Nie rozumiem jak można było w taki sposób potraktować to śledztwo. Osoby odpowiedzialne za to, powinny ponieść odpowiedzialność karną — mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Małgorzata Wassermann, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
wPolityce.pl: Kilka dni po katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku szwedzki Instytut Obrony Radiołączności (FRA) poinformował Agencję Wywiadu, że udało im się zarejestrować całą rozmowę załogi Tu-154M z wieżą kontroli lotów na lotnisku w Smoleńsku. Polskie służby nie były zainteresowane tym materiałem dowodowym. Jak Pani ocenia zachowanie Agencji Wywiadu?
Małgorzata Wassermann: Oceniam to dwojako. Z jednej strony cieszę się, że potwierdzają się informacje o materiale dowodowym, z którego będzie można skorzystać podczas wyjaśniania tego, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku.