WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Tulipany nie potrafią przebaczać

Wokół dwóch przemówień: prezydenta Andrzeja Dudy i Jarosława Kaczyńskiego wygłoszonych w 6. rocznicę tragedii w Smoleńsku wywiązała się gorąca dyskusja. Prezydent nawoływał do wybaczenia za złe słowa i uczynki. Jarosław Kaczyński przypomniał, jakie są niezbędne warunki tego przebaczenia. Jest oczywiste, że w kręgu cywilizacji chrześcijańskiej postawa gotowości do przebaczenia jest najwłaściwsza. Jest też oczywiste, że przebaczenie bez spełnienia pewnych warunków jest mistyfikacją. Nie można przebaczyć, gdy jest to akt wymuszony albo wyłudzony przy pomocy oszustwa. Nie wolno przebaczać, gdy przebaczenie powoduje dalsze brnięcie w zło. Musi być chęć albo przynajmniej szansa na zejście z dotychczasowej drogi krzywdzenia innych ludzi. Musi być wyznanie winy i wola naprawy krzywd. Jestem w stanie wyciągnąć rękę do każdego, kto zatracił się po 10 kwietnia 2010 r., do ludzi, którzy z nas szydzili, popychali i próbowali zniszczyć. Chcę od nich jednak usłyszeć, dlaczego to robili, dlaczego tak bardzo się zatracili.

Podanie ręki nie oznacza rezygnacji z prawdy. Jeżeli ktoś chce się pojednać, to musi najpierw powiedzieć, co złego zrobił. Podanie ręki nie znosi systemu sprawiedliwości. Sądy muszą wydawać wyroki na przestępców, a państwo chronić nas przed łamaniem prawa. Oczywiście prezydent może skorzystać z prawa łaski. W wielu przypadkach powinien z tego prawa zdecydowanie korzystać.

Jak można zadośćuczynić za zadane rany tym, którzy stracili bliskich? Przeprosiny życia nie przywrócą. Stały się rzeczy straszne i nieodwracalne. Ale zdecydowana większość Polaków nie musi czuć się za to odpowiedzialna. Nie wiedzieli, co oznaczają ich wybory. Nie wiedzieli i dalej nie wiedzą, co naprawdę stało się w Smoleńsku. Odpowiadają za znieczulicę wobec łez, za złe słowa i pogardę. To jeszcze można wybaczyć. Takie rzeczy człowiek wybaczać musi.

Ale jest coś, co wybaczać nie potrafi – gaszone znicze i kradzione tulipany. To straszny widok. Komu te znicze przeszkadzały? Kogo raniły kwiaty?

Jeżeli chcą znieść tę hańbę, niech przyjdą dzisiaj na Krakowskie Przedmieście i zapalą znicz. Niech położą kwiaty, by inni pamiętali o tych, którzy zginęli. Tulipany nie potrafią przebaczać. Muszą więc przebaczyć sobie sami. A czasem łatwiej kwiat zakwitnie na betonie...


© Tomasz Sakiewicz
13 kwietnia 2016
źródło publikacji: „Tytuł”
www.gazetapolska.pl









Ilustracja © Filip Błażejowski / Gazeta Polska
Wideo © Telewizja Republika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz