UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Jesteście kłamcami i złymi ludźmi! - Tyrada Trumpa

Donald J. Trump, Prezydent-elekt Stanów Zjednoczonych, w poniedziałkowym nieoficjalnym spotkaniu z szefami największych mediów głównego nurtu nazwał ich nieuczciwymi, zakłamanymi i po prostu złymi ludźmi.

W poniedziałek 21 listopada do nowojorskiej rezydencji prezydenta-elekta w Trump Tower (ogromnego, 60-piętrowego wieżowca w samym sercu Manhattanu należącego do Trumpa) zostali zaproszeni szefowie największych amerykańskich mediów głównego nurtu - prezydenci stacji telewizyjnych CBS, CNN, Fox, MSNBC, NBC, New York Times, ważniejsi redaktorzy gazet i najbardziej znani reporterzy wiadomości telewizyjnych, w sumie tylko niecałe 40 osób - jednak była to najważniejsza amerykańska elita medialna dzierżąca w swych rękach ok. 90% informacji dostarczanych społeczeństwu.

Większość stawiła się na spotkanie z ochotą, gdyż - według nieoficjalnych doniesień - oczekiwali od Donalda Trumpa "wyciągniętej na zgodę ręki" i dyskusji o przyszłej współpracy tych mediów z nowym prezydentem. Ku ich zaskoczeniu nic takiego nie nastąpiło, a Donald Trump już na początku spotkania rozpoczął od oskarżenia ich o "celowe okłamywanie społeczeństwa".
Jak wiadomo od jednego z anonimowych informatorów gazety New York Post (nie mylić z naczelnym lewicowym szmatławcem amerykańskiego żydostwa "New York Times") tyrada Trumpa trwała tylko kilka minut, była jednak tak ostra, że po jej zakończeniu większość ze zgromadzonych w sali szefów i prezydentów medialnych korporacji było bladych jak trupy i spoconych jak szczury.
- To było zupełnie jakby postawiono ich przed plutonem egzekucyjnym - powiedział.

Trump Tower
5th Avenue, Manhattan
Donald Trump nie zawahał się przed imiennym nazwaniem niektórych z osób "kłamcami". Wymienił między innymi Jeffa Zuckera, szefa CNN, zwracając się do niego bezpośrednio takimi słowami:
- I hate your network, everyone at CNN is a liar and you should be ashamed! - co znaczy "Nienawidzę twojej sieci, każdy w CNN jest kłamcą i powinniście się tego wstydzić!".
- We’re in a room of liars, the deceitful dishonest media who got it all wrong. - "Jesteśmy w sali pełnej kłamców, oszustów i oszukańczych mediów, które celowo przekazują nieprawdę" powiedział.
Później jeszcze wielokrotnie nazwał zebraną tam śmietankę amerykańskich mediów kłamcami. Nie poprzestając na tym przytaczał przykłady nieuczciwego i zakłamanego dziennikarstwa i do niektórych zgromadzonych nie musiał nawet zwracać się po imieniu, gdyż od razu było wiadomo, o kogo mu chodzi, gdy wymienił np. korespondentkę NBC która bezczelnie kontynuowała kłamstwa na antenie nawet po tym, gdy było już udowodnione, że powiedziała nieprawdę. Gdy wspomniał o "okropnie nieuczciwej korespondentce która prowadziła niby-bezstronną debatę a potem rozbeczała się na antenie po przegranej Hillary" będąca w sali Martha Raddatz także zbladła jak ściana, gdyż oczywiste było, że to o nią chodziło.

Według jednej z obecnych tam osób, po skończonej tyradzie Trumpa całe to zakłamane bractwo medialne potulnie opuściło salę spotkania bez słowa. Nie muszę chyba dodawać, że większość z nich to bogaci, amerykańscy Żydzi, których prawdopodobnie nigdy wcześniej nie potraktowano tak obcesowo, a samo to spotkanie z pewnością przejdzie do historii. Przy okazji powtórzę ponownie to, co twierdziłem kilka miesięcy temu, gdy byłem jednym z niewielu przewidujących zwycięstwo Trumpa w tych wyborach (z zastrzeżeniem "jeśli nie zostaną sfałszowane przez kolejnego Jeba Busha czy inną sprzedajną świnię polityczną"): otóż jestem teraz przekonany, że jeśli Donald Trump po objęciu prezydentury rzeczywiście spróbuje ograniczyć amerykańską pomoc militarną i finansową dla Izraela, jego prezydentura będzie bardzo krótka i zakończona kolejną, nigdy nie wyjaśnioną tragedią podobną do tej, która wydarzyła się w Dallas w 1963 roku, a której kolejna rocznica przypada już jutro, 22 listopada...

Według pierwszych przecieków w spotkaniu miał brać udział także Arthur Sulzberger (wydawca najbardziej wpływowej amerykańskiej gazety The New York Times i oczywiście kolejny amerykański Żyd), jednak (informacja za PrisonPlanet.com bez podania źródła) z nieznanych przyczyn w rzeczywistości nie był tam obecny i podobno ma spotkać się z prezydentem-elektem Trumpem dopiero jutro [tj. we wtorek 22 listopada - przypis redakcji ITP].


© Sunt Facta
Manhattan, 21 listopada 2016,
(otrzymane przez email)

specjalnie dla Ilustrowany Tygodnik Polski: tiny.cc/itp2

Creative Commons License
Wolne do kopiowania na tej samej licencji: CC-BY-NC-ND
(Creative Commons Licence - By Attribution, No Commercial Use, No Derivatives -
polskie tłumaczenie tutaj)





Ilustracje:
fot.1 © brak informacji
fot.2 © Martin-D / Wikipedia

5 komentarzy:

  1. Dobre, bardzo dobre. Trump wyjebie ich wszystkich. WPierdoli do pierdla. Tak trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli go wcześniej nie odstrzelą lub usuną w innym "wypadku"...

      Usuń
  2. Jak skontaktować się z autorem? Chcielibyśmy zamieszczać jego teksty w naszym portalu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kliknij u góry strony po lewej w ikonkę koperty?

      Usuń
  3. są jakieś taśmy z tego spotkania?

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2