WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

„Wołyń” to film o ludobójstwie na Kresach

W   K I N A C H   D Z I S I A J,    7   P A Ź D Z I E R N I K A
        Jak informuje dystrybutor filmu Forum Film Poland: „Wołyń” to epicki dramat historyczny, podejmujący temat rzezi wołyńskiej, której apogeum przypadło na lato 1943 roku. To także pierwsza tak szeroko zakrojona próba opowiedzenia tego fragmentu historii w polskim kinie. Dzieje masakry ludności polskiej dokonanej na wschodnich kresach Rzeczypospolitej przez Ukraińców, przez długi czas były bowiem przemilczane.
        Opowiadana historia jest fikcyjna, ale zarazem bardzo mocno odnosi się do wydarzeń, które przez historyków określane są mianem "rzezi wołyńskiej". Film posiadał liczne grono konsultantów - ekspertów z dziedziny tamtych wydarzeń, stosunków polsko-ukraińskich, od muzyki, języka.
Połowa Polaków nie wie, co się wydarzyło na Kresach!
[...] Chciałem zrealizować film, który wzruszy i poruszy, opowie o naszej historii, może wywoła dyskusję. – podsumował w wywiadzie w 2015 roku reżyser filmu, Wojciech Smarzowski.
Ekipa filmowa pracowała na planie przez ponad 70 dni, gdyż zdjęcia rozłożone były na cały rok po to, aby pokazać wszystkie cztery pory roku. W filmie jest około 130 ról aktorskich. Mówi się w nim aż pięcioma językami - po polsku, ukraińsku, niemiecku, rosyjsku i w jidysz.

        Główną bohaterką „Wołynia” jest młoda dziewczyna Zosia Głowacka (w tej roli debiutująca na ekranie studentka warszawskiej Akademii Teatralnej Michalina Łabacz, wybrana spośród 250 kandydatek), która wplątana jest w relacje z trzema mężczyznami: Ukraińcem, swoją pierwszą miłością, polskim bogatym gospodarzem, za którego ma wyjść z woli ojca, oraz z AK-owcem. Partneruje jej m.in. jeden z ulubionych aktorów Smarzowskiego, Arkadiusz Jakubik.
Po realizacji „Róży” Smarzowski zarzekał się, że nie będzie więcej robił filmów historycznych. Jednak sukces filmu i reakcja widzów spowodowały, że postanowił powrócić do tematyki historycznej.
Dużo czytałem o wydarzeniach na kresach, aż natrafiłem na książkę „Nienawiść” Stanisława Srokowskiego. Kilka wątków z opowiadań w niej zawartych wykorzystałem w scenariuszu – powiedział reżyser w 2014 roku.


Ilustrowany Tygodnik Polski
7 października 2016
www.tiny.cc/itp2




ZOBACZ TEŻ:
Dowody ukraińskiej przyjaźni
List ze skrwawionej ziemi – recenzja filmu „Wołyń”
Wspomnienia tych, co przeżyli ludobójstwo Polaków na Wołyniu i inne artykuły








Ilustracje © Forum Film Poland

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz