Pułapki praworządności
„W tropieniu przestępstw gospodarczych tak poniósł go szlachetny zapał, że się dopiero opamiętał, gdy się za własną rękę złapał” - pisał Janusz Szpotański w nieśmiertelnym poemacie „Towarzysz Szmaciak” o generale Bagno. („W tym czasie Bagno, Polak szczery, był pies straszliwy na afery”). Jak wiadomo, nowa kombinacja operacyjna, jaką Nasza Złota Pani przy wykorzystaniu starych kiejkutów i ich agentury uplasowanej pieczołowicie w tak zwanym wymiarze tak zwanej sprawiedliwości („Wysoka Sprawiedliwości” - zwraca się podsądny do niezawisłego sądu, który niezwłocznie go koryguje: tu nie ma sprawiedliwości, tu jest sąd), ma się dokonywać pod sztandarem praworządności. Skąd Naszej Złotej Pani, a konkretnie - pierwszorzędnym fachowcom z BND przyszedł do głowy taki pomysł - tajemnica to wielka,



