
Reakcja resortu zdaje się dowodzić, że wymiar sprawiedliwości rzeczywiście przechodzi swoisty renesans, co z pewnością doprowadzi lewaków do białej gorączki. Jednak nie można uśpić uwagi i okrzyknąć zwycięstwo, gdyż sprawa Justyny Helcyk w żadnym wypadku nie jest przesądzona, a na prokuratorskich stanowiskach w gronie porządnych ludzi są także starzy czerwoni aparatczycy.
Według aktu oskarżenia Justyna Helcyk miałaby się dopuścić kryminalnego czynu 27 września ub.r., wygłaszając przemówienie na kilkutysięcznej manifestacji „W obronie wartości chrześcijańskich” we Wrocławiu.
