Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty

2017 początkiem końca lewactwa i „postępaków”?

Już wkrótce cała postępowa Europa będzie kurczowo wpijać palce w poręcze foteli, śledząc wybory prezydenckie we Francji i wynik Marine Le Pen, tudzież nerwowo obserwując przyrost sondażowych słupków niemieckiej AfD.
Teraz cały mainstream, bez względu na wewnętrzne różnice, będzie musiał się napinać, żeby pokonać jednego „populistę” czy antyestablishmentowe ugrupowanie, i to bez gwarancji sukcesu. Narody, społeczeństwa – dotąd pogardliwie spychane na margines – odzyskują głos i oby to właśnie one (nareszcie!) zadecydowały o przyszłości Europy.

Psychoza elit


Z rozbawieniem patrzyłem na euforię medialną po porażce Norberta Hofera (Austriacka Partia Wolności – FPÖ) w powtórzonej (i przełożonej) drugiej turze wyborów prezydenckich w Austrii.

Polityczny Strasburg (i okolice)

Nawet na posiedzeniu, wydawałoby się całkiem neutralnej politycznie struktury, jaką jest Grupa Robocza Prezydium Parlamentu Europejskiego „Buildings, Transport, Green Parliament”, ostra dyskusja na temat sensowności dalszego funkcjonowania Strasburga jako jednej z trzech (nie dwóch! Jest jeszcze Luksemburg) stolic PE.

        Pani Ulrike Lunacek z Austrii, ikona ruchu LGBT w PE (gdy prezydium PE spotkało się z papieżem Franciszkiem ofiarowała mu… szal w barwach tęczy) nie chce już przyjeżdżać do Strasburga. Francuzi mają inne zdanie, a ja wiem, że i tak Strasburg zostanie jako jedna z europarlamentarnych „stolic”, bo jest to zapisane w Traktatach Europejskich. Austriaczka z partii „Zielonych” oburza się na wzrost poparcia dla skrajnej prawicy w Europie, choć nijak się to ma do problemów z lotniskiem w stolicy Alzacji czy wzrostu cen miejsc w hotelach podczas sesji europarlamentu.

Widmo dżihadu. Cz.1

Widmo krąży po Europie – widmo dżihadu”. Parafrazując słowa Manifestu Komunistycznego napisanego przez Marksa i Engelsa w 1847 r., można rzec, że straszliwy upiór rozszalał się na Starym Kontynencie i zbiera obfite, krwawe żniwo.

Porównanie wojującego islamu do rozwijającej się niegdyś ekspansji ideologii komunistycznej, modnej szczególnie w kręgach proletariackich i wśród zachodnioeuropejskiej „złotej młodzieży”, jest absolutnie na miejscu. Ponieważ, tak jak dawniej chore i zbrodnicze idee komunizmu, w różnych jego mutacjach, zatruły mózgi zdemoralizowanej klasy robotniczej i młodzieży z „dobrych” domów, inspirując powstanie w drugiej połowie XX w. wielu lewackich ugrupowań terrorystycznych, dokonujących równie bestialskich zamachów, jak ich dzisiejsi muzułmańscy odpowiednicy.

Zdążyć przed III wojną światową: „Pacyfik i Eurazja. O wojnie”

„Pacyfik i Eurazja. O wojnie”, poza trafnym opisem wiszącego nad światem nowego konfliktu światowego, niesie też ukryte, acz wyraźne przesłanie dla polskich elit: nie wolno (już) liczyć na Stany Zjednoczone

Od pierwszego zdania „Pacyfik i Eurazja. O wojnie” Jacka Bartosiaka – kapitalnego cytatu o pokoju i interesach mocarstw – widać, że to świetna książka. Być może najważniejsza praca o polityce międzynarodowej napisana w języku polskim w ostatnich latach. Traktująca o najistotniejszym procesie politycznym współczesnego świata: rywalizacji amerykańsko-chińskiej. „O wojnie” jest wnikliwa, głęboka, mądra… i trochę zbyt obszerna. Gdyby była krótsza, byłaby doskonała.

Głowa globalnej wioski

Bartosiak spieszył się z jej pisaniem, do czego przyznaje się wprost w jej zakończeniu. Chciał zdążyć przed nową, wielką wojną, która niczym miecz Damoklesa wisi nad światem,

Będziemy żałować

Demokracja, wysoki poziom redystrybucji i duża gęstość zaludnienia wskazują na to, że masowe przyjmowanie odmiennych kulturowo uchodźców i imigrantów musi się skończyć ostrym społecznym konfliktem

Obecna sytuacja związana z kryzysem imigracyjnym i zagrożeniem terrorystycznym w Europie przybiera z wolna wymiar sytuacji granicznej. Nie oznacza to oczywiście, że jesteśmy wszyscy zagrożeni bytowo. Okno szansy dla optymalnych rozwiązań jest już jednak zamknięte.

„Europejczycy uciekający do Afryki Północnej”

Europejczycy uciekający do Afryki Północnej - FAŁSZ
W odpowiedzi na coraz częściej pojawiające się w sieci fotografie hord muzułmańskich bojówek udających „uchodźców” i masowo przybywających do Europy, media świata arabsko-muzułmańskiego zaczęły twierdzić, że wiele z tych fotografii zostało wykonanych w zupełnie innych latach i wydarzeniach.
Jednym z popularnych przykładów była fotografia statku przepełnionego ludźmi, którą opisywano jako fotografię okrętu przepełnionego... Europejczykami, przybijającego do bliżej nieokreślonego portu Afryki Północnej, wykonaną podczas II wojny światowej.

Przyznam, że od razu, gdy tylko zobaczyłem te zdjęcia na którejś z arabskich witryn, jako fotografa-amatora zdziwiła mnie jakość kolorów tych zdjęć, zupełnie nie pasująca do barw kolorowych fotografii z okresu II wojny światowej. Od początku byłem pewien, że to kłamstwo lub fotomontaż.

Podręcznik imigranta

„Podręcznik imigranta” zawiera mapy, informacje i numery telefonów do organizacji mogących pomóc tzw. „uchodźcom” w pokonaniu przeszkód podczas niebezpiecznej podróży.

„Uchodźcy” przybywający do Grecji na pokładzie przemytniczych łodzi otrzymują „Podręcznik imigranta” wypełniony szczegółowymi informacjami, mapami, numerami telefonów i poradami jak przemieszczać się przez Europę.
„Podręcznik” napisany jest w języku arabskim i zawiera numery telefonów do organizacji pomagających tzw. „uchodźcom” w pokonaniu przeszkód podczas niebezpiecznej podróży, takich jak Czerwony Krzyż czy UNHCR (urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców). Wśród wielu innych wymienionych w broszurze organizacji znajduje się także „WatchTheMed - Alarmphone” (skrót od Straż Śródziemnomorska - Numer Alarmowy) oraz „w2eu”, co w skrócie oznacza "Witamy w Europie" (z angielskiego "Welcome to Europe").

Uważaj na siebie Europo!

III Wojna światowa zniszczy Europę po raz trzeci.
W okresie tylko stu lat.

Waszyngton zwariował na punkcie wojny z Rosją. To zasadnicza część planu PNAC (Plan for a New American Century - Plan Nowego Amerykańskiego Stulecia), przejęcia władzy nad światem.
Po Rosji i Chinach pójdzie reszta. Taki jest Plan. Chiny są już uzależnione, powiadają. Nieważne, że Rosja i Chiny zawarły niedawno pakt, ścisły sojusz wojskowo - finansowy , który sprawia, że będzie to prawie niemożliwe do wykonania.
Chyba - i tu jest sedno sprawy - że Waszyngton inicjując wojny nuklearne zniszczy planetę, w tym procesie samego siebie - ale przede wszystkim zniszczy Europę.
Spośród 28 państw członkowskich NATO, 26 znajduje się w Europie, z czego 12 w Europie Wschodniej stanowią kraje, które kiedyś były częścią, lub "w zależności" byłego Związku Sowieckiego. I teraz stały się krajami i częścią NATO , mimo obietnic Waszyngtonu w chwili upadku muru berlińskiego, że nie będzie rozszerzania NATO na wschód.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2