WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Cichy upadek Republiki Weimarskiej

Republika Weimarska której nikt nie lubił, choć miała swoich beneficjentów upadała przez kilka lat. To dlatego okazało się, że nie ma kto jej bronić wtedy, gdy ją formalnie wymazano.

Republika Weimarska upadała, gdyż przestała realizować czyjekolwiek interesy. Zapomniano, że jeśli nie ma określonych definicji wspólnego dobra, demokracja jest pusta. Tam, gdzie nie ma takich definicji nie ma też demokratów, którzy jej będą bronić. A gdy nie ma demokratów kończy się demokracja.

Nasza III RP upada od 2006 roku. Pierwsze rządy PiS odeszły od definiowania dobra wspólnego a rządząca dwie kadencji PO nie podjęła trudu, by to dobro zdefiniować. Nie tylko nie wzmacniała nawet formalnej demokracji lecz podejmowała nerwowe ruchy by utrzymać wpływ na część instytucji władczych, po przewidywanej porażce w wyborach parlamentarnych.

To PO utrzymywała fasadowość urzędu Prezydenta, dzięki czemu funkcja strażnika konstytucji przestała mieć znaczenie.

To PO kontynuowało odziedziczony po pierwszym PIS-ie zwyczaj nie konsultowania zmian prawnych albo konsultowania ich w sposób zakładający nieistotność opinii wyrażanych w konsultacjach.

To PO utrzymała i hojnie łożyła na istnienie IPN, swoistego Ministerstwa Prawdy nie tylko historycznej ale i współczesnej.

Świadomie lub nie PO wkładała przygotowała pętlę na szyje III RP, której przecież była i protektorem i beneficjentem. Tolerowała nacjonalistów i promowała politykę historyczną wymyśloną przez PIS. Politykę obłaskawiania nacjonalizmów i ksenofobii nazywaną nowym patriotyzmem. Liderzy PO nie tylko sprawiali wrażenie, jakby nie uczyli się w szkole historii ale jakby nie uczyli się niczego.

Z niemocy PO narodziła się Nowoczesna o której można powiedzieć tylko tyle, że jej liderzy uczyli się jeszcze mniej. I nawet jeśli niektórym trudno odmówić dobrych intencji to i tak trafią gdzie zwykle trafiają dobre intencje. Do oceanu niepamięci.

O losie Republiki Weimarskiej przesądziła armia, Prezydent z tęsknotami za cesarstwem oraz zorganizowane bojówki – Brunatne Koszule (SA). I wielki wódz.

Czy kogoś dziwi aktywność Ministra Obrony w podporządkowaniu Dowództwa Sił Zbrojnych oraz w tworzeniu uzbrojonych jednostek – no właśnie czego? Obrony terytorialnej? Gwardii Narodowej? Czy już jakiego koloru będą nosili koszule jej członkowie?

A jeśli uda się mu zrealizować plany. To jakie noce nas czekają? Bezsenne czy szklane ? Czy jeszcze inne. Wzory postępowania będą dalej węgierskie czy może bardziej tureckie? Czy też wprost historyczne?

Najpierw przyszli po komunistów,
ale się nie odezwałem,
bo nie byłem komunistą.

Potem przyszli po socjaldemokratów
i nie odezwałem się,
bo nie byłem socjaldemokratą.

Potem przyszli po związkowców,
i znów nie protestowałem,
bo nie należałem do związków zawodowych.

Potem przyszła kolej na Żydów,
i znowu nie protestowałem,
bo nie byłem Żydem.

Wreszcie przyszli po mnie,
i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną.

Als die Nazis die Kommunisten holten,
habe ich geschwiegen;
ich war ja kein Kommunist.

Als sie die Sozialdemokraten einsperrten,
habe ich geschwiegen;
ich war ja kein Sozialdemokrat.

Als sie die Gewerkschafter holten,
habe ich nicht protestiert;
ich war ja kein Gewerkschafter.

Als sie die Juden holten,
habe ich nicht protestiert;
ich war ja kein Jude.

Als sie mich holten,
gab es keinen mehr, der protestierte. (niem.)” *

Autor tych słów Martin Niemöller, był zawodowym wojskowym, pastorem, niemieckim nacjonalistą, stałym wyborcą NSDAP, aż do roku 1933. Długo trwało nim doszedł do pacyfizmu i tolerancji i solidarności. Zmieniły go zapewne Sachsenhausen i Dachau oraz to że myślał i wyciągał wnioski.

Nie da się zrozumieć współczesności bez poznania jej przyczyn, Nie da się jej zmienić bez zmiany własnego myślenia. Nie da się współtworzyć lepszego jutra bez odrzucenia historycznych resentymentów. Inaczej republiki będą upadać. Bez końca.


© Adam Jaskow
5 listopada 2016
źródło publikacji:
www.obserwatorpolityczny.pl





* źródło: Der Weg ins Freie, 1946, za: Wikipedia / http://pl.wikiquote.org/wiki/Martin_Niem%C3%B6ller
Ilustracja © brak informacji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz