UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I NIEPRZYJAZNA MATOŁOM „NOWOCZESNYM”, Z PLATFORM OSZUSTÓW I KOMITETÓW OBRONY DOSTĘPU DO ŻŁOBU, KOMUNISTOM, „UB–WATELOM RP”, WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYM DEWIANTOM.

Groby Nieznanego Żołnierza

Niewielu rodaków wie, że poza Warszawą istnieje kilka Grobów Nieznanych Żołnierzy. A przecież istnieją też Groby dedykowane polskiemu Nieznanemu Żołnierzowi poza granicami III RP, nie tylko w tak oczywistych krajach, które w większej lub mniejszej części zostały wykrojone z terytoriów zabranych II Rzeczpospolitej, ale nawet w krajach znajdujących się bardzo daleko od Polski, jak Brazylia, Kanada, USA - wszędzie tam, gdzie tylko istnieją skupiska Polonii.
Fot. (CC) Diko83
Oczywiście niechlubnym wyjątkiem najpewniej są Niemcy, ale gdybym jednak był w błędzie, to naprawdę bardzo proszę o informacje gdzież to w Republice Federalnej nasi niemieccy "przyjaciele" zezwolili na zaistnienie takowego Grobu? (przypominam jednocześnie, że Schlesien czy Stettin nie liczą się, gdyż są to - przynajmniej w świetle prawa międzynarodowego - "terytoria obecnie pod zarządem polskim", jak to do dzisiaj przedstawiają wszystkie oficjalne mapy Niemiec wydawane przez rządy Bundesrepubliki).
Przy okazji tak uroczyście obchodzonego w Polsce dnia Wszystkich Świętych opisuję tylko Groby na terytorium obecnej III Rzeczpospolitej - chcąc równocześnie przypomnieć rodakom wyruszającym na groby swych bliskich, aby nie zapomnieli i choć na chwilę zatrzymali się też przed którymś z Grobów Nieznanego Żołnierza, jeśli to możliwe. Niezależnie od wyznania lub jego braku, każdy może (i powinien) złożyć hołd i oddać Im szacunek chociaż raz w roku.

Naprawdę niewielu Polaków zdaje sobie dzisiaj sprawę z tego, że bez Nich z pewnością nie obchodziliby dnia Wszystkich Świętych, a przynajmniej nie w takiej postaci, jaką znają - gdyż bez Nich nie istniałaby już Polska. W najlepszym przypadku istniałaby dzisiaj jako jeden z luterańsko-muzułmańsko-agnostycznych Landów niemieckich i "świętowalibyśmy" Totensonntag (Niedziela Zmarłych) w ostatnią niedzielę Adwentu, albo jakieś wiedźmy i inne złe moce w dniu 31 października (czyli tzw. Halloween). Ewentualnie obchodzilibyśmy Radonicę w drugi wtorek po Wielkanocy, jak to odbywa się według rosyjskich obrządków prawosławnych.
Pamiętaj o tym rodaku: bez Ich Ofiary z pewnością nie wyruszałbyś dzisiaj odwiedzać grobów swoich bliskich.
Bez Nich na pewno nie obchodzilibyśmy Wszystkich Świętych w dniu i w sposób zgodny z naszą polską tradycją, wywodzącą się z dominującej w Polsce od ponad tysiąca lat religii chrześcijaństwa rzymsko-katolickiego. Smutne jest, że wielu nawet inteligentnych i wykształconych ludzi, tak ochoczo nazywa dzisiaj nasze powstania "zbytecznymi rozlewami krwi", zapominając o tak oczywistym fakcie, że bez Nich i Ich Ofiar najpewniej nawet nie pisaliby dzisiaj po polsku...


Grób Nieznanego Żołnierza

Łódź

Fot. (CC) Arewicz
Pierwszy tego rodzaju pomnik w Polsce, odsłonięty został 22 marca 1925 roku. Zaprojektowany był przez Stanisława Ostrowskiego, który w tym samym czasie pracował też nad Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. W dniu zakończenia roku szkolnego, 20 czerwca 1925 roku, na pomniku-płycie zapalono "wieczny" znicz, ufundowany przez uczniów łódzkich szkół. Półokrągły, odlany z brązu element wykonano w formie starożytnej urny pochówkowej. Naczynie stało na orlich łapach, w centrum pomnika, które w górnej części przechodziły w głowy orłów. Pośrodku, na froncie urny, umieszczono płaskorzeźbę Krzyża Virtuti Militari, a z tyłu napis NIEZNANEMU ŻOŁNIERZOWI. 2 listopada 1925 pomnikowi przybył kolejny element uzupełniający projekt Ostrowskiego, ufundowany przez fabrykancki Związek Przemysłu Włókienniczego w Państwie Polskim: brązowy wieniec laurowo–dębowy z szarfami i liśćmi palmowymi. Na szarfie przeplatającej wieniec znalazł się napis „W hołdzie”.
W prawdopodobnie umyślnie wybranym dniu 21 rocznicy odzyskania niepodległości - 11 listopada 1939 roku - Niemcy zniszczyli wszystkie polskie pomniki w Łodzi, w tym pomnik Nieznanego Żołnierza.
Pomnik odbudowano i ponownie odsłonięto już w rok po zakończeniu II wojny światowej, 1 listopada 1946. Nowy pomnik nawiązuje do przedwojennego projektu, ale zmieniono nieco jego położenie. Jest też wyższy od pierwotnego, przeniesiono też zmodyfikowany znicz oraz brązowy wieniec, który teraz znalazł się na lewym narożniku. Zmianie uległ również napis na płycie, który teraz brzmi: GRÓB NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA.
Pomimo, że z nazwy pomnik ten jest "Grobem", w rzeczywistości jest to cenotaf [co to jest cenotaf?]. Dlatego od 2005 roku znany łódzki działacz opozycji niepodległościowej po II wojnie światowej - Andrzej Ostoja-Owsiany - głosi ideę przekształcenia pomnika w rzeczywisty grób nieznanego żołnierza poprzez złożenie w nim szczątków NN żołnierza z łódzkiego 28 pułku piechoty "Strzelców Kaniowskich", poległego w trakcie walk pod Radzyminem, podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Do tej pory jednak projekt ten nie został zrealizowany.


Grób Nieznanego Żołnierza

Kraków

Fot. (CC) Iwona Grabska
W 1925 roku z inicjatywą ufundowania pomnika wystąpiła redakcja "Gońca Krakowskiego" i rozpoczęła akcję zbierania funduszy na ten cel. Pomysłu jednak nie zrealizowano, ponieważ w nocy z 13 na 14 czerwca 1925 pod Pomnik Grunwaldzki podjechała platforma z której wyładowano gotową płytę pomnika z napisem: "Nieznanemu żołnierzowi polskiemu poległemu za Ojczyznę 1914-1920". Fundator pozostał anonimowy, powszechnie podejrzewano jednak, że jest nim Marian Dąbrowski, właściciel i wydawca innej krakowskiej gazety, "Ilustrowanego Kuriera Codziennego".
Pomnik był miejscem manifestacji patriotycznych aż do listopada 1939 roku, gdy został wysadzony w powietrze (wraz z Pomnikiem Grunwaldzkim) przez Niemców.
W 1976 roku powstał obecny pomnik zaprojektowany przez prof. Wiktora Zina i wykonany z czarnego marmuru. W jego piwniczce pochowano urnę z ziemią z pól bitewnych na których walczyli Polacy w czasie II wojny światowej, która stała tam od lat 1960-ch. Pomnik zdobi metalowy znicz zasilany gazem, w swym kształcie obrazujący przedwojenną płytę pomnika wysadzoną przez Niemców. Na nim wyryte zostały miejsca bitew żołnierzy polskich: Warszawa, Kutno, Westerplatte, Kock, Tobruk, Monte Cassino, Berlin, Studzianki, Lenino, Kołobrzeg, Odra, Nysa.



Grób Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego

Bydgoszcz

Podczas Powstania Wielkopolskiego ciężko ranny Polak dostał się do niewoli niemieckiej i w czerwcu 1919 roku zmarł w szpitalu wojskowym w Bydgoszczy, nie odzyskawszy przytomności. Ponieważ nie posiadał przy sobie dokumentów, został pochowany jako NN na bydgoskim cmentarzu Nowofarnym. Już po zwycięstwie powstania i odzyskaniu niepodległości przez Bydgoszcz, 7 sierpnia 1925 roku, jego szczątki zostały ekshumowane i złożone do nowego, murowanego grobu Grobu Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego przy ulicy Bernardyńskiej. W uroczystości uczestniczyli licznie zebrani mieszkańcy miasta, wojewoda, prezydent miasta, generałowie Wojska Polskiego i inni wysocy urzędnicy państwowi, a także pułkownik Armii USA Miller, który był prezesem Światowego związku byłych żołnierzy narodów sprzymierzonych. Aż do 1939 roku przy Grobie bardzo często obchodzono uroczystości i rocznice.
Po ponownym zajęciu Bydgoszczy przez Niemców w 1939 roku Grób został natychmiast zniszczony, a wydobyta trumna ze szczątkami Nieznanego Powstańca została przez Niemców barbarzyńsko rozwalona na kawałki kilofem i łopatami. Robotnikom polecono "mogiłę zasypać i posiać trawę, aby nie pozostał po niej żaden ślad".
Po II wojnie światowej w tym samym miejscu zbudowany został nowy, bardzo skromny Grób - aczkolwiek z zawsze płonącym zniczem gazowym. Bydgoscy kombatanci przez lata dopominali się bardziej uroczystego monumentu. Po 40 latach, już u schyłku PRL-u, komunistyczne władze w końcu wysłuchały ich próśb i 29 grudnia 1986 roku, w 68 rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego, uroczyście odsłonięto pomnik-nagrobek odlany z brązu w miejscowej fabryce "Spomasz" według projektu bydgoskiego artysty rzeźbiarza, Aleksandra Dętkosia.
W 2003 roku, z inicjatywy Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego, do nagrobka-pomnika i znicza dodano jeszcze pamiątkowy obelisk.


Grób Nieznanego Żołnierza

Warszawa

Grób Nieznanego Żołnierza w  Warszawie, 2011
Fot. (CC) Piotr Frydecki
Odsłonięty został 2 listopada 1925, pod kolumnami nieistniejącego już Pałacu Saskiego (umyślnie zniszczonego przez Niemców podczas II wojny światowej; obecny Grób odrestaurowano w 1946 pod odbudowanymi resztkami trzech kolumn pozostałych z kolumnady pałacu).
Grób Nieznanego Żołnierza po odsłonięciu był miejscem wizyt tysięcy warszawiaków. Doszło nawet do tego, że 4 listopada 1925 musiała interweniować policja, gdyż napierający tłum uszkodził łańcuchy okalające pomnik, a przy pomniku musiano ustawić policyjny kordon, który regulował ruch odwiedzających (nie było przy nim wtedy całodobowych wart honorowych).
W czasie niemieckiej okupacji Grób Nieznanego Żołnierza był miejscem szczególnie ważnym i czczonym przez Polaków. Przechodzący przed grobem zwyczajowo oddawali mu cześć poprzez prosty gest uchylenia czapki. Często z narażeniem życia, dla podtrzymania ducha narodowego składano na płycie grobu zabronione przez Niemców kwiaty i znicze. 15 sierpnia 1940, pomimo tego, iż koło Grobu Nieznanego Żołnierza często krążyły niemieckie patrole, złożono tam z okazji święta Wojska Polskiego i Cudu nad Wisłą wieniec z szarfą: "Nieznanemu Żołnierzowi - Rząd R.P."


Grób Nieznanego Żołnierza Września 1939

Samsonów

Fot. (CC) Diko83
Niewielu ludzi słyszało o wsi Samsonów, stąd taka mała uwaga: z pewnością każdy Polak słyszał o najstarszym drzewie w Polsce, sławnym dębie "Bartku". Otóż dąb ten znajduje się w tej samej miejscowości - Samsonowie pod Kielcami, województwo świętokrzyskie, powiat Zagańsk. Jeśli więc kiedykolwiek wybierzecie się zobaczyć "Bartka", nie zapomnijcie też odwiedzić i złożyć hołd na Grobie Nieznanego Żołnierza Września 1939.

Wojska niemieckie dotarły do wsi Samsonów 6 września 1939 roku. Tam właśnie bronił się 8 Pułk Piechoty Legionów. Batalion tegoż pułku miał za zadanie zamknięcie przed najeźdźcą drogi Samsonów-Skarżysko-Kamienna. Po zaciekłej, całodobowej walce opór polskich żołnierzy został przełamany. Na sam koniec bitwy o Samsonów, osłaniając odwrót swoich towarzyszy, poległ wówczas student Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i zarazem żołnierz Wojska Polskiego, kapral Karol Wilhelm Honigsman.
W 1979 roku okoliczna ludność postanowiła uporządkować samotny, przydrożny grób kaprala Honigsmana, a zarazem upamiętnić go poprzez dedykowanie jego grobu w hołdzie wszystkim żołnierzom polskim poległym w obronie Polski we wrześniu 1939. Dziś miejsce to upamiętnione jest okolicznościowym krzyżem i tablicą, której zbliżenie znajduje się na samym początku tego artykułu powyżej.
Opis lokalizacji tego Grobu zamieszczony na Wikipedii podany został chyba przez jakieś dziecko albo totalnego nieuka z absolutnym brakiem wyobraźni:
"po prawej stronie ruin hutniczych, nieopodal ogrodzenia przy wieży gichtociągowej, około 40 m od szosy" (sic!)
więc TUTAJ podaję przybliżone koordynaty GPS i zarazem link do mapy Google.


A na koniec...

...chciałbym przypomnieć wszystkim Polakom nadal używającym zwrotu "Święto Zmarłych", że jest to nazwa nieistniejącego od 25 lat komunistycznego święta. Wzięło się stąd, że władze komunistycznych okupantów Polski były po prostu bezradne wobec niektórych tradycji społeczeństwa polskiego. Nie mogąc pozbyć się religii i większości religijnych świąt z kalendarza, komuniści przynajmniej próbowali "odebrać" je kościołowi i uczynić z nich święta świeckie. Oczywiście gdyby mogli, to zabroniliby obchodzenia dnia Wszystkich Świętych i zorganizowaliby swoje "Święto Zmarłych" w jakiś zupełnie inny dzień, tak jak to zrobili np. z dniem Wojska Polskiego czy świętem "Odrodzenia". Wiedzieli jednak dobrze, że podobnie jak Świąt Bożego Narodzenia czy Świąt Wielkanocnych, nie są w stanie ani zabronić, ani przesunąć dnia Wszystkich Świętych. Stąd też wymyślili i uchwalili "Święto Zmarłych" przypadające corocznie także na 1 listopada, w tym samym dniu, co Wszystkich Świętych - właśnie po to, aby "władza ludowa" nie musiała walczyć ze swym "ludem", upierdliwie obchodzącym jakieś zacofane, kontrrewolucyjne święta. Musieliby przecież aresztować lub przynajmniej pałować co roku jakieś 75-80% ludności kraju, włącznie z własnymi "towarzyszami", których wielu nadal skrycie poddawało się zacofanym obrzędom religijnym... Było to niewykonalne, prościej było więc przywłaszczyć sobie takie święto jako własne, co też uczynili.

Jednak w ćwierć wieku od (przynajmniej oficjalnego) upadku komunizmu w Polsce, używanie zwrotów i haseł wywodzących się z komunistycznej propagandy - jak np. "radziecki" zamiast "sowiecki", "NRF" zamiast "RFN", "wyzwolenie" zamiast "okupacji" (odnośnie Armii Czerwonej), czy też właśnie "Święto Zmarłych" zamiast "Wszystkich Świętych", że wspomnę tylko te najbardziej zatwardziale zakorzenione w mowie polskiej chore wymysły nowomowy komunistycznego raka - świadczy tylko o tym, że propagandowe pranie mózgu, jakiemu osoba nadal używająca takiej terminologii została poddana w przeszłości, było głębokie i - niestety - przynajmniej częściowo skuteczne...


© DeS
(Digitale Scriptor)
Pierwotnie opublikowano 1 września 2013 („Nieznany Grób Nieznanego Żołnierza”)
artykuł poszerzony przez Autora i opublikowany w obecnej wersji 1 listopada 2013




POWYŻSZY ARTYKUŁ ZOSTAŁ PRZYWRÓCONY Z KOPII ZAPASOWYCH, Z TEGO POWODU FORMATOWANIE ARTYKUŁU LUB ILUSTRACJI MOŻE NIE PASOWAĆ DO FORMATU TEGO BLOGU. NIEKTÓRE ILUSTRACJE MOGĄ BYĆ OBECNIE NIEDOSTĘPNE.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2