UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Trybunałem w rząd

Felieton radiowy Stanisława Michalkiewicza:

Szanowni Państwo!

Wprawdzie teoria spiskowa jest potępiana przez mądrych, roztropnych i przyzwoitych, ale właśnie dlatego jest potępiana, że przy jej pomocy można wyjaśnić różne sprawy, w inny sposób niemożliwe do wyjaśnienia. Od teorii bowiem nie można wymagać zbyt wiele; wystarczy, żeby nie była wewnętrznie sprzeczna, no i przede wszystkim – żeby wyjaśniała różne tajemnicze zjawiska. Na przykład bez odwołania się do mojej ulubionej teorii spiskowej niepodobna wyjaśnić, dlaczego Niemcy, lobby żydowskie, a nawet Stany Zjednoczone, tak się przejmują stanem demokracji i praworządności w naszym nieszczęśliwym kraju. W takiej na przykład Arabii Saudyjskiej demokracji nie ma ani na lekarstwo, a nikt z tego powodu nie robi jej wyrzutów.
Przeciwnie – Stany Zjednoczone uważają Arabię Saudyjską za swoją najukochańszą duszeńkę. Przecież nie dlatego, że nie ma tam demokracji, tylko z jakiegoś innego powodu. Na przykład – że Arabia Saudyjska nie tylko sprzedaje ropę naftową, ale w dodatku za uzyskane z tej sprzedaży pieniądze kupuje od Stanów Zjednoczonych broń, przekazując ją potem rozmaitym bezbronnym cywilom, którzy dzięki temu mogą walczyć o pokój i o zwycięstwo demokracji - na przykład z tyranem syryjskim.



Dlaczego syryjski tyran jest zły, a saudyjski dobry – tego bez odwołania się do teorii spiskowej wyjaśnić niepodobna, podobnie jak niepodobna wyjaśnić przyczyn zainteresowania Niemiec, lobby żydowskiego i Stanów Zjednoczonych sytuacją Trybunału Konstytucyjnego w naszym nieszczęśliwym kraju. Na przykład za Gierka nie było u nas Trybunału Konstytucyjnego, a Stany Zjednoczone, Niemcy, nie mówiąc już o Żydach, udzielały Polsce kredytów, podobnie zresztą, jak Związkowi Sowieckiemu, chociaż tam nie było Trybunału Konstytucyjnego jeszcze bardziej niż u nas. Tymczasem teraz słyszymy, że bez Trybunału Konstytucyjnego USA nie będą mogły się z nami przyjaźnić. I dopiero na gruncie teorii spiskowej okazuje, że nie chodzi tu o żaden Trybunał, bo pełni on tylko rolę pałki, której zarówno Niemcy, lobby żydowskie, no i oczywiście – Stany Zjednoczone używają do dyscyplinowania obecnego rządu w Polsce. Gdyby nie było Trybunału Konstytucyjnego, to znalazłyby jakąś inną pałkę, zgodnie z porzekadłem, że kto chce psa uderzyć, ten kij znajdzie.

A dlaczego Stany Zjednoczone próbują używać tej pałki do dyscyplinowania aktualnego rządu w Polsce? A dlatego, że po 18 czerwca ubiegłego roku przyjęły od najważniejszych ubeckich dynastii w Polsce, podżyrowaną przez ubeków izraelskich ofertę pomocy w utrzymywaniu w ryzach mniej wartościowego narodu tubylczego w zamian za możliwość kontynuowania okupacji naszego nieszczęśliwego kraju i pasożytowania na zasobach obywateli. Wprawdzie w związku z ponownym objęciem Polski amerykańską kuratelą Stany Zjednoczone wciągnęły Prawo i Sprawiedliwość na listę swoich, powiedzmy eufemistycznie – faworytów, ale wciągnęły na nią również starych kiejkutów. Z punktu widzenia potrzeb aktywnej amerykańskiej polityki w Europie Wschodniej PiS jest znakomitym kandydatem na dywersanta, bo bardziej nie lubi Rosji, niż kocha Polskę, a z kolei stare kiejkuty są jeszcze wygodniejsze, bo za napiwek zrobią wszystko, co im się każe i nie trzeba wobec nich udawać nie tylko partnerstwa, ale nawet przyzwoitości. Ponieważ na liście faworytów Amerykanie umieścili i PiS i stare kiejkuty, mamy w Polsce polityczną wojnę, którą można nazwać II wojną o inwestyturę. Gdyby tak nie było, gdyby stare kiejkuty nie zostały wpisane na listę amerykańskich faworytów, żadnej wojny by nie było, a każdy ubek ratowałby skórę na własną rękę. Ponieważ jednak są, to Amerykanie przy pomocy dyscyplinowania rządu pałką Trybunału Konstytucyjnego utrzymują między swymi faworytami równowagę, zgodnie z zasadą divide et impera to znaczy – dziel i rządź.

Niestety Polska na tym traci, bo rząd zmuszony do rywalizacji ze starymi kiejkutami o względy Naszego Największego Sojusznika, nie jest w stanie uzyskać dla Polski korzyści w zamian za udostępnienie Stanom Zjednoczonym polskiego terytorium dla potrzeb amerykańskiej rozgrywki z Moskalikami. Ponieważ Polska w razie czego ryzykuje zniszczeniem swego terytorium, Stany Zjednoczone powinny jej za jego udostępnienie odpowiednio wynagrodzić. Ale stare kiejkuty gotowe są udostępnić terytorium Polski za napiwek, więc w tej sytuacji i rząd nie tylko musi zadowalać się błyskotkami w rodzaju „rotacyjnej obecności” symbolicznego amerykańskiego kontyngentu, ale w dodatku musi też cierpliwie znosić ciosy pałką z Trybunału Konstytucyjnego. To wszystko łatwiej nam zrozumieć dopiero na gruncie teorii spiskowej i dlatego właśnie jest ona potępiana przez wszystkich mądrych, roztropnych i przyzwoitych, co to rozpoznają się po zapachu.

Mówił Stanisław Michalkiewicz


© Stanisław Michalkiewicz
9 marca 2016
źródło publikacji:
www.michalkiewicz.pl
☞ WSPOMÓŻ AUTORA



Ilustracja i wideo © Radio Maryja / youtube

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2