Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

Wielka Brytania zerwała z Unią

Unia Europejska zapłaciła bardzo wysoką cenę za arogancką politykę M.Schulza, A.Merkel, J-C.Junkersa i G.Verhofstadta, tracąc Anglię w swym składzie. Można się tylko dziwić jak czołowi idioci unijni nie rozumieli, że prowadzą do katastrofy UE swą antynarodową polityką, zwłaszcza próbami dyktatu w sprawie imigrantów,. próbami ograniczanie suwerenności państw europejskich i wrzaskiem „Więcej Europy”!. Jakże głupie i chamskie były kolejne pouczania Polski w w ostatnich miesiącach, wspierane u nas przez równie głupią dywersyjną opozycję. Czy eurokraci wyciągną z tego jakieś mądrzejsze wnioski? Przypuszczam, że wątpię, jak pisywał kiedyś nieodżałowany Stefan Kisielewski (Kisiel) .

Naczelny redaktor „SuperExpressu” o samobójczej polityce eurourzędasów.

W dzisiejszym „SuperExpressie” (nr z 25 czerwca ) szczególnie polecam świetny tekst naczelnego tego dziennika Sławomira Jastrzębowskiego : „Merkel, ale narobiłaś,. A to przecież nie koniec”.
Jastrzębowski pisze m.in. :„ (…)Dlaczego Brytyjczycy uznali, że lepiej im będzie poza Unią? Z wielu powodów. Decydujący to katastrofalna, samobójcza, samowolna decyzja Angeli Merkel, która za całą Unię postanowiła, żeby Europę otworzyć na niekontrolowany napływ niebezpiecznych islamskich imigrantów. To przeważyło szalę niechęci. Wystarczyło popatrzeć na obrazki agresywnej dziczy we francuskim Calais atakującej tiry i przewoźników, aby zapałać niechęcią do szkodliwej polityki Niemiec. Wcześniejszym powodem było i jest wewnętrzne psucie się Unii, która stała się chorym rajem dla mnożących się eurourzędasów. Premier Wielkiej Brytanii Dawvid Cameron 4 lata temu gorzko szydził z płac unijnych urzędników: „Ponad dwustu pracowników Komisji Europejskiej zarabia więcej ode mnie”. Czy coś się zmieniło? Tak. Po kolejnych dwóch latach obliczono, że więcej od Camerona zarabia już około 10 tysięcy urzedników Unii! (Podkr.- J.R.N.) Do dziś wystarczy na pięć lat zostać europosłem i nic nie robić, żeby ustawić się finansowo na całe życie. Wizerunek Unii kompromitowały wszystkie te „głupie głupoty”, którymi zajmowały się urzędasy: ile ma być wody w spłuczce w toalecie, czy marchewka jest owocem, czy warzywem,, czy ślimak to ryba śródlądowa etc.” (…)”. Jedna z nowych karykatur w Internecie pokazuje rysunek ślimaka, podpisany : „Ślimaki w Wielkiej Brytanii są w szoku, przestały być rybami”,.

Oderwać Unię od urzędników!

W tymże numerze „SuperExpressu” tekst wieloletniego korespondenta w Brukseli Marka Orzechowskiego : „Ostatni dzwonek dla Europy”. Autor gromi rozmiary unijnej biurokracji, pisząc m.in.: „ (…) Nie może być dalej tak jak obecnie (…) Stan frustracji, poczucie oderwania od rzeczywistości, przekonanie, że w morzu regulacji topi się piękna idea wspólnotowego życia - nie jest bowiem tylko udziałem Anglików, obecny jest także wśród innych narodów. Ale jakkolwiek bolesny Brexit stwarza pierwszą od lat okazję, aby uderzyć się w piersi, zdać rachunek sumienia, odbyć pokutę i Unię naprawić – zbliżyć ja do nas i oderwać od urzędników (…) Unia Europejska nie jest niepokalanie poczęta, więc ma swoje grzechy i wady – tyle, że rozrastająca się z roku na rok biurokracja próbowała je ciągle przykryć kolejnymi regulacjami. My chcemy żyć w Unii, ale trzeba pamiętać, że Unia powinna być w domu, blisko nas, ponieważ żyjemy[i] w swoich państwach, a nie na brukselskim Olimpie”.

Wyrzucić do kosza większość regulacji w UE

W najnowszej „Polska the Times” (nr z 24-25 czerwca 2016 ) czytamy bardzo ostrą krytykę stanu UE ze strony dwóch ekonomistów: Piotra Przedwojskiego i Błażeja Bogdanowicza, zarządzających funduszami Caspar TFI W tekście zatytułowanym „Problemem Unii jest ona sama, jej niebywałą ślamazarność” ekonomista P. Przedwojski stwierdza .m.in.: „Problemem Unii nie są Brytyjczycy, problemem jest sama unia i niebywała ślamazarność. Bruksela jako jeden podmiot nie potrafi nawet zawrzeć umów handlowych ze swoimi największymi partnerami, czyli Stanami Zjednoczonymi, Chinami oraz Rosja. Ta protekcjonistyczna unia celna po prostu nie działa. Od kilku lat Unia nie notuje właściwie wzrostu gospodarczego per capita, jest obszarem wysokiego bezrobocia i niskich inwestycji. Coś trzeba zmienić. Być może wyrzucić do kosza większość regulacji, które dławią gospodarkę (podkr-J.R.N.)”..Z kolei ekonomista B. Bogdziewicz akcentuje: „(…) Elity europejskie żyją w iluzji, uważając, że są w posiadaniu jakiejś nadprzyrodzonej mądrości predestynującej ich do podejmowania wszystkich najważniejszych decyzji, którym z jakichś niewiadomych powodów sprzeciwiają się obywatele,.. Więc ten plebs trzeba zmusić do milczenia i pokornej zgody na „rządy mędrców”. Elity europejskie zdają się mówić, że Unia świetnie by funkcjonowała, gdyby nie krnąbrni obywatele. Tymczasem od dawna widać, że niektóre projekty europejskie, na przykład strefa euro, nie działa” Z kolei Przedwojski komentuje:„Z Londynu usłyszeliśmy bardzo głośny dzwonek ostrzegawczy. Co więcej dobiega on również z innych państw, w tym z unijnego jadra, czyli z Francji, gdzie według najnowszych badań PEW Research jest jeszcze więcej eurosceptyków niż w Wielkiej Brytanii”.

J. Kaczyński na rzecz zreformowania Unii

W „Gazecie Wyborczej” z 25 -26 czerwca na uwagę zasługuje artykuł Agaty Kordzińskiej: „Kaczyński: .Zreformujmy Unię”. O dziwo jest to tekst dość spokojny i stonowany, bez typowych dla organu Michnika wyzwisk i epitetów przeciw PiS-owi. Kordzińska pisze; „Według lidera PiS potrzebny jest nowy traktat europejski”. Należy dokonać reformy Unii Europejskiej, to będzie pozytywna odpowiedź na Brexit i może stać się ofertą dla Wielkiej Brytanii- mówił wczoraj Jarosław Kaczyński, komentując decyzję Brytyjczyków (…) Kaczyński chce doprecyzować przepisy Unii, , by „rzeczywiście działała w oparciu o prawo, a nie na zasadzie arbitralnej, co często się zdarza” i czego Polska stała się dzisiaj „przedmiotem i ofiarą”. Podział kompetencji między Unią a państwami narodowymi musi być dokładnie sprecyzowany, bo zasada pomocniczości nie jest przestrzegana, zwłaszcza w stosunku do państw narodowych.- Trzeba przyjąć nowy, bardziej konsensualny sposób podejmowania decyzji (….) (Kaczyński- J.R.N.) skrytykował zwołane na sobotę przez niemieckiego ministra spraw zagranicznych Waltera Steinmeiera spotkanie szefów dyplomacji sześciu krajów założycielskich Wspólnoty._ To może prowadzić do tego, że grupa państw stworzy różnego rodzaju bariery, np. gospodarcze, a skutki będą zupełnie oczywiste. Inne państwa nie będą mogły tego zaakceptować. Polska nie będzie mogła tego zaakceptować”- uznał”.

Kondzińska ciekawie zreferowała poglądy Pawła Kukiza w sprawie UE, pisząc; „Unię Europejska skrytykował wczoraj też Paweł Kukiz. – W obecnej sytuacji cała wierchuszka pasożytniczej kasty powinna podać się do dymisji: pan Juncker, pan Tusk, pan Martin Schulz- mówił. Jego zdaniem „Brytyjczycy stanowili przeciwwagę dla centralistycznych zapędów Berlina, które po Brexicie się nasiliły”. Dlatego „Polska powinna nasilić współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej i rozważyć jej rozszerzenie o Rumunię i Chorwację”. (Podkr.- J,.R.N.)



Bardzo bliskie są mi wyrażone powyżej bardzo radykalne poglądy Pawła Kukiza w stosunku do UE, a zwłaszcza w sprawie natychmiastowego wyrzucenia pasożytniczej wierchuszki UE.

Nigel Farage: "Unia Europejska umiera".

W tejże „Gazecie Wyborczej” z 25 -26 czerwca 2016 r. interesujący komentarz Katarzyny Wężyk: „Facet jak pędzący pociąg” na temat poglądów przywódcy antyunijnych oponentów w W. Brytanii Nigela Farage./ Ten facet nigdy nie patyczkował się w swojej ostrej, a czasem nawet brutalnej krytyce prominentów UE i ich polityki. Na wstępie tekstu K. Węzyk przypomniała bardzo ostrą filipikę N. Farage’ a na temat poprzedniego (przed D.Tuskiem) przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuy : „Powiedziano nam, że gdy będziemy mieli przewodniczącego, zobaczymy wielką postać o światowej renomie. Człowieka, który mógłby być politycznym przywódcą 500 milionów ludzi. Cóż, obawiam się, że dostaliśmy pana. Nie chcę być niegrzeczny. Ale naprawdę ma pan charyzmę mokrej ścierki (podkr.-J.R.N.) i i wygląd urzędnika bankowego niższego szczebla.. Kim pan jest? Nigdy o panu nie słyszałem. Żaden Europejczyk o panu nie słyszał. Chciałbym wiec pana zapytać, kto na pana głosował? (…) Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy (…), do którego skierowana jest ta tyrada, siedzi z kwaśną miną i kiwa głową. – Wydaje się, że pan nienawidzi samej idei państwa narodowego. Może dlatego, że jest pan z Belgii, która praktycznie nie jest państwem. Nie ma pan żadnej legitymacji do wykonywania tej pracy. Mam mocne podstawy uważać, że mówię w imieniu większości Brytyjczyków. Nie znamy pana, nie chcemy pana, i im szybciej odejdzie pan na zieloną trawkę, tym lepiej! „ (Podkr.- J,.R.N.) Na koniec tekstu K.Wężyk pisze, że „Neil Farage zażądał stworzenia „rządu brexitowego”. – To zwycięstwo ludzi, dobrych ludzi, przyzwoitych ludzi. Odnieśliśmy je bez walki, bez jednego strzału. .Odważyliśmy się marzyc, że nadchodzi świt niepodległego narodu- komentował na gorąco wynik referendum.- Unia Europejska się rozpada , Unia Europejska umiera. Mam nadzieję, że wyciągnęliśmy pierwszą cegłę z tego muru, mam nadzieje, że to pierwszy krok do Europy suwerennych państw”.(Podkr.- J.R.N.)

Nie da się ukryć, że filipika Farage’a świetnie nadałaby się również do oceny obecnego „króla Europy” –jak pyszni się jego gąskowata żona – D.Tuska. A swoją drogą coś chyba się zmienia w ‘Wyborczej” pod wrażeniem galopującego spadku jej czytelników i takich ciosów jak wyjście W.Brytanii z UE. Po latach dominacji anty-PiS-owksiej i antynarodowej nienawiści w organie A. Michnika wreszcie można znaleźć teksty, z których coś można cytować. A może supercenzor Michnik z jakichś powodów złagodził swoją cenzurę w gazecie. Tak trzymać panie Michnik! Więcej takich cytatów z równie ciekawych postaci jak Nigel Farage ! Byle tylko skądinąd niebrzydka reporterka p. red. Wężyk po moim tekście. natychmiast nie została uznana za „wtykę” z prawicy i wyrzucona z „Wyborczej”.

A. Gargas : „Eurozdrajcy”

W przeciwieństwie do starej kłamczuchy Doroty Kani red. Anita Gargas z „Gazety Polskiej” była zarazem dużo bardziej rozsądna i prawdziwie odważna w swych nonkonformistycznych poglądach. Tym chętniej polecam jej najnowszy felieton w ‘Gazecie Polskiej codziennie” (nr z 25 -26 czerwca 2016 r.) pt.”Eurozdrajcy” Red. Gargas pisze m.in.: „Zastał Polskę murowaną, zostawił „ch…, d…ę i kamieni kupę. Teraz powtarza ten numer w UE”- napisał ktoś o Donaldzie Tusku. Ale błędne są opinie, że Tusk, Juncker, Timmermans – naczelni rozwalacze Unii Europejskiej (podkr.- J.R.N.)- po Brexicie „przejrzą na oczy”. To byłoby możliwe, gdyby problem tkwił tylko w zaślepieniu eurokratów. Tymczasem chodzi o coś znacznie poważniejszego: korupcję polityczną. W Brukseli od dawna widać wszelkie jej odmiany. Większość urzędników poświęci interesy narodowe za własne bajońskie wynagrodzenie i codzienną porcję umownych ośmiorniczek na koszt europodatnika. Donald Tusk bronił najbardziej absurdalnych lewackich pomysłów za 100 tys. zł pensji, za posadę dla Bieńkowskiej (ciekawe, skąd wynikało tak wielkie przywiązanie Tuska do tej dość niemądrej dziuni Pamiętacie to jej „Sorry, taki mamy klimat”…- J.R.N). i za to, że ż ktoś go poklepie po plecach (…)”.

T. Sakiewicz, nagle bardzo radykalny

W tejże „Gazecie Polskiej codziennie” z 25-26 czerwca 2016 zaskakujący w nagłym radykalizmie krótki tekst Tomasza Sakiewicz. W końcówce tego tekstu Sakiewicz pisze: „Bycie w Unii Europejskiej jest w tej chwili jeszcze dla Polski opłacalne. Warunki naszego pobytu w tym rozpadającym się superpaństwie jednak się pogarszają i na pewno nie jest tak, że musimy słuchać każdego skacowanego lobbysty Niemiec. Jeżeli Unia Europejska nie zmądrzeje, to my też wyrzucimy ją z Polski”.(Podkr-J.R.N.) Ho,ho. A to ci sarmacka odzywka!. Po takich słowach niektórzy będą niesłusznie zaliczać Sakiewicza nawet do „nacjonalistów”. I pewnie gromko zaprotestuje jego podwładny, stary tropiciel „narodowców” niejaki Piotr Lisiewicz!

Brońmy prawdy o ludobójstwie popełnionym na Polakach na Wołyniu !

Po prostu uwielbiam publicystykę najświetniejszego pisarza Stanisława Srokowskiego w „Warszawskiej Gazecie” i byłem skrajnie oburzony, gdy jakiś grubiański i niedouczony profesor KUL-u , bez większego dorobku, potraktował go obcesowo na Przystanku Niepodległość w Kłodzkiem .(Jeszcze powrócę do tej niezbyt miłej sprawy w imię tego, by organizatorzy nie zapraszali na przyszłość tego nadętego bubka z KUL-u do prowadzenia jakiegokolwiek panelu! )..W najnowszej „Warszawskiej Gazecie” z 24 -30 czerwca jest kolejny wspaniały felieton Stanisława Srokowskiego: „Stańmy 7 lipca przed Sejmem i krzyczmy: Chcemy prawdy”! Srokowski pisze m.in.:” Zestawmy fakty i wyciągnijmy wnioski. Dzieci ukraińskie, idące po raz pierwszy do szkoły, dostana do reki elementarz, z którego dowiedzą się o wielkim bohaterze Ukrainy Banderze (…) Bandera znajdzie się już u maluchów w plecaku. A potem pójdzie dalej, do następnych klas, szkół, uniwersytetów i będzie zatruwał umysły. W Stanisławowie, o czym już wspominałem, licealiści śpiewają piosenkę, której pierwsze słowa brzmią: „Ja banderowiec, ja banderówka”. Ci licealiści maja po szesnaście, siedemnaście lat. I już się im wmawia, że są banderowcami. I oni będą rozsiewać ziarna nienawiści, tak jak Bandera. Przerażające! (…) W placówkach kulturalnych, w kinach wyświetla się dziesiątki banderowskich filmów. W setkach miast buduje się pomniki Bandery, Szuchewycza, Kłaczkiwskiego i Dywizji SS Galizien, największych morderców Polaków. Parlament ukraiński uchwalił ustawę o uznaniu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów za strukturę bohaterska. I o Banderze nie pozwala źle mówić. Gdy ktoś powie, że Badera to zbrodniarz, idzie za kratki. Wystarczy? A my, ? Co my Polacy, robimy ? Czy odkłamujemy tę załganą rzeczywistość? Czy polskie władze reagują na stawianie na Ukrainie pomników nazistom? Nie! Skądże! Polski rząd wysyła na Ukrainę miliardy złotych, które zapewne idą na takie podręczniki, jak te o Banderze i na takie piosenki jak te o banderowcu i banderówce (…) Kto personalnie odpowie za to, co się stanie za rok, dwa, pięć albo dziesięć lat, kiedy zaczną się znowu mordy, bo i tego nie można wykluczyć (…) Od lat polskie środowiska kresowe nie mogą się doprosić, by polski Sejm ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa OPUN i UPA na Kresach. Na początku czerwca br. kresowe środowiska naukowe i kulturalne zwróciły się do polskich władz z apelem o –właśnie- ustanowienie 11 lipca świętem dla Kresowian i innych obywateli dobrej woli, którzy chcieliby tego dnia symbolicznie czcić pamięć pomordowanych przez Ukraińców na Kresach Polaków. List podpisały i wsparły setki sygnatariuszy (…) Ponieważ autorzy apelu nie otrzymali od władz odpowiedzi, środowiska kresowe organizują 7 lipca 2006 r. o godz.13 .00 wielki wiec pod Sejmem, na który zapraszają wszystkich polskich patriotów, młodzież, całe rodziny, by zademonstrować z flagami i banderami jedność z sygnatariuszami apelu i Kresowianami w walce o prawdę i sprawiedliwość”.

Dodajmy do tych świetnych uwag Srokowskiego, że obok wysyłania miliardów złotych na Ukrainę, z porkeki naszego najgorszego ministra Witolda Waszyczkowksiego, posłano na Ukrainie pokornego sługę ideologów ukraińskich Jana Piekło na ambasadora w Kijowie! Podpisuję się obu rękoma pod tekstem tego tak znakomitego felietonu S. Srokowskiego!


© Jerzy Robert Nowak
25 czerwca 2016
źródło publikacji:
www.jerzyrnowak.blogspot.com




Ilustracja © brak informacji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2