
Młodych adeptów X muzy uczy się już na początku, że w filmie nie można mówić wprost. W ten sposób unika się banału. W ogóle najlepiej nie używać zbyt wielu słów, a pokazywać, pokazywać i jeszcze raz pokazywać. I odróżniać opowieść od publicystyki. Film fabularny to opowieść, zbyt dużo encyklopedycznych informacji go zabija. Niestety wszystkie wyżej wymienione błędy – te, na które uczula się i młodych scenarzystów, i reżyserów –popełnił w swoim ostatnim filmie „Powidoki” Andrzej Wajda.
Malarz nowoczesny
Szkoda, bo główny bohater filmu, Władysław Strzemiński, to intrygująca postać.
