UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

My, żydokomuna!

Wynurzenia polskojęzycznego Żyda odgrażającego się Polakom i całemu światu, jakie niedawno osobiście opublikował w sieci. Nie wiemy, czy ów osobnik był pijany, czy też pod wpływem innych środków odurzających, jednak z uwagi na duże zasoby śmiechu wartych idiotyzmów w opublikowanym przez niego materiale przytaczamy jego wypociny w całości.
Jasio zdaje się nie zauważył, że okres gdy Żydzi byli zawsze najważniejsi i zawsze ponad wszystko skończył się już nawet w Ameryce... [C.S.]



My, żydokomuna, dzieci rozśpiewanych chasydów, biednych krawców, bogatych bankierów i podłych ubeków, pamiętamy naszych żydowskich przodków i nie wypieramy się ich, ale chcemy innego świata niż ten, w którym żyli i który tworzyli. Świata bez strachu, nienawiści, ciemnoty i nędzy.

Chcemy świata należącego do wolnych ludzi, którzy wraz ze swymi dziećmi mogą normalnie żyć, dzięki pracy swych rąk i umysłów. Świata bez nędzy, wyzysku i bezczelnych bogaczy pociągających za sznurki władzy i pogardzających tymi, którzy są sprawcami ich bogactwa.

Wierzymy, że nadejdzie czas, kiedy braterstwo i siostrzaństwo wszystkich ludzi, wszystkich mężczyzn i kobiet, wszystkich ras i narodów, wspólnot religijnych i obywatelskich zwycięży pogardę, nienawiść, egoizm i wojnę. Dajemy sobie prawo do aktywnego działania na rzecz powszechnego pokoju i zgody pośród narodów świata. Miłość i dobro nie zwyciężają bowiem same – trzeba o nie walczyć. Stawiać opór, gdy zło napiera z bagnetami, oraz iść ławą nieuzbrojonej masy, gdy zło okopie się na swoich pozycjach, obłudnie strojąc się w „konserwatywne wartości” i „tradycyjny porządek”, by bronić przywilejów aroganckiej plutokracji i oligarchii.

Rozbijemy reakcyjny, antyludowy i antydemokratyczny sojusz cynicznych kapitalistów, usłużnych kapłanów i autokratów, przebranych w szatki demokratów, podstemplowany przez skorumpowanych generałów. Kapitalistyczno-militarny kompleks, cynicznie posługujący się ideologią konserwatywną i nacjonalistyczną, wciąż działa – na poziomie narodów i na poziomie międzynarodowym. Wciąż jeszcze masy uwodzone są mirażami łatwej konsumpcji i trzymane w posłuszeństwie za pomocą niegodziwych technik ideologicznej manipulacji. Frustracja i niezadowolenie z powodu niesprawiedliwości społecznej, biedy i braku wolności topione są przez nacjonalistyczne reżimy w falach złych emocji – szowinistycznej pychy, lęku i wrogości wobec „obcych”.

Ideologia nacjonalistyczna odpowiada za wojny, pogromy i Holokaust – pomni kaźni naszych rodziców i dziadków, będziemy zwalczać faszyzm, rasizm i nienawiść narodową w każdej postaci i wszędzie na świecie. Także w Polsce. Także w Izraelu. Sojusz brutalnego kapitalizmu, militaryzmu i autorytaryzmu z reakcyjną ideologią i opium nacjonalizmu wciąż dominują w wielu częściach świata, depcąc ludzką godność i tłamsząc wolność. Ten sojusz żyje z ciemnoty, lęku i resentymentu, które utrzymuje pośród swoich ofiar. Wewnętrzną swą logiką nieuchronnie prowadzi do waśni narodowych i konfliktów zbrojnych na tle rywalizacji ekonomicznej różnych grup oligarchów. Będziemy ten sojusz zwalczać, bez względu na to, czy „panami świata” okażą się Amerykanie, Rosjanie, Chińczycy, Arabowie czy Żydzi. Ludzkość musi wyrwać władzę nad światem z rąk wielkich międzynarodowych oligarchów. Tylko uniwersalne, internacjonalistyczne działania mogą doprowadzić do upadku globalnej „zmowy” bonzów światowego systemu wyzysku i ucisku. Choć nieporównanie słabsza niż choćby pół wieku temu, owa niespisana nigdy, systemowa „zmowa” wciąż jeszcze działa, niszcząc wolność i sprawiedliwość społeczną na całych połaciach naszego globu. Do czasu!

Żadne tradycje nie mogą usprawiedliwiać autorytarnych rządów, przymusu religijnego ani oligarchii. Są tradycje warte kontynuowania i tradycje złe, które już zmieniliśmy (jak niewolnictwo, przywileje z urodzenia i nierówność płci) i które nadal będziemy zmieniać. W wolnym świecie konstytucja i władza publiczna stoją na straży swobody kultywowania wszelkich wolnych od przemocy tradycji i obyczajów, ale pod warunkiem, że ani większość, ani mniejszość nie będzie starała się narzucić ich wszystkim obywatelom. Szanujemy wiarę i przekonania różnych ludzi, nawet jeśli wzajemnie oni nie potrafią się szanować. Jednakże nie pozwolimy, by światem na nowo owładnęły wojny wywoływane przez religijnych fanatyków, przekonanych o swej misji nawracania całej ludzkości na jedyną prawdziwą wiarę.

Świat wiele wycierpiał z powodu niegodziwego sojuszu kapłanów różnych wyznań z władzą polityczną i ekonomiczną. Przez tysiąclecia kapłani, w tym żydowscy, utrzymywali narody w poczuciu, że ucisk od którego cierpią, jest koniecznością i bożą wolą. Mamili ich obietnicami zadośćuczynienia „na tamtym świecie”, by tym skuteczniej podporządkować ich systemowi zniewolenia i wyzysku, tak charakterystycznego dla europejskiego średniowiecza, a nieobcego i późniejszym epokom. Ciemnota i analfabetyzm przez długie stulecia pomagały tłamsić w narodach świadomość własnego położenia i wszelkie wyzwoleńcze aspiracje. Gdy już jednak aspiracje te dochodziły do głosu, tępiono je bez litości. To się zmieniło. Nadal jednak musimy czuwać, by religijne obietnice i religijna kontrola sumień nie przyczyniały się zniewolenia umysłów. Każdy ma prawo do religii, ale jednocześnie każdy ma prawo do wiedzy o ciemnych stronach religii i niecnym użytku, jaki czynili z niej przez stulecia możni tego świata.

Wierzymy w demokrację opartą na konstytucji gwarantującej niezbywalne wolności i prawa wszystkim obywatelom bez różnicy płci, pochodzenia i tożsamości kulturowej oraz na polityce społecznej gwarantującej każdemu chleb i szkołę, aby mógł ze swych praw korzystać i swoim życiem kierować.

Wierzymy w naukę i postęp, szanując prawo każdego do religii i tradycji, które dobrowolnie przyjął i kultywuje. Odrzucamy jednak wszelki ideologiczny przymus, poza jednym – wolność każdego człowieka do życia po swojemu musi być chroniona jako centralna wartość porządku konstytucyjnego, podobnie jak równość wszystkich obywateli wobec prawa i zakaz dyskryminowania kogokolwiek z powodów rasowych, światopoglądowych, seksualnych i innych.

Odrzucamy wszystkie reżimy oparte na pysze, poczuciu wyższości własnego narodu nad innymi, lęku przed obcymi, mnożeniu pretensji i roszczeń wobec sąsiadów, a zwłaszcza na łamaniu praw człowieka i zasad demokracji. Nie podoba nam się większość państw, w których żyjemy – i właśnie dlatego, że jesteśmy patriotami, chcemy je zmieniać. Jako Żydzi, bardziej lub mniej identyfikujący się z żydostwem, lecz nigdy się go niezapierający, życzymy dobrze Izraelowi. Jednak chcemy, by stał się krajem sprawiedliwości społecznej, świeckim i wolnym od państwowego nacjonalizmu. Popieramy lewicę izraelską i aspiracje wszystkich grup etniczno-religijnych do równych praw z Żydami. Jednocześnie stanowczo potępiamy terroryzm i nienawistne wobec Żydów ideologie wrogich Izraelowi nacjonalizmów – arabskiego, perskiego i innych.

Żydokomuna działa na całym świecie dla tych samych uniwersalnych celów etycznych i politycznych. Działając w Polsce, wspieramy polską demokrację oraz ducha wolności i równości, przeciwko uroszczeniom ciasnego i agresywnego nacjonalizmu oraz klerykalizmu. Wierzymy w silną obywatelską Polskę, praworządną, otwartą na świat, niebojącą się różnorodności narodów, obyczajów, konfesji i stylów życia. Prawdziwie wolne społeczeństwa nie obawiają się utraty swej tożsamości z powodu otwartości na świat w całym jego bogactwie. Pragniemy Polski szczerze zaangażowanej we wspólne życie Europy i świata, zatroskanej wspólnymi problemami i wyzwaniami społeczeństw naszego kontynentu i całego globu, Polski nieizolującej się od świata i niezamykającej w ciasnocie narodowych egoizmów, urazów i kompleksów.

Wiemy, że nasi żydowscy przodkowie byli w większości biedni i ciemni. Mimo to szanujemy ich, bo są to nasi przodkowie. Żal nam z powodu prześladowań, które spotykały ich przez stulecia. Wyszliśmy z ich świata, by tworzyć świat, w którym nigdy więcej nikt nie będzie na nikogo pluł i nikogo zabijał dlatego, że jest Żydem, Murzynem albo Arabem. Żydzi byli wyrzutkami społeczeństw. Żeby nigdy więcej tak już nie było – staliśmy się tym, kim jesteśmy, czyli żydokomuną. Pamiętamy, skąd wyszliśmy i co jesteśmy winni rodzicom i dziadkom. Zawsze i wszędzie zwalczać będziemy rasizm, zwłaszcza zaś antysemityzm – także ten zakamuflowany i wypierający się samego siebie.

Dzięki działalności milionów ludzi dobrej woli, w tym również żydokomuny, świat, w którym żyjemy, bliższy jest niż kiedykolwiek wcześniej ideałom wolności, równości, demokracji i przyjaźni między narodami. Chociaż lepszy dziś niż sto, dwieście, trzysta lat temu, świat nie jest nawet w połowie drogi do stanu braterstwa i trwałego pokoju, a co więcej, wydaje się ostatnio z drogi tej zstępować.

Ale my się nie ulękniemy ani nie damy zniechęcić. Wielu z nas to ludzie słabi i marni, ale w swej masie my, żydokomuna, jesteśmy potęgą. Niechaj drżą przed nami faszyści wszystkich nacji! Z wami być może są wasi bogowie i wasi generałowie. Z nami są łagodne i mężne serca ludzi dobrej woli na całym świcie. Faszyści, a w tym faszyści przebrani za komunistów, może i wciąż jeszcze w jakimś stopniu rządzą światem, ale gdy tylko interes ich do tego skłoni, sami skoczą sobie do gardeł. Wojna jest waszym przeznaczeniem. Naszym przeznaczeniem jest zaś pokój. Jesteśmy straszliwą międzynarodówką sił dobra. Faszyści wszystkich narodów, strzeżcie się „żydokomuny” wszech nacji i krajów!


© Jan Hartman
14 marca 2016
źródło publikacji: „Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne”
www.polityka.pl




Ilustracja autora (prawdopodobnie od lewej on sam z innym Żydem, komunistycznym ścierwem Jerzym Urbanem

4 komentarze:

  1. Niedawno Passent, teraz rzeczywiście „wypociny” Hartmana (na które tylko zmarnowałam czas)... wystarczy już tych polskojęzycznych Żydów, Polaków nagle zabrakło czy co?
    Zawsze mieliście dobre, wybrane artykuły, ale ostatnio trochę dziwaczejecie. Jeśli zaczniecie publikować teksty tego koszernego świniaka Urbana to przestanę tu zaglądać!
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniamy panią, że naszych stron nigdy nie splugawią żadne bazgroły autorstwa tego - jak sama Pani celnie go nazwała - koszernego świniaka.
      Z pozdrowieniami,
      ITP

      Usuń
  2. Nie znam autora, nic o nim nie wiem i po przeczytaniu jego naiwnego tekściku nawet nie chcę wiedzieć, ale wydaje się, że w młodości musiał wychowywać się na "dziełach zebranych" towarzysza Lenina.

    OdpowiedzUsuń
  3. przeciesz samiec świni to knur! nazywajcie urbana po imieniu

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2