WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Kop w d*** polit-poprawnego matolstwa

Ministerstwo Sprawiedliwości udzieliło odpowiedzi na interpelację dotyczącą postępowania prowadzonego przeciwko koordynatorowi Brygady Dolnośląskiej ONR Justynie Helcyk.

Reakcja resortu zdaje się dowodzić, że wymiar sprawiedliwości rzeczywiście przechodzi swoisty renesans, co z pewnością doprowadzi lewaków do białej gorączki. Jednak nie można uśpić uwagi i okrzyknąć zwycięstwo, gdyż sprawa Justyny Helcyk w żadnym wypadku nie jest przesądzona, a na prokuratorskich stanowiskach w gronie porządnych ludzi są także starzy czerwoni aparatczycy.

Według aktu oskarżenia Justyna Helcyk miałaby się dopuścić kryminalnego czynu 27 września ub.r., wygłaszając przemówienie na kilkutysięcznej manifestacji „W obronie wartości chrześcijańskich” we Wrocławiu.

Konfident z SLD


Wystąpienie nie spodobało się przewodniczącemu Sojuszu Lewicy Demokratycznej z Wrocławia Bartłomiejowi Ciążyńskiemu, który złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Proweniencja posła SLD zdaje się wszystko wyjaśniać – zanim wstąpił do partii postkomunistów, był działaczem skompromitowanego Ruchu Palikota.
W odpowiedzi na zawiadomienie Prokuratura Rejonowa Wrocław-Stare Miasto oskarżyła Justynę Helcyk o to, że: w dniu 27 września 2015 r. we Wrocławiu publicznie nawoływała do nienawiści wobec nieokreślonej grupy muzułmanów na tle różnic wyznaniowych i rasowych, podczas wygłaszania przemówienia w toku zgromadzenia pod hasłem „W obronie chrześcijańskiej Europy”, tj. o czyn z art. 256 §1 k.k.

Przypomnijmy, że Helcyk podczas manifestacji przytaczała powszechnie znane fakty na temat prześladowania chrześcijan, aktów terroru ze strony islamskich fundamentalistów oraz – niczym rasowa feministka – stawała w obronie deprecjonowanych kobiet. Podobnie jak posłowi Ciążyńskiemu, również i prokurator Justynie Pilarczyk stawanie w obronie godności człowieka i mordowanych chrześcijan najwyraźniej nie przypadło do gustu.
Warto nadmienić, że podobnych do Ciążyńskiego konfidentów są w Polsce dziesiątki. Świadczy o tym fakt, że po wszystkich niewpisujących się w retorykę poprawności politycznej akcjach polskich nacjonalistów ich organizatorzy są ciągani po komisariatach i prokuraturach. Potwierdza to chociażby sama Justyna Helcyk, która po każdej manifestacji we Wrocławiu wzywana jest w charakterze oskarżonego lub świadka.

Interpelacja posła Andruszkiewicza


Justyna Helcyk nie przyznała się do zarzucanego jej czynu, bo zwyczajnie nie miała po prostu do czego. Do końca czerwca sprawą zajmowała się prokurator Justyna Pilarczyk, która „zasłynęła” z umorzenia dwóch dotyczących dyskryminacji chrześcijan postępowań – oddania moczu na wiernych modlących się na wrocławskim rynku oraz deprecjacji chrześcijan podczas haniebnego spektaklu „Golgota Picnic”.

W sprawie oskarżenia oenerowskiej działaczki zareagował poseł Ruchu Kukiz ’15 i stowarzyszenia Endecja Adam Andruszkiewicz, który złożył w Sejmie specjalną interpelację.
– Od dłuższego czasu, w zasadzie od kilku lat, w naszym kraju są prześladowani młodzi patrioci, którzy czynnie wyrażają swój sprzeciw wobec systemu i poprawności politycznej. Prześladowanie polega na ciąganiu po sądach i komisariatach policji. To element nagonki, aby zniechęcić młodych ludzi do aktywności dla dobra Ojczyzny – wyjaśnia powody złożenia interpelacji.
Poseł podkreśla, że do interwencji w ministerstwie zmotywowały go również szykany, jakich sam doświadczył w wyniku zaangażowania się w działalność patriotyczną. Trzy lata temu policja niespodziewanie przeszukiwała mieszkania organizatorów Marszu Niepodległości, w tym posła Andruszkiewicza.
– Uważam, że jeżeli mogę w jakikolwiek sposób pomóc, to będę to czynił. Polska prokuratura powinna zajmować się rozliczeniem wszelkiego rodzaju zdrajców i aferzystów, którzy rządzili w naszym kraju przez ostatnie 27 lat i kradli miliardy złotych, a czego sztandarowym przykładem jest afera reprywatyzacyjna w Warszawie – tłumaczy poseł.

W przedłożonej ministerstwu interpelacji poseł Andruszkiewicz, domagając się zajęcia stanowiska ministerstwa sprawiedliwości w sprawie oskarżenia Helcyk, zawarł następujące pytania:
Jakie konkretnie czyny (wypowiedzi, działania) przypisywane p. Justynie Helcyk prokuratura uznaje za czyn przestępny, bowiem w akcie oskarżenia zawarte są jedynie politycznie poprawne ogólniki (w rodzaju: „odwoływała się do stereotypów”, „szerzyła wrogość do muzułmanów”)?

