UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

„Nie należy dłużej czekać”. Powstanie Wielkopolskie

Powstanie Wielkopolskie: pierwsze z jedynie dwóch zwycięskich powstań w historii Polski, dzięki któremu takie odwiecznie polskie miasta jak Poznań czy Bydgoszcz nadal są w Polsce...


Gdy wybuchła I wojna światowa, 5 listopada 1916 roku w Warszawie ogłoszono akt obu cesarzy (niemieckiego i austro-węgierskiego) zapowiadający powstanie na terenach zabranych Rosji samodzielnego państwa polskiego. Nie było w nim mowy o Wielkopolsce, co Wielkopolanie oczywiście przyjęli z niechęcią. Pomimo stulecia germanizacji jak zawsze przejawiali postawę niechętną Niemcom, a wielu Polaków uchylało się od służby w wojsku niemieckim lub też pozorowało różne choroby. Jednocześnie podczas wojny część polskich drużyn paramilitarnych „Sokół” i „Skaut” przeformowano w grupy „bojowo-niepodległościowe” i w tajemnicy organizowano nowe oraz prowadzono szkolenie wojskowe. Polacy pod niemiecką okupacją po prostu wyczekiwali na odpowiedni moment do rozpoczęcia własnych działań wyzwoleńczych.


Ebert
Jednak w wyniku rewolucji "październikowej" z listopada 1917 roku, gdy władzę w Rosji przejęli komuniści, w lutym 1918 roku zawarli pokój z Niemcami i Austro-Węgrami. W jego wyniku ogromna armia niemiecka na froncie wschodnim została przesunięta i wzmocniła front zachodni, jednocześnie przywrócono (mniej-więcej) przedwojenne granice niemiecko-rosyjskie. O powstaniu "państwa polskiego na terenach zabranych Rosji" nie mogło być mowy.
Niemiecka ofensywa na froncie zachodnim zakończyła się jednak fiaskiem nie tylko z powodu przyłączenia się USA po stronie Anglii i Francji, ale też z powodu odmowy dalszej walki i braku ducha bojowego wśród wielu żołnierzy niemieckich będących pod wpływem propagandy rosyjskich komunistów. 28 października zbuntowani marynarze niemieccy przejęli kontrolę nad bazą wojskową w Kilonii, rozpoczynając tym samym rewolucję listopadową 1918 roku ("Novemberrevolution"), która szybko ogarnęła prawie wszystkie kraje Rzeszy niemieckiej. Władzę przejął wtedy Friedrich Ebert z SPD (istniejącej do dzisiaj niemieckiej partii socjalistyczno-demokratycznej), a jego rząd i członkowie SPD byli za wskrzeszeniem Polski, ale tylko na terenach znajdujących się wcześniej pod zaborem rosyjskim. O ziemiach w przedwojennych granicach Cesarstwa Niemieckiego, jak Śląsk, Pomorze czy Wielkopolska - nie mogło być żadnych dyskusji. Z takim też przeświadczeniem zwolnili z aresztu w Magdeburgu Józefa Piłsudskiego.

Ostrów, 1918
W końcu niemiecka rewolucja listopadowa ogarnęła również Wielkopolskę. Rozpoczęło się organizowanie tajnych struktur wojskowych w garnizonie poznańskim (na Cytadeli), Jarocinie i Inowrocławiu. Trwała także akcja gromadzenia broni i amunicji wykradanej z wojskowych magazynów. Na dzień przed rozejmem w Compiègne (uznawanym dzisiaj za koniec I wojny św. i kapitulację Niemiec, podczas gdy w rzeczywistości - pomimo faktycznego pokonania Niemiec - było to tylko czasowe, trzymiesięczne zawieszenie broni) 10 listopada 1918 roku niemieccy żołnierze garnizonu w Ostrowie utworzyli Radę Żołnierską (Der Soldatenrat der Garnison Ostrowo) - bez udziału Polaków. Polacy natychmiast jednak zorganizowali Komitet Ludowy kierowany przez Michała Langego, który po rozmowach z niemiecką Radą Żołnierską i zwolnieniu przez nich polskich żołnierzy utworzył z nich Pierwszy Polski Pułk Piechoty. Było to preludium do Powstania Wielkopolskiego które wyraźnie pokazało Polakom chwilowy paraliż i niemoc władz niemieckich  i dało tym samym początek "polityce faktów dokonanych".
Jan Mertka
1918
Proklamowano Republikę Ostrowską, jednak pod naciskiem Naczelnej Rady Ludowej (NRL) w Poznaniu (która uznała, w obawie przed zbrojną reakcją Niemiec, że wypadki w Ostrowie i de facto przejście dużej części władzy w ręce polskie są przedwczesne) 26 listopada rozwiązano polski oddział wojskowy, a na żądanie Niemców koszary opuścili też żołnierze polscy. Część z nich przedostała się do powstającej wtedy II Rzeczypospolitej, do pobliskiego Szczypiorna, gdzie podjęli służbę w 1. batalionie pogranicznym. Gdy 27 grudnia doszło do wybuchu Powstania Wielkopolskiego rozpoczęli oni działania wojenne przeciwko Niemcom i pod Boczkowem poległ Jan Mertka, uznawany dzisiaj za pierwszego poległego powstańca.
W tym czasie w całej Wielkopolsce powstawała sieć rad robotników i żołnierzy i komitetów obywatelskich, wkrótce przemianowanych na rady ludowe. Były one wyrazicielami dążeń ludności polskiej. Podobne organizacje tworzyli także Niemcy i Żydzi (w ogromnej większości stojący po stronie Niemców), a prezydentem Poznania po raz pierwszy został Polak, Jarogniew Drwęski. Polacy uzyskali kontrolę nad Komendą Miasta Poznania i dowództwem V Korpusu. Podobne działania Polacy przedsięwzięli w Jarocinie, Kłecku, Pleszewie, Ostrowie i Gnieźnie.
Jednak władze niemieckie, zaniepokojone doniesieniami o rzekomym marszu legionistów Piłsudskiego w kierunku Poznania, postanowiły powołać do życia siły wojskowe mające bronić niemieckie prowincje wschodnie przed „bolszewizmem” i „polskim buntem”. W ten sposób powstały ochotnicze oddziały niemieckiego "Heimatschutz-Ost".
Gdy Wielkopolanie zorganizowali wybory do Rad Ludowych oraz posłów na Polski Sejm Dzielnicowy, przybył do nich wysłannik zaniepokojonego rządu niemieckiego. Polacy próbowali przekonać go o konieczności wprowadzenia równouprawnienia dla Polaków na terenie Prowincji Poznańskiej i zaprzestania przysyłania wojsk "Heimatschutzu" (przemianowanego wkrótce na "Grenzschutz") do Wielkopolski, jednak Niemcy nie chcieli o tym słyszeć i rozmowy utkwiły w martwym punkcie.

Pochód Sejmu Dzielnicowego ulicami Poznania
Na początku grudnia 1918 roku w Poznaniu zebrał się Polski Sejm Dzielnicowy, który obejmował przedstawicieli ludności polskiej z Wielkopolski, Śląska, Pomorza, Gdańska, Nadrenii, Westfalii oraz Warmii i Mazur. W uchwale Sejm Dzielnicowy wyraził wolę, by w Warszawie powołano jak najszybciej Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, złożony z przedstawicieli wszystkich partii i zaborów, który przejąłby władzę z rąk Józefa Piłsudskiego, sprawującego ją nie z woli narodu, a Rady Regencyjnej powołanej przez zaborców.
Pomimo, że Sejm nie mógł podjąć uchwały o oderwaniu ziem polskich od Niemiec, wyraził on wolę powstania zjednoczonego państwa polskiego z dostępem do morza. W tej sprawie wysłano między innymi telegramy do Georges'a Clemenceau, Thomasa Woodrow Wilsona i Davida Lloyd George'a, po czym 5 grudnia Sejm zawiesił obrady.

Tymczasem do Wielkopolski napływały coraz liczniejsze oddziały Heimatschutzu, oznaczające nic innego, jak przygotowania Niemców do siłowego rozprawienia się z Polakami. Wysłannicy NRL w Warszawie zażądali od rządu polskiego wystosowania ultimatum do rządu niemieckiego i 15 grudnia 1918 rząd w Warszawie zerwał stosunki dyplomatyczne z Niemcami, podczas gdy sytuacja w Wielkopolsce przypominała beczkę prochu czekającą tylko na iskrę aby wybuchnąć.
Wkrótce tą przysłowiową iskrą zapalną stało się przybycie z USA Ignacego Jana Paderewskiego, który tydzień później, 25 grudnia przypłynął do Gdańska z misją załagodzenia sporu pomiędzy Komitetem Narodowym Polskim Romana Dmowskiego a rządem Jędrzeja Moraczewskiego.
Urząd Spraw Zagranicznych Rzeszy niemieckiej chciał zabronić Paderewskiemu wstępu do Poznania, jednak nie mógł mu zabronić podróży z Gdańska przez Ostrów i Łódź do Warszawy (podczas zaborów leżących w dwóch różnych państwach), podróż Paderewskiego musiała więc przebiegać przez Poznań. Nie mogąc przeszkodzić przyjazdowi pociągu wiozącego Paderewskiego do Poznania, już na miejscu próbowali wręczyć mu notę "persona non-grata" - legalny zakaz wstępu do miasta zobowiązujący go do natychmiastowego opuszczenia terenów Rzeszy - ale kordon Polaków ze Straży Ludowej uniemożliwił im wręczenie noty Paderewskiemu, który wysiadł w Poznaniu i legalnie zakwaterował się w hotelu "Bazar". Tam wydano na jego cześć okolicznościowy bankiet, a pod hotelem zebrały się wielkie tłumy Polaków.
Paderewski w Poznaniu
27 grudnia 1918
Po jego żarliwym przemówieniu wygłoszonym z okna hotelu, zakończonym ogromną owacją i manifestacją patriotyczną, niepokój miejscowych Niemców wzrósł. Wywieszenie przez Polaków flag amerykańskich, brytyjskich i francuskich - flag krajów sojuszniczych dla Polski, jednak dla dopiero co pokonanych Niemców krajów wrogich - wywołało już ogromne wzburzenie Niemców, którzy natychmiast zorganizowali zajęcie kluczowych pozycji w mieście przez swoje wojska, w swej bucie zapominając o nader istotnym fakcie, że pomimo 100 lat germanizacji większość ludności w Poznaniu nadal była otwarcie Polakami. I tak 27 grudnia 1918 roku, niejako na własne życzenie, Niemcy doprowadzili do wybuchu powstania:
[...] żołnierze niemieccy dotarli do Banku Związku, tu zdarli i znieważyli sztandary angielskie i amerykańskie i tu padł pierwszy strzał do dyrektorów, który na szczęście chybił [...] żołnierze niemieccy rozpoczęli strzelaninę z kierunku Prezydium Policji. Niemcy ustawili tutaj dwa karabiny maszynowe i wśród ogólnego popłochu skonsternowanej ludności rozpoczęli ogień w kierunku „Bazaru”, między innymi w okna, gdzie mieszka Paderewski, złożony niemocą po przebytej na okręcie hiszpance [...]. Ze strony polskiej zrazu nie odpowiadano, usiłowano dojść do jakiegoś porozumienia i uniknąć krwi rozlewu. Gdy jednak strzały nie ustawały, gdy szereg osób odniosło rany, Straż Ludowa poczęła odpowiadać na strzały i zarządziła środki bezpieczeństwa mające chronić przechodniów [...]
(fragment komunikatu Narodowej Rady Ludowej w Poznaniu)
W odpowiedzi na niemieckie ataki około piątej po południu w okolicach hotelu "Bazar" zebrały się oddziały polskie. Dowódcy polscy w pierwszym rozkazie nakazali zdobycie Prezydium Policji silnie obsadzonego przez Niemców. Walki o ten budynek zakończyły się dopiero w nocy, kiedy to zawarto porozumienie, na mocy którego Niemcy mogli opuścić Prezydium z zachowaniem broni.
Polacy podjęli walkę o wolność również poza Poznaniem, słusznie uważając, że zdławienie wielu ognisk powstańczych będzie dla Niemców o wiele trudniejsze niż walka w jednym tylko miejscu. Przywódcy z Poznania przekazali na prowincję hasło „Nie należy dłużej czekać”, które natychmiast uruchomiło działania wielkopolskich powstańców w Gnieźnie, Jarocinie, Kórniku, Pleszewie, Śremie, Środzie, Kłecku, Wrześni i innych miejscowościach,
Pociąg pancerny nr.11 "Poznańczyk"
W samym Poznaniu opanowano Cytadelę, zdobyto wielkie składy broni i amunicji. Fortelem zajęto też poznańskie lotnisko Ławica zdobywając niemieckie samoloty, które potem Niemcy próbowali zniszczyć bombardowaniem - na co Polacy w odpowiedzi zbombardowali ich lotnisko we Frankfurcie nad Odrą.
Tymczasem do niedawnej Republiki Ostrowskiej wjechał polski pociąg pancerny "Poznańczyk" zdobywając Ostrów dla Polski pomimo, że II Rzeczpospolita i Wojsko Polskie oficjalnie nie brały udziału w walce.
Powstanie od samego początku rozprzestrzeniło się w Wielkopolsce z całą siłą i jako pierwsze w historii Polski zakończyło się zwycięstwem Polaków 16 lutego 1919 roku, gdy w Trewirze został podpisany układ przedłużający rozejm z Compiègne między państwami Ententy a Niemcami, który objął również nowo powstały front wielkopolski. Takie rozwiązanie wymusił francuski marszałek Ferdinand Foch, uznając Armię Wielkopolską za wojsko sprzymierzone Ententy.

Przypieczętowaniem krwawo wywalczonej wolności i oficjalnym uznaniem Wielkopolski za część II Rzeczpospolitej było podpisanie Traktatu Wersalskiego 28 czerwca 1919 roku, oficjalnie kończącego I wojną światową i legalizującego powojenne granice. Brało w nim udział 27 zwycięskich państw, a wśród nich nowo odrodzona Polska reprezentowana przez Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego.
Państwa pokonane (Niemcy, Austro-Węgry, Turcja i Bułgaria) nie zostały dopuszczone do konferencji i jako przegranym przedstawiono im tylko traktaty do zaakceptowania.
Rosja również została wykluczona z konferencji i podpisania Traktatu, gdyż nie była już uznawana ani za państwo sojusznicze, ani też zwycięskie. Komunistyczny rząd rosyjski podpisując w 1918 separatystyczny pokój z Niemcami (traktat brzeski) złamał porozumienia sojusznicze i zdradził Ententę, stąd Związek Sowiecki - rozpoczynając swe istnienie od zdrady - przez wiele lat pozostawał pariasem wśród wolnych krajów, ale to już osobna historia...


DeS
Grudzień 2014
© Digitales Scriptor



P.S.
Patrząc na ówczesne wydarzenia z perspektywy czasu możemy dzisiaj śmiało stwierdzić, że Polacy prawie po mistrzowsku wykorzystali przejściowe osłabienie swych dwóch odwiecznych wrogów. Jednak, w przeciwieństwie do równie korzystnej dla Polski sytuacji geopolitycznej z początku lat 1990-ch,  Polacy w 1918 mieli wśród swoich przywódców całkiem liczne grono nie tylko mądrych polityków, ale i wspaniałych patriotów: Ignacego Jana Paderewskiego, Romana Dmowskiego, Wojciecha Korfantego, Józefa Piłsudskiego i wielu innych, natomiast przywódcami III Rzeczpospolitej od samego jej początku były - nie bójmy się tego powiedzieć - nie tylko miernoty, ale po prostu zdrajcy: pierwszym prezydentem III RP był Jaruzelski - od 1943 agent sowiecki o pseudonimie "Wolski"; drugim prezydentem został Wałęsa - tajny współpracownik służb bezpieczeństwa komunistów o pseudonimie "Bolek"; trzecim był Kwaśniewski - wieloletni działacz PZPR i wcześniej komunistyczny minister w PRL, który nawet nie ukrywał swych komunistycznych korzeni i sympatii. Dopiero w 2006 roku pierwszym od prawie siedemdziesięciu lat (i do dzisiaj niestety jedynym) prezydentem III RP spoza komunistycznej sitwy został Lech Kaczyński - jednak dogodna dla Polski sytuacja geopolityczna była już wtedy przeszłością, a poza tym wszyscy wiemy, jak skończyła się Jego niedokończona prezydentura. Ale to także osobna historia...



Kapitan Stanisław Taczak, dowódca powstania (później generał)
W styczniu 1919 dowództwo przejął gen.Józef Dowbor-Muśnicki.
przybycie Paderewskiego do Poznania
Powstańcy
Poznań, 27 grudnia 1918
front wielkopolski, styczeń 1919
Wojsko Polskie w Poznaniu, 1919









POWYŻSZY ARTYKUŁ ZOSTAŁ PRZYWRÓCONY Z KOPII ZAPASOWYCH, Z TEGO POWODU FORMATOWANIE ARTYKUŁU LUB ILUSTRACJI MOŻE NIE PASOWAĆ DO FORMATU TEGO BLOGU. NIEKTÓRE ILUSTRACJE MOGĄ BYĆ OBECNIE NIEDOSTĘPNE.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2