60 osób, blisko tysiąc zostało rannych, setki zostało skazanych, a prześladowania uczestników trwały do 1989 roku. Dla mieszkańców Poznania i Wielkopolski pamięć o tych ofiarach jest trwała i głęboka, a kolejne rocznice są obchodzone z wielką godnością i powagą. Tamten Czerwiec dla nas Poznaniaków to wielki powód do dumy i chwały.
Czerwiec '56

Pan Bóg kule nosił. Byłam przerażona

Błażej Dąbkowski: O tym, jak żyli komuniści przekonaliśmy się jeszcze tego samego dnia, kiedy udało się nam wejść do budynku KW PZPR, gdzie stoły uginały się od mięsa, kabanosów, cytrysów, czekolad. To rozjuszyło nas jeszcze bardziej, te gnoje żyły jak pączki w maśle - opowiada ppłk Włodzimierz Marciniak, prezes Związku Kombatantów i Uczestników Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 r.
Odczuwał Pan strach pociągając za spust 28 czerwca?
Włodzimierz Marciniak: Nie, moi rodzice byli w AK, już jako dziecko przeżyłem w moim domu rewizje Niemców, później Rosjan, a na końcu ubowców. Zaraz po zakończeniu II wojny światowej zapisałem się do harcerstwa, które jednak komuniści rozwiązali, dlatego wstąpiłem do organizacji Wolność i Niezawisłość.
Największy bunt przeciwko komunistycznej władzy
Z dr. Pawłem Stachowiakiem, historykiem UAM, o przyczynach i skutkach Poznańskiego Czerwca rozmawia Norbert Kowalski.
Jaką rolę odegrał Czerwiec '56 w historii Polski?
Czerwiec '56 był pierwszym buntem społecznym na taką skalę, do jakiego doszło w Polsce po zdobyciu władzy przez komunistów. I był to też największy bunt w historii PRL, który przyniósł wielką liczbę ofiar. A patrząc od strony zaangażowania społeczeństwa, był to także najbardziej intensywny bunt. Na wydarzenia Czerwca '56 trzeba jednak patrzeć w perspektywie tego, co działo się w Polsce i wokół niej. A to był rok jak w filmach u Hitchcocka. Zaczęło się od trzęsienia ziemi, a później napięcie narastało.
Jaką rolę odegrał Czerwiec '56 w historii Polski?
Czerwiec '56 był pierwszym buntem społecznym na taką skalę, do jakiego doszło w Polsce po zdobyciu władzy przez komunistów. I był to też największy bunt w historii PRL, który przyniósł wielką liczbę ofiar. A patrząc od strony zaangażowania społeczeństwa, był to także najbardziej intensywny bunt. Na wydarzenia Czerwca '56 trzeba jednak patrzeć w perspektywie tego, co działo się w Polsce i wokół niej. A to był rok jak w filmach u Hitchcocka. Zaczęło się od trzęsienia ziemi, a później napięcie narastało.
Szopki sądowej ciąg dalszy...

Biegły sądowy, który krytykuje strażaków z Nowego Tomyśla gaszących pożar pałacu w Wąsowie, zdaniem Sądu Apelacyjnego zawyżył dane w swej opinii.
- W tej sprawie mamy do czynienia z zawyżeniem przez biegłego czasu pracy za analizę akt i opracowanie opinii - uznał Sąd Apelacyjny. O ponad połowę obniżył biegłemu wynagrodzenie przyznane wcześniej przez sąd pierwszej instancji.
Biegły sądowy Jerzy Kanurski, który twierdzi, że straż pożarna popełniła błędy podczas gaszenia pożaru pałacu w Wąsowie, zawyżył czas pracy w swojej opinii. Tak uznał poznański Sąd Apelacyjny.
O ponad połowę obniżył wynagrodzenie biegłego. Bo jego opinia nie miała żadnych obliczeń, analiz, szczegółowych wykresów.
Nie mów nikomu co dzieje się w domu

W zeszłym tygodniu grupa radnych miasta Poznania spotkała się z burmistrzem Hanoweru. Włodarz niemieckiego miasta wcześniej spotkał się z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem, który to podobno miał mu opowiadać o łamaniu praw obywatelskich zarówno w stolicy Wielkopolski, jak i w całym naszym państwie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2