Na jakiej podstawie prawnej prokuratura uznaje za przestępstwo publiczne wypowiadanie się przeciwko islamistom (radykalnemu islamowi) i przeciwko sprowadzaniu imigrantów do Polski?

Jaki przepis prawa karnego materialnego zakazuje odwoływania się do stereotypów na temat innych grup wyznaniowych lub narodowościowych (tak jak to określono w akcie oskarżenia)? Czy wniesienie aktu oskarżenia w niniejszej sprawie oznacza, że według prokuratury posługiwanie się stereotypami i formułowanie negatywnych osądów na temat muzułmanów jest w Polsce czynem przestępnym?

Czy wszczęcie postępowania karnego w sprawie, w której obiektywne okoliczności wyraźnie wskazują na patriotyczną motywację p. Justyny Helcyk, nie podważa zaufania obywateli do organów wymiaru sprawiedliwości oraz nie stanowi marnotrawienia środków publicznych?

Czy jest możliwe, iż na wszczęcie i prowadzenie postępowania karnego miały wpływ czynniki o charakterze politycznym, a szczególnie nacisk władz miasta Wrocławia oraz lewicowych kręgów politycznych wspierających masowe sprowadzanie imigrantów do Polski?

Jakie skonkretyzowane działania zamierza podjąć minister sprawiedliwości – prokurator generalny, aby wreszcie skończyć z praktyką szykanowania uczestników patriotycznych demonstracji przez Policję i prokuraturę? Jakie działania zostaną podjęte w sprawie p. Justyny Helcyk?

Zawieszenie postępowania


Ministerstwo Sprawiedliwości wskazało, że w sporządzonym przez prokurator Justynę Pilarczyk akcie oskarżenia, opartym o zakłamane artykuły „Gazety Wyborczej” i jej przybudówki „Gazety Wrocławskiej” brakuje przykładów konkretnych wypowiedzi i działań, które wskazywałyby na publiczne nawoływanie do nienawiści wobec nieokreślonej grupy muzułmanów. Krótko mówiąc, zasugerowano, że Pilarczyk wykreowała prawniczego bubla, naruszając tym samym artykuły kodeksu postępowania karnego. A zgodnie z prawem naruszanie prawa przez prokuratora powinno skończyć się dla niego „dyscyplinarką”.

Powyższy brak narusza art. 332 § 1 pkt 2 k.p.k., zgodnie z którym akt oskarżenia powinien między innymi zawierać dokładne określenie zarzucanego oskarżonemu czynu ze wskazaniem sposobu i okoliczności jego popełnienia. Naruszony został nadto § 2 wskazanego powyżej przepisu Kodeksu postępowania karnego, który nakazuje, by w uzasadnieniu aktu oskarżenia prokurator przytoczył fakty i dowody, na których opiera oskarżenia – w odpowiedzi na zapytanie posła Andruszkiewicza pisze Sebastian Chmielewski, p.o. zastępcy dyrektora Departamentu Postępowania Przygotowawczego.

W wyniku rażących błędów zawartych w akcie oskarżenia ministerstwo poleciło prokuratorowi regionalnemu we Wrocławiu przeprowadzenie analizy sprawy Prokuratury Rejonowej Wrocław-Stare Miasto pod kątem zasadności sporządzonego aktu oskarżenia przeciwko Justynie Helcyk. Oznacza to, że na dzień dzisiejszy postępowanie jest w stanie zawieszenia.

Oskarżona nie kryje satysfakcji z faktu, że ministerstwo sprawiedliwości wydało krytyczną opinię w sprawie prowadzonego postępowania.
– Liczyłam na to, że ministerstwo zwróci uwagę na sprawę i absurdalny akt oskarżenia i stanie po stronie prawdy i wartości patriotycznych. Inkryminacja mojej osoby trwa od kilku lat. Jestem regularnie ciągana po sądach i komisariatach, co jest spowodowane moim zaangażowaniem dla dobra Ojczyzny – mówi Justyna Helcyk.
To prawda, jednak należy zachować świadomość, że podobnych spraw toczy się w Polsce o wiele więcej. Wręcz nagminny jest proceder wytaczania niesprawiedliwych procesów przeciwko patriotom, nacjonalistom i katolikom, którzy nie kryją się ze swoimi poglądami, nieidącymi w parze ze zsekularyzowaną narracją mainstreamu, polityką Unii Europejskiej i wciąż utrzymującym w Polsce silną pozycję postkomunistycznym establishmentem.

Krytyczna opinia ministerstwa sprawiedliwości udowadnia, że prokuratura Wrocław-Stare Miasto nie wypełniła swoich obowiązków. Jest ona pewnym sygnałem, że wymiar sprawiedliwości odżegnuje się od dyskryminacji tych, którym leży na sercu dobro narodu polskiego.
– Zarzuty zawarte w akcie oskarżenia zostały sformułowane w sposób błędny i mam nadzieję, że to pozwoli przechylić szalę korzyści na stronę patriotyczną – komentuje Adam Andruszkiewicz.
Poseł Ruchu Kukiz ’15 uważa, że odpowiedź ministerstwa może wskazywać na fakt, że wrocławska prokuratura stawiała zarzuty pod jakieś polityczne dyktando. Wydaje się to być bardzo możliwe, zważywszy, że artykuł 256 k.k. to casus prawny, pozwalający na wyłapywanie „niepoprawnych politycznie” wrogów zgodnie z zasadą „dajcie człowieka, a znajdę na niego paragraf”.
– Wykorzystuje się go do tego, by politycznemu przeciwnikowi po prostu zamknąć usta. Już dawno powinien zostać wykreślony lub poprawiony – mówi o art. 256 k.k. jeden z wrocławskich prokuratorów, prosząc przy tym, by nie publikować jego nazwiska.

Ministerstwo po stronie patriotyzmu


Ministerstwo ucina zawarte w interpelacji spekulacje, jakoby prokuratura partycypowała w szykanowaniu młodych patriotów. Takie stanowisko można wytłumaczyć dyplomatycznymi względami, ponieważ nie ma żadnych wątpliwości, że oskarżenie Justyny Helcyk jest symbolem nagonki na tych, którzy starają się być młotem na polityczną poprawność w Polsce i Kościele. Poseł Andruszkiewicz, któremu należy zawdzięczać interwencję ministerstwa w tej sprawie, twierdzi, że nakładana na młodych Polaków infamia nie zniechęci ich na drodze dalszej patriotycznej działalności.

Polacy mają przekorną naturę. Jeżeli coś nam się zakazuje i próbuje zniechęcić, my tym bardziej będziemy zdeterminowani do walki. Tym samym w pewnym sensie wyświadczają nam przysługę, jednak nie możemy cieszyć się z przysług kosztem konkretnych osób – mówi poseł ze stowarzyszenia Endecja.
Odpowiedź na interpelację Andruszkiewicza daje realne nadzieje, że sprawa koordynatora ONR zakończy się sukcesem. W innym wypadku poseł zapowiada, że dołoży wszelkich starań, by Justyny Helcyk nie dosięgła niesprawiedliwość. Gdyby jednak tak się stało, poseł deklaruje wystosowanie wniosku do Prezydenta RP Andrzeja Dudy o ułaskawienie.

To jeszcze nie zwycięstwo!


Opinia resortu zdaje się dowodzić, że polski wymiar sprawiedliwości, kierowany przez Zbigniewa Ziobrę i Patryka Jakiego, przechodzi powolny renesans. Z tą opinią zgadza się również Justyna Helcyk, która – po interwencji ministerstwa sprawiedliwości – liczy na pozytywne rozpatrzenie swojej sprawy przez prokuratora regionalnego we Wrocławiu. Jednak hipotetyczne uniewinnienie nie rozwiązuje ogólnopolskiego problemu szykanowania narodowej młodzieży, będącego pokłosiem postkomunistycznej proweniencji zdecydowanej większości przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości Polsce.

Degeneracja środowisk prawniczych, które do tej pory nie zostały zlustrowane, potęguje się od ponad pół wieku, dlatego oczyszczenie ich z komunistycznej schedy wymaga wielu lat zdeterminowanych działań. Nękające polskich nacjonalistów prokuratury w całej Polsce winny przejść proces radykalnej i bezkompromisowej naprawy, ponieważ wbrew zapewnianiu resortu Ziobry wciąż ulegają politycznym wpływom – komentuje koordynator Brygady Dolnośląskiej ONR.

Sprawa Justyny Helcyk może się różnie potoczyć, zaś krytyczną opinię ministerstwa wobec przedstawionego jej aktu oskarżenia trudno nazwać jakimkolwiek zwycięstwem. To jedynie skromna jaskółka, ale być może zwiastująca wiosnę w polskim wymiarze sprawiedliwości! Nie wolno nam uśpić czujności i uznać, że zarówno sprawa szykanowania nacjonalistów, jak i postkomunistyczne tendencje w polskiej prokuraturze stały się historią. Wciąż jesteśmy na wojnie o sprawiedliwość społeczną. Skutecznym orężem zdaje się być informowanie ministerstwa o komunistycznych popłuczynach, z jakimi spotkać się można w sądach, zwłaszcza że w większości samorządów wciąż rządzi lewactwo lub ludzie powiązani z Platformą Obywatelską. Na pytanie o to, kto nadal naciska na rejonowe i okręgowe prokuratury, żeby podejmowały w sprawach działalności polskich nacjonalistów działania takie jak w przypadku Justyny Helcyk, każdy musi odpowiedzieć sobie sam.


© ks. Jarosław Gluziński
5 października 2016
źródło publikacji: „Nasz temat: Ministerstwo Sprawiedliwości interweniuje w sprawie Justyny Helcyk”
www.warszawskagazeta.pl







Ilustracja © Justyna Helcyk / archiwum prywatne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz