WIADOMOŚCI NIE OBESRANE = żadnych GW, TVN i im podobnej sraczki medialnej

OSTRZEŻENIE: NINIEJSZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, OBYWATELOM UB, KOMUNISTOM, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACTWU I INNYM DEWIANTOM I ZBOCZEŃCOM SEKSUALNYM.

Ostatnia wojna z mułmananami? Odsiecz wiedeńska.

Zwycięski król Jan III Sobieski dyktuje swój sławny list do papieża i królów Europy. Wiedeń, 11 września 1683
Ponad 300 lat temu, w 1683 roku, Muzułmanie po raz ostatni (jak dotąd...) próbowali podbić Europę i siłą zmusić Europejczyków do wiary w Allaha.
Trzystutysięczna armia Imperium Otomańskiego pod dowództwem wezyra Kara Mustafy dotarła aż do murów Wiednia, gdzie zostali ponownie rozgromieni przez sprzymierzone wojska europejskie pod wodzą króla Polski, Jana III Sobieskiego.
Główną rolę odegrali w tej bitwie nasi skrzydlaci husarzy, którzy swoim atakiem - trwającym raptem pół godziny - rozbili główne siły muzułmańskie i zajęli ich obóz. Muzułmanie włącznie z wezyrem Kara Mustafą rozpierzchli się w panice, a polskim wojskom przypadły w udziale ogromne łupy całego bogato wyposażonego obozu tureckiego, a nawet kilka haremów pozostawionych na pastwę losu przez uciekające w popłochu wojska Imperium Osmańskiego.

Król Jan III Sobieski przybywa z odsieczą pod Wiedeń
Oczywiście król Jan III Sobieski osobiście dowodząc atakiem husarii nie byłby w stanie tego dokonać, gdyby nie współpraca i wspólny wysiłek wszystkich wojsk Świętego Przymierza - przede wszystkim Austriaków, Niemców i Polaków, ale także niewielkich sił z innych nacji europejskich, którzy nieraz wręcz samobójczo atakowali podczas trwającej 12 godzin bitwy po to, aby - zgodnie z planem Sobieskiego - polska artyleria i husaria mogły niewykryte przedrzeć się przez las na górę Kahlenberg, skąd nastąpił sławetny atak husarii.

Jeszcze tego samego dnia król Jan III Sobieski spod namiotu pokonanego wezyra wysłał list do papieża Innocentego XI w Rzymie i innych królów Europy składający się tylko z czterech słów: "Venimus, vidimus: Deus vincit" ("Przybyliśmy, zobaczyliśmy: Bóg zwyciężył").
Król parafrazował samego Juliusza Cezara, który po równie błyskawicznym zwycięstwie z ogromnymi siłami perskimi w 46 roku przed Chrystusem napisał krótko do Senatu w Rzymie: "Veni, vidi, vici" (Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem). Parafraza ta była chyba jedyną rzeczywiście godną zwycięskiego Sobieskiego, nie na darmo zwanego "Lwem Lechistanu" przez Turków.

Raptem 89 lat później to samo Cesarstwo Austriackie, uratowane wcześniej przez Polaków, wraz z Niemcami i Rosją rozpoczęło rozbiory Polski i doprowadziło do zniknięcia Rzeczyspolitej na ponad wiek. Natomiast Turcja kilka lat później została już ostatnim i jedynym krajem na świecie, który nigdy nie uznał rozbiorów Polski...


DeS
Wrzesień 2014
© Digitales Scriptor


P.S.
Po trzecim, ostatecznym rozbiorze, po którym Polska przestała istnieć w 1795 roku, sułtan turecki zabronił zburzenia budynku polskiej ambasady, oficjalnie zamykając ją jedynie na klucz, który odtąd przechowywano w skarbcu. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości ostatni sułtan turecki oddał ten sam klucz przybyłemu do niego Ambasadorowi Polski...
Według niektórych historyków, gdy na dworze sułtańskim wydawano przyjęcia dla ambasadorów, zawsze pozostawiano wolne miejsce dla (oczywiście nieobecnego) polskiego posła. Sułtan zaś, pomimo wściekłości i oficjalnych sprzeciwów ambasadorów Austro-Wegier, Niemiec i Rosji, gdy wszyscy już zasiedli przy stole, głośno zadawał to samo pytanie: „A gdzież to jest poseł Lechistanu?”.


Wikipedia - Bitwa o Wiedeń (polski)



Atak husarii polskiej
Obrona Wiednia
Wojska polskie wracają z łupami i jasyrem
Tablica pamiątkowa na Kahlenbergu
Tablica pamiątkowa w Wiedniu z 1983 roku





POWYŻSZY ARTYKUŁ ZOSTAŁ PRZYWRÓCONY Z KOPII ZAPASOWYCH, Z TEGO POWODU FORMATOWANIE ARTYKUŁU LUB ILUSTRACJI MOŻE NIE PASOWAĆ DO FORMATU TEGO BLOGU. NIEKTÓRE ILUSTRACJE MOGĄ BYĆ OBECNIE NIEDOSTĘPNE.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz