WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃSTWA: (żadnych antypolskich ścierw GW, TVN, ...)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Diamenty wśród ścierw

      Bardzo piękne było uroczyste pożegnanie „Inki” i „Zagończyka” podczas pogrzebu państwowego w Gdańsku. Prezydent Andrzej Duda także „zachował się jak trzeba” nazywając w swym przemówieniu zdrajców narodu po imieniu – dokładnie tak, jak to określił ksiądz arcybiskup Głódź nawiązujący do przedśmiertnych słów „Inki”. Pan prezydent Andrzej Duda uczynił to jako pierwszy oficjalny przedstawiciel III Rzeczypospolitej, istniejącej już od przecież 27 lat! I chwała mu za to.
Ale to za mało.

      Tak, od czegoś należy zacząć, jednak same słowa to stanowczo za mało. Patriotyczny wydawałoby się PiS już prawie od roku rządzi w Polsce, a truchło Jaruzelskiego i wielu, naprawdę wielu innych zdrajców Polski nadal spoczywają na Powązkach!
Na tych samych Powązkach, na tym samym polskim Panteonie, gdzie pochowano m.in. Zygmunta Szendzielarza, znajduje się przecież grób Jaruzelskiego!
Pan prezydent Duda w swym jakże pięknym przemówieniu podczas uroczystości pogrzebowych „Inki” i „Zagończyka” przypomniał nam, że do 1989 roku Polską rządzili ci sami zdrajcy, którzy ich zamordowali. Nie ośmielił się jednak nazwać po imieniu rządów III RP ostatniego ćwierćwiecza rządami „potomków zdrajców i kukiełek pociąganych za sznurki przez pomiot tychże czerwonych ścierw”. Dlaczego?

        Dlaczego od prawie roku PiS-owski Rząd III RP nie robi nic, aby pozbawić honorów i stopni wojskowych (zdegradować), a następnie usunąć z Wojska Polskiego wszystkich zdrajców? IPN jest przecież w posiadaniu dokumentów jednoznacznie stwierdzających, że np. generał „Ludowego Wojska Polskiego” Jaruzelski był agentem sowieckim przynajmniej od 1943 roku, a więc jeszcze przed utworzeniem nielegalnego komunistycznego rządu PKWN na terytorium Polski!
Podkreślmy to jeszcze raz: Jaruzelski był agentem sowieckim już w 1943 roku. A więc był zdrajcą już w czasie, gdy świat – włącznie z ZSRS! – nadal uznawał Rząd Tymczasowy II RP w Londynie jako jedyny i prawowity rząd Polski. Zgodnie więc z prawem II RP osoby pracujące dla obcego państwa uważane były za zdrajców narodu, a podczas trwającej wówczas wojny jedyną karą dla zdrajców pokroju Jaruzelskiego był przecież wyrok śmierci.
A jednak, jak wszyscy z pewnością pamiętamy, ten sam zdrajca Jaruzelski został pochowany z najwyższymi honorami państwowymi raptem 3 lata temu przez prezydenta Komorowskiego. Nie został zdegradowany i wyrzucony z Wojska Polskiego za zdradę, nigdy nie wytoczono mu procesu, nigdy nie odebrano polskich odznaczeń. Jego córunia nadal twierdzi, a może i nawet wierzy, że ten zdrajca był „patriotą”!
Jednym z pierwszym zarządzeń prezydenta Andrzeja Dudy powinno było być przywrócenie godności prawdziwym Patriotom chowanym m.in. na Powązkach i – jako zwierzchnik Wojska Polskiego – powinien był zdegradować Jaruzelskiego i usunąć tak haniebnego zdrajcę z szeregów Wojska Polskiego. To i pośmiertny proces o zdradę dałyby panu prezydentowi Dudzie podstawy do oficjalnego usunięcia ścierwa Jaruzelskiego z narodowego Panteonu, jakim są Powązki.
Przywróciłoby to także godność samemu Urzędowi Prezydenta RP, tak haniebnie skalanego przez pajacyka Komorowskiego, który dopiero co oficjalnie żegnał największego zdrajcę współczesnej Polski.

        Owszem, trawestując słowa ś.p. Danusi Siedzikówny, pan prezydent Duda „powiedział jak trzeba” podczas gdańskiej uroczystości pogrzebowej Bohaterów – Patriotów. Jednak zawsze patrzmy na czyny, a nie słowa – słowa są ulotne i niewiele znaczą, Komorowski także wypowiadał przecież niezłe mowy napisane przez swych pomocników, ale już  jego czyny były zaprzeczeniem tego, co mówił.
Po czynach ich poznacie,  nie po słowach.
A fakt jest taki, że pomimo prawie roku władzy PiS-u, pięknych słów padło już wiele, ale czynów niestety nadal brak. Ścierwo Jaruzelskiego nadal zasmradza Powązki tak jak zasmradzało za rządów PO, jego rodzina i potomkowie innych podobnych mu zdrajców nadal nie poczuwają się do wstydu za swych przodków, nie mając nawet najmniejszego zamiaru samemu usunąć grób zdrajcy z narodowego panteonu. Czas chyba najwyższy, aby państwo polskie, przywracając godność prawdziwym Bohaterom, jednocześnie odebrało nienależne zdrajcom honory i przywileje!
Jeżeli państwo polskie nie jest w stanie tego uczynić nawet pod rządami PiS, to logicznie oznacza to straszną rzecz: iż w ubiegłorocznych wyborach nastąpiła tylko kolejna fasadowa „zmiana warty" na najwyższych stołkach państwa i nic poza tym, a krajem nadal rządzą z tego samego ukrycia te same ścierwa zdrajców i ich potomkowie, teraz tylko pociągając za inne, nowe sznurki...


© DeS
(Digitale Scriptor)
29 sierpnia 2016
specjalnie dla: Ilustrowany Tygodnik Polski ☞ tiny.cc/itp2

Creative Commons License
Wolne do kopiowania na tej samej licencji: CC-BY-NC-ND
(Creative Commons Licence - By Attribution, No Commercial Use, No Derivatives -
polskie tłumaczenie tutaj)



P.S.
Od kilku lat przed corocznymi świętami Wszystkich Świętych wraz ze znajomymi i przyjaciółmi zachęcamy do akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa, którą nazywamy „Kupą, mości panowie, KUPĄ W ZDRAJCÓW”. Polega ona na pamięci o zdrajcach, którzy zostali pochowani z honorami w czasach okupacji komunistycznej PRL-u oraz w ostatnim ćwierćwieczu tzw. „demokratycznej” Polski. Nie zapominamy o nich w ten szczególny dzień i zawsze przynosimy ze sobą na cmentarze także woreczki z fekaliami, których zawartość starannie rozsmarowujemy na nagrobkach zdrajców, UB-ków i tym podobnych ścierw (w miarę możliwości - zdziwicie się, jak wiele grobów tych szubrawców jest na eksponowanych miejscach i jak wiele z nich do dzisiaj jest objętych opieką państwa!)
Podczas pogrzebu „Inki” i „Zagończyka”, tuż przy drodze konduktu żałobnego, którym szły tysiące żałobników, zauważyliśmy grób pułkownika, który najprawdopodobniej był jednym z UB-ków w pierwszych latach PRL–u. Jako, że został pochowany w Gdańsku, możliwe jest, że nawet osobiście przesłuchiwał lub torturował „Inkę” lub „Zagończyka” w latach swej młodości. I zdrajca ten leży teraz na tym samym cmentarzu, na którym właśnie chowano Patriotów! Pominę jego nazwisko, gdyż bez przeprowadzenia jakiegoś śledztwa nie ma 100% pewności co do tej akurat osoby (może to być tylko przypadkowa zbieżność nazwisk), nie mam jednak absolutnie żadnych wątpliwości, że na tak rozległym gdańskim cmentarzu garnizonowym z pewnością zostało pochowanych i nadal tam leży wielu zdrajców Polski. I na tym samym cmentarzu chowaliśmy teraz ich ofiary!
To nawet nie kpina, to po prostu ogromna zniewaga dla chowanych Bohaterów.
To hańba dokładnie taka sama, jaką byłoby pochowanie szczątków Hitlera w izraelskim ogródku pamięci Yad Vashem!
Przy tak oczywistej inercji państwa polskiego i jego niemożności (czy też niechęci) do usuwania ścierw zdrajców z miejsc uznawanych przez społeczeństwo polskie za miejsca spoczynku wybitnych przedstawicieli narodu uważam, że czas już rozpropagować tę naszą prywatną akcję wśród wszystkich Polaków uważających się za Patriotów i rozszerzyć ją na cały rok (jak to z resztą już czyni kilku znajomych).
Kupka złożona „w hołdzie” zdrajcy na grobie jego ścierwa jest przecież najbardziej dosadnym wyrazem sprzeciwu społeczeństwa wobec miejsca pochówku tychże zdrajców, a ich rodziny i potomkowie z pewnością zrozumieją to także prędzej czy później i sami usuną truchła swych haniebnych przodków z nienależnych im miejsc.
Tak więc „Kupą, mości panowie, KUPĄ W ZDRAJCÓW”!
Oprócz kwiatów i zniczy dla rodzin i Patriotów i Bohaterów na cmentarzach – nie zapominajcie nigdy o złożeniu odpowiedniego „hołdu” także ich katom. Dopóki groby ze ścierwami zdrajców oficjalnie zasmradzają miejsca publiczne, dopóty należy im się „pamięć niehonorowa” od społeczeństwa: pamięć w postaci jedynego godnego ich zdrady „wieńca” z fekaliów i moczu, składanego im przez to samo społeczeństwo, które za życia prześladowali.
DeS





Ilustracja © Sławomir Dynek / twitter.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz