WIADOMOŚCI NIE OBESRANE = żadnych GW, TVN i im podobnej sraczki medialnej

OSTRZEŻENIE: NINIEJSZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, OBYWATELOM UB, KOMUNISTOM, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACTWU I INNYM DEWIANTOM I ZBOCZEŃCOM SEKSUALNYM.

Zabawy z ogniem na beczce prochu – ciąg dalszy

        Oglądając zachowanie „polskich” parlamentarzystów tzw. „opozycji” skandujących monotonnie „Donald Tusk!” podczas gdy prezes Jarosław Kaczyński woła „Polska! Polska!” natychmiast przypomniały mi się obrazki z filmów o Edwardzie Gierku, za którym także skandowano „Gierek! Gierek!” - nawet wówczas, gdy towarzysz Edward próbował zmienić to na „Partia! Polska!”... Wszyscy chyba nadal pamiętamy, jak ta „bezgraniczna miłość” dla towarzysza Gierka dla niego się skończyła.
        Oczywiście nie przyrównuję niniejszym Donka Tuska do Edwarda Gierka, nie śmiałbym aż tak ubliżać pamięci tego ostatniego, który był co prawda socjalistą, ale przede wszystkim Polakiem, a dla Tuska przecież „polskość to nienormalność”, więc Polakiem jest on jedynie formalnie i z musu (gdyż tutaj się niestety urodził). O przymiotach osobistych i kulturalnych, a zwłaszcza politycznych - nawet nie będę wspominać, bo to byłoby jakby przyrównywać neandertalczyka do wykształconego człowieka współczesnego (nie ubliżając homo neanderthalensis).
Przy tym najśmieszniejsze w takim przyrównaniu jest to, że Donek T. podobno posiada wyższe wykształcenie, a pan Gierek był tylko zwykłym robotnikiem... ale to już osobna historia.



        Ponowny wybór Tuska był zaskoczeniem tylko dla nieuważnych obserwatorów europejskiej sceny politycznej. Pomimo, że z przykrością muszę stwierdzić, iż nie pomyliłem się w mych prognozach na 2017 rok z wyborem Tuska na drugą kadencję prezydentury UE, to jednak wolałbym się mylić. Albowiem ponowny wybór Tuska najdobitniej świadczy o tym, że lewactwo europejskie w najbliższym czasie nie popuści Polsce pod rządami PiS i możemy jedynie spodziewać się kolejnych prób przewrotu w kraju po to, „aby było tak jak było”. A kolejne 2-3 lata takiego awanturnictwa pseudopolitycznego - jak to obserwowaliśmy przez cały 2016 rok - Polska może nie przetrwać, gdyż nie tylko lewacka agresja wzrasta na coraz wyższe poziomy, przekraczając już wszelkie normy (np. nawoływaniem do zamordowania Jarosława Kaczyńskiego - oczywiście nieoficjalnie), ale  też dlatego, że nawet demokratycznie wybrane władze i ludzie z PiS mają już nerwy napięte do granic wytrzymałości (szczególnie po grudniowej próbie puczu) i wielu domaga się już jak najostrzejszych reakcji na rozróby tzw. „opozycji”. Siedzimy po prostu nadal na tej samej beczce prochu, którą zarówno rezydenci miejscowych ekspozytur, jak i całkiem jawne siły zagraniczne próbują podpalić.
W takiej sytuacji nawet najdrobniejsza iskra może spowodować wybuch, czego polskojęzyczne lewactwo z tzw. „opozycji” wyczekuje przecież jak kania dżdżu...


© DeS
(Digitale Scriptor)
9 marca 2017
specjalnie dla: Ilustrowany Tygodnik Polski ☞ tiny.cc/itp2





Ilustracja © brak informacji
Wideo © domena publiczna / gazeta.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz