Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Hołdys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Hołdys. Pokaż wszystkie posty

Na końcu języka

Wedle różnych źródeł język polski składa się z ok. 200 tys. słów. Nie wiem, czy to dużo, czy mało. Słownik ortograficzny PWN li­czy 140 tys. haseł, ale nie zawiera wszystkiego. Nie za­wiera rodzących się żargonów, niektóre słowa znikają bezszelestnie, inne się rodzą, przeciekają do potoczne­go języka ich nowe znaczenia (np. polewka z kogoś jako wyśmianie). Osobiście przestałem się tym przejmować, kiedy dotarło do mnie, że język to po prostu system ko­dów do porozumiewania się, a nie sztuka sama w sobie. Od lat nie poprawiam nikogo, kto pisze z błędami orto­graficznymi czy literówkami. Dla mnie pojęcie błędu nie istnieje, póki rozumiem, o co temu drugiemu chodzi. Przecież będąc za granicą, każdy z nas popełnia jakieś błędy, pytając w obcym języku o drogę do sklepu - nikt nam wówczas nie mówi: „Niepoprawnie, nie odpowiem ci, dwója!”. Nigdy jednak nie pomyślałem, że pewnego dnia język się skończy, Że zabraknie słów. Że dojdziemy do ściany i nie będziemy już mieli określenia dla jakie­goś zdarzenia, nie znajdziemy stosownego porównania ani adekwatnych środków do wyrażenia emocji.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2