Wstęp. Ile mam wzrostu?
Mierzenie wzrostu jest proste. Człowiek staje przy ścianie, z piętami na podłodze, wyciąga się jak może – a płaska deska prostopadła do ściany pozwala zmierzyć wzrost z ogromną dokładnością. Ale...
Właśnie: jest pewne „ale”. Wieczorem człowiek jest o jakieś 2 cm niższy niż rano – a niektórzy maratończycy po biegu mają o 12 cm mniej!! I to nawet widać na mecie – wielu robi wrażenie pokurczów.
Wiec: ile mam wzrostu: tyle, co rano – czy tyle, co wieczorem?
Podobnie z wagą. Jeśli zjem śniadanie nie odwiedziwszy rano toalety – to mogę ważyć i 2 kilogramy więcej. Wiedzą o tym doskonale bokserzy, wykłócający się, czy waga ma być tuż przed walką – czy np. poprzedniego dnia?
Pole powierzchni mogę zmierzyć z dowolną dokładnością. Zapełniając ją malejącymi np. kwadracikami.



