UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.

„Róbta co chceta” (ale tylko to, co jest politycznie poprawne)

Ponownie rozpoczyna się słynący z „tolerancji” (oczywiście tylko dla wszystkiego, co nienormalne) „Przystanek Woodstock” - czyli agitka politycznej poprawności, podebrana Festiwalowi Muzyki z Jarocina kilka dekad temu przez niejakiego Owsiaka. Główne atrakcje (poza muzyką dla normalnych) to taplanie się w błocie („superfan!”, jak to opisują w języku polskawym różnej maści gęgacze) i tym podobne idiotyzmy w sam raz na poziomie inteligencji „nowoczesnych” matołków, natomiast „wyższą kulturę” będą reprezentowały Wielce Wybitna Polewaczka Wody straży pożarnej oraz wybory Miss Mokrego Podkoszulka dla podniety nastoletnich chłopców.
Po prostu raj dla każdego ćwierć-niedorozwiniętego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2