UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Palestra potwierdziła, że kończy się ich raj na ziemi

W piątek Prezydent Andrzej Duda wziął udział w XII Krajowym Zjeździe Adwokatury w Krakowie. Towarzystwo przyjęło obecność Prezydenta bardzo chłodno, ale za to Andrzej Rzepliński został powitany owacjami na stojąco i okrzykami stadionowymi. W czasie tego taniego spektaklu na swoich fotelach pozostali jedynie Prezydent i Jego otoczenie. Zjazd palestry może człowieka załamać, bo pomijając wszystkie sympatie i antypatie, tylko ślepy zobaczy w Rzeplińskim samo dobro i w Andrzeju Dudzie samo zło. 

Niemniej takie obrazki poszły w świat, oto zły Prezydent został podsumowany przy jakże wpływową „kastę”. Do mnie również dotarły migawki prezentowane przez TVN24 i ze wstydem przyznaję, że dałem się nabrać. Odpowiednio dobrane kadry, odpowiednio dopasowane dźwięki i wyszła Polska Kronika Filmowa.

Odłożyłem temat ad acta i chociaż jest to mój konik nie chciało mi się kolejny raz pisać o tym, co sobą reprezentuje środowisko prawnicze.

Dziś zupełnie przypadkiem wpadłem na artykuł GW, którego tradycyjnie nie będę reklamował i w tymże artykuliku Czerska chciała prześcignąć TVN24, ale wyszło tak, jak widać na obrazku. Przez cały tydzień byłem zapracowany po świt, kładłem się o 3.00 nad ranem i wstawałem o 9.00 i być może wzrok z percepcją mi nawala, mimo wszystko na załączonej fotografii widzę wyłącznie „Archeo”.


Pierwszym klakierem Rzeplińskiego jest wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Biernat, dalej jest równie żałośnie. Widać gołym okiem garstkę weteranów, nie żadną reprezentację palestry. Prawdę pisząc załamałem się relacjami TVN24 i byłem przekonany, że w Krakowie zebrała się połowa adwokatury i niestety zachowała się tak, jak się zachowała, pokazując z jakim problemem mamy do czynienia.
Dzięki redaktorom GW dowiedziałem się, że wcale nie jest tak źle, to tylko zwiędły kwiat PRL-u zgromadził się na sali i oklaskiwał byłego działacza PZPR. Tak na oko średnia wieku 65+ i tyle w tym pocieszenia, że adwokaci na dorobku, do hucpy się nie przyłączyli. Wydaje się, że można w związku z asekuracją młodej palestry wyciągnąć na poły optymistyczne wnioski. Stare pryki w togach, które komunie i okrągłemu stołowi zawdzięczają wszystko i poza tym środowiskiem nie są w stanie funkcjonować, nie mają wyjścia. Oni muszą walczyć do końca, ponieważ walczą nie o zachowanie stanowisk i wpływów, ale o życie. Młodzi są na tyle rozgarnięci, a chcę wierzyć, że spora część to przyzwoici adwokaci i radcy prawni, że nie wchodzą w podobne żenady i czekają na rozwój wypadków.

Dość charakterystyczne było i to, że prowadzący imprezę dwoił się i troił, aby uspokoić „kiboli” palestry i zachować minimum powagi. Zbyt daleko z optymizmem posuwać się nie chcę, niemniej krakowskie spotkanie traktuję w kategoriach stypy. Pewni siebie ludzie, nie zachowują się w tak niedojrzały sposób, takie zachowanie cechuje ludzi przegranych, którzy swoją porażkę usiłują odreagować fałszywym triumfalizmem. Nie jest to pierwsze dodawanie otuchy skompromitowanemu Rzeplińskiemu, podobnie było na zjeździe KRS. Nieuchronnie kończy się pewien etap, dla Polaków fatalny, dla palestry i sędziów 65+ był to czas złotych żniw. Dlaczego? To proste, większość znanych mecenasów brylowało na salach sądowych nie z powodu swojej nadzwyczajnej wiedzy i talentów, ale układów i znajomości.

Daleko nie szukając, modelowych przykładem jest Romek Giertych, który z faszysty stał się wszechwiedzącym mecenasem. Przeprowadziłem kilka prywatnych rozmów z prawnikami i bardzo często powtarza się jeden motyw. Składy sędziowskie dobierane są pod sprawę, a obecność konkretnego adwokata na sali sądowej jest dla sędziego jednoznaczną podpowiedzią, jak się postępowanie musi zakończyć. Łatwo takie informacje wyśmiać na przykład spiskami, jednak w środowisku prawniczym jest to tajemnica poliszynela. Skoro ci giganci, niegdysiejsi pewniacy, władcy umysłów i dusz, nagle muszą się uciekać do infantylnych demonstracji, niczym innym poza paniką nie da się tego wytłumaczyć. Kadry PRL-u wiedzą i czują, że to koniec raju na ziemi, młodzi szukają miejsca dla siebie i oby jak najwięcej zajęło się uczciwą robotą.


© MatkaKurka
27 listopada 2016
źródło publikacji: „Palestra klaszcząc Rzeplińskiemu potwierdziła, że kończy się ich raj na ziemi”
www.kontrowersje.net





Ilustracja Autora © brak informacji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2