WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

O Prawie i Lewie – kilka uwag podstawowych (1)

W małych prymitywnych plemionach rządzi kacyk czy inny wódz. Gdy plemię staje się liczne, kacyk nie może sam decydować w każdej sprawie – wydaje więc ogólne przepisy normujące zachowanie. Im liczniejsze plemię – tym mniejszą część decyzyj kacyk może podejmować osobiście.
Do tej pory kacyk decydował sam. Był władcą zazwyczaj autorytarnym, ale na pewno totalitarnym. Teraz pojawia się Prawo – osobna władza.
Jak to był ujął najsłynniejszy francuski historiograf , śp.Aleksy de Tocqueville: „Rządy Prawa są bardziej arystokratyczne od arystokracji. Zamiast być posłusznym jakiemuś arystokracie, trzeba być posłusznym przodkowi tego arystokraty”. Kacykowie zaczynają dostrzegać, że o wiele wygodniej jest powoływać się na jakiś przepis – niż samemu wydawać decyzje, w wyniku których ktoś przecież byłby niezadowolony. A rządzeni też są zadowoleni – bo nie zależą od kaprysów kacyka, wiedzą co im wolno – a czego im nie wolno.
Te zalety Prawa są widoczne nawet w monarchii absolutnej oświeconej. Śp.Fryderyk Wielki był zachwycony, gdy prosty młynarz nie przestraszył się Jego gróźb i zapowiedział odwołanie się do sędziów w Berlinie. Takie Prawo jest znakomitym kośćcem dla państwa.
By system Prawa mógł działać, przepisy muszą być jasne, proste i zrozumiałe – nawet dla człowieka o inteligencji niższej, niż przeciętna. Poza tym Prawa muszą być stare. Jeśli przegrywam proces z Kowalskim, na podstawie przepisu wydanego przed tygodniem, zawsze będę podejrzewał, że Kowalski przekupił tego, kto wydawał przepis. Takie Prawo zawsze będzie podejrzane o stronniczość – i na ogół nie bez podstaw. Właśnie dlatego opierać się trzeba na Prawie starym. Jeśli mój spór z Kowalskim rozstrzygnięty jest w oparciu o prawo sprzed stu lat – nie ma podejrzeń.
UWAGA PRAKTYCZNA: Postulatem minimum, zawartym zresztą w Programie Liberałów wydanym „pod ziemią” jeszcze w 1979 roku, jest, by nowy przepis wchodził w życie nie wcześniej, niż sześć lat od chwili uchwalenia go. Dlaczego akurat sześć? Co najmniej z dwóch powodów.
Po pierwsze: jest to średni okres zwrotu inwestycji; jeśli zainwestuję w fabrykę, a Ustawodawca zechce mi utrudniać życie – to przynajmniej wycofam swoje wkłady.
Po drugie: jest to okres dłuższy, niż kadencja parlamentów. Tym samym przepis uchwalony dziś, wejdzie w życie w okresie, w którym rządzić będzie kto inny. Tym samym eliminuje to chęć tworzenia Lewa – czyli „Prawa” nie spełniającego warunków na porządne, stabilne Prawo.
Powtarzam: z punktu widzenia poddanego czy „obywatela” jest obojętne, kto ten przepis wydał: Parlament, Król czy jeszcze inna władza. Ważne, by z góry wiedział, co go może czekać. Natomiast nie ma żadnej różnicy między sytuacją, w której kacyk zupełnie bez prawnego uzasadnienia wydaje dekret odbierający komuś np. majątek – a sytuacją, w której ów kacyk dzień wcześniej wydał – a raczej „ustanowił Lewo” odbierające majątki. KONIEC DYGRESJI.
Z czasem, gdy życie się komplikowało, liczba przepisów zaczęła rosnąć. Najlepszym przykładem są dzieje Prawa żydowskiego. Od dwóch tablic z Dekalogiem do Tory, potem do Miszny, a następnie Gemary. Cytuję Wikipedię: „Ścisłe przestrzeganie wielu nakazów mojżeszowych zapisanych w Torze nie było technicznie wykonalne po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej i dlatego rabini musieli ustalić wiążące dla wszystkich Żydów religijne zasady życia w warunkach wygnania (…) Miszna to zbiór początkowo ustnych, a następnie listownych odpowiedzi rabinów wiernym, którzy zapytywali, jak interpretować praktycznie określone zapisy zawarte w Torze. Po uporządkowaniu tej tradycji powstała kodyfikacja obejmująca całą sferę obyczajowości (święta, ceremonie, rytuały, prawa, obyczaje itp.) – w sumie jest to 248 podstawowych obowiązków i 365 zakazów, ułożonych według porządku, jaki występuje w biblijnej Księdze Powtórzonego Prawa. Natomiast Gemara stanowi bardzo obszerny komentarz do poszczególnych fragmentów Miszny, jeszcze bardziej precyzyjnie ustalający właściwe zachowanie pobożnego Żyda w danej sytuacji (…)
W wydaniu Bromberga (Wenecja 1520–1523), objętość „Talmudu (Miszna+Gemara) Jerozolimskiego” wynosiła 526 kart in folio w trzydziestu siedmiu tomach”.
W tym momencie pojawia się sędzia – właściwie interpretujący Prawo. Co stwarza zupełnie nową sytuację…


© Janusz Korwin–Mikke
25 lipca 2017
źródło publikacji:
www.korwin-mikke.pl



Trój-podział władzy (2)




Ilustracja © brak informacji

1 komentarz:

  1. Wyśmienicie napisane. Nie muszę już męczyć się z doborem słów i zdań przy tłumaczeniu znajomym tak oczywistych rzeczy, teraz po prostu dam im tekst do przeczytania.
    Brawa dla pana Janusza!

    OdpowiedzUsuń