UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Trevuren

Z biegiem lat człowiekowi spłaszcza się skala czasu. Jeszcze niedawno walczył człowiek o uznanie polityki śp.Ronalda Reagana – a tu rosną ludzie, którzy w ogóle nie wiedzą, kim był Reagan! Cóż: rządził, kiedy jeszcze nie było ich na świecie.
Co dopiero ze sprawami mniej ważnymi?

W 2003 roku p.Jerzy Bush Jr. uznał, że jego ojciec – też prezydent Stanów Zjednoczonych – popełnił błąd nie dobijając reżymu śp.Saddama Husseina. 92-letni dziś polityk miał rację: likwidacja reżymu Husseina nie tylko przyniosła śmierć 200.000 ludzi – ale likwidacja Iraku jako lokalnego mocarstwa spowodowała wzmocnienie głównego wroga Stanów Zjednoczonych i Izraela: Iranu. Cóż: młodzi często nie słuchają starszych – i robią głupstwa...
Atak na Irak poprzedziły obrzydliwe pomówienia konstruowane przez CIA: a to, że Irak ma broń jądrową, a to, że Irak wytruł bronią chemiczną połowę Kurdów... Wszystko to okazało się nieprawdą – i potem CIA tłumaczyła, że „Hussein naprawdę ma broń ABC, ale przezornie zmagazynował ją na czarnym (!!) statku, krążącym po Oceanie Indyjskim. CIA wie, gdzie on jest, ale nie chce się doń zbliżać, by nie spowodować skażenia środowiska” (!!) Takie głupoty były z całą powagą podawane przez agencje.

Tymczasem Niemcy i Francja, mające w Iraku swoich agentów, wiedziały, że to bzdury – a poza tym robiły z reżymem Husseina rozmaite interesy. Francja sprzedała Mu nawet reaktor atomowy. Który zresztą rozwalił jednym nalotem Izrael (Irak nie mógł się na to poskarżyć, bo ... nie uznawał istnienia państwa Izrael!!!). Prowadziły więc wojnę propagandową z Waszyngtonem – na co Amerykanie odpowiadali ze wściekłością. Przestali przy tym kupować francuskie wina (i słusznie – kalifornijskie są lepsze!) a „francuskim frytkom” (french fries) zmienili nazwę na „frytki wolności” (freedom fries).
A ze Szkopami groziła wręcz wojna!

W tym klimacie cztery państwa Wspólnoty Europejskiej (Unia powstała dopiero w 2009 – gdy śp.Lech Kaczyński zdradził i podpisał Traktat Lizboński!): Belgia, Francja Luksemburg i Niemcy postanowiły wybudować w Trevuren* (takie bogate miasteczka graniczące z Brukselą – jak Józefów k/Warszawy) siedzibę nowego Paktu wojskowego. Takiego NATO, do którego weszłyby państwa europejskie – bez USA i poza-europejskich członków NATO!
To groziło naprawdę wybuchem wojny. Na szczęście agentura amerykańska (mają w Europie dobrze obsadzone ambasady...) pomysł ten zlikwidowała – wykorzystując pro-amerykańskie państwa: Zjednoczone Królestwo i Rzeczpospolitą Polska.
I oto teraz te same cztery państwa (najbardziej pro-unijne jest najmniejsze: Wielkie Księstwo Luksemburg!!) chcą wrócić do tej idei. Walczy o to zawzięcie p.Gwidon Verheugen – wtedy premier Królestwa Belgii – obecnie CEP (Członek Euro-Parlamentu), jak i ja. Udający liberała – jak p.Włodzimierz Żyrynowski w Moskwie …

Ci ludzie świadomie parli do Brexitu.
Celowo na dwa miesiące przed referendum w UK zwiększyli fale uchodźców i zapowiedzieli, że dadzą wizy wszystkim Turkom – by wystraszyć Brytyjczyków. A ponieważ WCzc.Jaroslaw Kaczyński od kilku lat sam domaga się powołania silnej unijnej armii – to kto się sprzeciwi tym euro-jastrzębiom?
A przecież gdyby taki np. tow.Marcin Schulz, szef Parlamentu Europejskiego, dostał do ręki takie narzędzie, jak nowoczesna armia (dodrukowaliby dużo pieniędzy i by ją uzbroili – spokojnie....) to na początek przyszedłby z bratnią pomocą narodowi węgierskiemu opanowanemu przez kontr-rewolucjonistów p.Wiktora Orbana – a potem – kto wie? Pokonanie reakcjonisty Putina? Rewanż na Ameryce, za te niemieckie kobiety masowo w 1945 roku gwałcone przez czarnoskórych żołdaków z US Army?

„Szczyt” Unii w Bratysławie (Brytyjczyków, choć formalnie nadal są w UE, nie zaproszono!) w zasadzie potwierdził te zamiary. Tyle, że ... bez żadnych konkretów. Najprawdopodobniej więc wszystko znów szczęśliwie rozlezie się po kościach.
Oby!


© Janusz Korwin–Mikke
4 października 2016
źródło publikacji: „Trevuren”
www.korwin-mikke.pl




* Autor mylnie nazywa belgijskie miasteczko Tervuren Trevurenem. Ponieważ jednak błędna nazwa tej miejscowości jest także tytułem felietonu, zdecydowaliśmy się jej nie poprawiać i zamiast tego dołączyć niniejsze wyjaśnienie.
Wszystkie podkreślenia pochodzą od redakcji ITP.

Ilustracja © DeS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2