WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Gotowa formuła okupacji

Parę lat temu wyrażałem przypuszczenie, że scenariusz rozbiorowy (copyright © S. Michalkiewicz) – zanim wejdzie w fazę stanu wyjątkowego zaprowadzonego pod pretekstem „obrony demokracji” i „wojny z terroryzmem” (tu wymieniałem m.in. Grzegorza Schetynę jako kandydata na jednego z liderów junty) – może też zakładać czasowe dopuszczenie do zewnętrznych znamion władzy ludzi „obozu patriotycznego”.
Po co? Oczywiście po to, by było później na kogo zwalić konsekwencje bankructwa państwa i utraty suwerenności na własnym terytorium. Jednocześnie wyrażałem przypuszczenie, że zewnętrznym „scenarzystom” może również zależeć na tym, aby to zdeklarowani patrioci wykonali za nich najczarniejszą robotę. A mianowicie, aby przeprowadzili dwie najważniejsze, niezbędne dla ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej operacje: poprowadzili nas na ostatnią wojnę i przyjęli ostatecznie żydowskie roszczenia. Gdyby tego samego chciał dokonać „obóz zdrady narodowej”, to byłoby dla narodu podejrzane i być może nie tak łatwe do przeforsowania.


Wszakże jeszcze nie tak dawno, kiedy z kancelarii prezydenta-rezydenta Komorowskiego wychodził projekt ustawy legalizującej działanie na naszym terytorium służb obcych – wówczas większość niezależnych i niepokornych dziennikarzy i autorytetów jednoznacznie diagnozowała ten akt jako zdradziecki. Dziś, po pół roku niepodzielnych rządów nowego układu ustawa 1066 nadal pozostaje w mocy, ale najwyraźniej nie jest to temat istotny dla mediów głównego ścieku – ani z lewej, ani z prawej strony. W ferworze „dobrych zmian” kadrowych, dokonywanych w centralnych ośrodkach dezinformacji przy Woronicza i Placu Powstańców w Warszawie nie ma jakoś czasu antenowego, by roztrząsać wady i zalety ustawy 1066. Bo że nie zajmują się tym czołowe warszawskie „GWiazdy śmierci” z Czerskiej czy Wiertniczej – to oczywiste. Jeśli coś mimo wszystko może jeszcze wprawić w zdumienie, to zgodny w medialnej otulinie PiS brak zainteresowania kwestią ujawnienia słynnego Aneksu do Raportu o Likwidacji WSI i brak głosów oburzenia, kiedy okazuje się, że równie osławiony Zbiór Zastrzeżony w IPN ma nadal pozostać zagadką, ponieważ o ujawnieniu pełni jego zasobów nadal nie ma mowy. Zaiste, na naszych oczach i uszach realizowany jest przynajmniej w jakiejś mierze „testament śp. Lecha Kaczyńskiego, który wszak przesądził o zachowaniu przed narodem konspiracji i kamuflażu prawdy o przeszłości na obu tych kluczowych odcinkach. I dziś tym samym wzorem, pod pretekstem dbałości o tzw. „dane wrażliwe”, utrzymana ma być praktyka uznaniowego reglamentowania przez władzę dostępu do faktów istotnych dla właściwej oceny roli, pozycji i życiowego dorobku niejednego uczestnika życia publicznego.

Brak dostępu do wiedzy o własnej przeszłości to jednak „mniejsze pół” biedy – tymczasem bowiem z myślą o przyszłości pan prezydent Duda podpisał właśnie nowelizację ustawy o zasadach funkcjonowania na naszym terytorium wojsk obcych. Ustawa ta ni mniej, ni więcej, daje Prezydentowi prawo wyrażenia zgody na użycie broni palnej przez żołnierzy obcych państw przybyłych do Rzeczypospolitej – nie tylko na poligonach i nie tylko w zadeklarowanym stanie wojny. Ciekawostka: tę nowelę ustawową wyprodukował pono jeszcze MON Siemoniak, ale skutecznie przeprowadził przez cała ścieżkę procedury legislacyjnej już MON Macierewicz. Ma się rozumieć, jest do tego dorobiona cała uspokajająca teoria, że mianowicie celem będą tu wyłącznie „zielone ludziki”. Kto jednak będzie ostatecznie ustalał i kontrolował takie kryteria kolorystyczne, skoro nasze bezpieczeństwo zostało również w ostatnich dniach podporządkowane innej nowiutkiej ustawie, która wyposaża służby państwowe w rozliczne prerogatywy niezbędne, rzecz jasna, do walki z „zagrożeniem terrorystycznym” ? Tym samym prawna formuła ew. okupacji jest już gotowa. Bo przecież integralnym legatem „testamentu śp. Lecha Kaczyńskiego” jest niezłomne stanie na gruncie suwerenności – aż do czasu, gdy w wyniku „nacisków” przyjdzie podpisać jakiś nowy Traktat Liboński…

A tymczasem w cieniu przygotowań do manewrów „Anakonda”, szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży niezauważone przemijają mniej spektakularne wizyty dyplomatyczne. Oto trzeci już raz w tym roku odwiedził Warszawę pan David Harris, prezes AJC, Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego – organizacji, o której powiada nasz MSZ, że jest w USA „naszym adwokatem”. Szkoda, że pan Waszczykowski nie mówi, w jakiej właściwie sprawie potrzebny nam ten adwokat? Skoro jesteśmy tak dobrymi przyjaciółmi, jak to wynika z oficjalnej narracji, to po co nam w ogóle obsługa prawna? Do sojusznika nie wysyła się przecież komornika... Ale jaka jest właściwie realna kondycja naszego sojuszu z imperium amerykańskim, to rzecz również niedocieczona. Bo wprawdzie w Warszawie animusz wojenny nie słabnie, ale przecież w Moskwie bawiła ostatnio znów pani Victoria Nuland (po mężu: Kagan), która z ramienia Departamentu Stanu przez całe dwa dni prowadziła „obiecujące” rozmowy na Kremlu.

Rozwijając zatem dalej literacką analogię, w myśl której imperialni rewizorzy perswadują naszym dyplomatołkom mądrości etapu niczym Rochowi Kowalskiemu pan Zagłoba (o czym pisałem ostatnio na tych łamach w związku z warszawską mową-trawą podsekretarza Blinkena) – oby się nie okazało, że nasi wodzowie znaleźli się w sytuacji dziarskiego pana Andrzeja Kmicica, który na co innego umawiał się z panem hetmanem Radziwiłłem, a tymczasem pan hetman zamiast ruszać na Szwedów, pije zdrowie ich króla.

Tekst ukazał się na łamach tygodnika Polska Niepodległa! Chcesz wspierać redakcję? Kiosk on-line Wogoole.pl – kupuj i czytaj wolne media!!


© Grzegorz Braun
30 maja 2016
źródło publikacji: „Tylko u nas! Grzegorz Braun – Gotowa formuła okupacji”
www.polskaniepodlegla.pl






Ilustracja © brak informacji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz